Szeremietiew: „Na Ukrainie mamy wojnę, czego Zachód ciągle nie chce dostrzec” - zdjęcie
02.09.14, 20:13(fot. fengol sxc hu)

Szeremietiew: „Na Ukrainie mamy wojnę, czego Zachód ciągle nie chce dostrzec”

5

Były wiceminister obrony narodowej prof. Romuald Szeremietiew w rozmowie z portalem Onet.pl nawiązał do słów generała Waldemara Skrzypczaka, który stwierdził, że nasz kraj nie jest gotowy na ewentualny wybuch wojny. – Na Ukrainie mamy wojnę, czego Zachód, także Polska, ciągle nie chcą dostrzec. A skoro wojna toczy się na terytorium naszego sąsiada to może też dotrzeć do nas. Cóż, si vis pacem para bellum – chcesz pokoju przygotuj się do wojny. Generał Skrzypczak ma o tyle rację, że w obecnym położeniu Polska powinna przygotować wojenne struktury dowodzenia i pod takim kątem przestawiać swoje siły zbrojne. Przekonanie, że nas wojna nie sięgnie może być przecież równie fałszywe jak poprzednie, że Europa jest stabilna i żadna wojna tu nie wybuchnie – mówił Szeremietiew

Jak uważa Romuald Szeremietiew, Kreml bierze pod uwagę możliwość podbicia naszego kraju.– Ukraina też jest "dużym zwierzęciem", terytorialnie i ludnościowo nawet większym od Polski, a przecież Putin stara się ją połknąć. W końcu XVIII w. Polska utraciła niepodległość, a Rosja zajęła większość polskich ziem. Od tamtych wydarzeń minęło ponad 200 lat i w tym czasie Rosja panowała nad Polską łącznie przez ponad 150 lat. Współcześnie na Kremlu powstał plan odbudowy rosyjskiego imperium i stratedzy rosyjscy podnoszą, że należy odzyskać terytoria przynależne do ZSRR, także tzw. demoludy i zbudować blok "od Władywostoku do Lizbony". Gdzież tu miejsce dla niepodległej Polski? – mówi były wiceminister obrony narodowej.

Dodał, że nieodłączną częścią gry rosyjskiej jest także wytworzenie w Europie strachu przed agresją Kremla. – Wywoływanie strachu pozwala Putinowi realizować te plany więc jedno nie wyklucza drugiego – wywoływanie strachu na Zachodzie i kontynuowanie agresji na Zachód – uważa Szeremietiew.

ed/Onet.pl



Komentarze (5):

anonim2014.09.2 22:32
Ludzie opamiętajcie się w pucowaniu dupska tym Ukraińcom nigdy nie będziemy "przyjaciółmi" ,zaraz jak staną na nogi będą marzyć o drugim Wołyniu .Bądźmy Rzeczyposlitą z okresu międzywojennego to i Rosja zacznie nas szanować ,no tak ale jak powiedział Radek możemy wszystkim robić łaskę :-/ http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/tiahnybok-bierzmy-przyklad-z-upa-video
anonim2014.09.2 22:49
bo zachód woli interesy z Ruskimi kurwiszonami
anonim2014.09.2 23:20
laik -> No skoro ten naród zaakceptował lekką ręką to że obecny premier i prezio uczestniczyli czynnie w zamordowaniu prezydenta RP to nie dziwmy się że wiele lat zajmie odbudowa świadomości w społeczństwie. Na razie polactwo zasługuje tylko na miano kacapskiego ścierwa które pozwoliło sobie napluć w twarz i tyle.
anonim2014.09.3 0:44
@laik Oni nie marzą o drugim Wołyniu. Oni już o tym głośno mówią @tom Masz na myśli zamordowanie Mościckiego? Na zamordowanie innych prezydentów nie ma dowodów. Nie plus na Polaków za to ze nie chcą nastawiać dupska za naziolskie ścierwo. Na Ukrainie do dziś czci się morderców i zbrodniarzy - chwalone są oddziały SS. Czemu mamy nastawiać dupska za Ukraińców, skoro oni sami do tej pory handlują sprzętem wojskowym z Putinem?
anonim2014.09.3 0:44
Nie pluj miało być