Zakonnice w dżinsach - zdjęcie
17.07.13, 20:26Fot. Iesu Communio (Flickr)

Zakonnice w dżinsach

8

Wspólnota ma oryginalne założenia, choć oparta jest o duchowość mniszek klarysek. Jak wyjaśnia arcybiskup Burgos, J.E. Gil Hellín,  „nie jest refundacją ani adaptacją charyzmatu mniszek klarysek; ten ostatni nie potrzebuje żadnego przystosowania, aby dalej funkcjonować, ponieważ nadal przynosi bardzo obfite owoce świętości w Kościele. Jesu Communio jest czymś innym, jest nową rzeczywistością”. ( zyciezakonne.pl )

Założycielką Zgromadzenia jest siostra Verónica (María Berzosa Marijose), która wstąpiła do klarysek w Lerma w wieku 18 lat. Początki jej pobytu w klasztorze nie były proste, ponieważ ona była jeszcze niemal dzieckiem, a wspólnota do której trafiła od dawna nie miała powołań i najmłodsza z sióstr miała 40 lat. „Cudem” za Siostrą Veronicą przyszło do tego klasztoru ponad 100 sióstr. Dokładnie w 2002 r. było ich 72, w 2004 było ich 92, a w roku 2005 było ich 105, (obecnie jest ich ok. 130). Po jakimś czasie przestały się mieścić w tym klasztorze, wówczas część przeniesiono do innego klasztoru tego samego zgromadzenia. Jak to się stało w Hiszpanii w której jezuici mają zaledwie 20 nowicjuszy, a młodsze zakonnice przeważnie pochodzą Indii, Kenii Paragwaju. Gdzie większość księży przekroczyło wiek 60 lat ? (dane na podstawie elpais.com ).

Po wstąpieniu do klarysek przez jakiś czas siostry mieszkały razem, a następnie wiele z nich, po uzgodnieniu czego by pragnęły, usamodzielniło się od macierzystego klasztoru, ułożyło swoją regułę i statuty, przybrało dżinsowe habity. Obecnie ich główny, w pełni samorządny klasztor znajduje się w San Pedro Regalado w La Aguilera (Burgos).

Wbrew plotkom, nie można powiedzieć, aby większość sióstr pochodziło z Drogi Neokatechumenalnej. Nie każda z nich była w jakimkolwiek ruchu, łączy je to, że zostały wykształcone w kościele Jana Pawła II. Część pochodzi z Opus Dei, z ruchu Schönstatt i z innych ruchów. Większość wyrastała w mieście i posiada wykształcenie. Przeważnie nie pochodzą ze środowiska imigrantów. Posiadają stopnie naukowe i zawodowe wykształcenie.

Konferencje dla nich często głosi kapucyn Raniero Cantalamessa, który jest również kaznodzieją domu papieskiego. Jego obecność jest dla wielu gwarantem, iż jest to dzieło Boże. Niemniej wielu nadal jest zadziwionych tym zjawiskiem i usiłuje dopytywać się u siostry Veroniki, o tajemnicę dynamiki rozwoju tego zgromadzenia. Ona jednak milczy, wskazując jedynie na Jezusa, jako na powołującego. Duże tablice w klasztorze ostrzegają, żeby nie fotografować i nie filmować zakonnic.  "Nie chcemy nic wspólnego z mediami". Nic dziwnego, że media są zainteresowane tym zjawiskiem, ponieważ jest to ciekawe i tajemnicze.

Wielu też nieco pesymistycznie nazywa to zgromadzenie kolosem na glinianych nogach, ponieważ większość sióstr nie ma jeszcze ślubów wieczystych, a już ogłoszono powołaniowy sukces. Lecz czemu tak pesymistycznie o nich myśleć? Może faktycznie stał się w Hiszpanii cud powołań? Chwała Panu!

 Maria Patynowska

 

Komentarze (8):

anonim2013.07.17 20:43
Mam nadzieje, że nie będzie to rodzaj nowej drogi neokatechumenalnej wśród żeńskich zgromadzeń zakonnych. Cosik mi te siostrzyczki wyglądają postępowo, żeby w swoich uczynkach i poglądach nie upodobniły się do swoich sióstr z USA
anonim2013.07.17 20:51
Nigdy nie rozumiałem, jak dziewczyna może swoją urodę, piękno poświęcać tylko wierze, Bogu.. i zamykać się na świat. Chyba nieliczni mogą to pojąć.
anonim2013.07.17 21:02
podobnie było z jadwiżankami... wiele młodych dziewcząt szło, bo imponował im strój... następnie same założycielki wystąpiły. Widać, że chyba że nie o to chodzi w odnowie.
anonim2013.07.17 21:33
@Boemund A co? jak zakonnica to musi być brzydka i gruba? A księża też bywają przystojni i niejeden zmaga się z porzuceniem ojcostwa fizycznego. Pozdrawiam!
anonim2013.07.18 0:28
@reb ponieważ Panu zawsze chwała!
anonim2013.07.18 2:45
Tonucci napisał(a): Boemund, zwykle decyzja jest pod wpływem zawodu miłosnego, cały swiat sie wali i klasztor daje ukojenie. Druga grupa to ci co odkrywają, ze płec przeciwna ich nie pociąga. A trzecia to rzeczywiscie osoby troche dziwaczne i zakompleksione ktore uwazają, ze nie dadzą sobie rady w zyciu. *** Informuję Cię więc, że kandydaci do klasztoru (obu płci) są wnikliwie badani i to co wymieniłeś jest przeszkodą do złożenia ślubów wieczystych. Zakon nie jest przechowalnią zagubionych dusz, a najkrótszą drogą ku świętości.
anonim2013.07.18 7:22
@hamaczek Niekoniecznie od razu az tak, ale cos w tym jest. Ja osobiscie nie spotkalam jeszcze zakonnicy-supetmodelki, a widzialam za to wiele bardzo zaniedbanych kobiet w habitach.
anonim2013.07.20 0:29
"Konferencje dla nich często głosi kapucyn Raniero Cantalamessa [...] Jego obecność jest dla wielu gwarantem, iż jest to dzieło Boże. " Polemizowałbym, oj polemizowałbym... (nie z tym, że to dzieło Boże, ale z tym "gwarantem" - ma się rozumieć)