Chodzi o wystąpienie Donalda Tuska, w czasie którego premier stwierdził, że prezes Zondacrypto dokonał wpłaty na rzecz fundacji, która finansowała obronę ks. Michała Olszewskiego SCJ. Reagując na to wystąpienie jeden z obrońców duchownego, mec. Krzysztof Wąsowski podkreślił, że jego usługi na rzecz ks. Olszewskiego finansuje rodzina zakonnika, w tym rodzina zakonna. Prawnicy nie poprzestaną jednak na sprostowaniu nieprawdziwych informacji.
- „To po prostu kłamstwo. Wezwaliśmy pana premiera do natychmiastowego wycofania się z tych słów. Nie zrobił tego. Dlatego idziemy do sądu. Oburzeni są także sercanie. To oni jako zakonna rodzina ks. Olszewskiego pokrywają wydatki na obronę księdza, którą prowadzę. Upoważnili mnie do tego, by publicznie o tym poinformować. Michał Skwarzyński broni księdza pro bono. Żaden z nas nie świadczył nigdy usług prawnych dla Zondacrypto ani ludzi powiązanych z tą firmą”
- poinformował mec. Wąsowski w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”.
Donald Tusk mówił o przelewie na kwotę 450 tys. zł. Teraz właśnie takiej kwoty zadośćuczynienia od premiera domagać się będzie ks. Olszewski wraz ze swoimi pełnomocnikami.
