28.05.20, 13:45

TYLKO U NAS! Grzegorz Strzemecki: Raport o epidemii. Coraz lepsze wiadomości, ale informowanie o niej wciąż złe

Tak jak pisałem ostatnio od 8 kwietnia rozwój epidemii wyhamował (czy też został wyhamowany), a liczba dziennych zakażeń ustabilizowała się na poziomie od 300 do 400. Jest to widoczne dla każdego, kto rzuci okiem na wykres tych zakażeń w czasie (ilustracja 1.)

Ilustracja 1. Dzienne zakażenia w zależności od czasu. Dane "surowe" i średnia krocząca z ostatnich 7 dni. Widoczne ustabilizowanie średniej na poziomie 300-400 zakażeń dziennie.

To umiarkowanie dobra wiadomość, zwłaszcza wobec trwającego od jakiegoś czasu rozluźniania anty-epidemicznych rygorów. Oznacza, że epidemia nie jest już ekspansywna, choć oczywiście mogłoby być lepiej. Zdecydowanie dobrą wiadomością są natomiast dane dotyczące zgonów przedstawione na ilustracji 2.

 

Ilustracja 2. Dzienna liczba zgonów. Dane "surowe" i średnia krocząca z ostatnich siedmiu dni. Widać, że od 29 kwietnia liczba dziennych zgonów maleje.

 

Średnia dzienna liczba zgonów ma obecnie tendencję wyraźnie spadkową. To co 15 maja mogło wydawać się ustabilizowaniem tej średniej na poziomie 15-25 zgonów z okresowym wzrostem w dniach 23-30 kwietnia, z obecnej perspektywy przedstawia się raczej jako systematyczny, choć nie pozbawiony wahnięć, spadek, który trwa już od miesiąca, bo zaczął się od 29 kwietnia.

 

To bardzo dobra wiadomość, bo przecież trzeba pamiętać, że o powadze epidemii świadczy liczba zgonów, a nie liczba zakażeń. Nie są przecież powodem szczególnego alarmu powtarzające się epidemie grypy, na którą choruje rocznie np. 5 milionów osób, o katarze nie wspominając. Ta tendencja spadkowa liczby zgonów może oznaczać, że śmiertelność obecnej epidemii COVID-19 faktycznie będzie mniejsza niż śmiertelność grypy z 1975 r. Przypominam, że była to najbardziej śmiertelna grypa w ostatnich 40 latach, która jednak nie była żadną katastrofą. Relację obecnej epidemii do ówczesnej przedstawia ilustracja 3.

 

Ilustracja 3. Rosnąca w czasie liczba zgonów na milion mieszkańców podczas obecnej epidemii (linia niebieska) oraz sumaryczna liczba zgonów na milion mieszkańców podczas epidemii grypy w 1975 r. (pozioma linia czerwona).

 

Jak można odczytać z wykresu, aktualna łączna śmiertelność obecnej epidemii nie osiągnęła jeszcze śmiertelności epidemii grypy z 1975 r. i być może jej nie osiągnie jeśli obecna tendencja spadkowa się utrzyma. W konkretnych liczbach obecna śmiertelność

 

wynosząca 26,8 zgonów na milion stanowi 64% śmiertelności epidemii z 1975 r.

 

Trudno stwierdzić na pewno na ile ograniczona liczba zgonów była skutkiem wprowadzonych obostrzeń. Istnieją analizy sugerujące, że nie miały one istotnego wpływu na przebieg epidemii, ale nie ma co do tego pewności. Może decydująca była nabyta wcześniej odporność populacji. Faktem jest jednak, że nie wprowadzenie restrykcji byłoby dla rządu politycznym samobójstwem. Każde wahnięcie parametrów epidemii w górę, byłoby pretekstem do najcięższych oskarżeń, które znalazłyby wystarczająco wielu aprobujących słuchaczy. Widać też, że wybory przeprowadzone 10 maja przy zachowaniu stosowanych powszechnie zasad ostrożności, nie stanowiłyby istotnego zagrożenia. Wzniecana histeria wokół śmiertelnie groźnego głosowania była ewidentnie pretekstem do wymiany chybionej kandydatki.

 

Malejąca liczba zgonów sprawia, że zmniejsza się proporcja zgonów do zakażeń (określałem to jak roboczy współczynnik śmiertelności). Po okresie utrzymywania się na poziomie ok. 5% od 30.04 do 17.05 (z maksimum 5,05% 8 maja), spadł on obecnie do poziomu 4,57%. To jednak wciąż pokazuje koronawirus od bardziej niebezpiecznej strony, bo umiera co 22 osoba, którą oficjalnie zarejestrowano jako zakażoną. Oczywiście pamiętać trzeba, że testowana jest ograniczona liczba osób.

 

Ta malejąca tendencja liczby dziennych zgonów dotyczy obecnie wszystkich krajów Zachodu (Europy, USA i Kanady), co wpływa na ogólny spadek tej liczby na świecie, jednak w innych jego rejonach ta liczba się zwiększa, jak np. krajach Ameryki Łacińskiej lub Indiach. Wciąż w niewielkim stopniu dotknięta epidemią jest Afryka, ale tam również tendencja jest rosnąca.

 

Z punktu widzenia śmiertelności obecnej epidemii, Polska, z ok. 27 zgonami na milion sytuuje się na 58 miejscu na świecie, na poziomie zbliżonym do Rosji i Serbii. Z tym jednak, że w Serbii, tak jak w Polsce, liczba dziennych zgonów maleje, podczas gdy w Rosji wciąż rośnie.

 

Post Scriptum z upomnieniem dla rządu.

 

Wobec faktu, że sytuacja nie jest już dramatyczna, po ponad dwóch miesiącach pisania na temat epidemii czuję się zmuszony do następujących uwag pod adresem rządu

 

Czy jakaś kompetentna osoba mogłaby mi wytłumaczyć, dlaczego na stronach rządowych nie można znaleźć tak elementarnych informacji jak tabele przedstawiające liczbę zgonów i zachorowań w czasie? Dlaczego nie podaje się na bieżąco liczby zgonów rozpisanych na grupy wiekowe oraz podobnych kluczowych informacji dających obraz sytuacji? Nie widać tego na stronach rządu (TUTAJ), ministerstwa zdrowia (TUTAJ) i Głównego Inspektoratu Sanitarnego (TUTAJ). Faktycznie są tam informacje techniczno-operacyjne i zalecenia, a znikoma lub żadna ilość danych o epidemii. Chyba, że są gdzieś głęboko ukryte, zamiast być widoczne pod rzucającym się w oczy linkiem.

 

Pokrewna sprawa: czy w aktualnych okolicznościach GUS nie może podwyższyć dotychczasowych standardów podawanych statystyk o zgonach i podawać je w rozbiciu choćby na tygodnie, a nie miesiące. No i oczywiście szybciej je publikować? Chciałbym wierzyć, że minister Szumowski ma więcej informacji, ale przynajmniej częścią z nich mógłby się dzielić z obywatelami.

 

Rząd słusznie chwali się zdecydowanymi i podejmowanymi w porę działaniami ochronnymi (poza paroma przegięciami), które prawdopodobnie ustrzegły Polaków przed znacznie większą liczbą zachorowań i zgonów. Jednak rządowa informacja o przebiegu epidemii jest poniżej wszelkiej krytyki. Właściwie jest obrazą dla obywatela, który chce mieć naprawdę świadomość sytuacji w kraju.

 

W oficjalnym rządowym komunikacie (TUTAJ) dostajemy tylko aktualną liczbę zachorowań i zgonów, bez żadnej informacji jak było wczoraj, przedwczoraj czy miesiąc temu - brak najprostszej tabeli, która by to pokazywała, o wykresie nie wspominając.

 

Owszem, mamy rozbicie na województwa, ale tu również liczby dotyczące przeszłości znikają bezpowrotnie po zastąpieniu ich przez nowe.

 

To urąga jakimkolwiek standardom rzetelnego informowania. Żeby uzyskać elementarne codzienne dane na zamknięcie dnia (liczbę zakażeń i zgonów), trzeba je sobie w porę spisać, np. po godz. 24:00, bo kiedy rano pojawią się nowe dane, to stan na zamknięcie dnia poprzedniego już będzie nie do odzyskania. To se ne vrati! Można go sobie najwyżej poszukać na zagranicznych portalach info. Wyobraźmy sobie, że wykresy z ilustracji 1. i 2. zawierają tylko po jednej kropce odpowiadającej ostatniej podanej do wiadomości liczbie zakażeń i zgonów, tzn. nie pokazują krzywej obrazującej przebieg epidemii. Pokazano to na ilustracji 4. Tak właśnie można obrazowo przedstawić sposób informowania obywateli o epidemii na portalu gov.pl.

 

Ilustracja 4. Sposób informowania o stanie epidemii przez Rząd RP. Otrzymujemy informację z ostatniego komunikatu o zakażeniach, którą obrazuje kropka na wartości 399 zakażeń dla 27 maja. Wg przyjętego standardu informowania, dane z przeszłości nie są obywatelom potrzebne. Tak samo podawane są dane odnośnie liczby zgonów oraz w rozbiciu na województwa.

 

Być może tego typu niedomagania wynikają z pracy zasiedziałych, "nietykalnych" urzędników, rzecz jasna o najwyższych kwalifikacjach i z najlepszymi certyfikatami służby publicznej (sarkazm). Mnie jako obywatela to nie obchodzi. Ich szef powinien zapędzić ich do roboty, bo ta indolencja idzie na konto szefa.

 

Wniosek do rządu jest prosty: należy lepiej informować. Liczby informujące o stanie epidemii to nie ochłapy do rzucania obywatelom jak popadnie. Takim ochłapem była rzucona 15.04 przez Główny Inspektorat Sanitarny na twitterze (TUTAJ), informacja o zgonach w rozbiciu na grupy wiekowe. Doskonale. Tylko dlaczego takie informacje nie są podawane stale w zakładkach rządowych portali poświęconych epidemii?

 

To truizm, że informacje powinny być podawane w sensowny, zorganizowany sposób, co najmniej pokazując dane w ujęciu historycznym (dla kolejnych dni), a nie pojawiać się i znikać jak karteczka z komunikatem na drzwiach kancelarii, wywieszana przez panią Ziutę i zmieniana kiedy przyjdą nowe informacje. To elementarz, o którym aż wstyd pisać.

 

Powtórzę po raz kolejny: jeden obraz znaczy często więcej niż tysiąc słów. Wykresy na ilustracjach 1. i 2. wystarczają za setki komunikatów podawanych od początku epidemii. Takie lub podobne wykresy mogłyby być być stale widoczne i aktualizowane - przez to rozumiem dobre informowanie. Każdy kto zajrzy na stronę z takim wykresem, po jednym rzucie oka będzie lepiej wiedział jak kształtuje się sytuacja, niż ktoś nakarmiony dziesiątkami liczb, które bez zestawienia z innymi i tak niewiele mu powiedzą.

 

Ponieważ mamy kampanię wyborczą, czuję się zmuszony uzupełnić to uwagą, że tej krytyki nie należy nawet w najmniejszy sposób traktować na plus dla skrajnie zdeprawowanej i niebezpiecznej dla Polski opozycji w osobach głównych kontrkandydatów urzędującego prezydenta. Są oni zagrożeniem znacznie poważniejszym niż koronawirus i jest oczywiste, że oni zajęliby się epidemią wielokrotnie gorzej, jak kandydat od zapaści budżetowej Warszawy, podwyżki cen śmieci, karty LGBT, zalania szambem Wisły i wielu innych warszawskich nieszczęść łatanych taśmą klejącą.

 

Jednak istnienie opozycji, choćby najgorszego autoramentu, nie może sprawić, że będziemy obecny rząd traktować jak "świętą krowę". Dlatego o tym również piszę "jak jest".

Grzegorz Strzemecki

Komentarze

heinrich2020.05.30 8:06
Będzie coraz lepiej jak się pan ogarnie i przestanie kłamać a pańskie wykresy nich sobie wsadzi- wie gdzie? Dramatycznie będzie gdy kłamców wsadzi się do ciupy.
roman2020.05.30 6:53
A po cholerę te dywagacje, przecież media i tak napiszą, co im każe to światowe NWO ..
aaa_kotki_dwa2020.05.29 23:45
O! Znowu ten wykresowy onanista.
DARIUSZ2020.05.29 22:16
ty to jesteś jednak deb
STANISLAW2020.05.29 21:34
Dziękujemy profesorowi Strzemeckiemu za trud, ale... Porównanie pandemii kowid19 do grypy ze wszech stron jest nieodpowiedzialne. Służy, zapewne wbrew woli autora, usypianiu czujności, co jest na rękę rozmaitym znachorom... TAK! Popatrzmy: http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/grypa-w-polsce.jpg Profesor Strzemecki wskazuje, że covid nie dorasta do grypy 1975, bo ta zabiła 40 osób na milion mieszkanców Polski, a kowid "tylko" 26 (dziś już 28). Ale zauważcie ilość tych zagrypionych – aż 5.300.000! A Kowid, dzięki blokadzie spolecznej i politycznej rozmonożył się u nas tylko niewiele ponad 23 tysiące,. A mimo to zabił już ponad 1000 ofiar, czyli 26 osób na milion obywateli. PrZecież widać ogromną różnicę w agresywności koronawirusów! Bo gdyby tak kowidu nie blokowani i gdyby tych zarażonych było, jak w owej grypie, 5.300.000, to mielibyśmy wynik zgonów na milion zgoła godny astronimocznej pandemii. A jak porównać zabójczość koronawirusa z epiemią grypy roku 2017? Nie róbmy tego, żeby zawrotu głowy nie dostać!
Cierpliwy.2020.05.29 20:12
"Czy jakaś kompetentna osoba mogłaby mi wytłumaczyć, dlaczego na stronach rządowych nie można znaleźć tak elementarnych informacji jak tabele przedstawiające liczbę zgonów i zachorowań w czasie? Dlaczego nie podaje się na bieżąco liczby zgonów rozpisanych na grupy wiekowe oraz podobnych kluczowych informacji dających obraz sytuacji? Nie widać tego na stronach rządu". To proste bo jeśli podawano by wykresy analogowe nie zakażonych, a chorujących i zmarłych z powodu covid19, to okazałoby się że to WHO zaproponowało pandemię, bo zmieniło liczenie z liczby zgonów na "zarażonych" jako wskaźnik epidemiologiczny. A masowe testy mogą służyć do pobierania materiału genetycznego populacji.
Palindrom2020.05.29 18:38
Do autora: obawiam się, że GUS na danych zarabia, więc… Dane polskie COVID-19 (łącznie z województwami) są tutaj: https://epidemia-koronawirus.pl [kopiowalne]. Dane powiatowe nt. COVID-19 posiada Fundacja Ambasady Kultury [google maps → https://bit.ly/36FNqhe]. Rozszerzony, ogólnoświatowy dataset [csv, json, xlsx] udostępnia Our World In Data → https://ourworldindata.org/coronavirus [jest tam też niejeden interaktywny Data Explorer z możliwością pobrania własnoręcznie wykonanego wykresu w otwartym formacie SVG lub obrazka PNG]. Tu przykładowe obrazki z "surówki" svg z owid nieco podrasowane w inkscape: https://postimg.cc/gallery/2ycn855
Urszula2020.05.29 9:51
Za Onet: "W perspektywie globalnej pandemia COVID-19 przyspiesza. Na świecie notuje się coraz więcej zachorowań – liczba nowych potwierdzanych infekcji to około 100 tys. dziennie. Wzrost dynamiki pochodzi głównie z Ameryki Południowej oraz Azji. Ameryka Północna od dłuższego czasu bez większych zmian – niezmiennie duże przyrosty. W Europie, szczególnie w ujęciu bez Rosji, koronawirus w wyraźnej defensywie, natomiast siedmiodniowa średnia ruchoma dla Polski wyraźnie wskazuje na wzrost nowych zakażeń." https://www.forbes.pl/gospodarka/koronawirus-w-polsce-i-na-swiecie-sytuacja-epidemiologiczna-28-maja-2020-r/q5vrxpx
Polak2020.05.28 22:52
Jedyne logiczne twierdzenie -zapytanie w Pana artykule to to iż - brak ze strony Rządu statystyk zgonów -(wszystkich zgonów )w Polsce w miesiącach marzec, kwiecień, maj tego roku .Dopiero po ich porównaniu z latami poprzednimi można będzie stwierdzić -coś w sposób wiarygodny. Wszystkie tabelki i wykresy budowane na podstawie tak pozyskanych danych - (na podstawie badań co do zachorowań -na COV 19 - przypominam jak chcemy zbadać i wykryć to dowolnie to modulujemy !!!) to samo dotyczy rzekomych zgonów -jak chcemy zakwalifikować tak zakwalifikujemy !!!) SĄ NIC NIE WARTE - PRODUKUJE PAN ŚMIECI ALBO POPEŁNIA PAN GWAŁT BEZCZELNY NA LOGICZNYM MYŚLENIU. A pytanie należy zadać , czy robisz to Pan celowo ?
Urszula2020.05.28 20:02
Nie jest tak dobrze jak sie niektórym wydaje: "Jeden z kościołów w woj. lubelskim stał się nowym ogniskiem koronawirusa Kościół w Pliszczynie, którego proboszczem jest ks. Tadeusz Michałek został zamknięty w związku z epidemią koronawirusa. Z wiadomości przekazanych przez duchownego na zarażenie mogło być naprawdę sporo wiernych. - W połowie maja pojawiło się ognisko koronawirusa w naszej parafii, zwłaszcza we wspólnocie Księży Sercanów. […] Osoby, które od niedzieli, 17 maja, przyjmowały komunię świętą (także z rąk szafarza świeckiego) mogą ewentualnie powiadomić o tym fakcie sanepid i zasięgnąć dalszych rad - przeczytać można w komunikacie zamieszczonym na stronie parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Pliszczynie zarządzanej przez proboszcza Michałka.
Kasia2020.05.28 19:48
Kilka linków do poruszanych przez autora danych z podziałem na poszczególne dane: https://www.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/deaceebc69a3412c8b7699e3e025e213 https://public.tableau.com/profile/piotrekt#!/vizhome/covid19_powiaty/covid19Podzianapowiaty https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ierEhD6gcq51HAm433knjnVwey4ZE5DCnu1bW7PRG3E/htmlview# https://experience.arcgis.com/experience/478220a4c454480e823b17327b2bf1d4 (Niemcy) http://opendatadpc.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/b0c68bce2cce478eaac82fe38d4138b1 (Włochy)
Urszula2020.05.28 19:37
Zapytajcie Czechów lub Słowaków jak oni to robią, że u nich zachorowalność spada. Zapytajcie Koreańczyków dlaczego u nich jest nawrót pandemii.
Palindrom2020.05.28 20:40
podrapcie Urszulę po memłonie…
gumowa kaczka2020.05.28 19:02
Bardzo proszę o publikowanie artykułów o tematyce medycznej jedynie autorstwa lekarzy,epidemiologów a nie jakiś fantasmagorii gejologów od Rydzyka
Palindrom2020.05.28 20:38
Statystyka to raczej matematyka niż medycyna czy epidemiologia. Zaapeluj do redakcji o przedszkolankę.
.2020.05.29 12:48
Statystyka to coś o czym ten Strzemecki nie słyszał nigdy a tym bardziej nigdy nie korzystał zawartych tam danych.
Seks pokazy randki2020.05.28 18:43
Szukam miłego i kulturalnego faceta na spotkania lub stały związek. Mam na imię Lena lat 25, wzrost 169cm, Moje kontakt do mnie telefon tu - http://paniedzis.pl Znajdź mnie po niku: Lenka25x napisz do mnie spotkajmy się!
ja22020.05.28 15:37
W Włoszech była duża umieralność na koronawirusa bo ludzie rok wcześniej wyszczepili się na grypę szczepionką od Billa Gates'a. On już przygotowuje nowe szczepionki by wyszczepić i zniewolić ludność całego świata.
Polak2020.05.28 15:26
Wg danych rządowych rząd 450 zakażeń i 10 zgonów dziennie zamiast 500 zakażeń i 6-8 zgonów dziennie. Może Strzemecki po prostu nie zna języka polskiego, więc i nie rozumie artykułów pod którymi się podpisuje?
Autor2020.05.28 16:02
Nie wiem co Pan ma na myśli. Wykresy są wg danych rządowych (albo worldometers jak nie spisałem po 24:00). Pozdrawiam
Siwy Waldi2020.05.28 15:13
Znowu publicznie robi pan z siebie durnia. Volenti non fit iniuria.
Palindrom2020.05.28 20:35
Iniuria? To chyba to słynne, komusze towarzystwo sędziowskie?
Micek2020.05.28 14:58
8 kwietnia to Grześ kłamczuszek, a właściwiej dyletant pisał, że epidemia wygasa. Że też on dalej usiłuje bronić swoich teorii z sufitu
prosty2020.05.28 14:57
Też chciałbym widzieć jakieś dobrze podane statystyki, niestety świat idzie w drugą stronę. Narasta manipulacja informacją (nie fałszowanie, informacje są prawdziwe, ale podane w przekroju niewiele wnoszącym albo nie ma danego tematu wcale). Ministerstwa przebudowały swoje strony - z informacyjnych na propagandowe; znalezienie tematu sprawy w ePUAP to droga przez mękę. GUS ostatnio wycofał się ze statystyki dla państw unijnych w miesięcznych biuletynach statystycznych, podając link do interaktywnej statystyki UE, niestety, ta, jeszcze gorzej. Chciałem znaleźć zunifikowane stopy bezrobocia, trzeba przedrzeć się przez gender, wiek itd, a jak już znalazłem, to grudzień nie pokrywał się z danymi GUS za ten sam grudzień. Może humaniście łatwiej po tym krążyć, bo ścisłe wykształcenie zdecydowanie nie pomaga. Co do przyczyny, moim zdaniem problemem nie są "starzy, zasiedziali urzędnicy", ale przeciwnie, nadal zatrudniani nowi, według pokrewieństwa i służalczości, w tym ostatnim przypadku z reguły na kierowniczych stanowiskach. Takie osoby nawet nie wiedzą, czego nie wiedzą, ciągną całość w dół. Nie zanosi się również na sensowną reformę administracji z redukcją niekompetentnych. W jakiejkolwiek konfiguracji rządzących. Cztery lata temu posłowie PiSu dumnie głosili, jak efektywnie pracują, bo uchwalili x procent więcej stron prawa niż ich poprzednicy. Przy takim podejściu pryska wszelka nadzieja na sprawną administrację i dostępność konkretnych informacji.
katolicka kretynizacja polski2020.05.28 14:41
PISowska ośmiornica coraz bardziej zuchwała. Już się nawet nie kryją, że ich jedynym celem jest okraść wszystkich Polaków. KORYTO+ i PiS NA SWOIM jak się patrzy.
Jurand2020.05.29 13:49
Trollu, jeżeli Ci Fronda nie pasuje to się przenieś na wyborcza.pl . Anty-PiS mocno zaatakował Ci mózg ale z drugiej strony przez małą objętość to się nie bardzo napracował.
Ktos2020.05.28 14:30
Bardzo proszę każdego człowieka dobrej woli o jakąkolwiek pomoc materialną. Jestem tragicznej sytuacji bez wyjścia. Na dzień dzisiejszy mogę ofiarować tylko codzienną modlitwę za każdego ofiarodawcę. Niech Bóg błogosławi każdemu czytającemu ten komentarz. 57 1020 2528 0000 0502 0466 3227
JONASZ KORAN-MEKKA2020.05.28 14:30
Jego Ekscelencja Jacek Sasin jest zdrowy i to jest najbardziej optymistycznawiadomość
f232020.05.28 14:04
Czy krzywa zarobków rodziny i przyjaciół Szumowskich uległa już wypłaszczeniu?
gumowa kaczka2020.05.28 19:04
pinokio wypłaszcza z małżonką
Maria Blaszczyk2020.05.28 14:02
"Coraz lepsze wiadomości" - "liczba dziennych zakażeń ustabilizowała się na poziomie od 300 do 400"... No nie ustabilizowała się, tylko powoli rośnie. Powolutku bardzo, ale systematycznie. Zresztą, sam fakt "ustabilizowania się" nie jest dobrą wiadomością. A to, że cała Europa - może z wyjątkiem Szwecji, gdzie epidemia przeniosła się ze Sztokholmu do innych miast i też "się ustabilizowała" - jest na krzywej spadkowej, wskazuje na to, że coś tu jest bardzo nie tak. Bo w Szwecji ludzi się nie pałuje na ulicach, miliony nie zostały bez pracy i nie zgubiły im się tysiące dzieci. Więc ich ustabilizowanie się jest jakby trochę inne. "trzeba pamiętać, że o powadze epidemii świadczy liczba zgonów, a nie liczba zakażeń" - że co? No nie. Zgonów jest ileś tam promili i oczywiście świetnie, że mało. Ale wśród tych zakażeń są przebiegi dramatyczne. I to już są procenty. Coś w ten deseń: Prof. Nauman: "Ale to robiło straszne wrażenie. Człowiek zaczyna się dusić, dosłownie brakuje mu powietrza, jakby był powieszony. Sinieje, puchnie." Prof. Kobayashi: "Płuca są tak uszkodzone, że nie ma praktycznie miejsca, gdzie dochodziłoby do wymiany gazowej, oni się po prostu duszą. Niestety często, na początku przynajmniej, w pełnej świadomości." Ludzie spędzają tygodnie pod respiratorami w oddziałach IO. To kosztuje setki tysięcy złotych, a wielu z tych ludzi, choć przeżyje, nigdy nie odzyska pełnej sprawności.
Autor2020.05.28 15:50
Pewnie ma Pani rację, że nadto uprościłem z tymi zgonami, ale chodziło mi o to, że istotą jest szkodliwość, nie masowość, bo kto się przejmuje masowym katarem? To na co Pani zwraca uwagę, to ta "wredność" covida, która go odróżnia od grypy. Pani pewnie (jako lekarz?) wie lepiej. Ale tak to przedstawiają ci, którzy mówią, że nic się nie dzieje - i nie bez podstaw, jeśli patrzeć na ilustr. 3. I bądź tu człowieku mądry. Ta stabilizacja lub wzrost to zawsze trochę subiektywne, zależy jaki przedział się wybierze. Tak naprawdę, dopiero na koniec widać jak szło i gdzie doszło. To że nie spada - szkoda. Pytanie dlaczego. Czyja to wina? Czy za wszystko odpowiada rząd? Jeśli tak to należałoby wrócić do obostrzeń, ale Pani krytykuje pałowanie, które jest skutkiem ich nie przestrzegania. Przyznaję, nie oglądałem, nie wiem dokładnie jak było. Ale jak są restrykcje i policja to taki może być finał. Czy naprawdę było strasznie, czy i tak był to incydent na 1/100 tego, co we Francji jest normą? Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową krytykę
Maria Blaszczyk2020.05.28 16:43
Nie jestem lekarką. Pałowanie proszę uprzejmie: https://images.app.goo.gl/SYAjpYxRXM2itgBQA https://images.app.goo.gl/TAevwcfrTvXWsPtQ9 Jak dla mnie straszne, ale kwestia gustu, można oczywiście lubić bycie bitym przez ludzi, których się samemu, za podatnicze pieniadze, zatrudnia. To się chyba nazywa masochizm. I teraz, czy za wszystko odpowiada rząd? Ależ skąd. To jest wirus. Zjawisko naturalne. Za niego rząd nie odpowiada w najmniejszym stopniu. Ale już za pałowanie - tak. Za szykany wobec pani, która pod Trójką urządziła jednoosobowe zgromadzenie - tak. Za durne zakazy, typu zakaz pójscia do lasu czy biegania w parku, jakby od początku nie było wiadomo, ze choroba przenosi się z człowieka na człowieka, a nie drzewa zarażają ludzi - tak. Za zamknięcie sklepów - tak. Nie znam się na Francji. Ale to bez znaczenia - najgorsza ewentualna patologia we Francji nie usprawiedliwia polskiej patologii. To, ze w Polsce jestesmy liderami w rozjeżdżaniu ludzi na pasach nie oznacza, że we Francji też mają zacząć tak robić. Zresztą, ile razy sprawdzałam np. w czasie protestów żółtych kamizelek co się naprawdę stało - to okazywało się, w 9 przypadkach na 10, że zachowanie policji było racjonalne i wszędzie zareagowałaby tak samo. W pozostałych przypadkach władza nic nie ukrywała, usuwając agresora z szeregów i obciązając stosownymi zarzutami. Ja wiem, że to fajnie wygląda, jak policja szarżuje na ludzi - ale warto zobaczyć, co stało się minutę wcześniej, gdy to ludzie szarżowali na policję.
Maria Blaszczyk2020.05.28 16:43
Aha, i czemu nie spada, to pytanie nie do mnie. Mogę powiedzieć, co mi sie wydaje. A wydaje mi się, ze nie da się ludzi już dłużej zmuszać do tak drakońskiej izolacji, zresztą skutki tego mogłyby być gorsze niż poluzowana obostrzeń. Sama mieszkam w Holandii, tu ograniczenia były niewielkie, a ludziom po prostu powiedziano, czemu lepiej się do nich stosować. Oczywiście, nie udało się uniknąć osobistych dramatów, ponieważ nie wolno wchodzić do domów opieki - ludzie umierają tam samotnie, w zeszłym tygodniu samotnie umarła matka tutejszego premiera - premier najwyraźniej uznał, że jego ból jest taki sam jak każdego obywatela w analogicznej sytuacji. A większość tych zmarłych osób to były właśnie osoby wymagające już przedtem opieki. Sama mam schorowaną teściową, bardzo cierpiącą w tej sytuacji - ale na szczęscie ona jest sprawna umysłowo i rozumie te ograniczenia. Ale nikomu nie przyszło do głowy zamykać zdrowych ludzi w domach, co ma znaczenie np. dla dzieci, które mogły sie chociaż bawić na ulicy, nie będąc izolowane od innych. W takiej sytuacji, gdy stosowane są tylko takie ograniczenia, które realnie sprzyjają ograniczeniu liczby zakażeń i eliminują je z grup wrażliwych, można ich przestrzegać na dłuższą metę. Aha, i wracając do niskiej liczby zgonów w Polsce - pewnie tu jest pies pogrzebany. Brak odpowiedniej opieki dla osób starszych, brak geriatrów, nowoczesnego leczenia chorób wieku podeszłego typu cukrzyca, nowotwory czy choroby układu ruchu - sprawia, że w Polsce chorzy w stanie, w którym tu umierają z powodu zakażenia, po prostu umarli już przedtem na tę cukrzycę czy raka. Średnia wieku ofiar we Włoszech, Holandii czy Szwecji jest wyższa niż średnia długość życia w Polsce, gdzie po prostu nie ma tylu obłożnie chorych ludzi żyjących dzięki fantastycznej - i obłednie drogiej - opiece medycznej i domowej. A tych ludzi nie da się już podłączać do respiratrów - tzn. da się, ale z góry wiadomo, że się ich nie uda żywych odłączyć.
Michał Jan2020.05.28 15:54
Dużą nadzieją dla mnie była ta terapia dr. Włodzimierza Zelenki spod Nowego Jorku. Ale popełnił dwie nieroztropności - opisał swoją terapię tak, że można było się przyczepić formalnie, a ponadto wycenił jej koszt na ... 20$ (sic!). O! Co to, to nie. Na tak niskie koszta nie możemy sobie pozwolić.
Suweren2020.05.28 19:26
Nie zgodzę się, że rośnie. Raczej liczba nowych przypadków jest względnie stała i fluktuuje wokół średniej. Jest, tak mi się wydaje, jedna możliwa sytacja, w której nie spadek byłby zamaskowany: liczba testów jest na tyle mała a selekcja przypakdów do testowania na tyle dobra, że początkowe rozpaznanie jest w blisko 100 proc (piątka mi nie działa) prawidłowe. Choć sam w to szczerze wątpię.
heinrich2020.05.30 8:12
Rośnie? tak coraz więcej mamy ''pożytecznych'' idiotów , którzy powielają kłamstwa to nowi ,,Gebelsi,, nowego świata/City of london/.
jula2020.05.28 13:59
Merytorycznie, z wypunktowaniem zaniedbań, dużo tych ułomności na których jak na trampolinie podskakuje quasi opozycja
SZUKASZ KACAPA? "LESZEK" RADZISZEWSKI KELLER2020.05.28 13:58
𝐔𝐖𝐀𝐆𝐀 𝐔𝐖𝐀𝐆𝐀 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐀 𝐀𝐆𝐄𝐍𝐂𝐉𝐀 𝐊𝐎𝐌𝐔𝐍𝐈𝐒𝐓𝐘𝐂𝐙𝐍𝐄𝐉 𝐏𝐀𝐑𝐓𝐈𝐈 𝐂𝐇𝐈𝐍 𝐈 𝐒𝐏𝐔𝐓𝐍𝐈𝐊 𝐚𝐥𝐚𝐫𝐦𝐮𝐣𝐞: 1) 𝟓𝐆 - 𝐂𝐎𝟐 - 𝐂𝐇𝐄𝐌𝐓𝐑𝐀𝐈𝐋𝐒 𝐰 𝐏𝐎𝐋𝐒𝐂𝐄 ! 2) 𝐁𝐈𝐋𝐋 𝐆𝐀𝐓𝐄𝐒 𝐌𝐎𝐑𝐃𝐔𝐉𝐄 𝐋𝐔𝐃𝐙𝐈 𝐒𝐙𝐂𝐙𝐄𝐏𝐈𝐎𝐍𝐊𝐀𝐌𝐈 ! 3) 𝐌𝐀𝐒𝐙 𝐖 𝐃𝐎𝐌𝐔 𝟓𝐆 𝐈 𝐂𝐇*𝐉 𝐂𝐈 𝐍𝐀 𝐂𝐙𝐎𝐋𝐄 𝐖𝐘𝐑𝐎𝐒𝐍𝐈𝐄 ! 4) 𝐖𝐈𝐑𝐔𝐒 𝐊𝐎𝐑𝐎𝐍𝐘 𝐍𝐈𝐄 𝐙𝐀𝐁𝐈𝐉𝐀 𝐓𝐘𝐋𝐊𝐎 𝐖𝐙𝐌𝐀𝐂𝐍𝐈𝐀 𝐎𝐑𝐆𝐀𝐍𝐈𝐙𝐌 ! 5) 𝐌𝐀𝐒𝐙 𝐂𝐇𝐈𝐏𝐀 𝐁𝐈𝐋𝐋𝐀 𝐆𝐀𝐓𝐄𝐒𝐀, 𝐓𝐎 𝐌𝐀𝐒𝐙 𝐂𝐇𝐈𝐏𝐄 𝐈 𝐂𝐇*𝐉𝐀 𝐍𝐀 𝐂𝐙𝐎𝐋𝐄 ! 6) 𝐃. 𝐓𝐑𝐀𝐌𝐏𝐇 𝐓𝐎 𝐉𝐄𝐇𝐎𝐖𝐘 ! Obejrzyj nasz widea a dowiesz się nie tylko "prawdy" ale złapiesz prawdziwego chińskiego wirusa i wraz ze Sputnikiem zniszczymy ci komputer. A wiesz dlaczego? 𝐁𝐎 𝐍𝐈𝐄 𝐌𝐀 𝐈𝐍𝐍𝐄𝐉 𝐑𝐀𝐃𝐘 𝐍𝐀 𝐊𝐑𝐄𝐓𝐘𝐍𝐀 !
Micha\\\\\\\\\\\\\\\\305\\\\\\\\\\\\\\\\202 Jan2020.05.28 13:57
Dobrze, że p. Strzemecki dodał tę deklarację lojalności w przedostatnim akapicie. Dzięki temu uniknął konieczności składania samokrytyki. Jedna uwaga krytyczna - przy tak rozhisteryzowanej reakcji rządu na tę epidemię, ocena jej etapu na podstawie zgonów nie jest prawidłowa. Nie dość, że rząd może manipulować kwalifikacją powodu śmierci, to każde zarażenie niesie ze sobą łańcuch kwarantann, o czym przekonał się sam p. Sasin. Dla niego pewnie skończy się szybko, ale w wielu wypadkach trzeba czekać na orzeczenie Sanepidu, który ma moce przerobowe jeszcze gorsze niż UP w Warszawie. I dla wielu, np. próbujących ratować swoje firmy, taka kwarantanna może być gwoździem do trumny.
n2020.05.28 15:15
Rozhisteryzowanej? He, he, he... To Twoi milusińscy straszyli "zabójczymi kopertami". A znowu Brauniątka kwestionujące w ogóle istnienie koronawirusa nieustannie deklarują owocną współpracę, z tymi co uważają, iż PiS-owski rząd morduje Polaków brakiem maseczek.
Michał Jan2020.05.28 15:49
Przepraszam najmocniej, ale pomyliłeś adresy. Ale jak już miałbym coś na temat działań rządu napisać, to obserwuję sytuację w Polsce, Czechach i Szwecji wg metodyki p. Strzemeckiego. Czesi szybko wzięli towarzystwo za pysk, legalizując to stanem wyjątkowym. Teraz szorują blisko 0% przyrostu zachorowań. Szwecja (rząd uznał brak legitymacji do wzięcia za pysk), działa prawie normalnie i ma przyrosty niższe niż Polska i tendencję spadkową. Polskiemu rządowi epidemia spadła przed wyborami i reagował na niego histerycznie - zamknąć las - otworzyć las; maski niepotrzebne - maski włóż; do kościała 5 - do supermarketu 60 (tej samej wielkości). Efekt - epidemia nie maleje, ale skończyły się możliwości dalszej izolacji. Oby metodyka p. Strzemeckiego była błędna, bo stan obecny wskazuje, że Czesi już w czerwcu, Szwedzi na jesieni, a my za rok i 10x więcej zachorowań niż Szwedzi.
Autor2020.05.28 15:59
Czy nie przecenia Pan wypływu rządu na dynamikę epidemii? Finalnie, jak dotknie znaczącą część populacji powinna pojawić się owa stadna odporność, ale różna populacje mogą mieć różne cechy wpływające na przebieg. A jak pojawią się mutacje, to wrócić może do wszystkich. Pozdrawiam
Micha\\\\\\\\\\\\\\\\305\\\\\\\\\\\\\\\\202 Jan2020.05.28 18:21
Szanowny Panie Redaktorze! Chyba to nie ja przeceniam ten wpływ, ale raczej prorządowi dziennikarze (i p. Kuźmiuk). Ja prędzej mogę przeceniać wpływ dynamiki epidemii na rząd. Rząd, który jeszcze miał na głowie te nieszczęsne wybory. Teraz to się skończyło (poza nieszczęsnymi wyborami), bo gospodarka już dłużej nie przetrzyma ew. ograniczeń, a ludzie już są blisko tego stanu, który przewidywali brytyjscy psychologowie, jak jeszcze Zjednoczone Królestwo chciało iść drogą szwedzką. Wydaje się, że bez odporności populacyjnej ("stadna", wg mnie jest tak samo złym tłumaczeniem, jak "zasoby ludzkie") tego diabelstwa nie okiełznamy. Jak będzie mutować, to i szczepionki na nic. Może jakieś lekarstwo? To od dr. Zelenki (choć za tanie...)? A może zmutuje w wersję nie gorszą od kataru?
Palindrom2020.05.28 20:30
Karty zgonów wypełniają lekarze, a nie urzędnicy, a tym bardziej urzędnicy ministerialni czy rządowi. W każdej karcie zgonu jest rubryka "choroby zakaźne", którą lekarz ma obowiązek wypełnić NIE lub TAK z podaniem jaka. Każdy zarządca cmentarza ma obowiązek wiedzieć, ilu i gdzie ma na swoim cmentarzu zakaźnych nieboszczyków.
Michał Jan2020.05.29 7:36
Jeżeli można było im zakazać wypowiadać się, to można też nakłonić do wpisywania "chorób towarzyszących".
Leszek 2020.05.28 13:52
Nie bylo rzadnej pandemi. Tylko medialna panika. Nowoczesna wojna w celu nowego niewolnicstwa.
n2020.05.28 15:12
Szwedzi też tak twierdzili. I Prezydent Brazylii też tak twierdzi. A zupełnie inną sprawą jest to do czego ta pandemia jest wykorzystywana. A poza tym wrzuć sobie w przeglądarkę hasło: "mutacje koronawirusa". I zastanów się nad perspektywami. Ciekawe poza tym jest to, że ruskie trolle twierdzą, że pandemii nie ma a znowu rezydenci Stasi, że rząd chce wprowadzać "zabójcze koperty".
STANISLAW2020.05.29 21:29
Porównanie pandemii kowid19 do grypy ze wszech stron jest nieodpowiedzialne. Służy usypianiu czujności, co jest na rękę rozmaitym znachorom. Czy tego chciał profedsor? Popatrzmy: http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/grypa-w-polsce.jpg Profesor Strzemecki wskazuje, że covid nie dorasta do grypy 1975, bo ta zabiła 40 osób na milion mieszkanców Polski, a kowid tylko 26 (dziś już 28). Ale zauważcie ilość tych zagrypionych – aż 5.300.000! A Kowid, dzięki blokadzie spolecznej i politycznej rozmonożył się u nas tylko niewiele ponad 23 tysiące,. A mimo to zabił już ponad 1000 ofiar, czyli 26 na milion obywateli. PrZecież widać ogromną różnicę w agresywności koronawirusów! Bo gdyby tak tych zarażonych było, jak w owej grypie, 5.300.000, to mielibyśmy wynik zgonów na milion godny astronimocznej pandemii. A jak porównać zabójczość koronawirusa z epiemią grypy roku 2017? Nie róbmy tego, żeby zawrotu głowy nie dostać!
roman2020.05.30 6:56
Wszystko jest O.K. .........oprócz ortografii ...