23.04.14, 18:39fot. free digital photos

Uniwersytet oferuje 57 płci

Wygląda na to, że akcja uniwersytetu została zainspirowana przez Facebooka. Wcześniej w tym roku swoim amerykańskim użytkownikom udostępnił on 56 płci do wyboru. Uniwersytet w Sydeny poszedł nieco dalej, dodając do tego jeszcze jedną płeć.

Uczestnicy uniwersyteckiej ankiety mogą stwierdzić, że są:

- płciowymi nonkonformistami (czyli działają przeciwnie do oczekiwanej od nich płci)

- bigender (raz mężczyzna, raz kobieta)

- intersex (różne cechy płciowe)

- płynnej płci (zachowują się niekiedy po męsku, niekiedy po damsku)

- transmęscy (kobieta, która odkryła w sobie trochę cech męskich, ale nie całego mężczyzne!)

I tak dalej, i tak dalej: dla każdego coś „miłego”!

Co ciekawe, uniwersytet w ogóle nie udostępnił najprostszych zdawało by się możliwości: płci męskiej i żeńskiej. Uznano widocznie, że takie prostackie określenia to dziś już przeżytek. Zaproponowano użytkownikom wyłącznie „Cis mężczyzna” oraz „Cis kobieta”. „Cis” oznacza, że płeć biologiczna odpowiada społecznej roli płciowej.

Gdy takie głupoty rozpowszechniają już nawet uniwersytety to znak, że naprawdę źle się dzieje...

pac/news.com.au

Komentarze

anonim2014.04.23 19:01
Czy Fronda musi każdą bzdurę stawiać na świeczniku? Magiel.
anonim2014.04.23 19:14
Co za precyzja. Ja bym tam zaokrąglił to do 60-ciu. Myślę, że inicjatorzy tej idei też by się nie obrazili (albo nawet nie zorientowali, że są idiotami).
anonim2014.04.23 20:47
Jack_Holborn® idiotami? to by nie było szkodliwe, oni są znacznie gorsi; nadziej w tym, że ich to zgubi.
anonim2014.04.23 23:42
Trudno tu mówić o nowych płciach. Same definicje co najwyżej dotyczą tego na ile ktoś czuje albo zachowuje się jak KOBIETA lub jak MĘŻCZYZNA: w ilu procentach, w jakich sytuacjach.... To nie są nowe płcie tylko psycho-bełkot.
anonim2014.04.24 6:56
:)))))
anonim2014.04.24 7:38
Pies, jak nie ma co robić, to se jaja liże. Lewaki wymyślają nowe płcie.
anonim2014.04.24 9:56
@wiesiekadam - zgubi. Jak nie teraz, to na Sądzie Ostatecznym.
anonim2014.04.24 10:08
Patrząc tak z dystansem, to jestem pełen podziwu. Wymyślić 55 bezsensów czy neologizmów to nie lada wyczyn!
anonim2014.04.24 10:15
@Fascination A może to jest tak jakby dzielić liczby tylko na dodatnie i ujemne, a nie całkowite, rzeczywiste, zespolone itd? Odpowiem: NIE. Płcie są dwie i jakimiś bezsensownymi analogiami się tego nie zmieni. Płci się nie zwielokrotni, tak samo jak rodzajów liczb w matematyce się nie ujednolici.
anonim2014.04.24 11:46
@ Fascination Kwi 24, 2014, 9:58 rano - już teraz wszelkie wątpliwości co do tego, iż jesteś ideologiczną fanatyczką (albo wariatką, co na jedno wychodzi) się we mnie rozwiały. I wiem, że na Cię szkoda klawiatury.
anonim2014.04.24 16:26
@Fascination ... "To mniej więcej tak, jakby ktoś się oburzał, że w ankiecie dotyczącej religijności jest "katolik / protestant / ewangelik", jakby nie starczyło "wierzący / niewierzący"." Bzdurny przykład, który ma niby uzasadnić sfiksowane stanowisko uniwersytetu w Sydney. Rozróżnienie – „katolik / protestant / ewangelik” itd. jest rozróżnieniem PODRZĘDNYM względem głównej kategorii: "wierzący" (nawiasem mówiąc ewangelik jest protestantem). Zatem w ramach głównej kategorii – „wierzący”, możemy dokonać podziału na podkategorie np. chrześcijaństwo / islam / hinduizm itd., a w ramach chrześcijaństwa na katolik / protestant / prawosławny, a w ramach katolicyzmu można podział rozwinąć na Kościół Katolicki, tradycjonalistów, starokatolików i niezależnych. Itd. Zatem, to, że należę do Kościoła Katolickiego wynika w ogólności z tego, że należę do grona ludzi wierzących. To, co proponuje uniwersytet z Sydney jest natomiast próbą ustanowienia różnych podkategorii płci jako RÓWNORZĘDNYCH z głównymi kategoriami płci – męskiej i żeńskiej, podczas gdy te „56 płci” mogą być jedynie i ewentualnie podkategoriami tych głównych. I na tym polega kłamstwo twojego przykładu i kłamstwo uniwersytetu z Sydney. Rodzimy się jako mężczyźni i kobiety. Tak mówi biologia. Jeżeli są natomiast jakieś odchylenia od tego podziału, to nie dlatego, że ten podział nie jest prawdziwy, ale dlatego, że ktoś się urodził z defektem chromosomu płci. Defekt nie powoduje powstania nowej głównej kategorii płciowej, ale jest jedynie zaburzeniem którejś z nich. Twierdzenie, że zaburzenie, odchyłka jest równoważna z normą jest myśleniem co najmniej dziwacznym.
anonim2014.04.24 17:07
Błąd już w samym tytule. Płeć to nie tożsamość płciowa. Mówiąc o płci mamy na myśli płeć biologiczną. Natomiast tożsamość płciowa, to kwestia bardziej psychologiczna, z czym się bardziej identyfikujemy. Stąd tyle opcji do wyboru i dlatego nie ma opcji "mężczyzna" tylko "Cis mężczyzna" w sensie, że tożsamość płciowa jest zbieżna z płcią biologiczną. Fronda, doucz się zanim zaczniesz cokolwiek pisać.
anonim2014.04.24 17:48
@Kropelka - :)
anonim2014.04.24 17:51
@Fascination - "Jeżeli jednak na to Cię nie stać to po prostu odwróć się i idź w inną stronę" Po prostu idź w inną stronę... To brzmi jak zawołanie pierwszej lepszej sekty. Sorry, nie skorzystam.
anonim2014.04.24 18:32
@czasem_neurotyczny ... "Płeć to nie tożsamość płciowa. Mówiąc o płci mamy na myśli płeć biologiczną. Natomiast tożsamość płciowa, to kwestia bardziej psychologiczna" Jeżeli płeć jest kategorią biologiczną, a tożsamość płciowa kategorią psychologiczną, to znaczy, że w przypadku gdy jedno nie odpowiada drugiemu to mamy do czynienia z poważnym zaburzeniem psychologicznym, a nie jakąś "tożsamością płciową". Stańmy w prawdzie - zaburzenie to zburzenie, a nie coś, co powinniśmy traktować jako pełnoprawną "normę".
anonim2014.04.24 20:21
Co do głupoty, to proszę sprawdzić co to znaczy nonkonformizm. To oznacza "nie utożsamianie się", a nie "sprzeciw".
anonim2014.04.24 20:23
@Kropelka "Jeżeli płeć jest kategorią biologiczną, a tożsamość płciowa kategorią psychologiczną, to znaczy, że w przypadku gdy jedno nie odpowiada drugiemu to mamy do czynienia z poważnym zaburzeniem psychologicznym, a nie jakąś "tożsamością płciową"." - a pani jest przepraszam ekspertem od czego, żeby takie "diagnozy" wygłaszać?
anonim2014.04.24 22:55
@mariamagdalena... A Pani jest specjalistą od czego, aby memu stwierdzeniu zaprzeczać? Może braku logiki?