23.08.19, 17:48(fot. wikipedia/opioła Jerzy/CC BY-SA 3.0_edytowane)

Wśród rażonych piorunem na Giewoncie jest kapłan

Podczas tragicznej czwartkowej burzy w Tatrach zginęły cztery osoby, a ponad sto osób zostało poszkodowanych. Wśród rannych znajduje się ks. Jerzy Kozłowski, wikariusz parafii pw. Maryi Matki Kościoła w Dzierżoniowie. Jego stan jest stabilny, a obecnie przeżywa w szpitalu w Zakopanem.

– Cieszę, się, że ks. Jerzy żyje, ale oczywiście proszę Boga o jego szybki powrót do zdrowia. Dzisiaj w godzinach południowych rozmawiałem telefonicznie z ks. Jurkiem. Choć obolały, ucieszył się z rozmowy. Przekazałem mu zapewnienie o swojej modlitwie. Ks. Jurek podziękował również za wsparcie modlitewne diecezjan – poinformował bp Ignacy Dec

Ks. Jerzy odniósł obrażenia przy schodzeniu z Giewontu. Duchowny jest przewodnikiem Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę grupy 2 Ziemi Dzierżoniowskiej.

„Właśnie wyszliśmy od ks. Jurka ze szpitala jest przytomny, choć poturbowany, trwają badania. Stan określają jako stabilny. Polecamy go dalszej modlitwie, jak i pozostałych poszkodowanych. Pozostałe osoby uczestniczące z nim w wyjeździe nie ucierpiały. Polecamy tez personel szpitala i wszystkich zaangażowanych w akcje ratunkowa, widzieliśmy ogrom ich pracy i wysiłku” – napisano na jednych z portali społecznościowych.

Z kolei siostra kapłana napisała:

- Żyje, ma poranione nogi. Został rażony piorunem. Jest stabilnie. Na zewnątrz widać dość pokaźne rany: limo, zszyty łuk brwiowy i spuchnięta twarz. Cały jest też posiniaczony, a w łopatce ma dziurę – relacjonowała.

 

nz/tvp info

Komentarze

zych.. 2019.08.24 13:30
Jak wyzdrowieje to KK zrobi z ks. Jerzego świętego.Będzie św. od Giewontu i burzy.Może dostanie czerwoną kartkę w kalendarzu.
anonim2019.08.24 11:14
zastanawiam się co tu robią ateiści ! to portal dla ludzi wierzących ,poszukujących ! a może jednak tli się w was światełko wiary !?
GromowładnyPerunPonadRurowymKatoTotemem2019.08.24 5:44
Konstrukcja krzyża z metalowych rur na szczycie góry odwiedzanej wycieczkowo, to szczyt głupoty kato-ciemnoty. Z tego powodu Perun kopnął karnie kleruchacza aż ten wzbił się w powietrze, ale nie uleciał w niebiosa, tylko spadł na skały i obił sobie gębę. Gromowładny wyładował swój gniew. Kleruch zapamięta ten swąd własnych gaci do końca życia.
M.2019.08.24 1:03
Profanacja czegos, co zabilo 4 osoby i zranilo 160? To totalitarne cos powinno sie zdemontowac. Tecza na Placu tzw. "Zbawiciela" nikogo nie zabila. A moze waszemu "bogowi" nie przeszkadza LGBT, ale przeszkadzaja mu dewoci i kato-hipokryci? A moze ten "bóg" nie istnieje tak po prostu?
Maz2019.08.24 5:10
Tu też powtarzam swój komentarz do wcześniejszych postów - pioruny uderzyły (bo to nie był jeden piorun) przede wszystkim w łańcuchy, a nie tylko w krzyż. Krzyż prawdopodobnie nawet złagodził rażenie piorunami, bo zadziałał jak piorunochron. Ściągnął na siebie część energii rażenia, rozproszył tę siłę. Gdyby ludzie nie trzymali się łańcuchów i gdyby niektórzy nie trzymali się za ręce, tragedia byłaby mniejsza. Proszę zapytać jakiegoś fizyka albo elektryka (ale fachowca, nie jakiegoś Bolka) Gdyby twierdzić, że krzyż był winien, to trzeba by również twierdzić, że wszystkie piorunochrony są winne, jeśli cokolwiek trafi w jakiś budynek (w czasie burzy). Jak nic nie trafi, to "szczęście", a jak jednak trafi, to winien piorunochron, bo "ściągnął piorun"? No właśnie nie. W górach zawsze jest groźnie podczas burzy, jest mnóstwo innych wysokich celów, w które strzelają pioruny, gdyby nie krzyż na Giewoncie, to i tak pewnie byłoby rażenie w tym miejscu, tyle że większe. Zresztą są informacje, że w kilku innych miejscach w Tatrach w tym samym czasie doszło do rażenia piorunami turystów (bodajże w rejonie Czerwonych Wierchów), a tam nie ma żadnych krzyży.
M.2019.08.24 10:09
Piorun uderza w najwyzej polozony punkt w okolicy, czyli ten bezmyslnie postawiony krzyz. Tyle w temacie. Reszte doczytaj
antek .b2019.08.23 23:10
Tak czy siak wygląda na to że krzyż na giewoncie nadal będzie zabijał,a wystarczyło by go rozebrać i po kłopocie.
Maz2019.08.24 5:06
Powtórzę swój komentarz do postu kogoś innego - pioruny uderzyły (bo to nie był jeden piorun) przede wszystkim w łańcuchy, a nie tylko w krzyż. Krzyż prawdopodobnie nawet złagodził rażenie piorunami, bo zadziałał jak piorunochron. Ściągnął na siebie część energii rażenia, rozproszył tę siłę. Gdyby ludzie nie trzymali się łańcuchów i gdyby niektórzy nie trzymali się za ręce, tragedia byłaby mniejsza. Proszę zapytać jakiegoś fizyka albo elektryka (ale fachowca, nie jakiegoś Bolka) Gdyby twierdzić, że krzyż był winien, to trzeba by również twierdzić, że wszystkie piorunochrony są winne, jeśli cokolwiek trafi w jakiś budynek (w czasie burzy). Jak nic nie trafi, to "szczęście", a jak jednak trafi, to winien piorunochron, bo "ściągnął piorun"? No właśnie nie. W górach zawsze jest groźnie podczas burzy, jest mnóstwo innych wysokich celów, w które strzelają pioruny, gdyby nie krzyż na Giewoncie, to i tak pewnie byłoby rażenie w tym miejscu, tyle że większe. Zresztą są informacje, że w kilku innych miejscach w Tatrach w tym samym czasie doszło do rażenia piorunami turystów (bodajże w rejonie Czerwonych Wierchów), a tam nie ma żadnych krzyży.
8882019.08.23 22:10
Każdy dostaje Krzyż od Boga ale z Bogiem niesiony staje się lekki, można go udźwignąć i nieść przez życie pomimo upadków i klęsk doświadczając na końcu zwycięstwa. A kiedy odrzucisz Krzyż boży pamiętaj, zmiażdży cię własny wystrugany przez siebie samego. OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY Trafiona przez piorun stałam u bram Nieba i piekła... Osobiste świadectwo pani dr Glorii Polo wygłoszone w kościele w Caracas, w Wenezueli, 5 maja 2005 Ja, Gloria Constanza Polo Ortiz, informuję wszystkich zainteresowanych, że nie sprzedaję, nie pożyczam, nie rozdaję materiałów, dokumentów, książek, kaset magnetofonowych i VHS, które dotyczą mojego wypadku albo w których moje świadectwo jest przedrukowane czy nagrane. Wszystko, co dzieje się wokół mojej osoby, nie jest moją zasługą ani moją własnością, lecz wielkim darem naszego Dobrego Boga, który jak czuły Ojciec nieustannie nas szuka i czeka na nas, na wszystkich ludzi w tym stworzonym przez Niego świecie. Ponadto podaję do wiadomości i informuję wszystkich zainteresowanych, że od książek, kaset magnetofonowych i VHS, płyt CD, DVD i pozostałych materiałów, które są w obiegu, nie pobieram żadnego honorarium, wynagrodzenia czy prowizji. Materiały, które za moją zgodą są w obiegu, nie mogą być sprzedawane, lecz rozpowszechniane dzięki wsparciu oraz dobroci odpowiedzialnych za to i powołanych przez Pana wolontariuszy – bezpłatnie lub za rekompensatą powstałych kosztów. * Przekład hiszpańskojęzycznego pisma kierownika duchowego pani dr Glorii Polo: Parafia Archidiecezja Bogota Świętego Krzyża Wikariat Biskupi św. Piotra Bogota, 13 listopada 2007 Do wszystkich zainteresowanych: Pismem tym potwierdzam, że pani Gloria Polo jest osobą umocnioną w wierze, osobą która zawsze udzielała się na rzecz Kościoła Katolickiego, ewangelizując ludzi poprzez swoje osobiste świadectwo wiary, dotyczące jej życia. Pani Polo odznacza się sprawdzoną cnotą i w ciągu tych ośmiu lat, w czasie których towarzyszyłem jej jako kierownik duchowy, zawsze wyróżniała się głębokim życiem modlitewnym i oddaniem Jezusowi Chrystusowi. W szczególności chcę podkreślić jej pobożność, prawość, świątobliwe życie oraz przejrzystość w głoszeniu Ewangelii Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Zaświadczam o jej cennym wkładzie w ewangelizację w Kolumbii, jak i za granicą. Działa zawsze pod okiem kierownika duchowego, posłuszna wobec Urzędu Nauczycielskiego i zgodnie z wiarą Kościoła Katolickiego. http://www.teologia.pl/gloria_polo/gloria_polo.htm Ksiądz Wilson Alexander Mora G. Proboszcz, Calle 143, Nr. 65 – 57, Casa Blanca Norte, Telefon: 682 53 68 Bogotá D.C. https://www.youtube.com/watch?v=UOwzShwrLXs
ks. Ksawery2019.08.23 21:35
Szkoda że tylko jeden.... Może tak cały epidiaskop udałby się na wycieczkę na Giewont?
Polak Ateista Durny Gej2019.08.23 20:43
Zapomniałem dziś się pomodlić ... i masz znów diabeł pluje moimi ustawi w wierzących...
AdamZ2019.08.24 10:14
Chłopie tobie nawet i modlitwa nie pomoże, bo w twoich ustach byłoby to świętokractwo! Ale zrób wysiłek i przypomnij sobie co spowodowało, że zacząłeś głosić szatańskie wersety? Może wtedy uświadomisz sobie, że twoja służba szatanowi jest dowodem na istnienie Boga! Gdyby Bóg nie istniał nie musiałbyś z nim i z wierzącymi w niego walczyć! Pytanie tylko czym wówczas byś się zajmował?
Janek2019.08.23 19:39
Dobry Bóg w końcu się wziął za porządek wśród kleru, to było ostrzeżenie aby księża i biskupi się w końcu nawrócili.
JONASIK2019.08.23 18:54
Jak myślicie, czy może właśnie ten ksiądz ściągnął nieszczęście na innych ludzi? Ja raz jechałem pociągiem. Na jednej stacji do pociągu wsiadł ksiądz. Na wszelki wypadek wysiadłem. Potem okazało się, że pociąg wcale się nie wykoleił, ale sami wiecie, strzeżonego pan bóg strzeże.
JONASIK2019.08.23 18:50
"Jego stan jest stabilny, a obecnie przeżywa w szpitalu w Zakopanem." A jak już przeżyje, to zabierze się za odnawianie mszy :)
anonim2019.08.23 18:57
Wytrzeżwiej ,bo bredzisz strasznie.
JONASIK2019.08.23 19:32
Naprawdę nie widzisz poziomu korekty tekstów na frądlu? Zamiast "przebywa" jest "przeżywa" Obok jest artykuł z takim tytułem "Zdecydowane stanowsko Episkopatu ..." Może jednak stanowisko? Kto tu ma wytrzeźwieć, się pytam?
Zerro2019.08.23 22:20
Zabawne!
Jarek2019.08.23 18:50
Już to pisałem. Wobec praw przyrody wszyscy jesteśmy równi, bez względu na poglądy religijne, polityczne, itp., itd.. Co nie słyszał grzmotów w oddali? Gdyby ludzie mieli pokorę wobec przyrody mniej byłoby tragedii. Bóg powiedział: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi." Człowiek może panować nad zwierzętami, ale nie nad przyrodą całkowicie, zwłaszcza nad żywiołami. Trochę pokory. no i wiedzy, a będzie lepiej.
Oloo2019.08.23 19:59
Przecież to Bóg steruje piorunami.Tak mnie przekonywał ostatnio pewien mój kolega gorliwy-katolik.
Jarek2019.08.23 21:46
Jeśli tak twierdzi, to trochę nadgorliwy
Tomek2019.08.23 18:46
Poziom trolli na tym forum jest po prostu fascynujący. Ich "argumentacja" przednia! Istna satyra!
Erertyuk2019.08.24 0:30
Rzeczywiście, czasem jest się z czego pośmiać, jak za dawnych czasów F23
jozef2019.08.23 18:20
Gdyby w szkole była fizyka i logika, to tego wypadku można by było uniknąć. Jednak wiara czyni cuda.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.23 18:13
Ta tragedia szczególnie w symbolicznym dla religijnych miejscu to kolejny dowód na to, że boga nie ma. Symbolika jest oczywista i dla katoli druzgocąca. Jakby pod krzyżem zdarzył się "cud" wówczas trąbiliby wniebogłosy o tym, że bóg istnieje i oczywiście reprezentuje ideologię katoli. Jak stało się zło nagle chowają łby w piasek i udają, że to nie krzyż. Ten krzyż symbol kultu bożka okazał się zgubny i śmiertelny dla katoli. Pytanie, czy katole wyciągną wnioski, czy nadal będą lgnąć jak barany na stracenie pod kawał żelastwa, które jest ich zgubą? Być może niektórzy pójdą po rozum, zamiast pod krzyż czego wszystkim katolom serdecznie życzę :)
zatroskany2019.08.23 20:06
Wysil się maluczko jeśli możesz i wiedz że pioruny rażą ludzi nawet w... w... Warszawie, itd.
Nimrodel2019.08.24 8:02
O Stwórcy świadczy dzieło Jego stworzenia.
nie tak dawny wykladowca2019.08.23 18:07
Wierzący poszli pod krzyż, w krzyż uderzył piorun, ludzie zginęli - a wierzący chcą się modlić jeszcze bardziej. Przypomina mi się pożar paryskiej katedry - jeden krzyż wchodzący w skład budowli przetrwał pożar, inny w tym samym pożarze uległ zniszczeniu. W pierwszym przypadku katolicy wołali że to "cud", w drugim że to "znak". To że ksiądz przeżył uderzenie pioruna to bardziej "cud" czy bardziej "znak" ? A co z dziećmi, które nie przeżyły burzy w tym samym miejscu i czasie? Cud, znak, narzędzie, przesłanie, żadne z powyższych?
Gnostyk2019.08.23 18:21
Jak mawia klasyk nie ma przpadków, są tylko znaki. To jednocześnie kara boża oraz wezwanie do nawrócenia.
Benek2019.08.23 23:38
Gnostyku ! Dobrze piszesz ! Zaczynaj sie nawracać ! Bądź pierwszy! Daj dobry przykład ! Może już czas wrócić?
zatroskany2019.08.23 19:56
Stachu całkowita tandeta te twoje porównania, jeszcze dziećmi grasz, myślisz że tylko wierzący tam byli w trakcie. Prawie stu ludzi zostało poszkodowanych. daruj sobie więc te żałosne rozważania, i zacznij się modlić ... :)... Piorun jak granat roztrzaskał skałę i wielu ludzi zostało rażonych w większej odległości skalnymi odłamkami
jan lesiak2019.08.23 22:28
Stachu w amoku nie słucha bezpośrednich uczestników; trzymali się łańcuchowej poręczy ,po której porażający ładunek elektryczny,
Maz2019.08.24 5:01
Oj, znowu ktoś coś słyszał jednym uchem, a drugim poooleciało hen.... Panie Stachu, pioruny uderzyły (bo to nie był jeden piorun) przede wszystkim w łańcuchy, a nie tylko w krzyż. Krzyż prawdopodobnie nawet złagodził rażenie piorunami, bo zadziałał jak piorunochron. Ściągnął na siebie część energii rażenia, rozproszył tę siłę. Gdyby ludzie nie trzymali się łańcuchów i gdyby niektórzy nie trzymali się za ręce, tragedia byłaby mniejsza (dla jasności - nikogo tu nie osądzam ani nie oskarżam! to tylko czysto teoretyczna analiza zjawiska fizycznego). Mam w domu dwóch fizyków, ponadto w tv dziś wypowiadał się też jakiś inżynier-elektryk, mówił to samo. Gdyby twierdzić, że krzyż był winien, to trzeba by również twierdzić, że wszystkie piorunochrony są winne, jeśli cokolwiek trafi w jakiś budynek (w czasie burzy). Jak nic nie trafi, to "szczęście", a jak jednak trafi, to winien piorunochron, bo "ściągnął piorun"? No właśnie nie. W górach zawsze jest groźnie podczas burzy, jest mnóstwo innych wysokich celów, w które strzelają pioruny, gdyby nie krzyż na Giewoncie, to i tak pewnie byłoby rażenie w tym miejscu, tyle że większe. Zresztą są informacje, że w kilku innych miejscach w Tatrach w tym samym czasie doszło do rażenia piorunami turystów (bodajże w rejonie Czerwonych Wierchów), a tam nie ma żadnych krzyży.