11.09.15, 18:23

W Wielkiej Brytanii nie będzie zabijania pacjentów

Brytyjski parlament odrzucił pomysł legalizacji wspomaganego samobójstwa. Projekt autorstwa deputowanego Partii Pracy Roba Marrisa był pierwszą od 1997 r. próbą wprowadzenia eutanazji na Wyspach.

Rob Marris chciał, by samobójstwo z pomocą lekarza było możliwe w przypadku chorych, którym pozostało nie więcej niż 6 miesięcy życia. Lekarz mógłby im dostarczać śmiertelną dawkę środków chemicznych. Projekt przepadł w Izbie Gmin. 330 deputowanych zagłosowało przeciw. Za było 118. Premier David Cameron z Partii Konserwatywnej, który popiera wiele pomysłów obyczajowej lewicy nie był obecny na debacie. Jego rzecznik powiedział, ze Cameron nie zamierza wspierać rozwiązań, które sprawiają, że Wielka Brytania jest „bliżej eutanazji”.

Ustawa Marrisa jest pierwszym od 1997 r. projektem prawa legalizującego zabijanie chorych poddanym głosowaniu przez londyński parlament. Próby wprowadzenia podobnych przepisów były blokowane nawet przez lewicowego premiera Tony'ego Blaira z Partii Pracy.

 

KJ/BBC