Arabowie chcieli kupić kałasznikowy w Gdyni. Mieli pecha... - zdjęcie
16.03.16, 13:35

Arabowie chcieli kupić kałasznikowy w Gdyni. Mieli pecha...

2

- Dwóch Arabów mieszkających w Holandii chciało kupić kałasznikowy i pistolety w Gdyni. Mieli pecha, bo trafili na żołnierza w czynnej służbie oraz byłego komandosa, organizującego obecnie szkolenia antyterrorystyczne, który prowadzi sklep z bronią w Gdyni. Za warte 5 tys. zł karabiny oferowali 10 tys. dolarów. Zostali zatrzymani przez policyjnych antyterrorystów. - informuje portal trojmiasto.pl

Mężczyźni usłyszeli zarzuty za próbę zakupu broni, natomiast policjanci sprawdzili samochód zatrzymanych. 
 
Do zdarzenia doszło w poniedziałek.

- Powiedzieli, że chcą kupić kałasznikowy i glocki [popularne i niezawodne pistolety - red.]. Nie mieli jednak pozwolenia na broń, więc nie mogliśmy im ich sprzedać. Wtedy zaproponowali, że zapłacą 5 tys. dolarów za sztukę, choć normalnie taki karabin kosztuje u nas 2,5 tys. zł - mówi Cezariusz Stolarczyk ze sklepu strzeleckiego w Gdyni.
 
Pech chciał, że Arabowie trafili na byłego komandosa, który organizuje szkolenia antyterrostyczne. Wraz z komandosem był także Krzysztof Kwaśnik, który jest czynnym żołnierzem i weteranem kilkunastu misji w Afganistanie. Powiadomili więc odpowiednie służby, a jednocześnie z ukrycia sfilmowali mężczyzn i ich samochód. 

ABW, ani policja nie udziela żadnych informacji.

- Byłem wielokrotnie na Bliskim Wschodzie i nie mam wątpliwości, że stamtąd pochodzili. Mieli też doświadczenie w zakresie obsługi broni i znali się na niej. To od razu wzbudziło moją czujność, jeszcze zanim okazało się, że nie mają pozwolenia na broń - podkreśla Cezariusz Stolarczyk.

kz/trojmiasto.pl

Komentarze (2):

anonim2016.03.16 19:28
Brawo dla sprzedawcy za obywatelską postawę! Chociaż trzeba przyznać, że ci arabowie to albo kompletni amatorzy, albo pomylili Polskę z Ukrainą... PS: A kiedy w Polsce zdrowy psychicznie i niekarany obywatel będzie mógł kupić broń? Aktualnie to nie jakiś wymysł tylko konieczność. Niemcy mają 30 sztuk broni na 100 osób, Czesi 15/100, u Rosjan też było powyżej 10 sztuk a w ubiegłym roku Putin zliberalizował dostęp do broni i teraz w zasadzie to nie ma statystyk, ale na pewno jest tej broni więcej niż 10 sztuk na 100 obywatel. W Polsce statystyki z 2015 roku mówią, że broni palnej w rękach obywateli jest tylko 1.01 sztuki na 100 osób. Przy czym spora część jest w rękach tzw. ludzi z układu PO-ZSL i byłych SBeków ... Obywatelski projekt ustawy o Broni i Amunicji jest dostępny w internecie, jedną z wersji mają też niektórzy posłowie PiS i Kukiz'15. Ustawa NIE wprowadza powszechnego dostępu, wprowadza REGLAMENTACJĘ dostępu do broni dla osób ZDROWYCH psychicznie i NIEKARANYCH, znosi pewny monopol PZSS czy uprzywilejowanie dawnych kolesi z PO-ZSL oraz SB... Niestety w obecnej kadencji chyba się nie doczekamy zmian na polu dostepu do broni, dalej funkcjonują rosyjscy agenci wpływu którzy wmawiają, że Polacy nie mają tradycji i są zbyt zdebilałym narodem aby mogli mieć bron...
anonim2016.03.17 15:27
Chcieli kupić za 2,5 tys. PLN broń, którą mogli od Chińczyków w Somalii kupić w za max. 400 USD? No bez takich ...