Polityka

Święczkowski ujawnia dokument kompromitujący działania Korwin-Piotrowskiej

Nieoczekiwany zwrot w sporze o kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Bogdan Święczkowski ujawnił, że już w kwietniu 2026 roku upoważnił sędziego Stanisława Piotrowicza do zastępowania go w obowiązkach. Dokument, którego treść według doniesień medialnych udostępniła rzeczniczka TK Weronika Ścibor, może mieć istotne znaczenie dla oceny działań Anny Korwin-Piotrowskiej.

mp 02.11.2026 Aktualizacja 02.11.2026 2 min czytania
Prezes  Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski,

W poniedziałek 2 listopada Święczkowski poinformował na antenie Telewizji Republika, że kilka miesięcy przed obecnym kryzysem przewidział możliwość utrudnienia wykonywania swoich obowiązków.

– Chcę ujawnić fakt, którego nie zna ani Anna Korwin-Piotrowska, ani Maciej Berek, wydając te absurdalne tzw. zarządzenia – oświadczył.

Prezes TK wyjaśnił, że w kwietniu, oprócz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, upoważnił również Stanisława Piotrowicza do zastępowania go w czynnościach związanych z kierowaniem Trybunałem.

Dokument może zmienić sytuację

Zdaniem Święczkowskiego wcześniejsze upoważnienie oznacza, że nawet w przypadku niemożności wykonywania obowiązków przez prezesa i wiceprezesa TK nie powstaje podstawa do przejęcia kierownictwa przez Annę Korwin-Piotrowską.

– Zastępuje mnie w tej chwili sędzia Stanisław Piotrowicz – podkreślił.

Istotne znaczenie ma art. 12 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, przewidujący możliwość upoważnienia innego sędziego do zastępowania prezesa.

Korwin-Piotrowska wywodzi swoje kompetencje z przepisów dotyczących zastępstwa przez sędziego o najdłuższym stażu. Święczkowski wskazuje jednak, że wcześniej ustanowił już osobę upoważnioną do wykonywania jego obowiązków.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Marek Sawicki Screenshot - YouTube (Bober media).jpg

Polityka

Sawicki bezczelnie poucza i oskarża prezydenta, a sam wspiera Tuska

Poseł PSL Marek Sawicki przekonuje, że prezydent Karol Nawrocki jest wykorzystywany przez swoich najbliższych współpracowników do realizacji ich politycznych ambicji. W rozmowie z Polsat News wskazał nawet przyszłego premiera i ministra spraw zagranicznych prawicy.