Tysiące dzieci jest zmuszanych do walki - zdjęcie
04.08.19, 12:23

Tysiące dzieci jest zmuszanych do walki

7

„Ta debata musi przyczynić się do rozbudzenia sumienia społeczności międzynarodowej, aby zwiększyć wysiłki w celu uwolnienia dzieci-żołnierzy, które walczą w licznych konfliktach zbrojnych i udzielić im niezbędnego wsparcia” – powiedział stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ, podczas otwartej debaty poświęconej temu tematowi, jaka odbyła się wczoraj, 2.08., w Nowym Jorku.

Abp Auza wskazał, że większość małoletnich żołnierzy werbowana jest pod przymusem. Dzieci porywane są z własnych domów, szkół i ulic. Czasami zgłaszają się jako ochotnicy. Wojny w krajach biednych doprowadzają bowiem do katastrofy gospodarczej i społecznej, przez co małoletni cierpią głód i pozbawieni są opieki dorosłych. Wstąpienie w szeregi ugrupowań militarnych często daje im jedyną możliwość przeżycia; wśród uzbrojonych ludzi czują się bezpieczniej, mają zapewniony posiłek i ubranie. „Istnieje więc potrzeba zbadania podstawowych przyczyn tej sytuacji, w szczególności, jak często występują niekorzystne warunki społeczno-gospodarcze i brak perspektyw, który potrafi uczynić z konfliktu zbrojnego alternatywę dla młodego człowieka” – mówił watykański hierarcha.

Stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ zwrócił uwagę, że dzieci, które powinny mieć swobodę w nauce i zabawie, zdobywać wiedzę, zamiast tego stają się ofiarami poważnych przestępstw, które nie tylko pozbawiają je radości dzieciństwa, ale także powodują ryzyko nieodwracalnych szkód fizycznych i emocjonalnych, psychologicznych i społecznych.
Arcybiskup znaznaczył także, że podczas wojen dzieci są wykorzystywane na różne spsoby, nie tylko do walk. „Np. dziewczynki, które stanowią prawie 40 proc. dzieci-żołnierzy, są bardzo często ofiarami przemocy seksualnej. Chłopcy w wyniku konfliktów zbrojnych trafiają do kopalń, gdzie pracują w bardzo ciężkich warunkach, nie mając dostępu do edukacji. Dzieci giną także w atakach na szkoły, ośrodki medyczne i schroniska” – zaznaczył abp Auza.

Mimo silnego zaangażowania w walkę z problemem małoletnich żołnierzy, prowadzoną m.in. przez ONZ, UNICEF i Amnesty International, nadal ponad 300 tys. dzieci wykorzystywanych jest w konfliktach zbrojnych na całym świecie. Niektóre z nich w chwili rekrutacji nie mają ukończonych nawet 10 lat. Ich liczba oceniana jest na około 70 tysięcy. Szacuje się, że od 1990 roku ponad półtora miliona dzieci zginęło w konfliktach zbrojnych.

Źródło: VaticanNews.va

Komentarze (7):

mordechaj2019.08.4 13:53
To tak jak w Powstaniu Warszawskim, dowódcy AK zmuszali dzieci do walki, a sami się dekowali. Dlatego zginęło 18 tys. żołnierzy AK i 200 tys. ludności cywilnej i.....ŻADEN, jeszcze raz ŻADEN z dowódców Powstania Warszawskiego. To byli wyjątkowi zbrodniarze, którzy posyłali dzieci do walki.
gnida koszernajumj 2019.08.4 13:02
ty icek nie podpisuj sie polak tylko zydek
Polak2019.08.4 12:51
Prawica i nacjonaliści nigdy nie mieli oporów co do wykorzystywania dzieci w walkach i terrorze. Tutaj przykład z białegostoku: https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/5B_ktkqTURBXy80NTBiYjllYTY1NTI0ODEwNjk2ODdlNDAwZWZhNjZkOS5qcGVnkpUDAADNC9PNBqeTBc0DUs0B3g
Sebastian Lorenc2019.08.4 13:30
Na marszu niepodległości jakaś patriotyczna "intelektualistka" lansowała się z 2 miesięcznym dzieckiem w wózku między odpalającymi petardy i race.Ale na wózek zarzuciła flagę!
Polak2019.08.4 12:43
PRZYPOMINAJĄ MI SIĘ PRZEZ TO KATOLICKIE KRUCJATY DZIECIĘCE.
Cogito ergo sum2019.08.4 12:38
Tęczowy rewolucjoniści przyprowadzają dzieci na parady. One mają uwiarygodnić ich rewolucję a następnie zostaną przez nię pożarte.
aspiring educationalist2019.08.4 12:28
"Warszawskie dzieci pójdziemy w bój" Hipokryci jesteście i tyle.