Terlikowski: Kto zmanipulował ks. Bonieckiego? - zdjęcie
28.12.11, 14:03

Terlikowski: Kto zmanipulował ks. Bonieckiego?

14

To dobrze, że ksiądz odcina się od akcji anarchistów z grupy Anonymous, i dobrze, że przypomina im, że ich akcja z wolnością słowa nie ma nic wspólnego. Szkoda tylko, że nie dostrzega, że cały spór w ogóle nie dotyczy kwestii wolności słowa, a posłuszeństwa i jasności katolickiego nauczania. Ale w tym oświadczeniu o wiele istotniejsze jest, co innego. Otóż pokazuje ono, na czym polega problem z wypowiedziami ks. Bonieckiego. Są one tak sformułowane, że każdy może z nich wywnioskować, co chce. A sam duchowny może zawsze udawać, że powiedział, co innego niż powiedział.

 

Tak stało się z wczorajszą wypowiedzią. Ks. Boniecki twierdzi, że została ona zmanipulowana, ale sam przytacza jej treść. „Proszę podziękować organizatorom akcji za życzliwość i poprosić, żeby tego nie robili, bo skutek będzie odwrotny” - jak sam twierdzi powiedział do dziennikarza TVP Info. Z tej wypowiedzi nijak nie wynika, że ksiądz Boniecki miał coś przeciwko samej akcji, że odrzucał jej charakter. Wynika z niej tylko tyle, że ksiądz dziękuje cyberterrorystom za życzliwość i wyraża opinię, że akcja ta nie przysłuży się sprawie zdjęcia z niego kar. Nic więcej. Nie ma tu ani słowa o moralnym potępieniu metod, ani o tym, że są one nieodpowiednie. Są podziękowania i opinia dotycząca skuteczności akcji. Może ksiądz Boniecki chciał powiedzieć coś więcej, ale nawet z jego słów wynika, że nie powiedział.

 

Jeśli zatem ktoś manipuluje, to niestety sam ks. Boniecki swoją wypowiedzią. Wczoraj powiedział jedno (zapewne z czystej sympatii do ludzi, której nie sposób mu odmówić), a dzisiaj zorientował się, co ta wypowiedź ostatecznie znaczy, więc błyskawicznie ją sprostował. Na szczęście zapisał też, co powiedział dziennikarzowi, co pozwala prześledzić tok jego rozumowania i wypowiedzi. I pozostawia świadectwo na czym polegają problemy z komunikatami ks. Bonieckiego.

 

Ale wszystko, co napisałem w niczym nie zmienia radości ze zmiany stanowiska marianina. To dobrze, że potępia on atak cyberterrorystów na własne zgromadzenie...

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (14):

anonim2011.12.28 14:11
<p>przepraszam ze nie w temacie ale ... :-)</p> <p>&nbsp;</p> <p>na portalu jezuit&oacute;w padło pytanie o Fronde, odp wykształconego ojca była taka:</p> <p>\"Po pierwsze, Fronda nie jest żadnym oficjalnym ruchem katolickim zatwierdzonym przez kompetentną władzę kościelną. Po drugie, osoby piszące na Frondzie z zasady nie mają żadnych studi&oacute;w teologicznych, ale wiele z nich pisze o dogmatach i pretenduje do orzekania, kt&oacute;ra nauka jest ortodoksyjna, a kt&oacute;ra nie. To tak jakby znachor pouczał lekarza medycyny, jak leczyć. Po trzecie, poglądy na Frondzie, te krytykujące hierarchię kościelną, niejednokrotnie trącą antyklerykalizmem do tego stopnia, że r&oacute;wnie dobrze dany tekst m&oacute;głby p&oacute;jść w \"Fakatch i mitach\" albo w \"Nie\". No bo skoro autorzy ci uważają się za skrajną prawicę, to nie uświadamiają sobie, że bardzo im blisko do skrajnej lewicy. Poza tym takie samowolne pouczanie, co jest katolickie, a co nie, wpisuje się w ducha postmodernizmu - to jest prawdziwe i ortodoksyjne, co ja uważam za prawdziwe i ortodoksyjne. Czyli chcą uchodzić za obrońc&oacute;w wiary katolickiej (oczywiście według ich rozumienia tej wiary), ale posługują się metodami modernistycznymi. Stąd uprawiają oni ideologię, kt&oacute;rej treść miałaby być katolicko-tradycjonalistyczna, ale metoda nowinkarska. Stąd krytykanctwo, a nawet kpienie z hierarchii kościelnej, czynienie \"cnoty\" ze stawiania doktryny nad miłością. Pamiętam, jak jeden z biskup&oacute;w greckokatolickich na kazaniu powiedział, czym r&oacute;żni się szatan od Boga. Tym przede wszystkim, że B&oacute;g znając prawdę, kieruje się też miłością; a szatan znając prawdę, kieruje się nienawiścią. Wystarczy poczytać to, co zawarte jest na Frondzie i zadać pytanie, jakie owoce ta strona przynosi. Oczywiście, są tam też ludzie umiarkowani i kierujący się miłością; ale są też ci, kt&oacute;rzy obrażają, wyśmiewają pod pozorem pobożności. To są po prostu biedni ludzie, za kt&oacute;rych trzeba się modlić. Szatan nieraz wykorzystuje takie postawy i robi swoje \"pod pozorem pobożności\". Zadaniem uczni&oacute;w Chrystusa jest demaskowanie takie działanie złego ducha i nazywać je po imieniu. Trzeba mieć nadzieję, że choć niekt&oacute;rzy się opamiętają z pomocą łaski Bożej. Pozdrawiam,</p> <p class=\"Sign\"><a href=\"http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/rozmawiamy/authors/59/n/24\">Marek Blaza SJ</a>\"</p> <p class=\"Sign\">&nbsp;</p> <p class=\"Sign\">hehe</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.12.28 14:48
<p>@ Elvgreen - to troszkę nie tak. X. Boniecki wyraźnie powiedział, żeby tego nie robili bo to mu zaszkodzi, a nie dlatego że jest to chamskie, złe lub&nbsp;podłe.</p>
anonim2011.12.28 14:51
<p>Marek Błaza SJ jest znany ze swego wykształcenia teologicznego (i że odprawia w iluś tam rytach), bo jest to jego podstawowy chyba argument w dyskusjach, gdzie ktoś ma inne poglądy niż on. No c&oacute;ż, pycha nie wybiera. W dodatku duchowny kłamie, bo oczywiście i na szczęście kowal może pouczać teologa o teologii, a nawet może mieć \"urzędową\" rację, gdyby był np. wielebnego przełożonym. Jakby to powiedzieć, Sokrates nie był magistrem teologii. Co nie zmienia faktu, że na Frondzie często gości demon nieomylności...</p>
anonim2011.12.28 14:52
<p>FIX: oczywiście Sokrates nie był magistrem filozofii!</p>
anonim2011.12.28 15:02
<p>Jako dyletant w sprawach teologii chciałby jednak zwr&oacute;cić uwagę ojcu Markowi Błaza SJ ,że domaganie się&nbsp;&nbsp; umiarkowania&nbsp; można traktować jako wezwanie do bycia \"letnim\"</p>
anonim2011.12.28 15:34
<p>Panie Tomaszu, naciąga pan. Boniecki dziękuje hakerom za chęć pomocy, ale całkowicie nie zgadza się z ich metodą. W takim świetle jego wypowiedź została zmanipulowana, bo w świat poszło że Boniecki się zgadza z metodą i dziękuje hakerom.</p>
anonim2011.12.28 15:34
<p>a kto zmanipulował red. Terlikowskiego? Proszę nie robić z siebie durnia, złapał Pan za nogi wieść o dziękczynieniu odprawionym przez ks. Bonieckiego względem haker&oacute;w, kt&oacute;ra to wieść była kłamliwa, i nie potrafi Pan spojrzeć prawdzie w oczy. Wstyd.</p>
anonim2011.12.28 15:35
<p>Jak hierarchia potrafi oburzać się na wiernych, że chcą Komunię św. na klęcząco przyjmować, to taka hierarchia jest chora na własna pychę i pr&oacute;żność. Jak można mieć wiernemu za złe, że chce okazać więcej pokory i szacunku Bogu? Czy to oznacza, że dotychczasowa praktyka dziesiątk&oacute;w pokoleń katolik&oacute;w była zła i grzeszna? Dla zaspokojenia własnego ego żąda od wszystkich posłuchu. A jak nie - to suspensa, kara, ekskomunika, brak rozgrzeszenia, upok&oacute;rz się przede mną, biskupem, a wtedy może dam ci rozgrzeszenie z pr&oacute;by uklęknięcia do Komunii Św... Furda, że od ponad 1000 lat tak Kości&oacute;ł udzielał Komunii Św i w tym czasie było tylu świętych i błogosławionych (jakoś im to klęczenie nie zamknęło bram zbawienia), ma być tak, jak ego (a raczej loża masońska) Jego Eminencji rozkaże. Absolutnie!</p> <p>I nie muszę mieć żadnej smichy od jajogłowych, podobnie, jak nie musze miec wykształcenia lekarskiego, żeby stwierdzić, że dziecko z temperaturą podchodzącą pod 40 stopni jest powaznie chore i potrzebuje natychmiast lekarza. Nazwanie fakt&oacute;w po imieniu, w tym choroby chorobą nie jest żadnym znachorstwem. A poza tym, gdybym ja chciał wyliczac lekarzy, kt&oacute;rzy zamiast pom&oacute;c - zaszkodzili...</p> <p>Papierek urzędowy poświadcza co najwyżej, że osoba w nim wymieniona pozdawała formalnie przepisane egzaminy i nie złapano jej przy tym na oszustwie a nie, że jest nieomylna w każdej kwestii dotyczącej dziedziny studi&oacute;w. Niekt&oacute;rzy jezuici maja po prostu zboczenie na punkcie formalnego wykształcenia i jak urzędnicy - utoższamiają z definicji stan formalnoprawny z rzeczywistością.</p> <p>Jakoś poza tym lepiej mi się słucha kazań suspednowanego ks. Natanka niż jakiegokolwiek jezuity. Może jestem zboczony, ale jakby jakis jezuita chciał podyskutować, czy aby \"dr hab.\" z teologii jest zbyt mało wystarczającym tytułem naukowym, to niech dyskutuje. Pod warunkiem, że sam jest przynajmniej profesorem. Posiadanie tytułu naukowego z teologii nie oznacza automatycznej asystencji Ducha Św. Co po wielu jezuitach zwłaszcza, widać.</p> <p>Swoją drogą, gdybym miał wyb&oacute;r znachor-lekarz i był przeświadczony, że znachor mi pomoże lepiej od lekarza, to poszedłbym do znachora pomimo protest&oacute;w lekarza i obrzucania konkurencji epitetami. Lekarz często wie, co pacjentowi jest potrzebne, ale nie może tego zrobić, bo straci licencję. Np. nie poda leku, kt&oacute;rego skutkiem ubocznym jest wyleczenie choroby a skutek gł&oacute;wny nie zaszkodzi zdrowemu, bo w lekospisie ten lek nie jest zapisany na moja chorobę. Koniec. Mylenie stanu formalnoprawnego z rzeczywistością. Znachor takich ograniczen nie ma...</p>
anonim2011.12.28 16:12
<p>Osobiście nie uważam umiarkowania w sądach , opiniach za cnotę . Umiarkowanie to trzeba zachowywać ,ale w jedzeniu i piciu . Pewnie można zarzucać Frondzie&nbsp; , czasami pochopność ,albo brak roztropności ,ale brak umiarkowania ?</p>
anonim2011.12.28 16:35
<p>Ksiądz Boniecki ewidentnie stawia wyżej swoja pozycje w świecie tak zwanej opinii publicznej i w swiecie medi&oacute;w niz wierność idealom zycia zakonnego. Bardzo na tym traci. Nie jest tu istotne kto kogo manipuluje ks. boniecki dziennikarzy czy dziennikarze księdza Bonieckiego. Efekt jest taki że ksiądz Boniecki jest coraz bardziej skłocony ze swoim zgromadzeniem kt&oacute;remu obiecalo wierność a teraz wchodzi w konflikt z dziennikarzami kt&oacute;rym cały czas chce byc wierny. Coraz bardziej żal mi tego kapłana.</p>
anonim2011.12.28 17:26
<p>Każdy ma sw&oacute;j rozum. Jesteśmy dorośli.&nbsp;Prasa, media powinny być niezależne, a tego nie można Frondzie odm&oacute;wić. Generalnie p. Tomasz wśr&oacute;d hierarch&oacute;w chyba&nbsp;nie jest lubiany przede wszystkim za interwencje w ingres Abp Petza. Pamiętam jak m&oacute;j promotor w tym czasie&nbsp;zasugerował abym wyrzucił z pracy mgr źr&oacute;dła&nbsp;p. Tomasza Terlikowskiego. Uparłem się jednak, źr&oacute;deł nie wyrzuciłem i pracę obroniłem. Osobiście czytam Fronda z lekkim dystansem. Zupełnie nie utożsamiam się np. z tym nurtem narodowym. Tego zupełnie nie czuję. Mam czasami wrażenie, że niekt&oacute;rym bliżej jest do Zelot&oacute;w niż do uczni&oacute;w Jezusa. Też uważam, że brakuje tutaj czasami miłości i cierpliwości.&nbsp;Żeby czytać Fronda i się nie gorszyć, trzeba&nbsp; jeszcze trochę&nbsp;rozumieć Kości&oacute;ł. &nbsp;</p>
anonim2011.12.28 17:36
<p>&nbsp;Własnie:</p> <p><em>\"Żeby czytać Fronda i się nie gorszyć, trzeba&nbsp; jeszcze trochę&nbsp;rozumieć Kości&oacute;ł. \"</em></p> <p>Bardzo fajne zdanie. Trochę dziecinne ale bardzo bardzo trafne.&nbsp; :)</p> <p>Z tego własnie powodu Elvgreen oraz Piogal są tu systematycznie banowani. Oni nawet za grosz Koscioła nie rozumieją. Dlatego albo się gorszą albo się wsciekaja. To jest jednak już ich problem. Tym bardziej ich, że przez nich samych zawiniony.&nbsp;</p>
anonim2011.12.28 17:57
<p>Cyberterroryści? Masowa wysyłka maili to terroryzm? No ładnie....</p>
anonim2011.12.28 21:26
<p>@Rukh</p> <p>to że wkleiłem wypowiedź jednego jezuity nie znaczy że popieram i zgadzam sięz nim, wręcz przeciwnie, uważam to w 90 % za stek bzdur, a redaktorom Frondy polecam więcej katolickiej ortodoksji</p>