21.06.19, 10:45

Wenezuela: Losy reżimu zależą od decyzji Moskwy

Reżim chavistowski w Caracas zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że teraz jedynym gwarantem jego funkcjonowania jest poparcie Rosji i obawy USA przed reakcją Moskwy na ewentualną akcję zbrojną w Wenezueli. Nicolas Maduro robi wszystko, aby zacieśniać współpracę z Rosjanami. Do zaoferowania ma już tylko dostęp do surowców naturalnych oraz kolejne zakupy rosyjskiego uzbrojenia.

Na początku czerwca Nicolas Maduro przekazał dwa złoża gazu największemu rosyjskiemu koncernowi naftowemu, oferując 100 proc. udziałów w projekcie oraz wszelkie prawa do eksploatacji. Rosnieft będzie miał prawo do eksportu całości gazu wydobywanego z tych dwóch złóż. Chodzi o złoża Patao i Mejillones leżące na północy półwyspu Paria. Wchodzą w skład Projektu Mariscal Sucre, w północno-wschodniej Wenezueli, w pobliżu Trynidadu i Tobago, jednego z największych producentów gazu na świecie. To kolejne zwiększenie obecności Rosnieftu w sektorze energetycznym Wenezueli. Koncern jest już mniejszościowym udziałowcem w szeregu projektów naftowych, m.in. Petrovictoria, Petromonagas i Petromiranda (wszystkie w pasie naftowym Orinoco) oraz Boqueron i Petroperija w stanie Zulia. Rosnieft w ciągu ostatniej dekady zasilił reżim wenezuelski ponad 17 mld dolarów. Spółka wydobyła też 3 mln ton ropy w Wenezueli w 2017 roku. Inną demonstracyjną decyzją Maduro mającą podkreślać zaangażowanie rosyjskie w jego kraju było przeniesienie w marcu 2019 roku biura monopolu państwowego PdVSA z Lizbony do Moskwy.

Na współpracy energetycznej sojusz Maduro z Putinem się nie kończy. Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton oświadczył, że wenezuelski prezydent podpisał w maju z Rosją kontrakt zbrojeniowy na sumę 209 mln dolarów. Bolton nie przedstawił jednak żadnych szczegółów. Ambasador Rosji w Caracas, Władimir Zajemskij oświadczył, że to nieprawda. Wenezuela jest największym klientem rosyjskiej zbrojeniówki w Ameryce Łacińskiej. Suma kontraktów jest szacowana na 11 mld dolarów. Caracas zakupiło m.in. systemy rakietowej obrony powietrznej Buk-M2 i Antej-2500. Do Wenezueli trafiło też 100 tys. kałasznikowów (AK-103), myśliwce Su-30MK2, śmigłowce Mi-35M, czołgi T-72, transportery BMP-3 i BTR-80. W czerwcu szef korporacji Rostech, Siergiej Czemezow oznajmił, że Rosja kontynuuje dostawy broni do Wenezueli. Nie wykluczył, że oba kraje mogą podpisać nowe zbrojeniowe kontrakty.

Warsaw Institute

 

Komentarze

@ debilizm w rozkwicie2019.06.21 17:17
Przeczytaj durniu tytuł swojego wpisu - to dokładnie o tobie bolszewiku, nie musisz już stawać przed lustrem, ale ty i tak rosyjski nędzarzu, takich luksusów nie posiadasz, rozumu zresztą też...
Ha, ha...2019.06.21 14:50
debilu w debilizmie o jakich to "naszych rodakach" piszesz debilu w otoczeniu rodzinnych debili?
debilizm w rozkwicie2019.06.21 10:53
Może by tak frondowe czopki pochyliły się nad losem obywateli Wenezueli dokładnie tak ogłupionych jak nasi rodacy których do głodu doprowadziły rządy niedorobów i demagogów
Roman2019.06.21 11:27
Idz do Wyborczej baranie . Po co tutaj smrodzisz ??
realista2019.06.21 11:28
Prawda w oczy kole debilu pisi?
Przeczytaj durniu...2019.06.21 17:14
tytuł swojego wpisu - to dokładnie o tobie bolszewiku, nie musisz już stawać przed lustrem, ale ty i tak rosyjski nędzarzu, takich luksusów nie posiadasz...