Polityka

Dziennikarze z ograniczonym dostępem do Sejmu. Bochenek: Metodą salami ograniczają demokrację

Kancelaria Sejmu zdecydowała o ograniczeniu wstępu na jego teren dla dziennikarza TV Republika Miłosza Kłeczka i dziennikarza wPolsce24 Samuela Pereiry. Na działania podległych Włodzimierzowi Czarzastemu urzędników reaguje opozycja.

kak 06.11.2026 Aktualizacja 06.11.2026 2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (polsatnews.pl,  Janusz Jaskółka)

W czasie dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził, że wymierzone w nieprzychylnych obozowi władzy dziennikarzy działania to kolejny etap ograniczania wolności w Polsce.  

– „Po przejęciu Trybunału ta władza nie zwalnia. Ta władza nie zwalnia, tylko metodą salami próbuje okrawać naszą wolność, próbuje ograniczać naszą demokrację. I to dzisiaj już niestety odbija się na działalności, na pracy, na możliwości funkcjonowania tutaj w parlamencie wolnych, niezależnych mediów i dziennikarzy”

– powiedział.

Wskazał, że znani z krytyki wobec rządzących dziennikarze mają coraz bardziej ograniczany dostęp do wykonywania swoich obowiązków w Sejmie.

– „Krok po kroku, z dnia na dzień ogranicza się dostęp dziennikarzom wolnych, niezależnych mediów, mediów krytycznych wobec władzy do Sejmu, uniemożliwiając im pracę, uniemożliwiając im wykonywanie swoich podstawowych obowiązków”

– podkreślił.

Zaznaczył, że działania władzy uderzają w prawo obywateli do bycia informowanymi o jej działaniach. 

– „Decyzja marszałka Czarzastego odnosząca się do tych dwóch, na razie tych dwóch osób, uderza bezpośrednio w konstytucyjne prawa – w artykuł 14, w artykuł 54 i 61 Konstytucji”

– ocenił poseł Bochenek.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Marek Sawicki Screenshot - YouTube (Bober media).jpg

Polityka

Sawicki bezczelnie poucza i oskarża prezydenta, a sam wspiera Tuska

Poseł PSL Marek Sawicki przekonuje, że prezydent Karol Nawrocki jest wykorzystywany przez swoich najbliższych współpracowników do realizacji ich politycznych ambicji. W rozmowie z Polsat News wskazał nawet przyszłego premiera i ministra spraw zagranicznych prawicy.