Terlikowski: Wierzącym się jest zawsze - zdjęcie
09.02.12, 08:02

Terlikowski: Wierzącym się jest zawsze

11

To zwyczajny skandal. Prawo do wyrażania własnej wiary, choćby za pomocą symboli, jest jednym z podstawowych praw człowieka. Nikt nie ma prawa odbierać stewardesie czy stewardowi prawa do jasnego manifestowania swojej wiary. A jeśli ktoś to robi, to łamie przez to fundamentalną zasadę wolności sumienia i wyznania.

 

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź też nie jest specjalnie trudna. LOT najwyraźniej uwierzył, że jedyną dopuszczalną ideologią na naszym kontynencie jest udający neutralność wojujący ateizm. Dlaczego udający neutralność? Bowiem prawdziwa neutralność nie oznacza zakazu symboli, tylko zgodę na to, że różni ludzie będą nosili różne symbole, a niektórzy z nich nie będą nosili ich w ogóle. Na tym polega wolność. Zakaz symboli to zaś zniewolenie, udawana neutralność, której jedynym celem jest usunięcie wymiaru transcendencji z naszego życia. Wmówienie nam, że religię i religijność musimy pozostawić poza miejscem pracy.

 

Dla człowieka wierzącego taka neutralność jest jednak niemożliwa. Nie da się być wierzącym w domu i neutralnym w pracy. Albo jestem wierzący albo nie. I miejsce, w którym aktualnie przebywam nie ma tu znaczenia. Wymóg „neutralności” w pracy jest więc atakiem na wiarę w ogóle. Atakiem, z którym ludzie wierzący nie mogą się pogodzić.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (11):

anonim2012.02.9 9:11
<p>\"Rozdział państwa od kościoła to sekularyzm i sekularyści tacy jak ja wierzą, że państwo musi zachować neutralność.\"</p> <p>W ten spos&oacute;b państwo zachowa jedynie \"neutralność\" od chrześcijaństwa. Będzie to neutralność fałszywa.</p> <p>Panie/Pani Mkzot23, nic nowego pod słońcem, już jakobini i inni przedstawiciele lewicy z czas&oacute;w rewolucji francuskiej pokazali, że wszelkie prawa człowieka, kt&oacute;re sami głosili można interpretować dowolnie zgodnie z tzw. \"madrością etapu\" ustalaną przez samą lewicę.</p> <p>Czy Pan/Pani uznaje, że noszenie krzyżyka zakł&oacute;ca porządek publiczny? Takie podejście prowadzi do nieustannych spor&oacute;w. Inni mogą uważać, że Pana/Pani poglądy (np. wyrażane brakiem krzyżyka) prowadzą do zakł&oacute;cenia porządku publicznego i należy zakazać ich głoszenia. Wystarczy, że inna opcja ideologiczna zdobędzie większość.</p> <p><strong>W poglądach zaprezentowanych przez Pana Terlikowskiego</strong> \"<span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Bowiem prawdziwa neutralność nie oznacza zakazu symboli, tylko <strong>zgodę na to, że r&oacute;żni ludzie będą nosili r&oacute;żne symbole, a niekt&oacute;rzy z nich nie będą nosili ich w og&oacute;le</strong>. Na tym polega wolność\" </span><strong>jest o wiele więcej wolności niż w poglądach reprezentowanych przez Pana/Panią</strong>.</p>
anonim2012.02.9 9:31
<p>\"Natomiast LOT jako pracodawca może wymagać pewnego stroju tak samo jak wymaga to dokładnie wojsko, policja czy poczta\".</p> <p>Symbole religijne nie kł&oacute;cą się ze strojem wymaganym przez wojsko, policję, pocztę (patrz ryngraf na mundurze żołnierzy wyklętych), kł&oacute;cą się jedynie z odczuciami ludz wrogich religii.</p> <p>Biżuteria religijna (krzyżyki, medaliki) bo zdaje się, że o taką chodzi, nie zakł&oacute;ca jednolitości stroju wojskowego, policyjnego itd. Trzeba mieć dużo złej woli, żeby tak uważać.</p> <p>PLL Lot zmienia regulamin dotyczący m.in. stroju teraz, a więc w stosunku do os&oacute;b, kt&oacute;re już w Locie pracują (czasami bardzo długo) i zatrudniały się na innych zasadach. Mam nadzieję, że ci pracownicy będą walczyć o swoje prawa.</p>
anonim2012.02.9 9:41
<p>LOT jest firmą państwową a nie prywatną. Wsp&oacute;łfinansowaną z budżetu państwa, a więc z podatk&oacute;w chrześcijan r&oacute;wnież. Jak LOT zostanie firmą prywatną będzie m&oacute;gł robic sobie co chce, z poszanowaniem nadrzędnych praw oraz wcześniej zawartych um&oacute;w.</p> <p>LOT jest firmą przewozową dla wszystkich - nie tylko dla ludzi \"neutralnych\" swiatopoglądowo - a więc i dla chrześcijan. Nie może preferować jedynie tzw. \"neutralnych\" światopoglądowo.</p> <p>Religia, w tym chrześcijaństwo nie jest tylko prywatną sprawą. Poglądy chrześcijańskie mają gwarantowane konstytucyjnie prawo istnienia w przestrzeni publicznej.</p>
anonim2012.02.9 10:13
<p>http://www.faustyna.pl/</p>
anonim2012.02.9 10:17
<p>\"Mogę w takim razie wymagać też tego od kościoła i każdej innej plac&oacute;wki katolickiej finansowanej z budżetu aby ustalała zasady <strong>takie jakie ja chcę</strong>?\"</p> <p>Dlaczego takie jakie Pan/Pani chce, a może takie jakie chcę ja bądź Pan Terlikowski. Niestety forsowanie tzw. \"neutralnego światopoglądu\" prowadzi do trudnych do uniknięcia problem&oacute;w. Aby ich uniknąć wystarczy zastosować zasadę przedstawioną przez Pana Terlikowskiego - \"Bowiem prawdziwa neutralność nie oznacza zakazu symboli, tylko <strong>zgodę na to, że r&oacute;żni ludzie będą nosili r&oacute;żne symbole, a niekt&oacute;rzy z nich nie będą nosili ich w og&oacute;le</strong>. Na tym polega wolność\"</p> <p>Finansowanie Kościoła oraz instytucji kościelnych przez państwo prowadzi do zauważonych przez Pana/Panią problem&oacute;w. Sądze, że może dojść do sytuacji takich jak:</p> <p>- w Szwecji parlament nakazał, by przyjęcie do Kościoła luterańskiego nie było związane z chrztem - (kości&oacute;ł jest państowy i finansowany przez państwo - ma się więc dostosować)</p> <p>Jest co prawda konkordat - ale ten można wypowiedzieć po uzyskaniu odpowiedniej ilości posł&oacute;w w parlamencie.</p> <p>Dlatego Kości&oacute;ł jeżeli ma być finansowany z budżetu państwa to tylko z zachowaniem jego autonomii albo w og&oacute;le. Pojawia się jednak pytanie czy państwo powinno cokolwiek finansować z podatk&oacute;w obywateli.</p> <p>\"Religie są prywatną sprawą. Masz pełną wolność w głoszeniu swojej religii ale nie masz wolności do narzucania jej.\"</p> <p>Religia jest sprawą publiczną - krzyż na kościele jest widoczny w przestrzeni publicznej, Biblia pod pachą lub w ręce (nie tylko w torbie bądź pod kurtką), r&oacute;żaniec w ręce w czasie spaceru, znak krzyża uczyniony przed np. kościołem, sutanna, habit, powoływanie się na naukę Kościoła i swoją wiarę w dyskusji publicznej itp.</p> <p>To jest sfera publiczna i nie jest to żadne narzucanie przekonań religijnych.</p>
anonim2012.02.9 10:23
<p>Polacy-bojkotujmy LOT!</p>
anonim2012.02.9 11:53
<p>@ABuriew1871 - Sekularyzacja oznacza rodzielenie Kościoła od państwa. Skoro LOT jest państwowy, to oczywista że powinien być neutralny. Przez neutralność rozumie się właśnie brak wszelkich przejaw&oacute;w religijności, w tym publiczne okazywanie symboli będąc w pracy jako pracownik państwowy. W sferze prywatnej, w prywatnym przedsiębiorstwie mają prawo nosić sobie co chcą - LOT wyznacza jako organ państwowy jak ma ubierać się personel.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Pewne rzeczy <strong>muszą być finansowane z podatk&oacute;w gdyż to jedyna droga. Jest to umowa, że każdy Kowalski robi \"zrzutę\" na systemy kt&oacute;rych nie załatwiłby jako pojedyńcza jednostka</strong>. Jak sobie na przykład wyobrażasz, żeby w jednej chwili koleje państwowe zostały zastąpione albo wykupione przez prywatnego przedsiębiorcę? Nawet jeżeli ktoś miałby wystarczającą ilość pieniędzy to i tak mogłoby mu się to nie opłacać a w rezultacie kolei nie mielibyśmy w og&oacute;le.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Tymaczasem Kości&oacute;ł to sprawa części społeczeństwa, rzeczywiście większości, ale nie wolno zmuszać reszty do płacenia na wsp&oacute;lnotę do kt&oacute;rej nie chcą należeć. \"95% wierzących w Polsce\" to wynik zaliczania do \"wierzących\" każdego ochrzczonego. Obecnie wraz motu proprio papieża Benedykta XVI pt. \"<em>Omnium in mentem</em>\" nie można nawet wypisać się z tej statystyki dokonując aktu apostazji. 95% to liczba bardzo zawyżona, wobec <strong>ogromnej ilości \"wierzących niepraktykujących\"</strong>. Tego też statystyka nie odzwierciedla.</p> <p><em>&nbsp;</em></p> <p>Religia to nie sprawa publiczna, tylko poglądy z jej wynikające mogą być omawiane w sferze publicznej. Nie może&nbsp; być tak, że obrzędy czy doktryny narzucają państwu jak ma pracować. Nigdzie zresztą nie ma nakazu \"noś krzyż\", a mimo to krzyż jest symbolem chrześcijańskim. Osobiście kompletnie nic do tego nie mam. Mogę zapytać pracownika LOTu czy jest chrześcijaninem a on mi może grzecznie odpowiedzieć.</p> <p><em>&nbsp;</em></p> <p>Z drugiej strony to też rodzi pytanie czy nie jest tak, że każdy w gruncie rzeczy może nosić krzyż, nie tylko chrześcijanin. Osobiście jestem poglądu, że pracownik <strong>powinien mieć jakąś wolność ubioru</strong>. Ale decyzje organu państwa a nie prywatnego przedsiębiorcy to co innego.<em> </em></p>
anonim2012.02.9 12:29
<p><strong><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Dla człowieka wierzącego taka neutralność jest jednak niemożliwa. Nie da się być wierzącym w domu i neutralnym w pracy. Albo jestem wierzący albo nie.</span></strong></p> <p>Czy to, że nie mam krzyżyka, automatycznie oznacza, że przestaję wierzyć? Co decyduje o tym, że mam potrzebę manifestowania swojej wiary poprzez symbole religijne? Czy chrześcijanie, muzłumanie, buddyści itd. koniecznie muszą manifestować swoją wiarę, czy mogą wyrażać ją poprzez czyny i działania?</p>
anonim2012.02.9 14:04
<p>Panie Anonymus,</p> <p>czym innym była sekularyzacja w XVI wieku - nie miała nic wsp&oacute;lnego z wykluczeniem religii z życia publicznego (uderzała jedynie w Kości&oacute;ł katolicki), czym innym jest teraz - polega na wykluczeniu religii z życia publicznego i zepchnięcia go do sfery prywatnej. Owa \"sfera prywatna\" może też być r&oacute;żnie zdefiniowana w zależności od tzw. \"madrości etapu\".</p> <p>Wsp&oacute;łczesna sekularyzacja jest mocno ateistyczna i nawiązuję do \"zdobyczy\" rewolucji francuskiej wzbogaconej o ide lat 60 XX wieku. Owa sekularyzacja karmi się takimi fantasmagoriami jak \"nagie forum publiczne\" bądź \"neutralność światopoglądowa\". W wydaniu tychże sekularyst&oacute;w chodzi o ograniczenie wolności religijnych. Paradoksalnie poglądy Pana Terlikowskiego w sprawie neutralności są dużo bardziej wolnościowe niż poglądy i postulaty wszelkich mesjasz&oacute;w \"neutralności światopoglądowej\". Krzyżyk na łańcuszku nie jest bowiem narzucaniem swoich przekonań religijnych. Trzeba mieć dużo złej woli żeby tak twierdzić.</p> <p>Poza tym skoro są osoby za tak rozumianą sekularyzacją to mogą byc i osoby sprzeciwające się jej. Ma Pan rację w społeczeństwie gdzie jest podobno 95% chrześcijan uwidacznieją się działania w stylu Pana Palikota - nie jako margines ale jako powiedmy jeden ze znaczący nurt&oacute;w debaty publicznej - to źle świadczy o zaangażowaniu chrześcijan w życie publiczne. Mam nadzieję, że chrześcijanie się obudzą i będą walczyć o swoje prawa, kt&oacute;re w żaden spos&oacute;b nie naruszają wolności innych os&oacute;b.</p> <p>Instytucje publiczne, korzystające z podatk&oacute;w muszą uwzględniać przekonania obywateli. Dlatego instytucji publicznych powinno być jak najmniej. Gdyby LOT był linią prywatną m&oacute;głbym ją zbojkotować, gdy jest państwową bojkot jest pozorny bo płacę podatki, kt&oacute;re mogą finansować LOT.</p> <p>Krzyżyk i medalik na łańcuszku nie godzi w jednolitość uniformu personelu LOT-u oraz nie narzuca nikomu przekonań religijnych najwyżej (nie zawsze) informuje o takich przekonaniach, podobnie jak brak krzyżyka.</p> <p>Religia jest sprawą publiczną - mam nadzieję, że znajdzie się w konstytucji kiedyś odwołanie do Boga podobnie jak Pan ma nadzieję (tak sądzę), że nigdy to nie nastąpi.</p> <p>Doktryny religijne mają prawo m&oacute;wić obywatelom jak ma postępować: nie zabijaj, nie kradnij, nie m&oacute;w fałszywego świadectwa itp.</p>
anonim2012.02.9 19:35
<p>To jest fachowo zaplanowane , zależy jaki cel chcą osiągnąć a więc : neutralność , tolerancja itd. jeśli masz styczność z ludzmi w pracy jesteś inteligentny , kultularny dobrze wykonujesz prace to jeszcze musisz być obojęntny religijnie czyli wyzbycia się rdzenia &nbsp;swojej tożsamość ,swoich korzeni kulturowych&nbsp; i Narodowych&nbsp; /absurt / &nbsp;a jeśli idzie o tzw. ,, parady r&oacute;wności \" to masz być tolerancyjny dla wynaturzeń obyczajowych .</p>
anonim2012.02.10 15:38
<p>@ABuriew1871 - Czy mogę jako ksiądz chodzić nie-w-sułtannie, bez koloratki, czy mogę odprawiać mszę podczas koncertu rockowego, czy mogę nosić szpilki bo lubię się przebierać? <strong>Nie.</strong></p> <p>&nbsp;</p> <p><strong>A jako pracownik LOTu mam prawo nosić krzyżyk, afro, koturny, udawać Elvisa, m&oacute;wić do podr&oacute;żujących brednie podając im orzeszki? Bo taki już jestem? Tak.</strong></p> <p> <strong>&nbsp;</strong></p> <p>Jest pewien zgrzyt - łamanie obyczaj&oacute;w.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Z drugiej strony zgodzę się, że pracowdawcy w korporacjach nie powinni m&oacute;c nie przyjmować pracownika ze względu na jego fizjonomię, poglądy czy cokolwiek innego dop&oacute;ki sprawnie pracuje.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Powiem tak - nigdzie nie jest w prawie ustalone, że Kowalski musi respektować wszystkie symbole religijne a więc nosić je wszystkie naraz albo żadnego. Tak jest tylko z instytucjami publicznymi. Kowalski posiada własną tożsamość i pozostaje człowiekiem, nawet w pracy. Masz rację.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Ale krzyż przed takim Sejmem? Nie dość że to już otwarcie łamanie prawa, to jeszcze urządzało się tam pielgrzymki i kabarety z cyklu \"Jezus przybity do krzyża\", w roli gł&oacute;wnej - pani kt&oacute;ra się na tym krzyżu wieszała.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Nie zgodzę się z Tobą że obecna sekularyzacja to jakiś wysyp ateist&oacute;w. Za sekularyzacją są także chrześcijanie, katolicy. Jest cała masa powod&oacute;w dla rodziału, od konkordatu kt&oacute;ry faworyzuje katolicyzm po Konstytucję, kt&oacute;ra zapewnia możliwość nierozliczania się z podatk&oacute;w w efekcie czego nie wiadomo nawet jak Kości&oacute;ł pieniędzmi rozporządza. Jak słyszałem zarzuty pod adresem Owsiaka to krew mi się gotowała. Nie dlatego że uważam Owsiaka za świętego, ale dlatego że Kości&oacute;ł - instytucja kt&oacute;rej absolutnie nikt nie sprawdza i nie może bo byłoby to niezgodne z prawem, śmie prosić o inwiligowanie go.<strong>&nbsp;</strong></p> <p>&nbsp;</p> <p>W wielskim skr&oacute;cie - wygrałeś, symbole nosze przez osoby są jak najbardziej na miejscu, nawet publicznym, przyznaję pełną rację. Ale z resztą się nie zgadzam.</p>