Andrzej Talaga dla Frondy: Jeśli Iran uderzy, odpowiedź USA będzie miażdżąca - zdjęcie
07.01.20, 11:15Screenshot Youtube - Telewizja Republika / Fot. GPA Photo Archive via Flickr, CC 0

Andrzej Talaga dla Frondy: Jeśli Iran uderzy, odpowiedź USA będzie miażdżąca

26

Damian Świerczewski, Fronda.pl: Stany Zjednoczone w ataku dronowym zgładziły ważnego dowódcę irańskich wojsk specjalnych, generała Kasema Sulejmaniego. Dlaczego właśnie on był celem USA?

Andrzej Talaga: Od pewnego czasu administracja prezydenta Donalda Trumpa oskarża Iran o to, że ten swoje interesy polityczne realizuje poprzez wspieranie różnego rodzaju szyickich, ale i sunnickich bojówek oraz organizacji na całym Bliskim Wschodzie. Chodzi tu przede wszystkim o Irak, Liban czy Jemen. Stany Zjednoczone twierdzą, że to destabilizuje Bliski Wschód i było jednym z powodów zerwania porozumienia nuklearnego z Iranem. Generał Sulejmani był natomiast swego rodzaju duchem sprawczym zaangażowania irańskiego we wspomnianych krajach. Był organizatorem milicji szyickich w Iraku, słynnych Sił Mobilizacji Ludowej. Sulejmani stał w zasadzie za wszystkimi działaniami, które Amerykanom bardzo nie pasowały. Cały paradoks polega jednak na tym, że w Iraku irański generał oraz wspomniane już, szyickie Siły Mobilizacji Ludowej, były jednym z głównych czynników, które doprowadziły do klęski Państwa Islamskiego. Amerykanie zabili zatem swojego taktycznego sojusznika. Stąd całe to zamieszanie.

Dlaczego właśnie te interesy zwyciężyły i USA postanowiły zaatakować?

Tego nie będziemy wiedzieć na pewno, musielibyśmy zapytać o tę kwestię samego Donalda Trumpa. Wydaje mi się jednak, że chodzi o eskalację sytuacji na Bliskim Wschodzie w ostatnim czasie. Dla Amerykanów śmierć czy zagrożenie życia ich żołnierzy jest po prostu powodem do karania tych, którzy się tego dopuszczają. Dlatego najpierw ukarano obozy treningowe szyickich milicji, z kolei prawdopodobnie po ataku na amerykańską ambasadę postanowiono zlikwidować dwóch dowódców (poza Sulejmanim zginął także główny dowódca wspomnianych milicji) odpowiedzialnych za ostatnie działania. Chyba właśnie to było tutaj decydujące jeśli chodzi o decyzję Amerykanów: skoro wy atakujecie ambasadę, to my zabijamy waszych przywódców. Wszystko jednak wskazuje na to, że było to przeskalowane, że decyzja była zbyt radykalna wobec czynu szyickich milicji. Nie wiemy, kto podjął decyzję o ataku, czy zapadła ona na wyższym, czy na niższym szczeblu. Sam atak na ambasadę zresztą też był eskalacją, to była odpowiedź na bombardowania Amerykanów. Podsumowując – wygląda na to, że mieliśmy po prostu do czynienia z ukaraniem za zaatakowanie USA. Takie rzeczy Ameryka traktuje bardzo poważnie i bardzo surowo, bez oglądania się na bieżącą politykę. Ta bowiem nakazywałaby jednak oszczędzenie obu dowódców. Tymczasem zdecydowała polityka karania za uderzenie w USA i dlatego doszło do egzekucji.

Iran zapowiada, że na ataki odpowie. To realna groźba, czy jednak nie zdecyduje się na eskalację konfliktu? Jakiej odpowiedzi można się ewentualnie spodziewać?

Gdyby nie było odpowiedzi, Iran straciłby bardzo mocno politycznie na Bliskim Wschodzie. Byłoby to pokazanie, że boi się Stanów Zjednoczonych, a Amerykanie mogą wpływać na politykę Iranu zabijając jego czołowych dowódców wojskowych. Musimy bowiem pamiętać, że generał Sulejmani nie był w żadnym wypadku czołowym dowódcą politycznym. Był dowódcą wojskowym, zresztą bardzo zdolnym. Odpowiedzi Iranu możemy się wobec tego zdecydowanie spodziewać. Nie sądzę jednak, że dojdzie do wojny na pełną skalę, do inwazji lądowej. Coś takiego nie będzie miało miejsca. Myślę, że może dojść do wymiany ciosów rakietowych, dronowych czy lotniczych. Co ciekawe, Iran rzeczywiście ma zdolności do uderzenia w obiekty amerykańskie, których w tym regionie jest całkiem sporo. Tuż przy Iranie, w Zatoce Perskiej, znajduje się aż siedem baz lotniczych, a także bazy lądowe USA, w które można uderzyć. Jest też w końcu główne dowództwo amerykańskie całego regionu w Katarze, które również znajduje się w zasięgu rakiet oraz dronów. Atak na rafinerie w Arabii Saudyjskiej w ubiegłym roku dowiódł, że taki symultaniczny atak dronowo-rakietowy, pomimo całkiem dobrego systemu obrony powietrznej w rafineriach, jest skuteczny. Podobnie może się stać w przypadku baz amerykańskich. One oczywiście są bardzo mocno chronione, ale jeśli zostaną naraz zaatakowane przez drony, rakiety balistyczne i rakiety manewrujące, to systemy mogą tego nie wytrzymać.

Dziś pojawiła się także informacja o wysłaniu przez Stany Zjednoczone między innymi sześciu bombowców B-52 na Bliski Wschód. Wcześniej USA straszyły, że jeśli Iran zdecyduje się na odwet, Stany Zjednoczone również uderzą. Skierowanie bombowców w ten rejon to danie sygnału: nie żartujemy?

Dokładnie tak należy odczytywać ten ruch Stanów Zjednoczonych – jeśli Irańczycy uderzą, to odpowiedź Amerykanów będzie potężna i będzie to odpowiedź rakietowo-lotnicza. Być może również siły specjalne odegrają jakieś działania. Spodziewam się wówczas przede wszystkim bombardowania bardzo wielu obiektów. Amerykanie mówią o 52 celach w Iranie, jednak może być ich znacznie więcej, a liczba podana została jedynie dla zmylenia przeciwnika. Dość niepokojące są natomiast głosy na temat tego, że celami będą nie tylko obiekty militarne czy gospodarcze jak elektrownie czy rafinerie, ale także obiekty kultury. Mam jednak nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy i chodzi jedynie o postraszenie Iranu, bo to byłoby już zdecydowanie przesadą. Jedno jest pewne – ewentualna odpowiedź USA będzie potężna.

Jak ta odpowiedź może wyglądać?

Amerykanie są zdolni do przeprowadzenia tego typu operacji, wystarczy przypomnieć wojnę z Jugosławią z 1992 roku i 2 tygodnie nieustannych bombardowań, które rzuciły to państwo na kolana i zmusiły do wycofania się z Kosowa. Siły lądowe weszły dopiero, gdy było już po wszystkim. W przypadku Iranu może być podobnie. Może nie tyle jeśli chodzi o dwa tygodnie bombardowań, ale jeśli hipotetycznie Iran zdecyduje się na odpalenie np. kilkuset pocisków wycelowanych w amerykańskie obiekty, to odpowiedź USA będzie miażdżąca. Zniszczonych może zostać wiele irańskich baz wojskowych, obozy treningowe szyickich milicji, czy wręcz centra dowodzenia w Iranie oraz poligony, na których zgromadzone są rakiety. Odpowiedź USA może zatem zdecydowanie zrobić wrażenie.

Pojawiają się też komentarze, że decyzja prezydenta Donalda Trumpa obliczona jest bardziej na użytek wewnętrzny, mam tu na myśli między innymi procedurę impeachmentu. Czy rzeczywiście ten temat mógł mieć wpływ na decyzję prezydenta USA?

Oczywiście można snuć najróżniejsze teorie, jednak z całą pewnością jeśli wybuchnie wojna, lub będzie ona wisiała na włosku, co wymagać będzie koncentracji na tym temacie całej klasy politycznej, wówczas dużo trudniej będzie prowadzić procedurę impeachmentu. Demokraci już teraz podnoszą kwestię nieadekwatności odpowiedzi, o której wspominałem wcześniej. Ukarano de facto cały ruch szyicki w Iranie, co było naprawdę mocną odpowiedzią na to, co się stało. Rzeczywiście coś może być na rzeczy – mocna odpowiedź w Iranie spowodować może przyciszenie sporów wewnętrznych. Czy taka była motywacja Donalda Trumpa? Wydaje mi się, że nie. To prezydent-rewolwerowiec: wy zabijacie naszych, my zabijamy was. Czyni tak jak mówi, w tym względzie w przeciwieństwie do innych polityków jest uczciwy.

Komentarze (26):

aaa2020.01.8 1:13
tak jak w Wietnamie?
fff2020.01.7 22:45
To straszne że Morawiecki zapowiedział ze polscy zolnierze zostaną w iraku gdy inne kraje wycofuja swoich. Wysługuja sie nami a podziękowanie otrzymują w postaci pogardy jak ostatnio konferencja w Jerozolimie.
jestem robotem nr1032020.01.7 20:14
to sie jeszcze okaze Iran bedzie mial wsparcie muzulmanow na calym swiecia . Moze sie szybko okazac ze bedzie polowanie na kazdego usranowca . Ostatecznosci moze sie okazac ze IRAN ma mniej ludnosci a usa nie ma ich na bliskim wschodzie , a wszystkie koryta+powiazane z usa UPADNA .Dramat syjonistow z tel awinu dopiero sie zacznie
Barbakan2020.01.7 18:17
Czy wy nie panujecie nad reklamami? Czy musicie umieszczać te z obrzydliwymi zdjęciami robaków? Czy ktoś, kto ma tego pilnować jest nienormalny?
Mirek2020.01.7 17:22
Dziwię się irańskim ajatollahom że zamiast dbać o własny naród , eksportować ropę i gaz których mają całkiem dużo to oni wdają się w gangsterkę . Robią wszystko aby oberwać .
Rafapon2020.01.7 16:54
"Czyni tak jak mówi, w tym względzie w przeciwieństwie do innych polityków jest uczciwy." Krótko mówiąc: uczciwy bandyta.
Lagodny2020.01.7 13:39
Iran powinien dać ZLECENIE na D.T.
ayatollah nie wyłaź z nory F-35 są w drodze2020.01.7 13:37
Otworzyłem atlas świata .... I z radością stwierdziłem, że brak na nim Kraju Rad. Co się stało z tą "potegą militarną Nr.1", jak twierdzili wszyscy od Stalina do Breżniewa? A co się stało z "przegraną" Ameryką? Ciągle jest niekwestionowaną potęgą militarną, technologiczną, gospodarczą, kulturalną. A Korea? Ta południowa "przegrana wraz z USA", jest potęga gospodarcza - dobrobyt gołym okiem widoczny Ta północna "zwycięska" ... u nich miliony ofiar głodu i terroru iście stalinowskiego A Wietnam? Pracuje dla USA. Drażnienie USA jest jak z całowaniem w doope tygrysa, przyjemności żadnej a ryzyko wielkie.
Laura2020.01.7 20:48
Tak Wietnam jest na drodze współpracy z USA.Byłam widziałam byłam zaskoczona jaki skok zrobili od wojny z USA do tego sa naprawdę bardzo serdeczni mili niestety Iranczycy grzezną w duuupie ajatollachów
anonim2020.01.7 13:02
ALE TU RUSKICH TROLLI !!!!!!!!!!!!!!
anonim2020.01.7 13:01
NIC TU NIE MA O ROSJI A TO WŁAŚNIE ROSJA JEST ŹRÓDŁEM TERRORYZMU ŚWIATOWEGO !!!!!!!!!!!!!!! USA od początku swego istnienia jest krajem demokratycznym gdzie człowiek jest podmiotem - co widać na poziomie życia przeciętnego Amerykanina USA nigdy nie dopuściły się LUDOBÓJSTWA I NIE OKUPOWAŁY INNE PAŃSTWA W TAKI SPOSÓB JAK ROSJA - ROSJA - TO MENTALNOŚĆ NAJEŹDŹCY GRABIEŻCY, ZNIEWALANIE i MORDOWANIE to dla nich NORMA ( 6 mln. ludzi zagłodzonych na śmierć, LUDOBÓJSTWO W KATYNIU, MORDY I GWAŁTY W REWOLUCJI BOLSZEWICKIEJ,i II WŚ. Co do własnych obywateli - przecież mają POTĘŻNY KRAJ A ŻYWNOŚĆ IMPORTUJĄ PATAFIANY NIE POTRAFIĄ ZAPEWNIĆ NORMALNOŚCI W SWOIM KRAJU A ZAWSZE WPIER...JĄ SIĘ DO SĄSIADÓW BYLE KRAŚĆ !! - to szatańska mentalność !!
Albert2020.01.7 13:13
"USA nigdy nie dopuściły się LUDOBÓJSTWA I NIE OKUPOWAŁY INNE PAŃSTWA W TAKI SPOSÓB JAK ROSJA" Katoprawacki odjazd w odmienne stany świadomości.
jestem robotem nr1032020.01.7 20:18
afganistan ludobujstwo TaLIBOW gdzie usra tam trupy placz matek i dzieci ,po za tym lewaku zamknij ryj
//2020.01.7 20:55
Trol kremlowski wypad
JS2020.01.7 12:30
Jak na kryzys bliskowschodni nałoży się brexit to potem zaczną pękać inne latami ropiejące, ukryte stany zapalne w różnych państwach, między nimi, cały ten sztuczny porządek zacznie się sypać jak klocki domina. Wyrok na Polskę już zapadł. Najpierw coś przyjdzie do nas a potem na unię. Módlmy się o pokój z Różańcem. Pozdr.
ZooM2020.01.8 10:22
Najpierw przyjdą po ciebie żeby ci leki zmienić i pieluchę.
ZERR02020.01.7 12:30
Nie w "ataku dronowym" tylko w ataku terrorystycznym.
jestem robotem nr1032020.01.7 12:26
frondkowa holota wspiera tego wieprza ,ktory ma krew na rekach , wczesniej juz nie reagowal ,jak wahabisci mordowali cywilow ,Jemenie odpowiedzialnosc za rozlew krwi na bliskim wschosdzie ponosi usra
Cała tajemnica konfliktów na Bliskim Wschodzie2020.01.7 11:42
Dla ochrony Izraela Biały Dom nie zawaha się poświęcić życia żadnej ilości nieżydów.
oficer LWP2020.01.8 0:50
chciałbym zobaczyć jak giną w obronie judeseja PIS-owcy
Lucy2020.01.8 19:35
Chłopie ty jeszcze zyjesz?myślałam że ci zyłka pekła z nienawiści do polskich patriotów
Aryjczyk2020.01.7 11:33
Przedtem zniszczono Egipt, Syrię, Libię, Irak a teraz czas na ostatniego poważnego wroga Izraela - na Iran.
anonim2020.01.7 12:38
O przepraszam a Turcja? To co zdechły Azorek? Przyjdzie czas i na Turcję.
anonim2020.01.8 14:53
Aryjczyk nie jest taki zły . Może dogadać się ze Słowianami , nawet jeżeli dzieliły ich czasami dziejowe antagonizmy . Obie narodowości siedzą na własnej ziemi dbając o jej dobro .
Albert2020.01.7 11:29
Tak miażdżąca, jak w Korei, czy raczej jak w Wietnamie?
XYZ2020.01.7 11:25
Ameryka będzie winna śmierci kolejnych ofiar.