W Madrycie Polacy zorganizowali ekstremalną Drogę Krzyżową - zdjęcie
02.04.21, 19:07

W Madrycie Polacy zorganizowali ekstremalną Drogę Krzyżową

22

- W Madrycie Polacy zorganizowali dzisiaj Ekstremalną Drogę Krzyżową, która zbiegła się z 16 rocznicą śmierci Jana Pawła II – czytamy na portalu Vaticannews.va.

Na ulicach hiszpańskich miast nie było w tym toku już po raz drugi z rzędu najważniejszych „pasos” Wielkiego Tygodnia, a więc odgrywania scen Męki Pańskiej. Do kościołów i kaplic w Hiszpanii ustawiają się jednak długie kolejki.

- Na wielu twarzach widać wzruszenie i z trudem ukrywane łzy - czytamy.

Jak informuje oficjalny portal Stolicy Apostolskiej, Polacy zorganizowali w Madrycie w Wielki Piątek Ekstremalną Drogę Krzyżową. Wyruszyła ona o świcie z parafii św. Marii Soledad Torres Acosty.

- „Teraz szczególnie podczas pandemii było to wyzwanie organizacyjne, żeby nie łamać żadnych przepisów i żeby można była pójść. No i jak co roku jest to duże przeżycie, duże wyzwanie. Mam nadzieję, że damy radę” – mówi jeden z uczestników, pan Robert.

- „Ekstremalna Droga Krzyżowa jest bardzo mocnym przeżyciem wewnętrznym. Wiadomo, człowiek się męczy fizycznie, także troszeczkę psychicznie, ale później pomaga ona w wielu sytuacjach życiowych i na pewno warto iść. Polecam” – podzieliła się swoimi refleksami Anna.

W tym roku uczestnicy ekstremalnej Drogi Krzyżowej swój trud i modlitwę ofiarowali m. in. w intencji rodzin i chorych. Modlili się także o jak najszybsze ustanie pandemii.

 

mp/vaticannews.va

Komentarze (22):

Znowu łamanie obostrzeń przez cebulaków?2021.04.3 19:28
Mam nadzieję, że hiszpańska policja lała równo płaskoziemców.
rebeliant2021.04.3 14:43
A może by tak w Polsce czynić zloty śmiałków - mogą być rządni adrenaliny - którzy w ramach ekstremalnej rekreacji czyniliby drogę krzyżową z batożeniem i przybiciem do desek włącznie... a na koniec zachwycaliby się wyrzekając słowa: uuu jak dobrze jaki cymes, to jest to co ludzie lubiejo najbardziej.
XZEW2021.04.3 13:12
Droga Krzyżowa jest ekstremalna. Po co te dodatki.
Ks. Marek Dziewiecki:2021.04.2 23:08
Chrystus pojednał ludzi z Bogiem a nie Boga z ludźmi.//// Miłość zmartwychwstaje! Człowiek jest w stanie skrzywdzić, Boga, który kocha, lecz nie jest w stanie zatrzymać Boga w grobie. Wielki Piątek i przerażenie Wydarzenia Wielkiego Tygodnia stały się dla uczniów Jezusa dramatem. Byli oni zdruzgotani ukrzyżowaniem i śmiercią Mistrza. Byli też rozgoryczeni własną postawą. W godzinie próby rozczarowali wszyscy. Judasz zdradził Jezusa. Piotr zaparł się Go trzykrotnie. Inni pouciekali. Położenie uczniów stało się teraz dramatyczne. Byli przekonani, że ich ukochany Mistrz całkowicie przegrał. Przerażało ich okrucieństwo przewrotnych władców, a także bezmyślność tłumu, który w demokratycznych wyborach wolał wybrać przestępcę niż Tego, który kochał. W tej sytuacji uczniowie Jezusa nie marzyli o niczym innym, jak tylko o tym, by zapomnieć o tej bolesnej historii. Wiadomość o pustym grobie spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Mogli spodziewać się wszystkiego, tylko nie tego, że historia ich Mistrza – i ich własna misja - nie jest jeszcze zakończona. Piotr i Jan, którzy biegną w kierunku grobu, przekonują się, że grób jest naprawdę pusty. Wtedy otwierają się im oczy i przypominają sobie słowa Jezusa, który mówił im przecież, że będzie zabity i że zmartwychwstanie. W godzinach tryumfu Mistrza nie brali pod uwagę tej pierwszej zapowiedzi. W obliczu krzyża zapomnieli o drugiej. Teraz już wierzą, że Jezus żyje. Wracają z tą wiadomością do pozostałych uczniów. Odkrycie pustego grobu nie odmieniło jednak postawy apostołów. Nadal byli oni sparaliżowani lękiem i samotnością.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym2021.04.2 23:09
Postawa uczniów zmienia się – i to radykalnie - wtedy, gdy osobiście spotykają Jezusa w Wieczerniku. Dopiero teraz upewniają się, że On nie tylko Zmartwychwstał, ale że nadal ich szuka i kocha! Było to dla nich zupełnie zaskakujące doświadczenie, bo apostołowie – podobnie, jak Adam i Ewa – bali się spotkania z Bogiem, którego zawiedli. Zmartwychwstały szuka uczniów nie po to, by udowodnić swoje zwycięstwo, lecz po to, by ich umocnić i przemienić, by stworzyć ich na nowo. Jezus powraca, bo kocha. Kocha nad życie. Kocha wszystkich. Zarówno tych, którzy Go opuścili, jak i tych, którzy wydali Go na śmierć. Pokazuje uczniom swoje przebite ręce i bok (por. J 20, 20). Umacnia ich Duchem Świętym i przekazuje władzę odpuszczania grzechów. Zmartwychwstały pozostaje w Eucharystii Zanim Jezus pozwolił się przybić do krzyża, znalazł sposób, by z nami pozostać. Wiedział, że najpierw wystawimy Jego miłość na największą próbę i sprawdzimy, czy On naprawdę kocha nas dosłownie nad życie. Później będziemy Go szukać, bo przecież nie możemy żyć bez Miłości. Do końca świata Kościół będzie żył mocą Eucharystii. To nie przypadek, że Jan Paweł II ogłosił rokiem Eucharystii właśnie ów rok, w którym – jak się później okazało - po raz pierwszy nie mógł fizycznie uczestniczyć w Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej ani w Wielkanocnej Eucharystii. Ta jego decyzja to opatrznościowy przejaw jego pasterskiej wyobraźni miłości. Chrześcijanin żyje mocą osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym tam, gdzie On sam wyznaczył nam miejsce spotkania: w Eucharystii. Eucharystia to nasza Galilea spotkania. W Eucharystii Chrystus jest dla nas obecny i karmi nas sobą nie tylko po to, żeby nas umacniać, ale również po to, byśmy stawali się Jego świadkami. Nasze świadectwo jest potrzebne tym, którzy żyją blisko nas: w rodzinie, w gronie przyjaciół, w sąsiedztwie, w miejscu pracy. Jest potrzebne też naszym bliźnim w tej coraz mniej demokratycznej, a coraz bardziej hedonistycznej i chrystofobicznej cywilizacji, w jakiej żyjemy.
Kłamstwo ma kacze nóżki2021.04.2 23:01
"Do kościołów i kaplic w Hiszpanii ustawiają się jednak długie kolejki." w miastach są kamery online. Szukałem tych kolejek i szukałem. I nie ma. Jak można kłamać w Wielki Piątek?
Módlmy się2021.04.2 21:28
*Jezu Chryste, Panie miły, Baranku bardzo cierpliwy! Wzniosłeś na krzyż ręce swoje, Gładząc nieprawości moje.*Płacz Go, człowiecze mizerny,Patrząc jak jest miłosierny; Jezus, na krzyżu umiera, Słońce jasność swą zawiera.* Pan wyrzekł ostatnie słowa, Zwisła Mu na piersi głowa; *Matka, pod Nim frasobliwa, *Stoi z żalu ledwie żywa. *Zasłona się potargała, *Ziemia rwie się, ryczy skała; Setnik woła: Syn to Boży! *Tłuszcza wierząc w proch się korzy. *Na koniec Mu bok przebito, *Krew płynie z wodą obfito; *Żal nasz, dziś wyznajem łzami: Jezu, zmiłuj się nad nami!
Ks. Marek Dziewiecki:2021.04.2 21:27
Chrystus pojednał ludzi z Bogiem a nie Boga z ludźmi.//// Miłość zmartwychwstaje! Człowiek jest w stanie skrzywdzić, Boga, który kocha, lecz nie jest w stanie zatrzymać Boga w grobie. Wielki Piątek i przerażenie Wydarzenia Wielkiego Tygodnia stały się dla uczniów Jezusa dramatem. Byli oni zdruzgotani ukrzyżowaniem i śmiercią Mistrza. Byli też rozgoryczeni własną postawą. W godzinie próby rozczarowali wszyscy. Judasz zdradził Jezusa. Piotr zaparł się Go trzykrotnie. Inni pouciekali. Położenie uczniów stało się teraz dramatyczne. Byli przekonani, że ich ukochany Mistrz całkowicie przegrał. Przerażało ich okrucieństwo przewrotnych władców, a także bezmyślność tłumu, który w demokratycznych wyborach wolał wybrać przestępcę niż Tego, który kochał. W tej sytuacji uczniowie Jezusa nie marzyli o niczym innym, jak tylko o tym, by zapomnieć o tej bolesnej historii. Wiadomość o pustym grobie spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Mogli spodziewać się wszystkiego, tylko nie tego, że historia ich Mistrza – i ich własna misja - nie jest jeszcze zakończona. Piotr i Jan, którzy biegną w kierunku grobu, przekonują się, że grób jest naprawdę pusty. Wtedy otwierają się im oczy i przypominają sobie słowa Jezusa, który mówił im przecież, że będzie zabity i że zmartwychwstanie. W godzinach tryumfu Mistrza nie brali pod uwagę tej pierwszej zapowiedzi. W obliczu krzyża zapomnieli o drugiej. Teraz już wierzą, że Jezus żyje. Wracają z tą wiadomością do pozostałych uczniów. Odkrycie pustego grobu nie odmieniło jednak postawy apostołów. Nadal byli oni sparaliżowani lękiem i samotnością.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym2021.04.2 21:28
Postawa uczniów zmienia się – i to radykalnie - wtedy, gdy osobiście spotykają Jezusa w Wieczerniku. Dopiero teraz upewniają się, że On nie tylko Zmartwychwstał, ale że nadal ich szuka i kocha! Było to dla nich zupełnie zaskakujące doświadczenie, bo apostołowie – podobnie, jak Adam i Ewa – bali się spotkania z Bogiem, którego zawiedli. Zmartwychwstały szuka uczniów nie po to, by udowodnić swoje zwycięstwo, lecz po to, by ich umocnić i przemienić, by stworzyć ich na nowo. Jezus powraca, bo kocha. Kocha nad życie. Kocha wszystkich. Zarówno tych, którzy Go opuścili, jak i tych, którzy wydali Go na śmierć. Pokazuje uczniom swoje przebite ręce i bok (por. J 20, 20). Umacnia ich Duchem Świętym i przekazuje władzę odpuszczania grzechów. Zmartwychwstały pozostaje w Eucharystii Zanim Jezus pozwolił się przybić do krzyża, znalazł sposób, by z nami pozostać. Wiedział, że najpierw wystawimy Jego miłość na największą próbę i sprawdzimy, czy On naprawdę kocha nas dosłownie nad życie. Później będziemy Go szukać, bo przecież nie możemy żyć bez Miłości. Do końca świata Kościół będzie żył mocą Eucharystii. To nie przypadek, że Jan Paweł II ogłosił rokiem Eucharystii właśnie ów rok, w którym – jak się później okazało - po raz pierwszy nie mógł fizycznie uczestniczyć w Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej ani w Wielkanocnej Eucharystii. Ta jego decyzja to opatrznościowy przejaw jego pasterskiej wyobraźni miłości. Chrześcijanin żyje mocą osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym tam, gdzie On sam wyznaczył nam miejsce spotkania: w Eucharystii. Eucharystia to nasza Galilea spotkania. W Eucharystii Chrystus jest dla nas obecny i karmi nas sobą nie tylko po to, żeby nas umacniać, ale również po to, byśmy stawali się Jego świadkami. Nasze świadectwo jest potrzebne tym, którzy żyją blisko nas: w rodzinie, w gronie przyjaciół, w sąsiedztwie, w miejscu pracy. Jest potrzebne też naszym bliźnim w tej coraz mniej demokratycznej, a coraz bardziej hedonistycznej i chrystofobicznej cywilizacji, w jakiej żyjemy.
Skrzypek na dachu2021.04.2 21:22
Kto uwierzy w slowa Pana Jezusa bendzie zyc wiecznie .
Ks. Marek Dziewiecki:2021.04.2 20:23
Chrystus pojednał ludzi z Bogiem a nie Boga z ludźmi.//// Miłość zmartwychwstaje! Człowiek jest w stanie skrzywdzić, Boga, który kocha, lecz nie jest w stanie zatrzymać Boga w grobie. Wielki Piątek i przerażenie Wydarzenia Wielkiego Tygodnia stały się dla uczniów Jezusa dramatem. Byli oni zdruzgotani ukrzyżowaniem i śmiercią Mistrza. Byli też rozgoryczeni własną postawą. W godzinie próby rozczarowali wszyscy. Judasz zdradził Jezusa. Piotr zaparł się Go trzykrotnie. Inni pouciekali. Położenie uczniów stało się teraz dramatyczne. Byli przekonani, że ich ukochany Mistrz całkowicie przegrał. Przerażało ich okrucieństwo przewrotnych władców, a także bezmyślność tłumu, który w demokratycznych wyborach wolał wybrać przestępcę niż Tego, który kochał. W tej sytuacji uczniowie Jezusa nie marzyli o niczym innym, jak tylko o tym, by zapomnieć o tej bolesnej historii. Wiadomość o pustym grobie spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Mogli spodziewać się wszystkiego, tylko nie tego, że historia ich Mistrza – i ich własna misja - nie jest jeszcze zakończona. Piotr i Jan, którzy biegną w kierunku grobu, przekonują się, że grób jest naprawdę pusty. Wtedy otwierają się im oczy i przypominają sobie słowa Jezusa, który mówił im przecież, że będzie zabity i że zmartwychwstanie. W godzinach tryumfu Mistrza nie brali pod uwagę tej pierwszej zapowiedzi. W obliczu krzyża zapomnieli o drugiej. Teraz już wierzą, że Jezus żyje. Wracają z tą wiadomością do pozostałych uczniów. Odkrycie pustego grobu nie odmieniło jednak postawy apostołów. Nadal byli oni sparaliżowani lękiem i samotnością.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym2021.04.2 20:24
Postawa uczniów zmienia się – i to radykalnie - wtedy, gdy osobiście spotykają Jezusa w Wieczerniku. Dopiero teraz upewniają się, że On nie tylko Zmartwychwstał, ale że nadal ich szuka i kocha! Było to dla nich zupełnie zaskakujące doświadczenie, bo apostołowie – podobnie, jak Adam i Ewa – bali się spotkania z Bogiem, którego zawiedli. Zmartwychwstały szuka uczniów nie po to, by udowodnić swoje zwycięstwo, lecz po to, by ich umocnić i przemienić, by stworzyć ich na nowo. Jezus powraca, bo kocha. Kocha nad życie. Kocha wszystkich. Zarówno tych, którzy Go opuścili, jak i tych, którzy wydali Go na śmierć. Pokazuje uczniom swoje przebite ręce i bok (por. J 20, 20). Umacnia ich Duchem Świętym i przekazuje władzę odpuszczania grzechów. Zmartwychwstały pozostaje w Eucharystii Zanim Jezus pozwolił się przybić do krzyża, znalazł sposób, by z nami pozostać. Wiedział, że najpierw wystawimy Jego miłość na największą próbę i sprawdzimy, czy On naprawdę kocha nas dosłownie nad życie. Później będziemy Go szukać, bo przecież nie możemy żyć bez Miłości. Do końca świata Kościół będzie żył mocą Eucharystii. To nie przypadek, że Jan Paweł II ogłosił rokiem Eucharystii właśnie ów rok, w którym – jak się później okazało - po raz pierwszy nie mógł fizycznie uczestniczyć w Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej ani w Wielkanocnej Eucharystii. Ta jego decyzja to opatrznościowy przejaw jego pasterskiej wyobraźni miłości. Chrześcijanin żyje mocą osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym tam, gdzie On sam wyznaczył nam miejsce spotkania: w Eucharystii. Eucharystia to nasza Galilea spotkania. W Eucharystii Chrystus jest dla nas obecny i karmi nas sobą nie tylko po to, żeby nas umacniać, ale również po to, byśmy stawali się Jego świadkami. Nasze świadectwo jest potrzebne tym, którzy żyją blisko nas: w rodzinie, w gronie przyjaciół, w sąsiedztwie, w miejscu pracy. Jest potrzebne też naszym bliźnim w tej coraz mniej demokratycznej, a coraz bardziej hedonistycznej i chrystofobicznej cywilizacji, w jakiej żyjemy.
rebeliant2021.04.2 19:58
Wygibasy półbożka, który nie poniósł krzywdy gwałtu obalony przez tych, którzy tą krzywdę ponieśli - zwłaszcza "moje małe owieczki" poświęcone chrystusowym kropidłem. Belzebub, który coś tam zamieszał w sposobie składania ofiar zwany zbawicielem runął, upadł i już nie wstanie.
Cymbał rebeliant pedofilski2021.04.2 20:24
Wygibasy półbożka, Biedronia i śmiszka w kakałko ,gówno nasze i wasze towarzysze zboczency na przód w dupsko głeboko.
rebeliant2021.04.2 21:07
no jii poszło po rdzeniu czystej śfięłtości !!! Aż Jahwe zaskowytał !!!
rychu2021.04.2 22:09
Tak mowili zydoscy kapłani .Jestes żydem ?
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.2 19:19
banda katolskich debilów zamiast urządzać głupie zabawy, posprzątałaby jakiś park w madrycie albo pomogła w hospicjum
renata2021.04.2 20:22
No tak, w Madrycie parki trzeba sprzątać bo lewactwo zaśmieciło.
Buraczany Sroll Soczny od Romusi Giertycha2021.04.2 20:22
banda patolewackich debilów z Zboczencami od LGBT na czele
rychu2021.04.2 22:12
Dragi ci zniszczyły mózg a zboczenie zaraziło hivem
JPIII2021.04.2 19:17
Pan Robert ukrywa nazwisko bo to pedophil i nie chce aby go złapali.
Skrzypek na dachu2021.04.2 21:28
Nastepna zglasza sie 18.17 Wielkanocna kukla Judaszowa trocinami napchana .