Birgfellner nagrywał, ale... nic nie pamięta! - zdjęcie
14.02.19, 08:30Zdj. screen TVN24

Birgfellner nagrywał, ale... nic nie pamięta!

9

Mecenas Roman Giertych, który wspólnie z innym adwokatem, Jackiem Dubois, reprezentuje Geralda Birgfellnera- austriackiego biznesmena, który nagrywał prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego napisał wczoraj na Twitterze, że zeznania jego klienta są wstrząsające. 

Dziś wydaje się, że Giertych ma rację. Wstrząsające jest to, że Birgfellner... Nic nie pamięta. Jak podała nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa, Austriak przyznał podczas wczorajszego przesłuchania, że nagrywał prezesa PiS, jednak... nie pamięta żadnych szczegółów: ani kiedy nagrywał, ani na jakim sprzęcie, ale również- gdzie znajdują się oryginały nagrań. 

"Stwierdził też, że nie wie ile nagrał, i co"- informują źródła PAP. "Osoba zbliżona do postępowania" relacjonuje, że Birgfellner "pomija istotne fakty, które pozwoliłyby zweryfikować wiarygodność jego zeznań". A kluczowa w tej sprawie jest wiarygodność samych nagrań, którą określić można na podstawie oryginałów. Jest jednak pewien problem- nie dostarczono ich do prokuratury. 

Prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej odmawiał komentowania informacji z postępowania, niemniej jednak podkreślił, że austriacki biznesmen dostarczył nośnik z nagraniami do prokuratury dopiero podczas drugiego przesłuchania. Co więcej, były to kopie. 

Drugi pełnomocnik austriackiego przedsiębiorcy, Jacek Dubois przekonywał w rozmowie z PAP, że Birgfellnera nikt nie zobowiązywał do przedstawienia oryginału. 

"Zrobił to, o co został poproszony"- podkreślił adwokat. Pytany, czy jego klient zasłania się niepamięcią, Dubois odpowiedział, że nic mu nie wiadomo, aby Birgfellner zasłaniał się, gdyż "przekazuje całą wiedzę, jaką posiada". 

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze (9):

Grizzly2019.02.14 15:40
Ponieważ Bigfeler mówi to co mówi to widzę to tak: nagrania będą wypływać i nie będzie temu końca! Nie wie, nie słyszał, nie pamięta - to zapowiedź przyszłych manipulacji!
west2019.02.14 13:24
Pokażcie mi takiego biznesmena, który nie pamięta szczegółów swoich interesów idących w miliony. Z krótka pamięcią daleko by nie pociągnął. Ciekawe, czy przed swoim rodzimym sądem również miałby taka sklerozę w innych sprawach ?
rdaneel2019.02.14 15:26
"który nie pamięta szczegółów swoich interesów" A on nie pamięta szczegółów? Jak to tu stoi?: "nie pamięta żadnych szczegółów: ani kiedy nagrywał, ani na jakim sprzęcie, ale również- gdzie znajdują się oryginały nagrań." Kto to jest "Osoba zbliżona do postępowania" Kto to ostatnio narzekał na "insynuacje"?
Piotr Nowak2019.02.14 11:49
A od kiedy to można ujawniać treści przesłuchania w trakcie postępowania? No i oczywiście ze dostarczył kopie. Przecież gdyby dał im oryginały to idę o zakład że zaraz by się gdzieś "zgubiły" Frondo koreańska szczujnio.Nie manipuluj
Skorpion2019.02.14 10:11
W trakcie trwania komisji Amber Gold nikt nic nie pamiętał i nie wiedział. W komisji prywatyzacji w Warszawie też nie. W komisji Vatowskiej pamięć zawodzi prawie każdego. Teraz ten Geralda Birgfellnera też bez pamięci. To jakaś choroba. Tylko o swojej forsie to pamiętają. Epidemia demencji zapanowała wśród ludzi polityki i biznesu.
michu2019.02.14 9:14
Jeśli ogląda telewizję. Zna polskie standardy. Wie co zapewnia bezkarność. Brak pamięci. Proste..
Cipak2019.02.14 9:05
Oszukują szubrawcy!! - panie ale to nasi! A to inna sprawa - będziemy do bronić.
inżynier z praktyką2019.02.14 9:03
No tak nie pamięta bo on tego nie robił to robili w porozumieniu jego mecenasi . Czyli został wrobiony w rozgrywki polityczne .Polskie piekiełko !
circ2019.02.18 17:24
Zawsze inwestor albo architekt nagrywa rozmowy na wypadek gdyby nastąpiła umowa ustna a klient się wyparł. Ponadto w rozmowach padają wytyczne projektowe ktore trudno spamiętać.