10.07.19, 18:45Fot. Elekes Andor via Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Tomasz Sakiewicz: Dostaliśmy swoje okienko w historii. Tej szansy zmarnować nam nie wolno!

Dzisiaj Polska dogoniła biedniejsze kraje Europy Zachodniej i Południowej. Mamy poziom życia wyższy niż Grecy i zbliżony do Portugalczyków. Kwestią kilku lat jest dogonienie Włochów. Nasza dynamika rozwoju gospodarczego jest trzy-, czterokrotnie wyższa niż w tych państwach. W Niemczech przewiduje się obecnie minimalny wzrost gospodarczy. W Polsce może on być nawet sześciokrotnie wyższy. Nie zmienia to faktu, że mamy jeszcze sporo do nadrobienia. Gospodarka Rosji od lat znajduje się w stagnacji albo wzroście minimalnym. Nie pozwala to Kremlowi na finansowanie jednocześnie rozwoju armii i wielkich wydatków socjalnych. Trzeba pamiętać, że Rosja ma zawsze pewien dodatkowy podatek wynikający z gigantycznej korupcji i bałaganu. Zaczną się więc pewnie cięcia wydatków. Jednocześnie nasza armia jest najszybciej rosnącą w siłę formacją militarną w regionie. Można powiedzieć, że powinna nas czekać przyszłość niemal świetlana. Tak niestety nie jest. Polska jest na tyle silna i bogata, by wzbudzać zainteresowanie zarówno wrogów, jak i przyjaciół, i na tyle słaba, by sama się nie obronić. Nie chodzi tu tylko o zagrożenia militarne, bo one oczywiście istnieją. Wyrównanie potencjałów militarnych Rosji i Polski, o ile to w ogóle możliwe, to kwestia co najmniej pokolenia. Zagrożenia, których obecnie doświadczamy, mają charakter dużo bardziej subtelny. Dominujące państwa UE pod płaszczykiem wartości europejskich za wszelką cenę próbują ograniczyć nasz wzrost. Chcą mieć w Polsce wielki rynek zbytu, ale uniknąć z naszej strony silnej konkurencji ekonomicznej i politycznej. Nierównowaga wzrostu Polski, Niemiec i Francji

prowokuje te kraje do coraz bardziej agresywnych działań. Za cztery lata nasz kraj może stać się płatnikiem netto w UE i to Unia przyjdzie do nas po prośbie. Jedynym straszakiem byłoby wtedy ograniczenie dostępu do rynku. Ale jest to broń obosieczna, zresztą polski rynek za cztery lata będzie co najmniej 20 procent większy. Polska może go jeszcze dodatkowo powiększyć siecią powiązań gospodarczych z USA, Ukrainą, Kazachstanem itd. Co UE zostanie wtedy w ręku? Obsada stanowisk w unijnych instytucjach? Słabe. Realnie decydują możliwości gospodarcze kraju i potencjalni sojusznicy. A co w okresie przejściowym? Jak przetrwać te cztery lata do względnego wyrównania potencjałów? Na razie mamy asa w rękawie, jakim jest sojusz z USA. Do końca przyszłego roku (wybory prezydenckie w USA) nic nie powinno tu się zmienić, potem zobaczymy. Tak czy inaczej Polska ma względnie dobrą koniunkturę polityczną jeszcze przez półtora roku i ten okres trzeba mocno wykorzystać. Można to zrobić jedynie, utrzymując obecną ekipę przy władzy. Nasza armia osiągnie minimum niezbędne do obrony gdzieś za dwa–trzy lata. Gospodarka dojdzie do poziomu, przy którym trudno będzie nam wejść na głowę, jeszcze później.

Co z tego wynika? Nie mamy ani sekundy do stracenia. Wysiłki, które przyniosły tak ogromne sukcesy, trzeba jeszcze zwiększyć. Dostaliśmy swoje okienko w historii i nigdy sobie nie wybaczymy, jeżeli tę szansę zmarnujemy. Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla rozdania kart na naszej scenie politycznej i zróbmy wszystko, by to rozdanie umożliwiło zrealizowanie polskiej szansy, takiej, jakiej nie mieliśmy od trzech wieków.

Tomasz Sakiewicz

"Gazeta Polska" nr. 28; data: 10.07.2019.

Komentarze

Max Fiend2019.07.11 7:56
"poziom życia wyższy niż Grecy i zbliżony do Portugalczyków" - skąd on to wie? Mieszkał w Grecji lub Portugalii, że pisze takie brednie?
Tom Bombadil2019.07.11 9:05
Byłem kilka razy w Portugalii. Ostatnio codzienne życie w Portugalii nie różni się wcale in plus od codziennego życia w Polsce - i w dużych miastach, i na tzw. prowincji.
Olej2019.07.11 0:49
Europa bez silnej politycznej, militarnej i gospodarczej obecności Ameryki się rozsypie, nie mając dostatecznie silnego spoiwa ideowego, po zniszczeniu tradycji chrześcijańskiej. Polsce natomiast potrzebna jest masa krytyczna oporu tradycji i wartości, które dawały nam wewnętrzną siłę przetrwania i trwania pomimo klęsk. Wiara, Bóg, ojczyzna. Na tak ukształtowanym fundamencie odnowy potrzebuje Ameryka, pytanie czy ją osiągnie ? Bowiem tylko wtedy możliwa jest rekonstrukcja Europy z ideą wolności od wszelkich ideologii, izmów i najgorszej zarazy jaką był i jest marksizm. Polskę i świat czeka zmiana idei społeczeństw, w dotychczasowym kształcie ich rozumienia. Słowem istotnym był apel do świata świętego papieża Jana Pawła II o solidaryzm społeczny i etykę ekonomii oraz polityki. Wydaje się, że będzie koniecznością uwzględnienie w/w słów, zważywszy na apokaliptyczne przemiany w jakie wchodzi człowiek i świat. Rodzi się również pytanie o wymiar barbarzyństwa jakiego człowiek może się dopuścić w przyszłej wojnie. Zwłaszcza gdy się do takiej wojny sposobi w przerażający sposób i metody.
Rogalin2019.07.10 22:00
Bosze i jak tu żyć? Takie bogactwo wokół aż w oczy kole.
krzysztof 542019.07.10 20:53
swir
krzysztof2019.07.10 19:38
Jak to sie ma do słów Szydło przy proteście nauczycieli że państwo Polskie jest biedne i brak pieniędzy na podwyżki a kasa państwowa jest pusta? Kto tu kłamie?
Marcin2019.07.10 19:53
Wszyscy ... 0_o
Topek2019.07.10 19:36
Niema żadnej dynamiki jest tylko konsumpcja i rozdawnictwo tak samo postepował Hitler i Gierek, a jak się to skończyło wiadomo, ale jakoś zapominamy o doświadczeniach z przeszłości
Tom Bombadil2019.07.11 9:03
Hitker i Gierek? Topek, zapomniałeś głupeczku o Neronie.
z Brzeskiej2019.07.10 19:09
TKM 3.0
Jazzz2019.07.10 19:05
To jest słabo zaakcentowane w artykule ale, Niemcy i Francja zwyczajnie nie pozwolą żeby Polska urosła w siłę. Rosja będzie ich mocno wspierała. Przygotowywane są instrumenty, które często wyglądają na absurdalne ale mogą nas mocno osłabić. Nacisk na ochronę klimatu czyli w skrócie handel powietrzem. Kary finansowe za nieprzestrzeganie praworządności. Chociaż dzisiaj nikt dokładnie nie wie co oznacza praworządność, jaka jest jej dokładna definicja i jak ją badać, jednak coraz częściej straszy się Polskę jakimiś bliżej nieokreślonymi karami. Imigranci i ich rozlokowywanie we wszystkich państwach UE, a w wypadku odmowy, kary finansowe. Sposób zawsze się znajdzie. Zastanówmy się, jak się bronić ?