Wałęsa: Cieszę się, że coś znaczę. U innych pod domem nie protestują - zdjęcie
06.06.13, 09:26fot. Marcin Janowski_Wikipedia

Wałęsa: Cieszę się, że coś znaczę. U innych pod domem nie protestują

13

Lech Wałęsa zapewniał, że nie boi się filmu o sobie w reżyserii Andrzeja Wajdy. Co więcej, jest przekonany, że „jeśli ktoś może przybliżyć do prawdy to Wajda”. Na pytanie Olejnik, czy w filmie powinien znaleźć się wątek o podpisywaniu dokumentów SB, były prezydent stanowczo zaprzeczył: „Nigdy nie podpisałem współpracy z SB. Oni mi wtedy tego nie proponowali, ja byłem wtedy malutki a oni byli tacy butni, że mnie robotnika w 1970 roku nie potrzebowali. Nie wiem, jak bym się zachował, gdyby naprawdę mnie potrzebowali. Nikt tego nie proponował. Natomiast podpisałem te standardowe rzeczy. Nie wiedziałem, że nie można podpisać tego, że nie będę nic mówił z przesłuchania. Był taki kwit na przykład, że nie mam broni”. Zapewniał, że mówienie o współpracy w jego przypadku jest nielogiczne, bo ani bezpieka nie chciała, ani on nigdy by się nie zgodził.

Wałęsa odniósł się także do zarzutów, że to on rozwiązał rząd Olszewskiego, ponieważ bał się dokumentów bezpieki nt. Współpracy z SB. - Jak można było próbować wprowadzić taką destabilizację? Nie ma ordynacji wyborczej, żadnego przygotowania, zgody, kiedy wybory... I uderzać w prezydenta, w marszałka Sejmu, Senatu? To, co miało być, gdyby im się to udało? W tamtym czasie nie było wyboru - trzeba było zatrzymać szaleńców, którzy nie wiedzą, co robią. Groziła nam naprawdę wojna domowa - tłumaczył.

Były prezydent nie jest zrażony protestami, które odbyły się 4 czerwca pod jego domem. Wręcz przeciwnie – jego zdaniem oznacza to, że jeszcze coś znaczy. - Przy innych nie robią tych demonstracji. To znaczy, że trafiam, że jestem silny, bo słabym się tego nie robi. Cieszy mnie to, że coś znaczę, że przeszkadzam wielu. Ja wytrwam w swojej koncepcji budowania spokojnie i mądrze Polski - skonstatował.

eMBe/TVN24/Dziennik.pl

Komentarze (13):

anonim2013.06.6 9:34
Drogi Panie Prezydencie - zmartwię Pana - nic już Pan nie znaczysz!
anonim2013.06.6 9:40
Drogi redaktorze, mała korekta. " Ja wytrwam w "swojej" koncepcji "budowania" "spokojnie" i "mądrze" (sic!) "Polski" - skonstatował. a nie "Ja wytrwam w swojej koncepcji budowania spokojnie i mądrze Polski - skonstatował." Słyszałem, i brzmiało jak po korekcie ...
anonim2013.06.6 9:48
Lech musi uważać,napiszą,że ma skłonności homoseksualne bo razem z Borusewiczem prowadzili strajk.Jeden ciągnął drugi pchał albo odwrotnie.
anonim2013.06.6 9:51
"trzeba było zatrzymać szaleńców, którzy nie wiedzą, co robią. Groziła nam naprawdę wojna domowa" Łał, dokładnie to samo dzisiaj powtarza Niesiołowski i jemu podobni strasząc pisowską wojną domową, ewentualnie wojną z Rosją. Jak widać niewiele się zmieniło. Ktoś kiedyś mądrze napisał: "rzeczywistość ewoluuje, zmieniają się czasy. Dawniej rządziły nami ch..e, a dzisiaj kut..y.
anonim2013.06.6 10:05
Bolek musi iść w zaparte żeby podtrzymać swoją legendę bohaterskiego przywódcy S który sam obalił komunę...;) Wspierają go ci którym to kłamstwo było (jest) potrzebne do utrzymania mitu założycielskiego IIIRP i utrzymania się się przy korycie.
anonim2013.06.6 10:12
Człowieku, a ty coś jeszcze budujesz?? Otrząśnij się. A poza tym 4 czerwca dokonała się zdrada i nic tego nie zmieni.
anonim2013.06.6 11:23
Wiemy to od Semper-Fidelis.
anonim2013.06.6 12:34
Oczywiście, że zrobił dużo dobrego. Dla kiszczaka, jaruzela, grodzkiej, szechtera ... wspaniały człowiek ...
anonim2013.06.6 12:36
A motłochem kto by się przejmował , ba WSPÓŁPRACOWNIKAMI z PIERWSZEJ Solidarności ...
anonim2013.06.6 14:11
@Semper Fidelis A co dobrego zrobił ten człowiek? Bo nie wiem? Poza tym, ile warte jest jego rzekome znaczenie za granicą, które jest oparte na fałszywej legendzie? I co niby dobrego dla Polski miałoby z tego wyniknąć. I czemu Ty konkretnie jesteś tak Semper Fidelis?
anonim2013.06.6 19:33
Nie, żebym się czepiał, ale u - za przeproszeniem - Jaruzelskiego pod domem też protestują..., przynajmniej raz do roku.
anonim2013.06.6 22:00
Chciałbym Pana spotkać i powiedzieć, że w mojej opinii jest Pan zdrajcą, za 4 czerwca właśnie.
anonim2013.06.6 22:04
@bond: "bo razem z Borusewiczem prowadzili strajk" Nie, nie, nie, to raczej solo zrobił wszystko: "jam byłem, jam prowadziłem, walczyłem i ja te walkie wygrałem. sam. Z komuno, jam."