Ukraińcy: Polska i USA to nasi najwięksi sprzymierzeńcy - zdjęcie
06.07.14, 08:19

Ukraińcy: Polska i USA to nasi najwięksi sprzymierzeńcy

8

Według sondażu Centrum Razumkowa, niemal 3/4 Ukraińców uważa, ze Rosja stanowi zagrożenie dla ich kraju. 42 proc. badanych wskazuje na Stany Zjednoczone, jako potencjalnego sojusznika w walce z Moskwą. Niewiele mniej, 39,5 proc. mówi w tym kontekście o Polsce. Na dalszych miejscach są Niemcy, Wielka Brytania i Francja.

Socjolog Ołeksandr Chara zwraca uwagę, że 53 proc. Ukraińców chce wejścia ich kraju do Unii Europejskiej. Tylko 16 proc. badanych chce integracji w Sojuszem Celnym Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

54 proc. badanych jest zdania, że Ukraina powinna wstąpić też do NATO. Przy czym połowa tej grupy chciałaby aby natychmiast złożyć odpowiednie podanie do Sojuszu. Przeciwny członkostwu w tej organizacji jest co trzeci Ukrainiec.

Pac/forsal.pl

Komentarze (8):

anonim2014.07.6 14:36
Myśmy nie zauważyli cztery wieki temu poczucia ukraińskiej odrębności narodowej, a Putin nie widzi go nawet dzisiaj. Jemu się wydaje, że Ukraińcy to tacy trochę inni Rosjanie. Nawet jeśli kiedyś mogło tak być, to dzisiaj jest już pozamiatane. I nie ma tu znaczenia, że duża część Ukraińców mówi po rosyjsku. Irlandczycy też mówią po angielsku, ale niech kto powie do Irlandczyka, że jest Anglikiem... Pytanie tylko, czy Polacy wyciągną z tego co się dzieje na Ukrainie jakieś nauki i korzyści dla siebie?
anonim2014.07.6 16:25
GenesisX, tak, tak, mój Gerwazeńku :-) I ja się cieszę Demokratyczna, przyjazna Ukraina na wschodzie. I nam nic lepszego nie mogło się przytrafić.
anonim2014.07.6 16:30
GenesisX: "Prawie cztery wieki temu, w Pierejesławiu, Kijów oddał się Moskwie"/ To Moskwa tak twierdzi. To miał być taktyczny sojusz, których Kozacy zawierali wiele z Tatarami, Szwecją czy Mołdawią. I po kilku latach został przez Kozaków zerwany. To Rosjanie, którzy w XVIII wieku sfałszowali całą historię Moskwy, przypisali Perejasławskiej Radzie jakieś strategiczne znaczenie. Tak samo, jak wymyślili pochodzenie Rosji od Rusi kijowskiej. To państwo, które od swego zarania do dziś opiera się na kłamstwie.
anonim2014.07.6 19:24
@Geoffrey Przykro mi to mówić, ale jest skrajną ignorancją historyczną twierdzenie, że Rosja nie wywodzi się od Rusi Kijowskiej. Rosja akurat może udokumentować nieprzerwaną i stałą ciągłość na swoim terenie co najmniej trzech organizmów politycznych (Moskwa i Nowogród Wielki, Psków), z których powstała. W dodatku Nowogród Wielki to jeden z dwóch najważniejszych ośrodków Rusi Kijowskiej. W przeciwieństwie do Ukrainy, która takiej ciągłości politycznej w żaden sposób nie może wykazać - istniejące na jej terenie księstwa ruskie zostały bowiem wchłonięte przez WKL, Polskę i Tatarów.
anonim2014.07.6 19:29
a Sikor-pijaczek im laske robi
anonim2014.07.6 21:44
Włóczęga - właśnie w tym problem, że się mylisz. Historia Rosji została napisana w XVIII wieku na polecenie Piotra I od zera, na podstawie latopisów, których nikt nigdy nie widział :) Nawet nazwę Rosja sobie wymyśliła, przyjmując grecka wymowę nazwy Ruś. Państwo moskiewskie próbuje wywodzić swoje pochodzenie od Kijowa, choć przez pierwsze 300 lat swego istnienia z Kijowem konkurowało. Projekt p.t. "Rosja" jest od samego swego początku oparty na kłamstwie. Właśnie dlatego Rosja dramatycznie potrzebuje kontrolować Kijów - aby podtrzymywać swoją fikcyjną historię.
anonim2014.07.6 21:55
Polecam: http://euromaidanpress.com/2014/05/14/how-moscow-hijacked-the-history-of-kyivan-rus/
anonim2014.07.8 5:48
@Geoffrey 1. Ok, poproszę zatem o źródła naukowe (opublikowane w recenzowanym czasopiśmie/recenzowaną naukowo książkę) potwierdzające Twoją teorię nt. Rosji. 2. Nie bądźmy śmieszni - jak mamy się kłócić o nazwy, to Ukraina swoją wzięła z języka polskiego, gdzie za czasów I Rzeczypospolitej była peryferiami. Akurat nazwa danego kraju nie jest żadnym argumentem w tej rozmowie. 3. Państwo moskiewskie nie próbuje wywodzić swojego pochodzenia od Rusi Kijowskiej, tylko się wywodzi. Nawet w podanym przez Ciebie tekście nikt nie zaprzecza, że ród książęcy Suzdala (potem Moskwy) wywodzi się z Rusi Kijowskiej. I w średniowiecznych realiach politycznych to właśnie ten element decyduje skąd dane państwo się wywodzi. 4. Moskwa przez pierwsze 300 lat nie konkurowała z Kijowem z tej prostej przyczyny, że nie miała znaczenia. Jednak na północy był inny, olbrzymi ośrodek, jeden z dwóch najważniejszych Rusi Kijowskiej - Nowogród Wielki. 5. Z uporem ignorujesz, że Rosja to nie tylko Moskwa ale i Nowogród Wielki skąd Ruryk przybył do Kijowa oraz Psków. 6. Zawarte w zalinkowanym przez Ciebie teksty "argumenty", że Moskwa nie ma związku z Rusią Kijowską, bo była poddana Złotej Ordzie i wchodziła w skład jej systemu politycznego i militarnego jako wasal/protektorat są bezwartościowe. Jeśli bowiem przyjmujesz takie kryterium to nie istniało żadne księstwo ruskie, które nie było podporządkowane Złotej Ordzie, a więc Ukraina nie może z nią mieć żadnego związku. Pozdrawiam