Uwaga

Tragedia ciężarnej w Szpitalu Południowym. „Nikt nie reagował”

Dramatyczne pytania o jakość opieki nad kobietami w ciąży pojawiły się po historii pacjentki warszawskiego Szpitala Południowego. Kobieta w 22. tygodniu ciąży została przewieziona na SOR z bardzo silnym bólem brzucha i po utracie przytomności.

mp 17.09.2026 Aktualizacja 17.09.2026 3 min czytania
Szpital, zdj. ilustracyjne

Jak twierdzi kobieta w rozmowie z mediami, mimo nasilających się objawów przez kilka godzin nie zbadał jej ginekolog. Gdy specjalistyczna pomoc wreszcie nadeszła, okazało się, że doszło do pęknięcia macicy i rozległego krwotoku wewnętrznego. Życie pacjentki uratowano. Jej dziecka – nie.

Kobieta opisała swoje doświadczenia w rozmowie z Onetem. Z jej relacji wynika, że na oddziale sygnalizowała coraz silniejszy ból i pogarszające się samopoczucie, jednak przez długi czas nie doczekała się badania ginekologicznego.

„Dziecka nie odzyskam”

– „Czekałam z umierającym dzieckiem w brzuchu kompletnie sama. Gdy mówiłam, że boli mnie przeraźliwie, nikt nie reagował” – relacjonowała.

Według pacjentki w dokumentacji medycznej jej stan został określony jako „dobry”, choć sama miała być w tak złym stanie, że nie była w stanie normalnie poruszać się po oddziale.

Dopiero późniejsze badanie ginekologiczne wykazało niepokojąco niskie tętno dziecka oraz dużą ilość płynu w jamie brzusznej. W trakcie operacji lekarze potwierdzili pęknięcie macicy i masywny krwotok. Kobieta straciła około trzech litrów krwi.

Lekarzom udało się uratować jej życie oraz narząd rodny. Córka pacjentki, Michalina, została wydobyta podczas zabiegu. Pomimo około dwóch godzin reanimacji dziewczynki nie udało się ocalić.

Kobieta zaznacza, że po operacji spotkała się na oddziale ginekologicznym z dużym wsparciem personelu. Nie zmienia to jednak jej oceny tego, co wydarzyło się wcześniej. Zapowiada zwrócenie się do Rzecznika Praw Pacjenta i rozważa zawiadomienie prokuratury.

– „Wiem, że nic już nie wywalczę, dziecka nie odzyskam, ale mam niezgodę na to, jak traktowane są kobiety ciężarne w szpitalach” – powiedziała.

Sprawa może więc mieć dalszy ciąg. Kluczowe będzie ustalenie, czy reakcja personelu SOR była adekwatna do zgłaszanych przez pacjentkę objawów oraz czy wcześniejsza interwencja ginekologiczna mogła wpłynąć na przebieg tragedii.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Nielegalne wysypisko

Uwaga

Niebezpieczne odpady na 26 nielegalnych składowiskach

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli kolejne postępowanie dotyczące działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym składowaniem niebezpiecznych odpadów. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na ogłoszenie zarzutów, a następnie skierowanie przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach do sądu dwóch aktów oskarżenia wobec łącznie 12 podejrzanych. Członkowie grupy mieli doprowadzić do powstania 26 nielegalnych składowisk, na których znalazły się odpady pochodzące od 63 wytwórców, stwarzające zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz środowiska.

Orlen

Uwaga

Prezes Orlen Termiki odwołany. Wcześniej ostrzegł: „Będziemy wszyscy szorować po dnie”

Andrzej Gajewski został odwołany ze stanowiska prezesa Orlen Termiki. Decyzja zapadła krótko po jego głośnej wypowiedzi dotyczącej możliwych problemów z dostępnością węgla podczas najbliższej zimy. Według serwisu XYZ to właśnie słowa wypowiedziane podczas XXX Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach miały bezpośrednio poprzedzać jego dymisję.