Z ambony strzeleckiej Salwowskiego: Postulat wyświęcania kobiet jest herezją - zdjęcie
20.02.19, 17:30

Z ambony strzeleckiej Salwowskiego: Postulat wyświęcania kobiet jest herezją

8

Jak w dniu wczorajszym doniosły o tym niektóre katolickie media w Polsce jeden z niemieckich hierarchów, a mianowicie biskup Gerhard Feige z Magdeburga, dał wyraz swemu przeświadczeniu o tym, iż udzielanie kobietom święceń prezbiteriatu nie jest doktrynalnie wykluczone. W rozmowie z z niemiecką Katolicką Agencją Informacyjną (KNA) stwierdził on: "Rygorystyczne tego odrzucanie (to znaczy święceń kapłańskich dla kobiet – przyp. moje MS) i argumentacja wyłącznie za pomocą Tradycji mnie nie przekonują". Możliwość zmiany nauczania i praktyki kościelnej w tym względzie bp Feige uzasadnił tym, iż w ciągu dwóch tysięcy lat istnienia Kościoła wiele rzeczy już i tak się zmieniało. "Czy Duch Święty nie mógłby także dzisiaj zaprowadzić nas do nowych przeświadczeń i decyzji?"- zapytał.

 

Niestety, powyższa wypowiedź bp. Gerharda Feige nie jest jedyną tego typu deklaracją ze strony członków wyższej hierarchii katolickiej. Wcześniej bowiem, parokrotnie w podobnym duchu wypowiadał się bliski współpracownik aktualnego papieża arcybiskup Wiednia, kardynał Christoph Schönborn. Hierarcha ów stwierdził wszak, iż sprawa kapłaństwa kobiet nie jest przesądzona i że rzecz może jeszcze ulec zmianie.

 

Zdumiewający jest fakt, iż podobne opinie mogą być otwarcie oraz publicznie wygłaszane przez biskupów i kardynałów. Nie tak wszak dawno, gdyż w 1994 roku św. Jan Paweł II wyraźnie korzystając w przysługującej mu papieskiej nieomylności odrzucił możliwość udzielania niewiastom święceń kapłańskich. W Liście Apostolskim "Ordinatio sacerdotalis" nauczał bowiem w następujący sposób:

 

"Choć nauka o udzielaniu święceń kapłańskich wyłącznie mężczyznom jest zachowywana w niezmiennej i uniwersalnej Tradycji Kościoła i głoszona ze stanowczością przez Urząd Nauczycielski w najnowszych dokumentach, to jednak w naszych czasach w różnych środowiskach uważa się ją za podlegającą dyskusji, a także twierdzi się, że decyzja Kościoła, by nie dopuszczać kobiet do święceń kapłańskich ma walor jedynie dyscyplinarny.

Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne".

 

Ostatni z przytoczonych akapitów stanowi jasne nawiązanie do definicji Soboru Watykańskiego I na temat warunków papieskiej nieomylności:

 

"My zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru, nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w [osobie] św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. Dlatego takie definicje biskupa Rzymu - same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła - są niezmienialne."

Nauczanie papieża Jana Pawła II o niemożności udzielania święceń kapłańskich kobietom jest zatem nieomylne i nie może podlegać zmianom czy korektom w imię "rozwoju" doktryny Kościoła. Co warto podkreślić kwestionowanie bądź poddawanie w wątpliwość tego rodzaju papieskiego nauczania stanowi obiektywnie rzecz biorąc herezję. Wedle kanonu 751 Kodeksu Prawa Kanonicznego herezją jest bowiem:"uporczywe, po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą Boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej". Sobór Watykański I deklaruje zaś:


"wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym spisanym lub przekazanym, i jest do wierzenia przedkładane przez Kościół – albo uroczystym orzeczeniem, albo zwyczajnym i powszechnym nauczaniem – jako objawione przez Boga" (Patrz: „Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej”, Rozdział III, p. 34).

Normalnym zatem sposobem postępowania wobec tych katolików (również biskupów i kardynałów), którzy jawnie kwestionują bądź poddają w wątpliwość zakaz udzielania święceń prezbiteriatu niewiastom powinno być najpierw napomnienie takich osób, iż ich poglądy są sprzeczne z wiarą katolicką, następnie wezwanie do wycofania się z owych wypowiedzi, a na końcu – w przypadku odmowy poddania się takiej korekcie – ogłoszenie wobec nich, jako winnych formalnej herezji – kary ekskomuniki.

Mirosław Salwowski

Komentarze (8):

ela pawłowska2019.02.20 21:41
Kto im będzie koszule prasował, gotował i nocą f..ty polerował. Jeszcze by się okazało, że kobiety cieszą się większykm szacunkiem. Przy korycie musi być tylko jedna opcja.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.20 20:35
Ciekawe jak się udało Matce Boskiej wkręcić w ten spedalony męski układ?
ela pawłowska2019.02.20 21:39
Ona nie jest kobietą, tylko matka. Matki nie maja seksualności.
anonim2019.02.20 19:15
herezją to była zmiana X przykazań której dokonał kościół dla własnych celów!
Jozin z Bazin2019.02.20 18:38
Dokładnie, to herezja, jak komuś KK nie odpowiada to w tym super-markecie religii wszelakich ma protestantów luteran zielono-świątkowców itd. do dzieła a od nas katolików wara, nikt nam nie będzie zmieniał doktryny, tym bardziej jakiś parch.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.20 20:24
Nam zmieniał? Bo to niby nasza doktryna jest? Wprawdzie Matka Boska była polką z Żoliborza, ale to z Jezusa czyni tylko w połowie Polaka. Trudno twierdzić, że jego nauczanie jest nasze.
Jozin z Bazin2019.02.20 20:45
głupi jesteś
ArchaniołBezFiutaNiegodnyLatania2019.02.20 18:16
Salwowski zna się na tym całym interesie watykańskim lepiej, niż jezusek, pambuk, bozia i święty Petronel z Kligenflingen, nie mówiąc o szeregowych pasożytach w postaci kleruchów. Na następnym konklawe powinien zostać papieżuchem, i to przez aklamację z wytupaniem.