Władze UW ulegają tęczowej propagandzie! - zdjęcie
28.10.14, 17:29Jan Dziedziczak (fot. Facebook)

Władze UW ulegają tęczowej propagandzie!

3

Zorganizowanie na najważniejszej uczelni w Polsce – uczelni o prawie dwustuletniej tradycji, konferencji na temat pornografii, zdecydowanie obniża jej rangę i świadczy o upadku naszej kultury akademickiej. Istotą akademickości jest troska o samorozwój człowieka. Zupełnie nie rozumiem, w czym homoseksualna pornografia miałaby człowieka rozwijać.

Ta inicjatywa świadczy o głębokim kryzysie, w jakim znalazł się świat akademicki w Polsce, zwłaszcza Uniwersytet Warszawski. Ona stawia w bardzo trudnej sytuacji wszystkich profesorów i studentów tej uczelni, którzy pragną normalności. Niestety, najwyraźniej w imię „tęczowych srebrników”, czyli sutych dofinansowań, jakimi cieszy się ta tematyka i w imię ideologii lewackiej – tak popularnej w wielu środowiskach Unii Europejskiej, uczelnia ta decyduje się pogrzebać myśl akademicką, pogrzebać odwieczny etos uniwersytecki, organizując tego typu prymitywne, banalne i uderzające w normalność, obrażające normalnych ludzi inicjatywy. Godzi to w osoby normalnie myślące, ceniące sobie fundamenty na jakich zbudowana jest nasza cywilizacja, którym zależy na dobru rodziny, w osoby nieulegające dewiacjom.

Wiele to też mówi o niektórych profesorach tej uczelni, tych, którzy swoją karierę naukową zrobili dzięki przynależności do PZPR. Wtedy służyli pod sztandarem z młotem i sierpem, dzisiaj służą jej ideowej kontynuacji pod flagą tęczową.

Zadajmy sobie pytanie, czy na tej samej uczelni możliwe jest zorganizowanie inicjatywy o treści antysemickiej? Na szczęście nie, więc dziwię się, dlaczego pozwala się na projekty konfrontacyjne z naszym systemem wartości, skrajnie antychrześcijańskie?

Ta niekonsekwencja jest widoczna od lat, ona jest desygnatem kryzysu, jaki dotyka środowiska akademickie w Polsce. Proszę zwrócić uwagę, że kiedy wykład ks. prof. Bortkiewicza, promujący normalność, de facto odnoszący się do nauczania Jana Pawła II, został zakłócony przez środowiska skrajnie lewackie, chuligańskie – reakcji większości środowiska akademickiego nie było. Gdy zaś grupa młodych ludzi nie zgodziła się na to, aby na jednej z wyższych uczelni w Polsce sławić byłego zbrodniarza stalinowskiego, zostali oni potępieni.

Uniwersytety, jako podmioty autonomiczne, korzystają jednak ze środków publicznych. Jeśli więc takie sytuacje będą się powtarzać, jeśli większość obywateli będzie obrażanych – to należy się poważnie zastanowić nad zasadnością dotowania tych podmiotów.

Not. ed



Komentarze (3):

anonim2014.10.28 17:35
"Jeśli więc takie sytuacje będą się powtarzać, jeśli większość obywateli będzie obrażanych" Takie samo myślenie jak u posła Pięty. A skąd pomysł, że to obraża większość obywateli? Poseł Dziedziczak automatycznie zakłada, że jego poglądy popiera większość obywateli? Panie pośle, proszę sobie zbytnio nie pochlebiać i rzucić okiem na wyniki ostatnich wyborów, wtedy zobaczy pan jak wygląda ta "większość".
anonim2014.10.28 17:37
Gender Diabeł i Bóg wykluczenie! wykluczenie! wykluczenie! cyfro siłę nam daj i mocą swoją rządź szyszynką mózgową masturbacja! masturbacja! masturbacja! cyfro siłę nam daj i mocą swoją gwałć ją gwałć scientio! potężna a za i wżdy policzysz mrówki na Ziemi?
anonim2014.10.28 17:54
Upadek uniwersytetów obserwowany jest nie tylko w Polsce i niestety nie jest to zjawisko świeże.Pisze o tym choćby Allan Bloom w "Umyśle Zamkniętym".Zjawisko to dotyczy zresztą całej edukacji humanistycznej i można je niestety zaobserwować także choćby po wpisach w internecie.Niestety jest to równia pochyła prowadząca do cywilizacyjnego upadku.Zmienia się myślenie ludzi,którzy nie będąc zdolni do rozpoznania zła,nie są też w stanie mu się przeciwstawić.Stają się konformistami świata bez "dziesięciu sprawiedliwych",świata ślepców których czeka zagłada.