Tomasz Terlikowski: Kościół, homoseksualizm i genetyka - zdjęcie
31.08.19, 13:00

Tomasz Terlikowski: Kościół, homoseksualizm i genetyka

41

"Od jakiegoś czasu na stronach konserwatywnych i katolickich trwa festiwal radości po opublikowaniu badań, z których wynika, że nie ma jednego genu homoseksualizmu" - pisze na łamach facebooka Tomasz Terlikowski.

"Ten brak ma dowodzić, że homoseksualizm nie jest naturalny, i że nauczanie Kościoła jest słuszne. Problem polega na tym, że nic takiego z owych badań nie wynika" - dodaje.

"Tak się bowiem składa, że niezależnie od tego, czy homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie (a tego nie wykluczono, a jedynie stwierdzono, że nie istnieje gen homoseksualizmu czy jedna genetyczna przyczyna wspólna wszystkim), czy jego przyczyny tkwią jeszcze w życiu płodowym, czy też wynika on z nieodpowiedniej relacji z ojcem czy matką albo uwiedzenia w wieku nieletnim (a może wszystkie te elementy mają wpływ, a sama etiologia homoseksualizmu jest zwyczajnie rozmaita) to nauczanie Kościoła w tej sprawie się nie zmienia" - pisze dalej.

"Obiektywnie nieuporządkowana, a nawet nienaturalna może być także skłonność, która jest genetycznie uwarunkowana, a ocena moralna aktów nie zmienia się w zależności od tego, jakie jest pochodzenie skłonności homoseksualnej. Warto o tym pamiętać, bowiem z nauki nie wynikają normy moralne czy oceny etyczne. Tak jak nie wynika z genetyki i nie może wynikać podważenie objawienia. To inna sfera, która z genetyką nie ma nic wspólnego" - stwierdza Terlikowski.

gek/fb

 
 
 

Komentarze (41):

anonim2019.09.1 13:28
obok genetyki to terlik nawet nie stał
leszczyna2019.09.1 11:09
"... z nauki nie wynikają normy moralne czy oceny etyczne". Owszem, wynikają, Panie Terlikowski! Przykładem tego jest ustalenie przez mikrobiologów sposobu przekazywania życia, na czym polega i jak przebiega zapłodnienie, i stąd definitywny zakaz aborcji od początku istnienia ludzkiego zarodka, nie od 40 czy 80 dnia po poczęciu, jak kiedyś twierdzili naukowcy, że w tych terminach zaczyna się życie ludzkie przekręcając teorię epigenetyczną Arystotelesa.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 12:54
Nadal nie wynika z tego moralność. Początek życia ludzkiego, a początek człowieka to dwa osobne pojęcia. Moralność nie nakazuje kurczowego podtrzymywania funkcji życia ludzkiego od początku zapłodnienia. Moralność nakazuje ochronę zdrowia i życia człowieka, z którym jak wskazuje nauka do czynienia mamy dopiero w momencie wykształcenia się układu nerwowego wraz z którym zaczyna działać mózg i inne organy wewnętrzne. Wtedy też można mówić o świadomości, osobowości, dziecku, człowieku.
leszczyna2019.09.1 15:38
Zachęcam do lektury podręczników embriologii. Moje uwagi dotyczyły twierdzenia p. Terlikowskiego, że z nauki nie wynikają normy moralne. Normy moralne chrześcijaństwa nie są niezależne od nauki. PS. Cewa nerwowa zamyka się 28 dni po zapłodnieniu tworząc wypukłości mózgowe. Proces kształtowania mózgu trwa również po urodzeniu. Serce bije od 21 dnia po zapłodnieniu i ustaje w chwili śmierci. Czy orędujesz za zakazem aborcji pod którego konkretnego dnia czy tygodnia ciąży?
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 15:50
Znów rozmydlasz. Czym innym jest dalszy rozwój psychofizyczny zwany dojrzewaniem, a czym innym sam moment "włączenia" układu nerwowego, czyli zaistnienia ludzkiej świadomości, osobowości, człowieczeństwa. Bez działającego układu nerwowego mamy kolokwialnie rzecz ujmując "roślinkę" (podobnie jak dorośli ludzie po wypadkach ze stwierdzoną śmiercią mózgu), a medycznie mamy bezwładne ciało w wersji prenatalnej przygotowywane do przeistoczenia się w dziecko, a w wersji dorosłego czlowieka po wypadku - wegetatywnej ze sztucznie podtrzymywanymi funkcjami organów wewnętrznych. Natomiast normy moralne są zależne od wyznawanych wartości i przekonań, a nie nauki. Tutaj Terlikowski akurat ma rację, mimo, że jak każdy kato-dyplomatołek na swoją mańkę przeinaczył wynik badania, wprawdzie nie tak bezczelnie jak zrobiła to fronda, ale jednak pominał kluczowe jego wnioski, których również i leszczyna boi się jak diabeł święconej wody.
obserwator katolik2019.09.1 9:32
Kolejny pokrętna pisanina pana Terlikowskiego. Wprowadza on coraz częściej lewicowość i fałsz do naszego Koscioła.
andrzejhahn32019.08.31 20:37
SRAM NA ZBRODNICZY kosciol katolicki
JONASIK2019.08.31 19:32
Z badań wynika, że nie jeden gen, ale .... wiele genów. Szach kato-mat! "Katomat" to takie urządzenie do dręczenia katolików, taka mata z małymi ostrymi krzyżykami.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.31 16:29
Ze wszystkich pokrętnych tłumaczeń katoprawactwa najbardziej dyplomatołkowe jest to Terlika :) ...a gdyby miał w sobie za grosz uczciwości nie przemilczałby, że badanie poza tym, że zanegowało istnienie genu homo, stwierdziło wprost, że na kształtowanie orientacji ma wpływ wiele genów i że jest to podłoże biologiczne... no, ale nie od dziś wiadomo, że z uczciwością wśród prawactwa jest krucho, a wśród katoprawactwa nawet bardzo krucho...
stahu2019.08.31 17:55
no najbardziej uczciwi to ci o zaburzonej orientacji seksualnej buah ha ha . Anomalio umysłowa tobie odpowiadać to jakby bić się g....em , po fakcie.... bierze obrzydzenie do samego siebie .
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.31 18:54
masz brudne myśli i pewnie duupsko też masz brudne
leszczyna2019.09.1 11:21
" ...a gdybyś miał w sobie za grosz uczciwości nie przemilczałbyś, że badanie" zawiera też takie sformułowanie: "zachowanie homoseksualne jest wynikiem wspólnych oddziaływań genów i środowiska, podobnie jak większość obserwowanych u ludzi cech". Czyli na człowieka oddziałuje zarówno wyposażenie genetyczne, jak wpływ środowiska, w którym żyje. To twierdzą Autorzy badań, o których mowa, tych z "Science". I dodają, że geny mogą wyjaśnić od 8 do 25% zachowań homoseksualnych, zatem dla środowiska przypada od 75 do 92% przyczyn homoseksualizmu.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 12:50
Nic takiego z badania nie wynika. Badanie mówi o wpływie środowiskowym jako oddziaływanie hormonalne matki na etapie życia prenatalnego, a nie żadne wychowanie i kulturowość jak zakpiła i skłamała fronda, co ty głupokowato teraz małpujesz. Badanie również nie daje nawet najmniejszego asumptu do stwierdzenia jakie poczyniłaś w ostatnim zdaniu. To już jest tylko wesoła tfurczość lesczyny nie pogodzonej z faktami, która próbuje je rozmydlać. Badanie jasno wskazuje na wpływ nie jednego, a wielu genów oraz podkreśla biologiczny charakter kształtowania się orientacji. Nigdzie w badaniu nie pada stwierdzenie "dla środowiska przypada 75 do 92% przyczyn homo".
leszczyna2019.09.1 15:26
"Kiedy naukowcy połączyli wszystkie warianty, które zmierzyli w całym genomie, szacują, że genetyka może wyjaśnić od 8% do 25% zachowań nieheteroseksualnych . Resztę, jak twierdzą, tłumaczy wpływ czynników środowiskowych, który może obejmować ekspozycję hormonalną w macicy". Odnoszę się do Ciebie bez pogardy i lekceważenia, ale nie odwzajemniasz tej postawy i przypisujesz mi postawy i treści, których nie wyraziłam. Co do ekspozycji hormonalnej w macicy, czytałam na ten temat, ale materiał był wg mnie nieprzekonujący i zawierał szereg błędów logicznych w tekście. Nie dzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami, bo nie prowadzisz dyskusji, ale rzucasz inwektywy.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 15:42
Wcześniej napisałaś o wpływie środowiskowym tak jak zmanipulowała to fronda, czyli wychowanie i kulturowość. Badanie dotyczy środowiska na etapie rozwoju życia prenatalnego w łonie matki, plus, że w końcu to zorzumiałaś. Tak więc mamy wpływ genów (wielu, a nie tylko jednego) oraz mamy biologiczne podłoże kształtowania się orientacji. Nie pisz o inwektywach i nie udawaj świętej. Cały czas obrażasz społeczność LGBT imputując "zaburzenie" bez żadnych podstaw naukowych, a wręcz w sprzeczności z nauką. Straciłaś moralne prawo do szacunku. Nauka cię nie interesuje, tylko ideologiczne manipulacje na mańkę twoich poglądów, o czym świadczy rozmydlanie wyników badania. Hasłem, które powinno cię interesować na podłożu wpływu hormonów na płód jest epigenetyka.
leszczyna2019.09.1 16:39
Czytałam to hasło w Encyklopedii LGBT i jest to jedna z wielu teorii co do pochodzenia homoseksualizmu. Niezależnie od swego pochodzenia, homoseksualizm jest zaburzeniem, bo skutkuje użyciem narządów rozrodczych człowieka niezgodnie z ich naturą. Wiem, co mnie interesuje i potrafię rozumieć, co czytam. Nie tylko opracowania popularno-naukowe, ale np. zeznania czy źródła historyczne. Czego i Tobie życzę, Niemiły Panie.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 16:51
Informacje nt. epigenetyki w kontekście homo znajdziesz wszędzie, również na zwykłej wiki, PubMedzie i innych periodykach naukowych. Jest to toeria poparta dowodami m.in homoseksualne bliźnięta matek z ciążami jednojajowymi, a także druga i każda kolejna ciąża ze zwiększonym prawdopodobieństwem dziecka homo. Nie ma w świecie nauki teorii o mocniejszych dowodach. Jeżeli starasz się dyskutować na płaszczyźnie naukowej, wciskanie swojej ideologii jest wówczas nieuczciwe i nie na miejscu. Nauka nie kwalifikuje homoseksualności jako zaburzenia, lecz prawidłową orientacją, normalny wariant ludzkiej psychoseksualności. Fakt, że się kurczowo trzymasz własnych niczym nie popartych urojeń w dyskusjach o nauce jest z kolei najlepszym potwierdzeniem twoich rzeczywistych intencji w tego typu dyskusjach. Nie pozdrawiaj i nie matacz.
leszczyna2019.09.1 17:50
Skoro epigenetyczna teoria genezy homoseksualizmu nie ma równej na świecie, to nieciekawy stan nauki mamy. Zresztą to nic nowego, nauka przecież mówiła swego czasu o zbawiennym wpływie lobotomii na przykład, albo chwaliła rasizm czy inne takie.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 18:00
Jak to się ma do homo? Wiadomo tylko leszczynie.... bo nauce nie wiadomo.
leszczyna2019.09.1 21:08
"Science": "We wish to make it clear that our results overwhelmingly point toward the richness and diversity of human sexuality. Our results do not point toward a role for discrimination on the basis of sexual identity or attraction, nor do our results make any conclusive statements about the degree to which “nature” and “nurture” influence sexual preference." Autorzy badań nie zajęli stanowiska jednoznacznie wskazującego na wyłącznie biologiczne pochodzenie homoseksualizmu. Samo więc powoływanie się na wyniki "Science" nie uprawnia do wykluczania innych czynników, w tym wychowania (nurture).
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.1 21:16
Nikt nie powiedział, że wolno się powoływać wyłącznie na Science, natomiast tutaj o tym rozmawiamy. Badacze stwierdzili, że kształtowanie orientacji ma podłoże wielogenetyczne oraz biologiczne. Nijak z tego nie wynika rozprawianie nt. ewentualności innych przyczyn. Znowu próbujesz mydlisz dając samej sobie pole do popisu, czyli wciskania ideologicznych urojeń. Ani to badanie, ani żadne inne nie daje ci do tego podstaw.
leszczyna2019.09.1 23:40
Nie wciskam Ci urojeń, ale usiłuję skłonić do zauważenia, że Autorzy stosują termin "środowisko" w połączeniu z zagadnieniami genetycznymi tak, że genom, ile by ich było, dają od 8 do 25% wpływu za orientację, resztę zaś zostawiają środowisku, np. hormonom matki podczas ciąży. Dystansują się od traktowania badań jako rozstrzygających, jaki jest stopień wpływu "natury" i "kultury", czyli wychowania człowieka na jego homoseksualizm. Po prostu skupiają się na kwestii genetycznej nie wchodząc w inne dziedziny. Natomiast fronda za pewnik podała treść, którą się biolodzy zwyczajnie nie zajmowali; z kolei entuzjazm działaczy gejowskich podobnie nie ma podstaw w opublikowanym materiale, bo jego Autorzy nie podejmowali tematów innych niż związane z genami, zatem oni również dokonali nadinterpretacji badań.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.2 10:01
Podaj dowolny cytat, w którym "działacze gejowscy" cokolwiek zmanipulowali w badaniu. Wynik daje rezultat biologicznego pochodzenia orientacji, co jest kolejnym zaprzeczeniem ideologii homofobów i kolejnym potwierdzeniem stanowiska nauki oraz emancypacji LGBT. Oczywiście, że wciskasz swoje urojenia, gdyż to co sobie wymyśliłaś nie ma absolutnie żadnego potwierdzenia w nauce. Jest to zwyczajnie twoje nienawistne myślenie życzeniowe oparte na niczym więcej poza chorą ideologią traktowania homo jako "grzechy", czegoś negatywnego. Zatem jeśli chcesz trzymać się nauki nie wciskaj swoich bzdur.
leszczyna2019.09.2 12:17
Nie trzeba długo szukać, Twoje wpisy potwierdzają, że czytasz "Science" wybiórczo. Rzeczonych działaczy gejowskich możesz obejrzeć na stronie The Independent, do której link podał Twój forumowy sojusznik pod przednim wpisem frondy o "Science". Moja negatywna ocena aktów homo seksualnych wynika z podręcznika anatomii: narządy rozrodcze męskie i żeńskie przeznaczone są dla siebie, a "wyczyny gębowo-odbytowe" są wbrew naturze zarówno w parze homo-, jak heteroseksualnej. Tyle, że homo- normalnej praktyki stosować nie mają jak, więc z definicji odpadają jako norma.
Polak Ateista Dumny Gej2019.09.2 15:17
Widzisz nawet nie potrafisz zacytować twierdzeń, o które oskarżasz "działączy gejowskich". Twoja ocena wynika z braku wiedzy i zafiksowania na technikę analną nie mającą nic wspólnego z orientacją jako taką. Zresztą nawet i tutaj się srodze mylisz, wystarczy wiedza z dziedziny seksuologii, żeby wiedzieć, że jest to jedna z normalnych technik zarówno w kontaktach hetero jak i homo. REasumując coś tam sobie dedukujesz, natomiast to dalej nie ma żadnego pokrycia w nauce.
Maciek Arczyński2019.08.31 15:24
Ponieważ ktoś zaczyna podszywać się pode mnie. Pod innym frondowym artykułem. Przestaję pisać i brać odpowiedzialność za wpisy. Szambo rozlało się bardziej niż oczekiwano.
ZerrO2019.08.31 14:20
" Kościół, homoseksualizm, genetyka i rybki akwariowe"
Stanislaw2019.08.31 14:17
""Z nauki /genetyki/ nie wynikają normy moralne czy oceny etyczne". To prawda, ale "z nauki [z uwarunkowań genetycznych/ " może zmieniać się poczytalność czynów, odpowiedzialność za nie! Kto np. choruje np. na piromanię czy kleptomanię i działa pod wpływem jakiegoś chorobowego amoku, może w ogólne nie odpowiadać za wzniecony ogień czy skradzione przedmioty. Zawsze uważam (od czasów studium psychologii) iż jest jakiś zespół schorzeń psychoseksualnych. Wykreślenie ich z listu chorób to wielki błąd! To odebranie możliwości oceny bardzo dziwnych zachowań (np. p. Charasma). Zresztą sądy i kryminalistyka coś o tym chyba wiedzą!!!
Maciek Arczyński2019.08.31 13:29
Panie Terlikowski. Czasem ładnie Pan piszesz. W mojej ocenie oczywiście. Ale widać wykształcenie teologiczne czy filozoficzne to jeszcze jak widać nie wszystko... Zresztą jak u części naszego duchowieństwa, zwłaszcza kierowniczego, czego najlepszym dowodem Bergoglio, ksywa: papież Franciszek. O ile pamiętam to Twój, Panie Terlikowski, papież. Bo nie mój... Otóż jeśli homoseksualizm jest warunkowany genetycznie, przekazywany dziedzicznie to byłby on zgodny z naturą. Zatem trudno by było wtedy mówić o wyborze. Ba, jeżeli postępowanie homoseksualne jest naturalne to nie ma jak w tym umieścić oceny tego postępowania, którą zastosował Bóg w Sodomie i Gomorze. Bóg przecież nie może potępić tego co stworzył jako dobre a co postępuje zgodnie z planem stworzenia. Pan Panie Terlikowski tak mi pasujesz do tych co lubią "mataczyć w śledztwie" czyli "jestem za a nawet przeciw" i tak walczę z grzechem by grzech trwał dalej i się rozwijał. Nie ma to jak podważyć nieomylność Boga chwaląc Jego naukę, czyż nie Panie Terlikowski?
Kazio2019.08.31 13:44
>>Otóż jeśli homoseksualizm jest warunkowany genetycznie, przekazywany dziedzicznie to byłby on zgodny z naturą.<< Bzdury piszesz. Istnieje mnóstwo defektów i chorób uwarunkowanych genetycznie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Choroby_genetyczne_cz%C5%82owieka One wszystkie też są "zgodne z naturą"?
Tomasz2019.08.31 14:18
bog stworzył genetykę, to oznacza, że bog chciał, aby ludzie chorowali i umierali w cierpieniach.. taka matrixowa zabawa
Maciek Arczyński2019.08.31 15:04
Bóg stworzył geny a nie: genetykę. To że chorujemy jest skutkiem zerwania pierwotnej więzi z Bogiem co w KK nazywane jest grzechem pierworodnym. Skutkiem tego są choroby, defekty i starość.
.2019.08.31 21:50
A świat ma 6000 lat, a 4 tysiące lat temu był wielki potop (w Egipcie wtedy budowali piramidy i jakoś żadnego potopu nie zauważyli, ale na pewno był)
Maciek Arczyński2019.08.31 15:01
Owszem i są to choroby. Nie podlegają osądowi moralnemu. Jednakże Sodoma i Gomora podlega, no chyba, że uznamy, że nie podlega zatem Bóg w Sodomie i Gomorze popełnił błąd... To samo co w ST obowiązuje także i w Nowym Testamencie z tym, że wyraźnie jest napisane, iż karać będzie Bóg. Dlatego Chrześcijanie nie kamienują, ale ocena tego co grzeszne się nie zmieniła "ani na jotę".
Darek2019.08.31 17:13
ST już nie obowiązuje - przynajmniej według Kościoła. Dekalog nie obowiązuje i można już tworzyć obrazy i rzeźby świętych i się przed takim obrazem modlić. Także istnieje tylko interes Kościoła a Stary Testament, Dekalog czy ewangelia to jedynie nic nie znaczące narzędzia.
stahu2019.08.31 17:43
Chrystus Prawa Bożego nie zmienił ! Więc te dywagacje nawet funta kłaków nie warte..
katolik2019.08.31 13:19
Najśmieszniejsze jest to że większość panów katolików zapina swoje panie katoliczki w pupę lub podaje im "lodzika"! co jest zwykłym zachowaniem homoseksualnym!
Maciek Arczyński2019.08.31 13:34
I to że jem takimi samymi sztućcami, jakimi jedzą homoseksualiści czyni ze mnie geja? Widzę, że Twoje IQ w okolicach pełnego szamba. Nadal u Trzaskosia wybija? Sąsiedzi coś donoszą, że ich zalewa, ale Trzaskoś twierdzi, że u niego wszystko w porządku. Nie ma to jak swoim g... obdarować innych. Wiadomo stolyca. Jużeście @dzielnicowy zrobili zrzut?
ACTA22019.08.31 13:06
- Uprzejmie informuję, że z dniem dzisiejszym zarówno ja, jak i Małgorzata Terlikowska zakończyliśmy jakąkolwiek współpracę z portalem fronda.pl. Jeśli znajdziecie tam jakiekolwiek moje lub Małgosi nowe teksty, to znaczy, że zostały one ukradzione - poinformował wczoraj Terlikowski w mediach społecznościowych. https://www.gosc.pl/doc/3421980.Terlikowski-zrywa-z-fronda-pl
Stanislaw2019.08.31 18:15
Tomasz zerwal z Frondą. Zauważ, ona go tu cytuje z gek/Fb.
mr.oko2019.09.1 7:34
Ta wiadomość jest z 2016 r.!