Terlikowska: Nie ma zgody na małpowanie małżeństwa - zdjęcie
31.10.15, 13:00

Terlikowska: Nie ma zgody na małpowanie małżeństwa

6

Wszelkie działania aktywistów gejowskich mają prowadzić do jednego celu – zrównania związków homoseksualnych z małżeństwem i przyznania tym pierwszym takich samych praw, jakie mają małżonkowie – kobieta i mężczyzna. W związku z tym małymi kroczkami próbują postawić na swoim. Sprzeciw wobec ich działań traktują jako homofobię.

I tak w ciągu ostatnich dni dowiedzieliśmy się, że najbardziej homofobicznymi instytucjami w Polsce są Urzędy Stanu Cywilnego i sądy. USC bo nie rozpatrują pozytywnie wniosków homoseksualistów, a sądy – bo potwierdzają słuszność decyzji urzędników.

Historia nr 1. Pani Barbara w styczniu złożyła wniosek do USC w Łodzi o zmianę nazwiska na nazwisko swojej partnerki. Powód? Panie pozostają w stałym i długotrwałym związku o charakterze konkubinatu jednopłciowego. Wspólnie m.in. wynajmują mieszkanie, mają wspólne konto w banku, a dodatkowo pani Barbara wskazywała, że jest emocjonalnie związana z rodziną partnerki i jej nazwiskiem. Powody te nie przekonały ani kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, ani Wojewody Łódzkiego. Argumentował on: „Pod ochroną państwa pozostaje jedynie małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny. Jednym z atrybutów związku małżeńskiego jest możliwość dokonania wyboru nazwiska (…) Ustawodawca nie przewidział natomiast tworzenia innego rodzaju związków, w których partnerzy, niezależnie od tego jakiej są płci, nosiliby to samo nazwisko (…) Wobec osób postronnych zmiana nazwiska przez osoby żyjące w związkach jednopłciowych mogłaby tworzyć iluzję, iż pozostają one w stosunkach rodzinnych”. Odmowna decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. I tu również sędziowie nie dopatrzyli się możliwości zmiany nazwiska i podtrzymali decyzję urzędników.

Historia nr 2: Pan Jakub zwrócił się do USC, by ten wydał mu zaświadczenie, które pozwalałoby na zawarcie małżeństwa jednopłciowego w Hiszpanii. Urzędnicy odmówili wydania stosownego dokumentu, bo wskazaną osobą był mężczyzna. Polskie prawo takich związków nie uznaje. Decyzja ta została zaskarżona do sądu. Zdaniem pana Jakuba dyskryminuje ona osoby homoseksualne, a prawo polskie nie może ignorować w prawo europejskie. Sąd podtrzymał decyzję urzędników, i to pomimo akcji rzecznika praw obywatelskich.

 Już tylko te dwie opisane wyżej sytuacje pokazują, że środowiska homoseksualne nie odpuszczą. Na różne sposoby będą próbowały uzyskać takie same prawa, jakie ma małżeństwo – związek kobiety i mężczyzny. Dobrze się dzieje, że instytucje stojące na straży polskiego prawa konsekwentnie odmawiają realizacji postulatów środowisk homoseksualnych.  I nie jest to żadna homofobia, a jedynie zdrowy rozsądek i respektowanie konstytucyjnych zapisów. A te są jednoznaczne: małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a nie dwóch kobiet czy dwóch mężczyzn. Stąd zapisy konstytucyjne wykluczają jakiekolwiek formy „pseudomałżeństw”, „nibymałżeństw” czy „paramałżeństw”. A takie mielibyśmy w przypadku zgody na legalizację związków jednopłciowych.

Homoseksualizm w Polsce karany nie jest, prywatną sprawą jest to, kto z kim się spotyka, z kim mieszka. Nikt nikomu do łóżka nie zagląda. Czym innym jest więc  sfera prywatna, a czym innym usankcjonowanie takich związków w świetle prawa i nadanie im praw równym małżonkom. Trzeba wysokim murem chronić małżeństwo. I mieć świadomość, że nawet najmniejsze ustępstwa w tej dziedzinie skutkować będą kolejnymi roszczeniami, w tym choćby postulatem dotyczącym adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

Małgorzata Terlikowska

Komentarze (6):

anonim2015.10.31 17:07
Margaryna to nie Masło kolor i konsystencja tego zmienią nigdy, identycznie z tworami próbującymi imitować małżeństwo
anonim2015.10.31 17:16
Pani Terlikowska, nazwisko można zmienić nie tylko wychodząc za mąż, obywatel ma prawo zmienić imię lub nazwisko, katalog przyczyn jest otwarty, co oznacza że można dopuścić różne powody chęci zmiany nazwiska. Art. 18 Konstytucji, na który tak się wszyscy powołują nie podaje definicji małżeństwa a stwierdza tylko że " małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej" . Oznacza to że, związek kobiety z kobietą czy mężczyzny z mężczyzną takiej szczególnej ochronie nie podlega, ale czy to już jest równoznaczne z tym , że jest niezgodny z Konstytucją? Podobnie jak dalsza część tego art. która mówi o szczególnej ochronie rodziny czy macierzyństwa, odnosi się to do konkretnego stanu rzeczy, ale wcale nie odbiera i nie ogranicza w żaden sposób praw osób samotnych , nie definiuje również co to jest rodzina , ani macierzyństwo dzięki czemu prawo do ochrony ma nie tylko matka która urodzi dziecko ,ale takie same prawa przyznaje się kobiecie która dziecko np.adoptuje. Wiem , że nie ma Pani w zwyczaju wchodzić w polemikę z czytelnikami swoich felietonów, jednak powołując się na akty prawne , a zwłaszcza na Konstytucję proszę cytować konkretne art. i ewentualnie odnieść się do nich, a nie manipulować najwyższym aktem prawnym RP na poparcie swoich "ograniczonych" poglądów.
anonim2015.10.31 19:29
Homoseksualizm to zlo
anonim2015.10.31 21:03
Pani Malgorzato, z Pani tekstu wyziera strach i niezgoda na malzenstwa jednoplciowe. Ale czego wlasciwie sie Pani boi? Nikt nie bedzie Pani samej do takiego zwiazku zmuszal, wiec prosze dac spokoj innym. Czy moze obawia sie Pani utraty/zmniejszania jakichs benefitow, ktore obecnie przysluguja Pani i mezowi jako malzenstwu. Ale jakich?
anonim2015.11.1 13:20
@Hanza Homoseksualizm nie jest złem!!!! Kościół mówi, że grzeszne są czyny homoseksualne, a bycie homoseksualistą nie jest grzechem!
anonim2015.11.1 13:20
A może w tym zawodzeniu Terlikowskich ciągle o tym samym jest jakiś ukryty cel. Może liczą ,że powtarzając w kółko to samo jak litanię , sforsują model myślenia czytelników na tyle , ze będzie on skłonny przyjąć ich prawdę jako jedyną ,objawioną. Wietrzę spisek :) .