Tradycja 7 błogosławionych darów, czyli co powinno znaleźć się w wielkanocnej święconce? - zdjęcie
03.04.21, 08:50Fot. via Pixabay

Tradycja 7 błogosławionych darów, czyli co powinno znaleźć się w wielkanocnej święconce?

13

Święconka i jej symbole została opisana przez Romana Landowskiego w książce „Dawnych obyczajów rok cały. Miedzy wiarą, tradycją i obrzędem” wydanej przez Bernardinum.

Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, szczyci się znacznie dłuższym rodowodem. Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku, w Polsce zaś pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu. Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, a więc chlebową figurkę o postaci baranka. Potem dodawano kolejno ser, masło, ryby, olej, pokarmy mięsne, ciasto i wino. Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które obecnie weszły do kanonu święconki.

Warto pamiętać, że dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy. Od wieków każdy Boży dar symbolizował co innego, uznanego przez ludową jak i chrześcijańską tradycję. Zestaw tych darów się zmieniał, ograniczano ich ilość, aż pozostało tylko sześć, by ostatecznie powiększyć do siedmiu. Ten zestaw, przyjęty w okresie wczesnego romantyzmu, obowiązuje do dziś. Potraw w koszyku może być więcej, ale tych siedem powinno się w nim znaleźć przede wszystkim. Symbolizują bowiem treść chrześcijaństwa.

Chleb we wszystkich kulturach ludzkości był i jest pokarmem podstawowym, niezbędnym do życia. Gwarantował dobrobyt i pomyślność. Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami - przedstawia bowiem Ciało Chrystusa. Jeżeli pieczono wiele odmian chleba, do kosza kładziono po dużej kromce każdego z nich. Natomiast koniecznie poświęcony był cały chlebek wielkanocny czyli paska. W tym celu specjalnie ją przecież pieczono.

Jajko jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią. Tę symbolikę rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy. Wywodzi się ona z dawnego zakazu spożywania jaj podczas Wielkiego Postu. Jajka na stół powracały ponownie w Wielkanoc.

Sól to minerał życiodajny, dawniej posiadający moc odstraszania wszelkiego zła. Bez soli nie ma życia. To także oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy. Stąd twierdzenie o „soli ziemi", jak to w Kazaniu na Górze powiedział Chrystus o swoich uczniach.

Wędlina zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek, bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na ten szczególny pokarm. Kiedyś był to choćby plaster szyneczki, a od XIX wieku słynna polska kiełbasa.

Ser jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych. Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodzącym od krów, owiec i kóz.

Chrzan zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy. Współdziałając z innymi potrawami zapewniał ich skuteczność.

Ciasto do koszyka ze święconką weszło ostatnie, jako symbol umiejętności i doskonałości - zapewne głównie jako popis domowych gospodyń. Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby, a jej nie udany wypiek był wielką kompromitacją. Poza tym winien to być zawsze wypiek własny, domowy, a nie kupiony w ciastkami. Wystarczy zwykła domowa drożdżówka.

Taka to była tradycja siedmiu błogosławionych darów, znana w Polsce wszędzie od wielu lat. Współczesne uzupełnienia wielkanocnego koszyka są już dodatkami bez znaczenia - wkładane tam trochę ze snobizmu, z nieświadomości, a najczęściej z powodu lekceważenia tradycji.

Koszyk winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania. I to w znaczeniu symbolicznym jak też dosłownym. W tym miejscu warto odnotować, że zwyczaj święconki oraz dzielenia się jajkiem na Pomorzu nie był znany, przynajmniej w części kaszubsko-kociewskiej tego regionu. Rozpowszechnił się dopiero po 1920 roku, przyniesiony z osiedleńcami z Polski centralnej. Wcześniej przed śniadaniem stół cały kropił święconą wodą najstarszy mężczyzna w rodzinie. Za kropidło służyła mu gałązka brzeziny, z bukietu poświęconego w Niedzielę Palmową. Potem, w okresie popularnej już święconki, senior nadal kropił stół, ale czynił to wobec tych pokarmów, których nie było w koszyku. Po tej rodzinnej ceremonii koszyk ze święconką dostawiano na stół, jakby uzupełniając wielkanocne pokarmy o wszystkie Boże dary. Natomiast jajko było obecne w symbolice lecz niegdyś na Pomorzu nie dzielono się nim na znak przekazywanych życzeń.

W zamożniejszych domach pomorskich, szczególnie w tych ziemiańskich, przyjął się także zwyczaj święcenia w Wielką Sobotę wszystkich pokarmów na miejscu w domu, co było bardzo powszechne dawniej u polskiej szlachty. Na zaproszenie gospodarza przyjeżdżał pleban i kropił całe stoły jadła przeznaczonego na Wielką Niedzielę i dni następne.

JW/Opoka.org.pl

Komentarze (13):

"Jezu jak mamy uhonorować twe cierpienie?"2021.04.3 18:33
"Nie wiem, jaja, króliki, coś w tym stylu. Wymyślcie coś"
Honorowo2021.04.3 19:17
Najlepiej zamknij sie.
Co ty stary incelu2021.04.4 14:30
wiesz o honorze?
TK2021.04.3 15:24
Pani mgr Przyłębska poleca : Na świątecznym stole nie może zabraknąć czegoś z dziczyzny, na przykład pieczeni z daniela, do której kuchnia portugalska zaleca duże ilości soku z buraka i oczywiście pieczona kaczka ze śliwką w odpowiednim miejscu. Na deser oczywiście budyń waniliowy z soczkiem malinowym.
Trypci92021.04.3 10:36
U nas do święconki dają salceson z indyka,dropsy i śledzia po kaszubsku
alusia2021.04.3 14:38
Dają co chcą i to jest ich prywatna sprawa,a ty nie zaglądaj do cudzych koszyków.Nie wierzysz w Boga ?To się nie interesuj i nie pisz bredni.Szacunku uczy się w rodzinie.A ty z jakiej rodziny jesteś?
Antoś2021.04.3 19:10
Jestem z rodziny dysfunkcyjnej, trzecie pokolenie w ONR.
Mundek2021.04.3 19:13
Jeżeli to co jest w koszyku to prywatna sprawa to po co ten artykuł Frondy.
A2021.04.3 10:26
A ma ktoś przepis na sałatkę jarzynową z ostatniej wieczerzy? Chodzi mi głownie o proporcje majonezu.
Koczkodan2021.04.3 10:36
Jeśli chcesz, by to była twoja ostatnia wieczerza, to użyj majonezu sprzed roku.
Anonim2021.04.3 9:32
Większość tych "tradycji" katolickich ma swoje źródła w pogaństwie. Katolicy o tym nie wiedzo - bo Biblii nie czytajo. Słuchajo jeno tyle ile na szy ksiondz przeczyta
WAWA2021.04.3 10:34
To prawda. Ale Anonimy też nie czytajo i ino cingiem malkontenco
alusia2021.04.3 14:36
A ty nie chodził do szkoły czy modny dyslektyk.