Terlikowski: Nagość kobiety jest dla męża - zdjęcie
10.07.13, 07:24Tomasz Terlikowski (Fot. Fronda)

Terlikowski: Nagość kobiety jest dla męża

42

Nie widziałem zdjęć Agnieszki Radwańskiej, i nie zamierzam ich oglądać. A powód jest niezmiernie prosty. Mam wrażenie, że nagość kobiety przeznaczona jest dla jej męża, tak jak nagość mężczyzny dla jego żony. W intymności małżeństwa staje się ono wspaniałym dziełem Stwórcy, które ma zachwycać i wprowadzać nas w głębie miłości, także Bożej miłości. A poza nim uprzedmiatawia nas, prowadzi ku byciu przedmiotem pożądania i niczym więcej.

Wstyd, tak często wyśmiewany, jest zaś – o czym często się zapomina – zabezpieczeniem naszej godności, piękną wartością, która chroni intymność i umacnia małżeństwo czy relacje. Nie ma powodów, by się go (nomen omen) wstydzić, bo to on jest normą, a nie jakąś dziwaczną patologią. I nie wynika to z jakiegoś niedowartościowania cielesności, z jakiegoś manicheizmu czy purytanizmu, ale ze świadomości wartości cielesności. Ciało jest świątynią Ducha Świętego, i jako takie powinno być cenione i szanowane. „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!” (1 Kor. 6,19-20).

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (42):

anonim2013.07.10 7:35
Może i ma Pan rację Panie Tomaszu, ale w takim widzeniu sprawy co Pan powie o plażowiczach i plażowiczkach?
anonim2013.07.10 7:52
@Autor, to akurat mądry i wyważony tekst. Warto go przeczytać.
anonim2013.07.10 8:08
Panie Tomaszu. Na zdjęciu A. Radwańska jest naga, to fakt, ale wszystko co trzeba ma zasłonięte.
anonim2013.07.10 8:24
ehhhh :) petrasCK dokładnie :) Jest lato, ale bądźmy skromni i wstydliwi i zakrywajmy całe ciało. Całe!!! może mały otwór na usta - oddychać trzeba - oczywiście za pozwoleniem redakcji Frondy...
anonim2013.07.10 8:44
nie seksualizujmy nagości, to odbiera człowiekowi godność
anonim2013.07.10 9:02
Po pierwszym zdaniu przerwałem czytanie, ale oceniam artykuł negatywnie. Panie T. skoro w pierwszym zdaniu piszesz, że zdjęć nie widziałeś to jak możesz się na ten temat wypowiadać? Skąd możesz w takim wypadku widzieć, że Radwańska w ogole takie zdjęcia zrobiła i że jest na nich naga? Gdzieś to przeczytałeś? Usłuszałeś? Na TVN24 powiedzieli? Ostatnio łykasz każdą bzdurę i robisz szum. Ja widziałem te zdjęcia. Nie ma tam nagości. Żadnej intymnej częśći ciała nie widać!!!! Wszystko jest zasłoniętę. W takim wypadku mógłbym powiedzieć, że Pan w telewizji pokazuje się __nago__ pomijając fakt, że zasłania Pan się garniturem. W każdym razie jest Pan na golasa. Mówiać o Radwańskiej, że jest nago także pomija Pan fakt, że intymne części ciała są zasłonięte.
anonim2013.07.10 9:07
To nie jest problem ciała, to jest problem (jak na zdjęciu wsadzonym poniżej) że Radwańska mocno się lansowała na osobe blisko żyjącą z katolicyzmem gdzie wyraźnie są zasady nt nagości i przyjmowania za to pieniędzy! W samej nagości nie ma nic złego bo Pan Bóg stworzył nas nagich, ale w pokazywanie dupy za pieniądze i sławę to z katolicyzmem nie ma nic wspólnego i to jest sedno problemu z Radwańską.
anonim2013.07.10 9:08
To nie jest problem ciała, to jest problem (jak na zdjęciu wsadzonym poniżej) że Radwańska mocno się lansowała na osobę blisko żyjącą z katolicyzmem gdzie wyraźnie są zasady nt. nagości i przyjmowania za to pieniędzy! W samej nagości nie ma nic złego bo Pan Bóg stworzył nas nagich, ale w pokazywanie dupy za pieniądze i sławę to z katolicyzmem nie ma nic wspólnego i to jest sedno problemu z Radwańską.
anonim2013.07.10 9:12
@Panie Tomaszu Ma Pan rację. Ale trzeba dopowiedzieć, przypomnieć że nawet plażowanie jest niewłaściwe, bo odsłania ową nagość. Kilka szmatek nic nie zasłania. Tak przez dwa tysiąc lat było oczywiste w kulturze katolickiej, tylko szalone lata XX zaczęły przemieniać naszą mentalność. Ale co w związku z powyższym ubiór powinien dokładnie zasłaniać? Trudno takie rzeczy "naukowo" ustalać. Człowiek jest za głupi, by mógł sobie to "wywnioskować" Tu trzeba raczej wyczuć, co wydaje się właściwe gdy zanurzymy się w kulturę wyrosłą z życia świętych, z krwi męczenników, z ich nauk i życiowych postaw. W jej kontekście, w którym ciało jest Świątynią Ducha Świętego, oczywista była potrzeba jego zasłaniania. Zasłaniania tego, co tajemnicze, bo święte. Jakiego zasłaniania?
anonim2013.07.10 9:13
Panie Tomaszu, pisałem kiedyś, nawet tu na frondzie coś takiego: Kontekst kultury chrześcijańskiej, zanim zaczął być niszczony przez pooświeceniowe ruchy i podważanie wartości form jako przekaźników treści, zachowywał więc pewne trwałe elementy, które mogą być uznane za podstawowe wyznaczniki skromności stroju. W pewnym momencie chrześcijanie o tych wyznacznikach zapomnieli. Obyczaje i mody wprowadzane przez wrogów Kościoła jako sposób na obalenie chrześcijaństwa, zostały później przyjęte przez katolików jako dobre, a przynajmniej "obojętnie moralnie". Zmiana wyznaczników skromności przyszła jako element buntu przeciw chrześcijańskiej moralności w kulturze życia codziennego. To o czymś świadczy. Chrześcijanie przyjęli ją siłą rzeczy. Przyjęli wtedy, gdy im wmówiono, że życie codzienne, rozrywki, ubiory są czymś niezależnym wobec religii, czy wiary. Nie żyli według wiary( bo uznali te dwie sfery za "niezależne"), to zaczęli wierzyć według życia. Stali się takimi, jak kultura, z którą przestawali. W ten sposób zatarło się w ich sumieniu poczucie, jakie to ubiory są przyzwoite, a jakie nie.
anonim2013.07.10 9:14
c.d... Znów nie odpowiem wprost. Bo przecież skoro te zasady są takie istotne, to musiał się Kościół wypowiadać, gdy je gwałcono, gdy chrześcijanie o nich zapominali. Owszem, wypowiadał się. Został nawet poprzedzony ostrzeżeniem Maryi Fatimskiej przekazanym w przeddzień przemian "Szalonych lat dwudziestych", w 1917 roku. Matka Boska powiedziała wtedy: “Przyjdzie czas, gdy pewne mody będą bardzo obrażać Pana Jezusa. Osoby, które służą Bogu, nie mogą ulegać tym modom “[4] Jeszcze wcześniej, w La Salette zapowiedziała proces przygotowujący do rozprzestrzeniania się tych mód: W roku 1864 Lucyfer, razem z wielką liczbą diabłów zostanie uwolniony z piekła. Stopniowo niszczyć będą wiarę, nawet osoby poświęcone Bogu tak oślepną, że bez specjalnej łaski osoby te przyjmą ducha tych złych aniołów. Wiele domów duchownych straci Wiarę zupełnie i spowoduje potępienie wielu dusz. Złe książki będą rozprzestrzeniać się po ziemi, a duchy ciemności będą wszędzie szerzyć rozprężenie w rzeczach dotyczących służby Bożej[5] Słowa powyższe można uznać za ostrzeżenie przed takowymi planami wrogów Kościoła: Katolicyzm nie obawia się ostrego miecza bardziej niż monarchie. Jednak te dwie podstawy ładu społecznego mogą upaść w wyniku z e p s u c i a ; nie ustawajmy nigdy w wysiłkach nad ich deprawacją. Tertulian miał rację mówiąc, że chrześcijanie rodzą się z krwi męczenników; nie stwarzajmy męczenników, lecz szerzmy zepsucie w masach, niech wchłaniają je wszystkimi pięcioma zmysłami, niech piją i upijają się nimi. Twórzcie złe serca, a nie będzie więcej katolików. Przedsięwzięliśmy więc zepsucie na wielką skalę,(…) zepsucie, które pewnego dnia umożliwi nam zaprowadzenie Kościoła do grobu. Ostatnio słyszałem jednego z naszych przyjaciół śmiejącego się filozoficznie nad naszymi projektami i mówiącego: < pozbyć się kobiet >>. Idea ta jest do pewnego stopnia dobra, jednak ponieważ nie możemy pozbyć się kobiet, znieprawmy je razem z Kościołem. Corruptio optimi pessima. Najskuteczniejszym sztyletem do uderzenia w Kościół jest zepsucie?[6] -list Vindice do Nubiusa (pseudonimy dwóch przywódców włoskiej Alta Vendita) z 9 Sierpnia 1838 roku: Czy to przypadek, że najbardziej jaskrawa rewolucja w modzie w historii europejskiej rozpoczęła się niemal po wypowiedzeniu fatimskich słów Maryi? I rewolucja ta uderzyła w to, co było dotychczas niezmienne w kulturze chrześcijańskiej. Uderzyła przede wszystkim w godność niewiast. Skróciła sukienki, zrobiła w nich rozcięcia i uczyniła obcisłymi. Uderzało to w tajemniczość trudną do sprecyzowania za pomącą słów i dekretów, ale intuicyjnie w kontekście duchowości chrześcijańskiej rozumianą. Proces ten dotknął początkowo głównie elit, bo zmiany nie mogły być zbyt gwałtowne. Kościół reagował niemal natychmiast. W Jego reakcjach można dostrzec taką prawidłowość, że pewne ścisłe zasady formułuje wtedy, gdy to, co było dotąd w miarę oczywiste, co nie potrzebowało tłumaczenia, zaczyna być podważane. Przykładowo- dogmaty były prawdą, nawet, gdy nie były oficjalnie uznane. Mamy bardzo dogmatów, a wiele niewerbalizowanych zasad, w które wierzy, i którymi żyje Kościół. Tak było i tym razem. Oczywiste dotąd zasady skromności zachowania i ubioru zaczęły być podważane i dlatego trzeba było te zasady zwerbalizować i ustalić. Ale owo wyznaczenie poprzedziła krytyka tego, co nie pasowało do moralności chrześcijańskiej:
anonim2013.07.10 9:17
A tewra zchciałbym przedstawićkonkretne cytaty: W roku 1921, Papież Benedykt XV pisał: “Pod tym względem nie możemy dość silnie wyrazić Naszego ubolewania nad zaślepieniem tak wielu niewiast różnego wieku i stanu, które odurzone chęcią podobania się, nie zdają sobie zupełnie sprawy, że ich bezwstydne ubiory nie tylko budzą wstręt u każdego szlachetniejszego człowieka, ale ponadto obrażają Boga. Nie dość bowiem, że w takich strojach, przed którymi wiele z nich dawniej ze wstrętem by się odwracało, jako zbyt przeciwnych skromności chrześcijańskiej, pokazują się publicznie, lecz nie boja się tak ubrane wstępować w progi świątyń i brać udziału w nabożeństwach, a nawet przystępować do Uczty Eucharystycznej i w ten sposób rozsiewać ohydne podniety zmysłowe tam, gdzie przyjmuje się Boskiego Twórcę czystości.” Z wypowiedzi papieża możemy wnioskować, ze ubiory- same w sobie w sytuacji publicznej mogą być bezwstydne, czyli same w sobie przeciwne skromności chrześcijańskiej, mogą same w sobie obrażać Boga. Świątynia natomiast jest miejscem, w którym ten bezwstyd jest jeszcze bardziej rażący("Nie dość") "w takich strojach(...)-zbyt p r z e c i w n y c h skromności chrześcijańskiej(...) w takich strojach(...)-pokazują się publicznie" w jakich strojach? W strojach powszechnych, a jednocześnie "bezwstydnych"- odsłaniających najwięcej(nie tylko koloru ciała ale i kształtu- bo ten jest dla wstydu istotniejszy) w 1921 roku, a więc ubieranych przez "tak wiele niewiast różnego wielu i stanu" w sytuacjach publicznych. Wystarczy sprawdzić jakie ubiory powszechne były w owych czasach powszechną "nowością" i będziemy wiedzieć, jakich ubiorów i dzisiaj nie powinniśmy nosić. Jeśli sprawdzimy dobrze, to okaże się, że to, co było wtedy "najodważniejsze" dziś byłoby uznane za "aż nazbyt" skromne. Papież wyraźnie mówi o sytuacjach publicznych ogólnie, a do takich należy np. plażowanie. Nie robi tu dla ludzkich rozrywek niekoniecznych wyjątku. Zgadzają sięz tym i słowa z "Rozporządzenia biskupów Austrii i Niemiec"( 1925): „Nigdy nie powinno się zezwalać na wspólne kąpiele obojga płci. Jeżeli szkoły urządzają kąpiele obowiązkowe, to dozór ma mieć osoba tej samej płci. Popisowe pływania dziewcząt i kobiet nie powinny się odbywać. Na kąpieliskach z plażą(rzeka, jezioro) trzeba nalegać na całkowite oddzielenie płci, oddzielne przebieralnie, do których zorganizowania należy skłonić miejscowe władze, oraz przyzwoite ubiory kąpielowe i stały nadzór. Tego samego należy domagać się odnośnie licznie pojawiających się plenerowych obiektów kąpieli słonecznej, i to zarówno dla dorosłych,. jak i dla dzieci.” Żeby nie zaśmiecać proszę uprzejmie o zwrócenie uwagi na całościowe opracowanie: http://misjakultura.blogspot.com/2012/08/dziewczyna-najpiekniejsza-jest-w.html
anonim2013.07.10 9:46
Niewinnych zdjęć Pan nie oglądał, ale czystości Pan nie dochował do ślubu (sam Pan potwierdził w wywiadzie w tym roku)...
anonim2013.07.10 9:47
"Nie widziałem zdjęć Agnieszki Radwańskiej, i nie zamierzam ich oglądać." - i dlatego też Pan doszedł do błędnych wniosków pisząc ten artykuł.
anonim2013.07.10 10:07
@sleepycat - odwal się od małżonki Terlikowskiego. Naprawdę, choć jestem kobietą i nie brzydzę się przemocą - mam przemożną ochotę walnąć cię w ryj.
anonim2013.07.10 10:09
errata: miało być "brzydzę się przemocą"
anonim2013.07.10 10:16
Trafne uwagi, Panie Redaktorze.
anonim2013.07.10 10:17
Panie Redaktorze Terlikowski - proszę mi dać namiar do pani dealera . Uwielbiam przeglądać Frondę w oczekiwaniu na kolejny bardziej odjechany tekst Wielce Szanownego Redaktora. To jak czekać na kolejny odlot po LSD. Wspaniała uczta dla umysłu.
anonim2013.07.10 11:51
Piszecie, że pokazała tyłek. Gdzie? Nie widzę tego zdjęcia. Niby nie ma na sobie ciuchów, ale więcej jest zasłonięte niż nie jeden ciuch. Panie Terlikowski - może trzeba wporwadzić szariat? Kobiety ubierać w worki. Już jeden taki był co myślał tak jak Pan - Mahomet się nazywał.
anonim2013.07.10 11:53
Ogólnie to jak czytam fronde to tylko jeden temat - sex! Wszystko wokół sexu.
anonim2013.07.10 12:10
oprócz tych 20 pseudokatolików niech wypowie sie jeszcze pozostałych 14980 osobników którzy lubią "Fronde"
anonim2013.07.10 12:17
"Nagość kobiety jest dla męża" - a nie dla kobiety przypadkiem? Jej ciało jakby nie było...
anonim2013.07.10 12:23
Pan Bóg tak stworzył człowieka że wstyd przed okazywania nagości nie małżonkowi i Bogu jest czymś naturalnym. Tylko śmierdząca tzw. rewolucja seksualna twierdzi co innego
anonim2013.07.10 13:32
"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?" 1 Kor. 6,19 "Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście." 1 Kor 3,17
anonim2013.07.10 13:33
nagość jest piękna i naturalna :) zwłaszcza w tak gustownej sesji zdjęciowej. Ludzkie ciało powinno się podziwiać, w końcu to boskie dzieło.
anonim2013.07.10 13:49
Każda osoba która dochodzi do decyzji aby pokazywać swoją nagość publicznie jest już pod silnym działaniem demona .Tylko modlitwa o opamiętanie dla takich osób.
anonim2013.07.10 13:55
Tak już nas przyzwyczaili do wszędobylskiej nagości, że sami zatracamy poczucie wstydu i tłumaczymy tych, którzy się nie wstydzą. Źle zrobiła Pani Radwańska.
anonim2013.07.10 13:57
z Katechizmu KK Czystość domaga się wstydliwości. Jest ona integralną częścią umiarkowania. Wstydliwość chroni intymność osoby. Polega ona na odmowie odsłaniania tego, co powinno pozostać zakryte. Wstydliwość jest związana z czystością, świadczy o jej delikatności. Kieruje ona spojrzeniami i gestami, które odpowiadają godności osób i godności ich zjednoczenia. (2521) Wstydliwość strzeże tajemnicy osób i ich miłości. Zachęca do cierpliwości i umiarkowania w związku miłości; domaga się, by zostały spełnione warunki daru i pełnego wzajemnego oddania się mężczyzny i kobiety. Wstydliwość jest skromnością. Wpływa na wybór ubioru. Zachowuje milczenie lub dystans tam, gdzie pojawia się niebezpieczeństwo niezdrowej ciekawości. Staje się dyskrecją.(2522) Istnieje wstydliwość zarówno uczuć, jak i ciała. Sprzeciwia się ona, na przykład, służącemu niezdrowej ciekawości, przedstawianiu ciała ludzkiego w pewnych reklamach lub dążeniom niektórych środków przekazu posuwających się za daleko w przedstawianiu intymności człowieka. Wstydliwość inspiruje styl życia, który pozwala na przeciwstawienie się wymaganiom mody i presji panujących ideologii.(2523) Formy, jakie przybiera wstydliwość, są różne w różnych kulturach. Wszędzie jednak jawi się ona jako dostrzeżenie duchowej godności właściwej człowiekowi. Rodzi się ona wraz z dojrzewaniem sumienia osoby. Uczyć dzieci i młodzież wstydliwości oznacza budzić w nich poszanowanie osoby ludzkiej. (2524) Czystość chrześcijańska domaga się oczyszczenia klimatu społecznego. Wymaga ona od środków społecznego przekazu informacji troszczącej się o szacunek i umiarkowanie. Czystość serca wyzwala z rozpowszechnionego erotyzmu i oddala od widowisk, które sprzyjają niezdrowej ciekawości i iluzji.(2525 )
anonim2013.07.10 14:15
@jenifer85 Parafrazując słowa Twoje: "Dlaczego ktoś ma decydować za chcącego czy mu wolno kogoś upominać, krytykować, przekonywać?" NIkt pani Radwańskiej nie zmusza, nikt za mnie decyduje. A przekonywaćwolno. Tak jak Ty mnie przekonujesz do nieprzekonywania. Tylko, zę ja nie popadam w sprzeczność a Ty tak. Bo nielogiczne jest przekonywanie do nieprzekonywania i nazywanie przekonywania innych "decydowaniem za kogoś". Nielogiczne albo erystyczne. A raczej jedno i drugie.
anonim2013.07.10 14:17
Ubranie to konsekwencja grzechu. Ale człowiek nie może wyrzekać się tych konsekwencji, bo przecież bycie tu na ziemi, choroby, śmierć też są konsekwencjami, od którymi nie wolno nam się wymigiwać. Musimy je ponieść.
anonim2013.07.10 15:11
"Podobnie kobiety - w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem, lecz przez dobre uczynki, co przystoi kobietom, które się przyznają do pobożności" 1 Tm 2,9
anonim2013.07.10 17:53
Nie szafowałbym dysponowaniem Duchem Świętym. To, że ciało jest Świątynią Ducha Świętego nie oznacza, że będziemy chodzić w burce. Podobnie jak czyjeś serce, rozum czy uczucia są Świątynią Ducha Świętego, to nie oznacza, że musimy siedzieć w domu i nie pokazywać się na zewnątrz, ani nie używać czegokolwiek do innych celów niż tych związanych z bezpośrednio z Duchem Świętym. Ciało powinno być szanowane i nie używane przedmiotowo. To wcale nie znaczy, że zdjęcie z siebie ubrania jest złe. Pragnę zwrócić uwagę Pana redaktora na fakt, iż najwięcej zepsucia i skalania tej Świątyni przynosi właśnie ubranie. Szczególnie wyzywające. Ale także ubranie obłudnie maskujące to co właściciel ciała nie chce pokazać innym. Czego się wstydzi, zazwyczaj zresztą przed samym sobą. Tak więc to czy ciało traktuje się jako Świątynię Ducha Świętego czy jako przedmiot zależy od naszego podejście do niego, w tym dbania o siebie i o swoje zdrowie. Sesja pani Radwańskiej propaguje (jak mniemam) postulat dbania o siebie, swoją kondycję i zdrowie. Nie widzę w tej sesji żadnego podtekstu erotycznego. Duchowi Świętemu, jak myślę, dużo bardziej spodoba się odsłanianie zdrowego ciała, niż zasłanianie ciała chorego, przetłuszczonego, zaniedbanego i poniżonego przez jego właściciela. Prawda zawsze zwycięży. Proszę pana redaktora o dogłębne rozważenie tych słów, bo lubię Pana.
anonim2013.07.10 18:10
Nie wiem czy szanowni zauważyli że zdjęcia z tego czasopisma pokazują porównywalną ilość golizny jak freski z Leonarda, w sumie to nawet mniej.
anonim2013.07.10 18:17
totalna przesada! ciekawe od kiedy to nagość robi z nas WYŁĄCZNIE przedmiot pożądania. Tak mogą myśleć zwierzęta nie ludzie ;///
anonim2013.07.10 18:56
z Katechizmu KK Chociaż moralność wzywa do poszanowania życia fizycznego, nie czyni z niego wartości absolutnej. Sprzeciwia się ona koncepcji neopogańskiej, która zmierza do popierania kultu ciała, do poświęcania mu wszystkiego, do bałwochwalczego stosunku do sprawności fizycznej i sukcesu sportowego. Z powodu selektywnego wyboru, jakiego dokonuje między silnymi a słabymi, koncepcja ta może prowadzić do wypaczenia stosunków międzyludzkich.(2289) Z „Męczeństwa Perpetuy i Felicyty” Kartagina 203 r. „ Aresztowano młodych katechumenów (…) Wśród nich była też Wibia Perpetua, wywodząca się ze znakomitego domu, starannie wychowana i wydana za mąż stosownie do swego stanu. Miała ona żyjących jeszcze rodziców, dwóch braci, z których jeden, tak jak i ona, był katechumenem oraz niemowlę przy piersi. Lat miała około 22.(…) Tak więc rozebrano je i wyprowadzono omotane w sieci. Tłum zadrżał na widok dwu młodych kobiet: jednej wyjątkowo delikatnej [Perpetua], drugiej niedawno po porodzie [Felicyta], z piersiami ociekającymi mlekiem. Odwołano je więc i przyodziano w luźne tuniki. Krowa runęła najpierw na Perpetuę i powaliła ją na plecy. Ona jednak natychmiast usiadła i zobaczywszy rozdartą tunikę, odsłaniającą jej bok, poczęła ją obciągać, bacząc bardziej na skromność, niż na ból. Następnie odszukała spinkę i upięła rozsypane włosy; nie wypadało bowiem, aby męczenniczka cierpiała z rozpuszczonymi włosami”
anonim2013.07.10 20:17
Chcący dzięki za mądre komentarze
anonim2013.07.10 21:24
Ale ona nie ma męża, więc teologia wg Terlikowskiego jej się nie tyczy. Pójdzie do spowiedzi i będzie czyta jak łza, a zainkasuje co jej :) Szkoda, że nie ma w teologii "głupota męża jest tylko dla jego żony, a nie na portale informacyjne"
anonim2013.07.11 11:17
Nagość w oczy kole? Więc może niech się Watykan zastanowi nad zdjęciem obrazów ze swoich ścian, do których to przecież głównie pozowały prostytutki.
anonim2013.07.11 16:32
No to mamy pierwszego faceta, który nie chce zobaczyć gołej baby. Zaiste dziwny to człek.
anonim2013.07.11 16:37
Do Cdr1440 - Czy Jovanović to ta tenisistka, która była na okładce Playboy'a Google prawdę Ci powie
anonim2013.07.11 21:55
O tam...jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boże ..gdzie tu poruta ?
anonim2013.07.14 22:35
Zły duch który pracował nad Radwańską doprowadził w końcu do zwycięstwa aby doszło do zgorszenia.Ile zła dzieje się przez ducha nieczystego ile dusz idzie do piekła przez otwarcie się na tego ducha.Szatan ma swoich adwokatów którzy bronią Radwańskiej.Trzeba moditwy i postu bo satanizm który wdziera się beszczelnie do naszego kraju będzie się nasilał,dlatego trzeba nam zbliżać się do Jezusa aby udzielał nam Swego Ducha i dzieki niemu mogli demaskować zło.Za takie osoby jak R.trzeba się modlić o opamiętanie bo takim złym przykładem mogła zachęcić te osoby które wachają się czy w takiej sesji wystąpić