Bp Vasco chce głębokich zmian na Synodzie - zdjęcie
07.10.15, 20:12

Bp Vasco chce głębokich zmian na Synodzie

12

Po pierwszych dniach synodu coraz wyraźniej zarysowują się różnice między ojcami synodalnymi. Nie ma otwartej wymiany zdań, ale widać, że poszczególne wystąpienia nawiązują do siebie – zauważa bp Jean-Paul Vesco, misyjny biskup w Algierii, były prowincjał dominikanów we Francji. Na synodzie należy on do biskupów, którzy oczekują głębokich zmian w postawie Kościoła względem rodziny, dostosowania jego duszpasterstwa do poważnych przeobrażeń socjologicznych. Gdyby Kościół nie potrzebował takich zmian, synod byłby zbyteczny. Papież mógłby podjąć decyzję bez synodu, tak jak to uczynił w wypadku ekologii – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego francuski hierarcha.

Bp Vasco deklaruje, że nie chce zmienić katolickiego nauczania o małżeństwie. Dokonuje on jednak daleko idącej reinterpretacji. Pojęcie nierozerwalności rozciąga bowiem na wszystkie związki i na wszelką prawdziwą miłość.

„Nie chodzi tu o zmianę doktryny o nierozerwalności małżeństwa – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Vesco. – Wręcz przeciwnie. Jest dla nas jasne, że nawet małżeństwo naturalne, zawarte przed urzędnikiem stanu cywilnego, jest nierozerwalne. Pytamy się jednak, jaka jest natura związku zawartego po rozbiciu pierwszego małżeństwa, kiedy w człowieku nie gaśnie pragnienie bycia mężem, żoną, matką czy ojcem. Jeśli po rozwodzie zostanie zawarty kolejny stabilny związek, jeśli narodzą się w nim dzieci, czy Kościół może twierdzić, że ten związek nie jest definitywny, że można się rozstać, żyć jak brat i siostra, co de facto oznacza separację. A może trzeba raczej uznać, że mamy tu do czynienia z drugim związkiem naturalnym, który również jest nierozerwalny, którego człowiek nie może rozdzielać. Nierozerwalność należy bowiem do istoty ludzkiej miłości”.

bjad/Radio Watykańskie

Komentarze (12):

anonim2015.10.7 20:19
Bełkot. Aż przykro, że to biskup mówi.
anonim2015.10.7 20:22
Czy chodzi o to, że można pozostawać w wielu związkach "naturalnych" i każdy z nich jest "nierozerwalny"? Jakby wielożeństwo "nierozerwalne", związane z rzeczywistym/"naturalnym" złączeniem się czyimś z wieloma "partnerami"? Bardzo ciekawy pomysł i jakoś zbliżający katolików do wyznawców islamu...
anonim2015.10.7 20:31
Ciekawe ilu parafian ma bp Jean-Paul Vesco w Algierii, wiadomo przecież, że to jest kraj muzułmański w niemal 100%. Być może ten hierarcha jest już muzułmaninem, wówczas byłoby zrozumiałe jego stanowisko odnośnie "natury związku zawartego po rozbiciu pierwszego małżeństwa" oraz o zawieraniu "kolejnego stabilnego związku" :)
anonim2015.10.7 20:34
"Jest dla nas jasne, że nawet małżeństwo naturalne, zawarte przed urzędnikiem stanu cywilnego, jest nierozerwalne." Bzdura kompletna, przed Bogiem liczy się Sakrament małżeństwa a nie jakiś paśstwowa ceremonia.Takim tokiem mogło by się powiedzieć że na zgniłym zachodzie pederastyczne "małżeństa" też są prawomocne w oczach magisterium KK.A nie są. Są małpowaniem sakramentu, godne potępienia;Politycy i sędzia pozwalający na takie zrównania z prawdziwym małżeństwem doznają smaku ognia piekielnego.
anonim2015.10.7 21:00
Gdybym się ciumkał z prostytutką w wolnym związku i miałbym z nią dzieci to dalej bym był w stanie grzechu. Gdybym z nią zerwał i ożenił bym się z jakąś moralną kobietą to też byłbym w grzechu, bo mocno zraniłem prostytutkę i swoje dzieci. Zwłaszcza, że będzie to zranienie na całe życie. W obu wypadkach nie mógłbym przyjmować Komunii Św.
anonim2015.10.7 21:13
Czytając słowa bp Vasco trudno się oprzeć wrażeniu, że nie wie co mówi. W jaki sposób małżeństwo zawarte w urzędzie miałoby być nierozerwalne? "Co Bóg złączył" powinniśmy rozumieć jako "co Bóg sakramentalnie złączył". Gdzie w urzędzie jest miejsce na sakrament? Co to za biskup?
anonim2015.10.7 21:56
No, cóż, humanistom absurd nigdy nie przeszkadzał. Zwłaszcza, jeśli wiązały się z tym pieniądze albo d**a. Wystarczy spojrzeć na nasze prawo, to zwyczajne, cywilne, podatkowe, administracyjne, czy wręcz karne. Zdecydowana większość prawników to humaniści, a autorzy takich praw - to wręcz - tumaniści (bo obraziłbym takich wielkich ludzi - humanistów, jak np. św. Tomasz z Akwinu). Niestety, większośc biskupów to też humaniści. Potrafią bełkotać tak, że wszyscy filozofowie z Arystotelesem i Sokratesem w grobach się przewracają (podłączyć prądnice i mamy prąd za darmo - z czystego absurdu). Po biskupie spodziewałbym się, że w jednej, krótkiej wypowiedzi najwyżej raz sobie sam zaprzeczy...
anonim2015.10.8 0:11
Zaiste słowa szatana!
anonim2015.10.8 1:36
Rozwody Teza Dwoje kandydatów źle przygotowanych do sakramentu małżeństwa nie zawiera ważnie małżeńskiego związku.
anonim2015.10.8 1:36
http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?t=15391
anonim2015.10.8 3:43
@Pokręć ... podoba mi się rozróżnienie między "humanistami" a "tumanistami". Choć sam jestem zwolennikiem teorii Kanta że tyle jest w jakimkolwiek poznaniu prawdy ile jest w nim matematyki . I lewactwo otworzy paszcze ... bo matematyka jest poza jakimkolwiek "chu*manistycznym" zasięgiem
anonim2015.10.8 3:53
Promuje następne zboczenie- poligamię.