28.02.19, 15:48

Ukraińcy muszą przyznać się do zbrodni na Polakach

Ukraińcom bardzo trudno przyznać się do zbrodni dokonanych na polskim narodzie w czasie wojny, dlatego chcieliby pomniejszyć liczbę ofiar – powiedziała na antenie radiowej Jedynki w audycji "W samo południe" historyk Ewa Siemaszko, odnosząc się do weryfikacji i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej przez Ukraińców bez udziału strony polskiej.

28 lutego 1944 r. złożony z ochotników do dywizji SS "Galizien" 4. pułk policji SS dokonał zbrodni na Polakach - mieszkańcach Huty Pieniackiej, mordując 850-900 osób. Bezpośrednią przyczyną pacyfikacji tej wsi było zabicie przez Polaków dwóch żołnierzy 4. pułku. Zostali oni pochowani jako dwaj pierwsi zabici żołnierze SS "Galizien", mimo że formalnie pułk do tej dywizji nie należał.

Liczba zabitych jest przedmiotem sporu stron polskiej i ukraińskiej. Polacy - krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej - szacują, że zamordowano ok. 850 osób, Ukraińcy twierdzą, że znacznie mniej. Dlatego zapowiadają dokonanie ich weryfikacji i ekshumacji. Ma to uczynić firma związana ze Światosławem Szeremetą, sekretarzem ukraińskiej Państwowej Komisji do spraw Upamiętnień Ofiar Wojen i Represji, bez obecności strony polskiej.

- To świadczy o braku rzetelności i dobrej woli w stosunku do nas. Nie jest to zresztą coś zupełnie nowego. Pan Szeremeta i jego pracownicy zawsze kwestionowali wyniki badań mogił masowych, dokonywanych do tej pory na Wołyniu i Podolu przez zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka, którego zespół stanowią wysokiej klasy specjaliści – powiedziała Ewa Siemaszko.

Jak podkreśliła badaczka zbrodni wołyńskiej, to budzi podejrzenia, że ukraińscy archeologowie dopatrzą się takiej ilości ofiar, jak odpowiada ich instytutowi pamięci narodowej. – Ukraińcom jest bardzo trudno przyznać się do wielkich zbrodni dokonanych na polskim narodzie podczas II wojny światowej, dlatego chcieliby pomniejszać liczbę ofiar – zaznaczyła.

Zdaniem Ewy Siemaszko prace archeologiczne na terenie Wołynia z udziałem strony polskiej są bezwzględnie potrzebne nie tylko dlatego, by oszacować faktyczną liczbę zamordowanych Polaków. – Przecież te ofiary nie miały właściwego pochówku. W Hucie Pieniackiej nie było ekshumacji, a grzebanie ofiar odbywało się w różnych miejscach wsi – powiedziała. – Na pomniku w tej miejscowości znalazło się 560 osób z nazwiska, ale to nie jest całkowita liczba ofiar. Byli tam przecież także uciekinierzy z innych miast i wsi – dodała.

Źródło: PolskieRadio.pl

Komentarze

Gerwazy2019.03.1 10:22
Wypada tu podziękować oficerowi KGB Bohdanowi Staszynskiemu za wyeliminowanie tego pana ze zdjęcia powyżej. Oraz podziękowania dla agenta NKWD Pawła Sudopłatowa, za eliminację Konowalca. Ruski a człowiek
andrzejhahn32019.02.28 22:52
powinni sie przyznac ........podobnie jak zbrodniczy kosciol katolicki powinien sie przyznac do zbrodni wobec ludzkosci
EB2019.02.28 21:08
Tak, niech sie przyznaja. Tak samo jak Polska, niech sie przyzna do podsycania tego konfliktu, traktowania Ukraincow jak podludzi, katolicyzowanie na sile, tym samym rozwscieczajac ukrainski narod, niech wezmie Polska nie gra niewiniatka w tym konflikcie. Po obu stronach, zgineli bestialsko zamordowani niewinni ludzie. Mordercy to Ukraincy i Polacy. Kto tego nie wie to swiadomie falszuje historie.
eRKa2019.02.28 21:16
Ukraińcy z Niemcami współpracowali w II WŚ i wystąpili przeciw Polsce mordując okrutnie naszą ludność. To należy zawsze przypominać. Pojednanie może TYLKO nastąpić wtedy, gdy chcą to obie strony, a nie za wszelką cenę.
JanP2019.02.28 19:10
Nic nie muszą i pójdą w zaparte. Jedyna szansa, to rewolucja, która zmiecie nacjonalistyczne władze i zrzuci z piedestałów bandersynów,
T.P.2019.02.28 18:04
Dlaczego "muszą"? Nie bez powodu blokują ekshumacje. Nic dobrego nam nie daje lizanie d. USA i wspieranie banderowskiej Ukrainy. Nie widzę niczego pozytywnego w opluwaniu Białorusinów, Rosjan. Tylko głupi wierzy w dobrą wolę Ukraińców i że Rosja o niczym innym nie marzy tylko o podboju Polski.
JR2019.02.28 17:41
To co robili Ukraińcy na Wołyniu to po prostu bestialstwo! Czy normalni ludzie mogą zgonić mężczyzn, kobiet i dzieci do stodoły i podpalić? Czy przekłuć widłami ciężarną kobietę? Wydłubywać na żywca oczy, ucinać ręce, nogi? To robiło bydło! Nie jestem gołosłowny. Proszę przeczytać niektóre książki. Np. Zbrodnie UB-NKWD" i inne książki H. Pająka, "Od rzezi wołyńskiej do akcji "Wisła" G. Motyki. Jest jeszcze wiele innych, nie będę wszystkich wymieniał. Co do ilości wymordowanych Polaków. Rzeczywiście trudno ustalić. Bo kto może stwierdzić ile Polaków zostało żywcem spalonych? Gzie znajdują się masowe groby? Ale nawet jak się nie ustali ilości to okrutne zbrodnie pozostaną zbrodniami! Ukraińcy do tego się nie wywiną.