Terlikowski: Słabość proaborcyjnego argumentu z Hitlera - zdjęcie
12.11.15, 08:24

Terlikowski: Słabość proaborcyjnego argumentu z Hitlera

18

Ten argument powrócił, a jakże, gdy przypomniałem, że Cristiano Ronaldo uniknął śmierci tylko dlatego, że w jego ojczystej Portugalii aborcja była nielegalna, gdy się począł i dodałem, że na skutek aborcji co roku giną tysiące małych Szekspirów, Chopinów, Newtonów czy Dostojewskich, a wraz z nimi giną całe światy, których początkiem mogły być zabite w trakcie aborcji dzieci. Świat po zabiciu jednego takiego dziecka już nie jest taki, jaki mógłby być. I, jak można się było spodziewać, natychmiast przeczytałem, że to argument absurdalny, bo dzięki aborcji świat uniknął też narodzin wielu Hitlerów.

I choć używającym tego argumentu wydaje się, że jest on adekwatną odpowiedzią na ten pierwszy, to tak nie jest. I to z wielu powodów. Otóż po pierwsze: oczywiście Hitler jest zbrodniarzem, i jemu należała się – tak po ludzku – kara śmierci, ale… należała się ona za zbrodnie które popełnił, a nie za zbrodnie które mógł popełnić. Jednym słowem nie ma sensu twierdzenie, że likwidacja małego Hitlera (w sumie dlaczego tylko na etapie płodowym, a nie później, jako na przykład nastolatka) byłaby usprawiedliwiona. Kara należy się za zbrodnie, a nie za to, że ktoś może je popełnić. Zresztą gdyby poważnie potraktować argumentację aborcjonistów z uniknięcia narodzin Hitlera, to można by ją zastosować także do nastoletnich dzieci, które można by segregować kierując się logiką, że część z nich może się stać Breivikami czy Hitlerami. Nikt jednak przy zdrowych zmysłach takich tez nie stawia. I nie wolno ich stawiać także w odniesieniu do dzieci nienarodzonych.

Jakby tego było mało nie ma najmniejszych dowodów na istnienie ścisłego determinizmu. I dlatego nie ma żadnych dowodów na to, że Hitler musiał stać się zbrodniarzem, tak jak nie ma ich na to, że Breivik musiał zabijać. Może gdyby nie płodowe już odrzucenie (matka chciała go abortować), porzucenie w dzieciństwie i wyparcie się go przez ojca,  a potem brak jakiegokolwiek pozytywnego wzorca męskości, historia Breivika wyglądałaby zupełnie inaczej. Może, gdyby rodzina Hitlera była inna, a on sam podejmowałby inne decyzje, nie byłoby niemieckiego nazizmu. To, co ze świeckiego punktu widzenia oczywiste, jest takim jeszcze bardziej z punktu widzenia religijnego. Każdy z nas jest powołany do świętości. Bóg ma plan wobec każdego z nas. I nie jest to plan zbrodni, ale plan dobra i uświęcenia. Taki plan był również wobec Hitlera. Tyle, że my mamy wolność i możemy albo pójść drogą wytyczoną przez Boga, albo… inną, własną. Możemy – by posłużyć się terminologią zaczerpniętą od Sergiusza Bułgakowa – albo realizować obraz Boży, czyli plan Boga dla nas i w ten sposób budować podobieństwo, albo porzucić ten plan/obraz i zniszczyć wszelkie podobieństwo. To jest nasza wolność. Tyle, że nikt z nas nie wie, jakich wyborów dokona inny człowiek. Wiemy jednak, jako ludzie wierzący, że Bóg ma zawsze pozytywny plan dla człowieka, i że nigdy z niego nie rezygnuje. I tak właśnie trzeba patrzeć na każde dziecko. Ono jest szansą, a nie zagrożeniem. Jest nowym światem, a nie kimś, kogo trzeba się wystrzegać.

I wreszcie kwestia ostatnia. Umożliwienie dziecku narodzenia to nie jest czyn, ani decyzja. Czas na decyzje był wcześniej, gdy podejmowała się pewne działania. Gdy dziecko już jest umożliwienie mu narodzin jest obowiązkiem (tak, właśnie obowiązkiem), a nie wyborem. Zabicie zaś człowieka jest zawsze wyborem, czynem o moralnym znaczeniu. I nie ma mocnych argumentów, które mogłyby go usprawiedliwić. Nie jest nim, bez wątpienia także fakt, że ktoś może stać się Hitlerem. A nie jest, bo możliwość nie oznacza pewności, a do tego – nawet gdyby pewność była (a nigdy jej nie będzie, bo nie żyjemy w świecie determinizmu) – to na karę najwyższą można kogoś skazać za czyny, a nie za to, że może on je kiedyś popełnić. Czym innym jest zaś przypomnienie, że dziecko może stać się Cristiano Ronaldo. Każdy człowiek jest  bowiem niepowtarzalnym darem dla świata (choć może on sam zdecydować, czy rzeczywiście pozostawi po sobie ślad dobra czy nie). Zniszczenie tego daru, odebranie światu całej potencjalności w nim zawartej jest zatem zbrodnią nie tylko przeciw temu konkretnemu człowiekowi, ale także przeciw światu.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (18):

anonim2015.11.12 8:50
A my swoje. Panie Tomaszu, jeśli jako szef Republiki będzie Pan miał coś do powiedzenia na temat odnowy publicznych mediów, to niech pan pamięta, że szefem TVP powinien zostać reżyser Lech Dokowicz, a szefem Polskiego Radia, radiowiec i dziennikarz R. Tekieli. Czekamy na media uczciwe i apolityczne. Sellin albo Czabański są ok, ale to politycy.
anonim2015.11.12 8:50
"umożliwienie mu narodzin jest obowiązkiem (tak, właśnie obowiązkiem)" a to wynika z..? (tzn. oprócz religii i terlikowskiego quia ego sic dico)
anonim2015.11.12 8:52
"Jakby tego było mało nie ma najmniejszych dowodów na istnienie ścisłego determinizmu" No wlasnie Panie Tomaszu. Dlatego nie ma powodow przypuszczac, ze z abortowanych plodow musza wyrosnac Dostojewskie, Newtony, Szopeny, a nawet Terlikowskie.
anonim2015.11.12 9:07
Jeszcze o Newtonach i Einsteinach: http://abstrusegoose.com/strips/my_version_of_depressing_comic_week.png
anonim2015.11.12 9:28
Terlikowski tym razem ma rację, bo jest katolickim filozofem.
anonim2015.11.12 11:18
@krzysiek Aborcja to zabijanie ludzi. Za zabijanie ludzi jest kara więzienia. Nie ma żadnej dyskusji. Wybór jest prosty i oczywisty-albo rodzisz albo zabijasz. Jeśli zabijasz, to skończysz w więzieniu, gdzie twoje miejsce.
anonim2015.11.12 13:09
@krzysiek Za grosz logiki, sensu i faktów w twoim "rozumowaniu". Nie ma czegoś takiego, jak działanie wbrew woli kobiet. Rolą i celem życia kobiet jest rodzenie dzieci, więc wszelkie działania dążące do tego sa właściwie i jedynie słuszne. Kobiety jak wiadomo mają wiele problemów emocjonalnych w ciąży i nie raz słyszy się historię o tym, jak podczas burzy hormonalnej kobiety chcą odrzucić swoje dziecko, spłodzone nie podczas przestępstwa ale normalnie, z mężem. Po latach wspominają to z trwogą i radością jednocześnie,że nikt ich nie posłuchał i nikt nie pozwolił zabić ich dziecka. Tak więc wszelkie sensowne decyzje kobieta może w tym temacie podjąć dopiero po urodzeniu i wtedy ma wolną wolę i nikt jej nie przymuszą do wychowywania dziecka. Może natychmiast oddać dziecko do adopcji lub później anonimowo czy do domu dziecka czy nawet do okna życia. Całkowity zakaz zabijania dzieci jest więc jedynym sensownym rozwiązaniem.
anonim2015.11.12 16:09
O, trafił swój na swego.
anonim2015.11.12 18:52
"Rolą i celem życia kobiet jest rodzenie dzieci" Dobrze, że zakonnice o tym nie wiedzą, bo mocno by się zafrasowały.
anonim2015.11.12 19:13
"Rolą i celem życia kobiet jest rodzenie dzieci". Jak to dobrze, że Curie-Skłodowska, Szymborska, królowa Jadwiga i wiele innych kobiet o tym nie wiedziało.
anonim2015.11.12 19:37
@lucky Nie wiem czy wiesz, ale Curie-Skłodowska miała bodajże dwie córki, z których jedna nawet nobla dostała. Więc wbrew tezom femifaszystek da się mieć rodzinę, rodzić dzieci i spełniać się naukowo. W kazdym razie gdyś posiadał zdolność czytania ze zrozumieniem, to byś zauważył,że napisałem co jest rolą i celem kobiety. Nie napisałem,ze jedynym. Nikt nie broni kobietom pracy, ale macierzyństwo jest wobec nich naczelne. Święta Jadwigę nie wiem czemu tu dałeś, ale kulą w płot. Pomijając to,że była ekstremalnie religijna, włącznie z praktyką umartwiania i że oczywiście miała tez dziecko to fakt,że została królową nie wynika w żaden sposób z jej talentu, ale z urodzenia. Oczywistość dla przeciętnego ucznia gimnazjum, ale czego wymagać? Z faktami biologicznymi nie wygrasz, a hasło Kinder Kirche Kuche jest ponadczasowe i oczywiste dla kazdej myślacej kobiety nie ogłupionej lewokałową propagandą.
anonim2015.11.12 20:31
Wiem o tym. Na całe szczęście wszystkie wymienione przeze mnie kobiety nie ograniczyły się do roli inkubatora i o to właśnie mi chodzi. 3K jako oczywistość pozostaiwam bez komentarza. Nie będę się kłócić o grabki.
anonim2015.11.12 23:55
@Romek Jestesz chlopcze pieprzonym myzoginista. Uswiadom ro sobie, zajmij sie swoja jaznie i odpierwiastkuj sie od kobiet, bo ich zycie to nie Twoja sprawa. Krzysiek ma 100% racji i wyluszcza Ci ja zaprawde nader delikatnie... Wspolczuje Ci, bo chyba nikt Cie dawno nie przytulal smeciarzu...((
anonim2015.11.13 5:24
@Krzysiek123: Gwałt jest niedopuszczalny jako złamanie przykazań nie zabijaj i nie cudzołóż. Za to pozwolenie kobiecie na zabicie dziecka pod wpływem jakiegoś impulsu to złamanie przykazania nie zabijaj względem dziecka i względem niej, bo sama sobie szkodzi i popełniając zbrodnię, i po prostu rezygnując z pełnienia swojej naturalnej roli.
anonim2015.11.13 5:32
@Gurb: Nie można kogoś karać za coś złego, co może zrobić, i nie można go pozbawiać szansy na zrobienie czegoś dobrego. @Strzykawki: To samo, co ze wszystkimi, którzy umarli naturalną śmiercią. Każdy może i powinien być świętym bez względu na długość życia, ale to, że każdy może umrzeć (i prędzej czy puźniej umrze) nie znaczy, że można go zabić.
anonim2015.11.13 7:31
@Aniasz Bredzisz, być może ze względu na brak wiedzy? W każdym razie zacznij obracać się wśród normalnych kobiet, to zrozumiesz swój błąd. Wciąż masz szansę na naprawę swojego spaczonego lewactwem umysłu. Powodzenia:)
anonim2015.11.13 21:05
@Krzysiek123: "Romek twierdzi, że coś takiego jak gwałt nie istnieje, tak więc całe te tłumaczenie jest nic niewarte." To Ty tak twierdzisz, bo udajesz, że nie rozumiesz, że to oczywiste, że przykazań nie wolno łamać. "Kobieta powinna mieć możliwość samodzielnego zadecydowania czy w ogóle danego dziecka chce - i czy zaszła w ciążę zgodnie z własną wolą. Jeżeli została tej możliwości dewiancie pozbawiona, to całą resztę możesz sobie wsadzić." Potworność. Uważasz, że dewiacją jest ochrona ludzi przed morderstwem. "Dlaczego twierdzisz, że gwałt jest czymś złym, skoro twierdzisz, że kobiety nie są w tej kwestii stroną?" Jak to nie jest stroną? Jest stroną, ale to nie znaczy, że jest panią życia i śmierci swoich dzieci. Pomijając to, że gwałt oznacza cudzołóstwo, jest naruszeniem intymności drugiego człowieka dla zaspokojenia własnych popędów. "Całę to gadanie o zabijaniu sprawia, że stają się przedmiotami." Czy każdy jest przedmiotem przez to, że nie wolno mu zabić innego dorosłego? "Gdyby ktoś chciał cię zmusić do zrobienia czegoś wbrew woli, pewnie wolałbyś umrzeć i zostać męczennikiem. W przypadku kobiet pokazujesz im wała - sam zmusiłbyś je do zrobienia czegoś wbrew ich woli i jeszcze byś się z tego cieszył." Jeśli wystarczyłoby mi odwagi, wolałbym umrzeć niż zgrzeszyć. Tylko że kobiet nie chcemy zmusić do grzechu, a właśnie powstrzymać od grzechu, do którego zachęcają je podobni Tobie. "To typowe znęcanie się nad słabszymi. Ty masz organ między nogami, kobiety nie więc niech spadają!!! Co mają do rzeczy organy? Kobiety są zwykle słabsze od mężczyzn, ale dzieci są najsłabsze i to właśnie pozbawianie ich życia jest znęcaniem się nad słabszymi. Zresztą mordować w ogóle nie wolno, ani mężczyzn, ani kobiet, ani dzieci i ani mężczyznom, ani kobietom, ani dzieciom, więc to co piszesz to zupełne bzdury. "Po za tym tutaj dla chorych, ofiar i potrzebujących nic się nie robi. Masz problemy? Huja mnie kurwo pierdolona obchodzisz! To jest stanowisko obrońców życia." Jak to nie? Pomaga się chorym i słabym, a część pomocy to ochrona przed mordercami. Przecież słyszałeś o haśle "po pierwsze nie szkodzić". "Nie sądzę, by taki zboczeniec jak ty to zrozumiał." Jeśli dalej jesteś tym samym Krzyśkiem, to sam się chwaliłeś swoim zboczeniem, a teraz nazywasz zboczeniem to, że nie chce się pozwolić na morderstwo. Jeśli chcesz pozwolić na zabijanie tych, którzy są dla kogoś niewygodni, to pamiętaj, że wielu ateistów i neopogan zachowało naturalną odrazę do czynów homoseksualnych, ale odrzuciło chrześcijańską naukę o miłosierdziu, więc pewnie z radością cię zamordują.
anonim2015.11.21 15:56
@Krystyna80: "Terlikowski zapomina o tym że o roku rodzi się tysiące małych Szekspirów, Chopinów, Newtonów czy Dostojewskich którzy nie wykażą się swoim geniuszem gdyż rodzą się w niewłaściwym czasie , w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwej rodzinie. Tych właśnie geniuszy Terlikowski ma w dupie . Liczy się wcinanie w decyzje i macice kobiet. Typowe rozumowanie fanatyka." A co można dla nich zrobić? Pierwszą rzeczą, jaką można dla kogoś zrobić, jest nie pozwolic go zabić. Jak masz inne propozycje, to proszę bardzo, ale jak się zabija, zamiast pomagać, to potem już nie ma komu pomagać. A jak się mu nie uniemożliwi tego przez morderstwo, to człowiek może dać radę wykorzystać swój talent samodzielnie, czy choćby uzyskać pomoc ujawniając ten talent. "to tylko takie twoje marne dywagacje. To że jeden człowiek rodzi się z macicą a inny z penisem nie ma absolutnie żadnego znaczenia." Jak to nie ma znaczenia? Kobiety mogą rodzić dzieci i troszczyć się o nie, a mężczyźni są silniejsi i mogą zapewniać utrzymanie żonie i dzieciom. "To kobieta poprzez swoją wolę decyduje czy dzieci urodzi czy też pozostanie bezdzietna. Żadne mamrotanie jakoby było inaczej tego nie zmieni. Rodzenie wbrew własnej woli bo tak chcesz ty, księżulki, Terlikowscy, panowie smutni z PiS i inni osobnicy o osobowości fanatyka jest działaniem wbrew woli kobiet. To takie łagodne działanie poprzez usilne wtłaczanie słowami do mózgów kobiet ( zamiast walenie kobiet " po mordzie" jak to jeszcze niedawno było nagminne) co jest ich celem życiowym i zarazem podprogowe wtłaczanie kobietom informacji jakoby były niesprawne umysłowo, na poziomie intelektualnym małego dziecka, więc " nie wiedzą co czynią". Na szczęście nie możecie kobiet ubezwłasnowolnić. Możecie wyłącznie mamrotać. Czasy się zmieniły. Czy ci się to podoba czy nie kobieta sama decyduje co jest jej celem życia i jak przeżyć te swoje życie." Kobieta może rozumnie zaakceptować swoją naturę, albo ją oszukiwać. To feministki i tym podobni wmawiają kobietom, że będą szczęśliwsze, jeśli nie będą miały dzieci. Jeśli po prostu nie czują się dojrzałe do macierzyństwa, choćby nawet z tego powodu, że uległy temu mamrotaniu cywilizacji śmierci, pół biedy. Gorzej, jeśli biorą udział we wzajemnej masturbacji (choćby przez folię) z mężczyznami, którzy też dali sobie wmówić, że nie powinni mieć dzieci, albo się ubezpłodniają, żeby cudzołożyć bez konsekwencji (a jeśli nie otrują się na tyle, żeby nie począć dziecka, to to dziecko może umrzeć, bo matka zniszczyła swoje ciało). Jeśli świadomie zabijają nienarodzone dzieci, to już jest zbrodnia, która powinna być oczywista nawet dla tych, którzy ze wszystkich przykazań uznaja tylko "nie zabijaj". Jeśli nie rozumiesz, że nikogo nie wolno zabijać, to można mieć nadzieję, że zrozumiesz, jeśli zwrócić Ci uwagę, że ofiara mogłaby dokonać czegoś wielkiego.