Złoty medal Konopackiej. II Rzeczpospolita w 100 przedmiotach - zdjęcie
16.11.19, 15:50

Złoty medal Konopackiej. II Rzeczpospolita w 100 przedmiotach

2

Złoty medal olimpijski Haliny Konopackiej

(1928)

31 lipca 1928 r. po raz pierwszy w historii igrzysk olimpijskich zabrzmiał „Mazurek Dąbrowskiego”. Zdobywczynią złotego medalu na olimpiadzie w Amsterdamie i autorką rekordu świata w rzucie dyskiem (39,62 m) została 28-letnia Halina Konopacka.

 

Wysoka (181 cm), doskonale zbudowana, zawsze w czerwonym berecie, była nie tylko wszechstronną sportsmenką, lecz także piękną kobietą. Razem z kanadyjską mistrzynią w skoku wzwyż, Ethel Caterwood, została wybrana Miss Igrzysk. Wiadomość o pierwszym w historii olimpijskim złocie zelektryzowała Polskę. Igrzyska w Amsterdamie były drugimi, w których wzięła udział polska ekipa. Co prawda reprezentacja naszego kraju została zaproszona na olimpiadę w Antwerpii w 1920 r., ale ze względu na prowadzoną z bolszewicką Rosją wojnę jej wyjazd został odwołany. Po raz pierwszy Polacy pojawili się na olimpiadzie w Paryżu cztery lata później. Srebrne medale przywiozła stamtąd drużyna kolarzy w składzie Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz, Franciszek Szymczyk, która w wyścigu torowym na 4 km uległa tylko Włochom. Brąz w skokach przez przeszkody zdobył kawalerzysta Adam Królikiewicz na koniu Picador – był to pierwszy polski medal olimpijski w konkurencji indywidualnej.

Urodzona w Rawie Mazowieckiej Halina Konopacka wówczas dopiero zaczynała karierę sportową. Do sekcji lekkoatletycznej AZS Warszawa trafiła nieco przypadkiem, jako studentka filologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wcześniej jeździła konno, grała w tenisa, a przede wszystkim uwielbiała jazdę na nartach. Sport był tradycją w jej rodzinie, która po ojcu wywodziła się ze starego rycerskiego rodu, a po matce – z polskich Tatarów. Pierwsze sukcesy w AZS, pod okiem francuskiego trenera Maurice’a Bauqueta, przyszły błyskawicznie. W 1924 r. Halina Konopacka została mistrzynią Polski w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem. Uprawiała też inne dyscypliny: rzut oszczepem, skok wzwyż i skok w dal, ale to właśnie dysk stał się jej specjalnością.

Przed wyjazdem na olimpiadę Konopacka pobiła już pięć oficjalnych i nieoficjalnych rekordów świata w rzucie dyskiem – pierwszych w historii, jakie zostały zapisane na konto polskiego sportowca. Do igrzysk w Amsterdamie nie przygotowywała się. Zamiast trenować, wyjechała na narty do Krynicy, ignorując zakaz wydany przez Polski Związek Lekkiej Atletyki, którego działacze obawiali się kontuzji u członków reprezentacji. Gdy dziennikarze „Przeglądu Sportowego” spotkali ją balującą na dancingach w kurorcie, wyznała im: „Narciarstwo świetnie mi robi. Pracują harmonijnie ręce i nogi. Narty to doskonała zaprawa dla lekkoatletów”. W Amsterdamie medale zdobyła też polska drużyna jeździecka w konkursie skoków (srebro) oraz drużyny: jeździecka w WKKW, szablistów oraz wioślarzy – czwórka ze sternikiem (brąz), jednak to indywidualne złoto Haliny Konopackiej stało się sensacją. Olimpijka weszła do krajowej elity, brylując w towarzystwie polityków, generałów, arystokratów i dziennikarzy. W 1931 r., po zdobyciu 27 tytułów mistrzyni Polski w kilku dyscyplinach oraz kolejnych tytułów mistrzyni świata w rzucie dyskiem na zawodach w Göteborgu i Pradze, wycofała się z czynnego uprawiania sportu.

Była już wtedy żoną Ignacego Matuszewskiego, jednego z czołowych działaczy sanacji i bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego. Został on wkrótce szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a Halina Konopacka objęła posadę redaktor naczelnej sportowego magazynu „Start” – dwutygodnika poświęconego kulturze fizycznej kobiet. Po wybuchu wojny oboje wzięli udział w słynnej ewakuacji polskiego złota do Rumunii i dalej do Francji. Sportsmenka osobiście prowadziła jedną z ciężarówek przewożących kruszec. Zmarła na emigracji w USA w 1989 r., ale zgodnie ze swoim życzeniem została pochowana w Warszawie, na cmentarzu Bródnowskim. Złoto Haliny Konopackiej było jednym z trzech zdobytych przez polskich sportowców na olimpiadach w okresie międzywojennym. Dwa kolejne krążki wywalczyli na igrzyskach w Los Angeles w 1932 r. Janusz Kusociński w biegu na 10 km i Stanisława Walasiewicz w biegu na 100 m. Polska reprezentacja brała też udział w czterech igrzyskach zimowych, jednak żadnych medali na nich nie zdobyła.

 

 

Zdjęcie numer 1 (Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Halina Konopacka, doskonale zbudowana, zawsze w czerwonym berecie, była nie tylko wszechstronna sportsmenką, lecz także piękną kobietą.

 

Zdjęcie numer 2 i 3 (Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Złoty medal polskiej dyskobolki.

 

Komentarze (2):

JONASIK2019.11.17 21:15
A Stanisława Walasiewiczówna? Może frądel o niej napisze? Hmmm???
tylko ja....2019.11.16 20:15
"Prawdziwa POLKA"