Watykan: Komunia nie dla rozwodników w nowych związkach, który żyją "po małżeńsku" - zdjęcie
13.11.14, 20:55Komunia święta nie dla cudzołożników! (fot. sxc hu)

Watykan: Komunia nie dla rozwodników w nowych związkach, który żyją "po małżeńsku"

23

Kongregacja Nauki Wiary przypomniała, że nie zaszły żadne zmiany w sprawie ewentualności dopuszczania rozwodników w nowych związkach do sakramentów. Potwierdził to sekretarz tejże Kongregacji, abp Louis Ladaria SJ.

Watykański hierarcha udzielił bardzo obszernej odpowiedzi francuskiemu kapłanowi, który pytał, czy można już rozgrzeszać osobę rozwiedzioną w niesakramentalnym związku (na marginesie: sam fakt zadania takiego pytania świadczy o tym, jaki chaos zapanował wokół tej kwestii w Kościele świętym!).

Abp Ladaria, odwołując się do nauczania Jana Pawła II, podkreśla, że nie można takiej osobie odmawiać wejścia na drogę pokuty. Trzeba jednak wziąć pod uwagę trzy rzeczy.

Po pierwsze: sprawdzić ważność ślubu kościelnego, jednak z pełnym poszanowaniem prawdy i wielką ostrożnością. Należy unikać sprawiania wrażenia, jakoby chodziło tu o „katolicki rozwód”.

Po drugie trzeba sprawdzić, czy dana osoba nie może rozstać się ze swoim partnerem i powrócić do małżonka, z pomocą łaski Bożej.

Po trzecie, jeżeli byłoby to niemożliwe – na przykład ze względu na dzieci – należy zachęcać taką osobę by żyła z partnerem jak brat z siostrą.

Jeżeli nie ma skruchy i postanowienia poprawy: rozgrzeszenia nie można udzielić. A w tym wypadku postanowienie poprawy oznacza właśnie powstrzymanie się od aktów, które są właściwe wyłącznie małżonkom.  

pac/radio watykańskie

Komentarze (23):

anonim2014.11.13 21:04
Ciekawe, czy Paetz dostaje rozgrzeszenie.
anonim2014.11.13 21:08
Jeszcze nie można, ale za chwilę to znaczy pod rugim synodzie juz chyba będzie można rozgrzeszac... Po usunięciu tradycjonalistycznych biskupów synod z łatwością poradzi sobie z tym problemem... Boże, ratuj Swoj Kościół
anonim2014.11.13 23:44
@Marek22 NIe masz Ty jakiegoś kaca moralnego wypisując od godz. bodajże 8.00 rano do północy swoje fanaberie?. To graniczy z chorobą. Czy traktujesz to jako swoistą terapię? Złą drogę wybrałeś . Nakręcasz się tylko... Żle możesz skończyć. Żyłka Ci może pęknąć i po kaczaku... Odpuść sobie. No chyba, że z tego żyjesz... Jak widzę ten Twój żelazny krzyż to już z grubsza wiem co mogłeś napisać. Taki to już jestem Menschenkenner i na to nic nie poradzę...:-)
anonim2014.11.13 23:54
@ Marek22 Może się jeszcze dokonasz wpisu pod "Królestwo Boże tu jest..." bo chyba się znasz na Królestwie Bożym, razem z grzecholem i air wolfem, który o dziwo stał się takim agresywnym zwykłym kundlem...;-)
anonim2014.11.14 8:01
@ Marek22 Dlaczego mnie wysyłasz na Onet? Równie dobrze mogę Tobie zaproponować jakiś portal ateistyczny- duchowo Ci bliższy, albo jakiś żydowski lub muzułmański, mógłbyś ich pouczać jak mają wierzyć i żyć. Chyba się na tym znasz.? A tu jestem "Zuhause" w przeciwieństwie do Ciebie, bo jesteś tu niestety jak jemioła na drzewie, albo kukułka co to prawdziwe pisklęta z gniazda własnego chce wyrzucić...
anonim2014.11.14 8:08
@Marek22 A ocenianie wpisów to taki mój nawyk starego belfra. I jaki to tam atak ad personam... Jak ktoś w pracy głupoty popisał to nie wolno tego korygować bo się go obrazi? W podstawy zdrowej edukacji godzisz.
anonim2014.11.14 8:14
@campeador Tak się składa, że Frondzia to serwis dostępny publicznie w internecie, na który każdy może wchodzić, i każdy (kto założy konto) może komentować. Żadna grupa nie jest do tego mniej lub bardziej uprawniona, nawet jeśli w jakiś sposób się do tego poczuwa z racji swego światopoglądu. Jeśli chcesz mieć kółko wzajemnej adoracji, to załóż własny serwis albo forum katolickie, i wpuszczaj tylko wybrane przez siebie osoby. Zaś właściciele Frondzi tylko się cieszą z "nieprawomyślnych" komentarzy, bo dłuższa dyskusja to więcej odsłon, a więcej odsłon to więcej kasy :)
anonim2014.11.14 8:37
Czyli żyć po rozwodzie "nie po małżeńsku" z innym partnerem już można?
anonim2014.11.14 9:33
@ grzechol Masz rację jeśli chodzi o wymiar formalny i pewnie finansowy. Oczywiście każdy ma prawo tu pisać. Jest jeszcze jednak coś takiego jak wymiar afektywny. Coś co sprawia, że albo jesteś tu "u siebie" albo jako troll. To jednak jest różnica, chociaż w sensie prawnym wszystko jest ok. Jest też i trzecia opcja- pytających, poszukujących, ale tych na Frondzie jak na lekarstwo.
anonim2014.11.14 9:46
@kwiecien - jeżeli nie ma możliwości powrotu do małżonka (sakramentalnego), a z nowym partnerem wiążą dzieci, dom, kredyt itd. - to osoba taka przy założeniu wstrzymania się od cudzołóstwa ma szanse powrócić do życia sakramentalnego. Ale nie jest to proste i automatyczne.
anonim2014.11.14 10:00
Tek de Cart; Jak sprawdzają, czy nie ma mozliwości powrotu do małżonka? Robią przesłuchanie tego małzonka, czy wystarczy, że żyjący w nowym związku powie, że "nie ma możliwości powrotu bo.. są dzieci w nowym związku"? Każdy zyjący w nowym związku powie, że "nie ma możliwości powrotu". Wierzysz, że jest inaczej?
anonim2014.11.14 10:01
Tek de Cart; a zresztą ten argument o wychowaniu dzieci w nowym związku świadczy, że dzieci są ważniejsze, niż małżonek. Chore to.
anonim2014.11.14 10:10
@kwiecien - najważniejsze rozgrywa sie w sumieniu człowieka. Każdy nawet na spowiedzi może skłamać, i co? To Bóg jest sędzią człowieka i Jego okłamać się nie da. A jeżeli ktoś chce oszukać ludzi - to cóż ja na to mogę poradzić? Na szczęście nie musze podejmować takich decyzji, piszę tylko jakie są ogólne zasady. Każdy przypadek jest inny, bo nie ma dwóch takich samych osób ludzkich.
anonim2014.11.14 10:19
Marek22 "A jak to się sprawdza?" I po raz kolejny muszę Cię skutecznie "wycymbalić". Jak spowiednik "sprawdza" penitenta? Po prostu pyta go o daną sprawę. Jeżeli penitent skłamie, to rozgrzeszenie staje się nieważne a penitent popełnia dodatkowo grzech świętokradztwa. Twoje pojmowanie Kościoła jako instytucji śledczo-policyjnej jest tak samo chore jak chore jest Twoje pojmowanie Sakramentu jako towaru do nabycia. Cymbał jesteś i tyle...
anonim2014.11.14 12:58
Marek22 Czepiasz się słów i robisz to w sposób wskazujący na kompletne niezrozumienie teamtu. Istota Kościoła rozumianego jako Mistyczne Ciało Chrystusa wyraża się w dwóch naturach: ludzkiej i Boskiej. Jezus Chrystus, który jest Głową Kościoła również posiadał dwie natury: ludzką i boską. Natura ludzka domaga się języka prawniczego i urzędniczego. Ten wymóg ludzkiej natury nie oznacza jednak odrzucenia boskiego charakteru Kościoła. Jeżeli pytanie jest skierowane w oficjalny sposób do Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, odpowiedź musi być wyrażona w sposób urzędowy i precyzyjny. A takim językiem jest właśnie język prawniczy. W omawianym przypadku nie chodzi o jakieś "rozważanie sprawy" tylko chodzi o ustalenie konkretnej sytuacji i podjęcie konkretnej decyzji stąd zastosowanie precyzji jaką charakteryzuje się język prawniczy jest tu jak najbardziej na miejscu. Zastosowanie języka prawniczego w odniesieniu do spraw duchowych nie musi oznaczać automatycznie podjęcia jakichś działań a charakterze śledczo-policyjnych właściwych dla instytucji czysto ludzkich. Ponial tawariszcz cymbałek..?
anonim2014.11.14 13:34
Marek22 Nie tylko zacytowałeś dokument ale także postawiłeś pytanie. Na swoje pytanie dostałeś kompetentną odpowiedź. Następnie skrytykowałeś precyzyjny język dokumentu proponując sformułowania dobrane do swoich własnych wyobrażeń. Tym samym to Ty "czepiłeś się" autora dokumentu wykazując się przy tym typową dla siebie samego bezczelnością. Jeżeli cymbale nie masz ani wiedzy ani kompetencji, to się nie odzywaj. W przeciwnym razie dalej będziesz się kompromitował.
anonim2014.11.14 13:44
AirWolf Jeżeli dla "penitentów" przynależących do "Kościoła Latających Klusek". "Kościoła Fruwającego Pająka", "Kościoła Powietrznych Wilków" albo "Kościoła Ateistycznych Głupków", "sakrament pokuty" udzielany w tego rodzaju "Kościołach" jest wyłącznie sprawą " sumienia penitentów" to mogą to być Twoje "gruszki i pietruszki". Jeżeli chodzi o Sakrament Pokuty sprawowany w Kościele Katolickim, to wybacz ale w tej sprawie jesteś jeszcze bardziej debilnym cymbałem niż Marek22 i nie masz o tej rzeczywistości jaką jest Sakrament Pokuty sprawowany w Kościele Katolickim nawet bladego pojęcia. Poniał tawairisz cymbał?
anonim2014.11.14 14:27
@Marek22 Teraz dopiero zrozumiesz i może docenisz jak ja Cię łagodnie traktuję. Tak sobie myślałem, jak wpadnie tu Gandalf, to Cię gnadenlos "wycymbałkuje", że ruski miesiąc popamiętasz... No i stało się... Ale sam szukasz ciagle niestety zaczepki...
anonim2014.11.14 15:08
Mareczku żal mi Ciebie... Mówimy tutaj kochanie nie o "poradniku dla spowiedników" napisanym przez siostrę Kunegundę z Koziej Wólki, która pisze ten "poradnik" głównie po to aby "przypodobać" się jednemu Mareczkowi z Pcimia Dolnego. Mówimy tu o oficjalnej odpowiedzi Kongregacji Nauki Wiary na zapytanie w sprawie sprawowania Sakramentu Pojednania. Taka odpowiedź musi z racji charakteru instytucji, która udziela odpowiedzi posiadać charakter urzędowy a zatem musi być napisana językiem urzędowym wręcz prawniczym. Dalej Mareczku, Pisząc o dwojakiej naturze Kościoła nie zmieniam żadnej "płaszczyzny sporu" tylko ustawiam spór we właściwej "przestrzeni". Nie można dziecko kochane, mówić o Kościele pielgrzymującym widząc tylko jedną jego naturę albo boską albo ludzką. W każdej poprawnej wypowiedzi na temat Kościoła zawsze obecne są te dwie natury Kościoła. Z jednej strony język prawniczy charakterystyczny dla tego co ludzkie w Kościele nie zaprzecza niczemu co jest charakterystyczne dla tego co jest Boskie w Kościele. Z drugiej strony Boska natura Kościoła nie sprzeciwia się niczemu (za wyjątkiem grzechu) co przynależy do natury ludzkiej Kościoła. Stąd język prawniczy jest jak najbardziej dopuszczalny wszędzie tam, gdzie zastosowanie takiego języka jest konieczne. Kongregacja Nauki Wiary została powołana do życia właśnie po to aby mówić o sprawach Bożych językiem urzędowym, ścisłym, jednoznacznym czyli prawniczym. W przypadku takiej instytucji jak Kongregacja Nauki Wiary, będącej jest narzędziem Nauczycielskiego Urzędu Kościoła stosowanie języka urzędowego i prawniczego jest czymś bezwzględnie koniecznym. Rozumiemy się "biedaku"..?
anonim2014.11.14 17:29
Gandalf Jesteś jak drwal. Musisz jednak uważać, bo siekierą możesz i sobie zrobić krzywdę
anonim2014.11.14 18:02
Jak.Szymon Jesteś instruktorem BHP? :)
anonim2014.11.14 19:00
Nie trzeba być znawcą BHP, żeby wiedzieć, że siekiera źle przylożona czasem "odbija" Musisz wiedzieć, że jak się czyta twoje "nauki" to nie chce się być w takim Kościele!
anonim2014.11.14 22:43
Jak.Szymon Nie czytaj. Nie myśl. Rób tylko to co "Ci się chce". Poniał tawariszcz "Owsiak"?