Szczuka: Elbanowska przedstawia edukację jako horror, tortury, bolszewię… - zdjęcie
10.11.13, 12:18Kazimiera Szczuka (fot. Wikipedia)

Szczuka: Elbanowska przedstawia edukację jako horror, tortury, bolszewię…

36

Zdaniem Kazimiery Szczuki, w debacie o referendum w sprawie sześciolatków chodziło jedynie o rozgrywkę pomiędzy opozycją a rządem.

Feministka tak wspomina swoją rozmowę z Karoliną Elbanowską: „To jest ideologia, która przedstawia system państwowej edukacji w Polsce jako jakiś horror. Jako odbieranie dzieci i nową bolszewię. Tortury, które mają być zadane tym dzieciom wydzieranym rodzicom. Nosi to znamiona obłędu”.

Opinie Szczuki podzielała inna rozmówczyni w programie „Sterniczki” Beata Stasińska, wydawczyni i członkini ruchu społecznego Obywatele Kultury. Inicjatywy „Ratuj maluchy” broniła jednak Małgorzata Sadurska z PiS. „Referendum jest wolą obywateli, którzy chcą decydować o kształcie reformy. Mechanizmy demokracji w naszym kraju są tak używane przez rządzących, że te, które odpowiadają, są respektowane. A te, które nie odpowiadają, są po prostu odrzucane” – mówiła.

MBW/Gazeta.pl

Komentarze (36):

anonim2013.11.10 12:26
Albo obłąkana jest Szczuka.
anonim2013.11.10 12:32
Pan Kazia od wielu lat wykazuje te same objawy lewackiego, totalniackiego obłędu, uznającego faszyzm państwa za normę, dzieci za własność państwa, a obywateli za bezwolnych głupków, którzy nie wiedzą co jest dla nich dobre, bo ona, w swojej pysze, wie najlepiej. Takich jak ona trzeba izolować od możliwości decydowania o innych.
anonim2013.11.10 12:58
Talman, gdybyś nie był takim samym jak Kazia idiotą, to byś zauważył, że odkąd "fachowcy" zajmują się edukacją, a dokładniej to jej nieustającym reformowaniem przez około 30 lat, to poziom tej edukacji sięgać zaczyna dna, a kto wie, czy już go nie przebił, czego jej "produkty" takie ja Ty czy podobni są najlepszym przykładem.
anonim2013.11.10 13:12
a Pani Szczuka niech pomyśli o nauce swojego Tatusia a nie jąka się feministka jak z koziej d...trampek
anonim2013.11.10 13:13
AirWolf, zanim coś napiszesz, w jakimś temacie - pomyśl, i zaznajom się z tematem. Wybierz się do szkoły, lub porozmawiaj z rodzicami sześciolatków, zapytaj doświadczonych nauczycieli, psychologów, psychiatrów o wpływ na dzieci skrócenie im dzieciństwa i kontaktu z najbliższymi o jeden rok. Obejrzyj może ten program: http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/07112013/12737235
anonim2013.11.10 13:20
Widzisz lewaku, taki Piogal zupełnie twoimi uwagami sie nie przejmuje ... ę
anonim2013.11.10 14:02
Szkoda tylko, że w kiedy mowa o urodzeniu dziecka, wykarmienia go, wychowania, zaspokojenia podstawowych potrzeb natury materialnej i emocjonalnej to nagle specjaliści od cudzego potomstwa w cudowny sposób rozpływają się w powietrzu.
anonim2013.11.10 14:11
@ Talman Uczę w szkole, również podstawowej, 24 lata. Z pierwszego wykształcenia jestem psychologiem. Nie wiem, czy to wystarczające kwalifikacje do miarodajnej opinii na ten temat, ale zaryzykuję: Tylko niektóre dzieci w wieku 6 lat osiągają dojrzałość EMOCJOALNĄ do rozpoczęcia nauki w szkole. Przedtuskowe prawo zezwalało na przyspieszenie obowiązku szkolnego, po zasięgnięciu opinii szkolnej poradni psychologicznej. To, że rodzice nie zawsze wiedzą najlepiej, co jest dobre dla ich dzieci, nie oznacza, że ktokolwiek, w tym państwo, może pozbawić ich prawa do tej decyzji!
anonim2013.11.10 14:12
W Wielkiej Brytanii dzieci idą D szkoły w wieku 5 lat. Polskim maluchom jest bez porównania trudniej odnaleźć sie w wielokulturowej i angielsko jezycznej szkole. Szkoły borykają sie z podobnymi problemami jak te w PL. A mimo nikomu nie przychodzi do głowy by robic referendum. Polskie dzieci idąc w 6 roku życia do szkoły i tak sa już o rok do tylu w stosunku do angielskich rówieśników. Elbanowscy nie maja racji chcąc polskie dzieciaki postawić już na starcie w gorszej sytuacji niż dzieci w innych europejskich państwach.
anonim2013.11.10 14:13
Do wszystkich zwolenników posyłania 6-latków do szkoły: Zawsze rodzic 6-latka mógł go posłać do szkoły dobrowolnie, sam o tym decydując. Nie rozumiem, dlaczego w tej sprawie zabierają głos ludzie, których ta sprawa bezpośrednio nie dotyczy, lub nie będzie dotyczyła. To nie Wy musicie radzić sobie z dzieckiem, które codziennie ma kolejny powód, dla którego nie może iść do szkoły, to nie Wy odrabiacie codziennie z dzieckiem, które powinno biegać po podwórku, po dwie - trzy godziny lekcje, to nie Wy wysłuchujecie od wychowawczyń, że Wasze dzieci nie mogą wysiedzieć w ławce, źle czytają i brzydko piszą i za wolno pracują. To nie Wy utulacie je w płaczu pełnym żalu i nie Wy biegacie z nim po wszelkiego rodzaju specjalistach, którzy jedyne, co mają wam do powiedzenia, to to, że trzeba z dzieckiem więcej pracować!!!??? Pozdrawiam wszystkich mądrali, powiedzcie z tym samym przekonaniem człowiekowi bez nóg, żeby poszedł pobiegać.
anonim2013.11.10 14:22
"W Wielkiej Brytanii dzieci idą D szkoły w wieku 5 lat" Z tym że w tych "szkołach" na tym etapie jest więcej zabawek niż książek, zeszytów i długopisów razem wziętych:) We Francji tak samo, w wieku 6 lat i przez pierwszy rok ma się kurs przygotowawczy, a ten niczym nie rożni się od naszej zerówki znanej z lat 90-tych. "Elbanowscy nie maja racji chcąc polskie dzieciaki postawić już na starcie w gorszej sytuacji niż dzieci w innych europejskich państwach" Jeżeli ktoś żyje w albo dla europejskich państw to nikt, nie broni mu wysłania dzieciaka do szkoły wcześniej na zasadzie "a no bo Europa". O to właśnie w tej inicjatywie chodzi.
anonim2013.11.10 14:31
"W całej Europie dzieciaki idą do szkoły wcześniej niż u nas. " Następny żyjący w "całej Europie". Za chwilę będziemy słyszeć, że w całej Europie zakazano bekonu, a mężczyźni od dawna mają poi 4 żony. To raz. A dwa dobrze, że tej pyskówki nie czytają obywatele Finlandii, bowiem wykluczanie ich z Europy i oskarżanie o zaściankową granicę wieku szkolnego mogłoby ich nieco urazić i podważyć jednocześnie nasze "europejskie ideały". "Dzieciaki w tym wieku na pewno powinny mieć kontakt z rówieśnikami, czy to w szkole czy przedszkolu. " Taaaak, a rodzicowi który nie chcę wrzucać dziecka w pierwsze lepsze losowe towarzystwo, trzeba natychmiast ograniczyć prawa rodzicielskie, bo ludzie są aż takimi idiotami, że nigdy nie będą wiedzieć co jest dobre a co złe.
anonim2013.11.10 14:43
typowa faszystka; Pamiętam jak ją Zawisza pięknie "zmasakrował" u Lisa. Każda władza, która ma ochotę zawłaszczyć dzieci rodziców niczym szczególnym nie różni się od Hitlera i Lenina.
anonim2013.11.10 14:50
@Gremig Z jednym wyjątkiem, jak takie dziecko zniszczy coś w szkole, to rodzice nagle stają się ważni i potrzebni. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy przymusowo te szkoły opłacamy, a z naszym zdaniem nikt nie ma zamiaru się liczyć. Faszyzm rzeczywiście się odradza, jednak szuka siego nie tam gdzie trzeba.
anonim2013.11.10 15:05
@golfstrom "To, że rodzice nie zawsze wiedzą najlepiej, co jest dobre dla ich dzieci, nie oznacza, że ktokolwiek, w tym państwo, może pozbawić ich prawa do tej decyzji!" Naprawdę tak myślisz, czy tylko chodzi Ci o TĄ konkretnie sprawę, co z tego zdania nie wynika ... A referendum z tak postawionymi pytaniami (podkreślam TAK SFORMUŁOWANYMI) jest typową demagogią. Szkoda, że nikt nie postuluje np. "testu psychologicznego" pozwalającego określić, czy DANY 6,7 latek jest wystarczająco rozwinięty emocjonalnie, ew. czy zajęcia dla 6 latków są adekwatne do ich możliwości skoncentrowania uwagi. Nie. Prościej spróbować dokopać ekipie Tuska. A edukacja wymaga zmian, aczkolwiek nie polegających na bezmyślnym zlikwidowaniu gimnazjów i.t.p., lecz na zmianie priorytetów nauczania. Skończenie szkoły z wynikiem pozytywnym nie powinno "się należeć", lecz powinno być swego rodzaju "nobilitacją". Dajmy stypendia uboższym dzieciom, nawet dofinansujmy "korki", ale przestańmy uważać, że każdy musi skończyć szkołę, przejść z klasy do klasy ... Rodzice piszący o "zabieraniu dzieciństwa" bardzo często posyłają swoje dzieciaki na dodatkowe zajęcia, często tak potrzebne jak karate, taniec nowoczesny/towarzyski, i.t.p.i to nie jest "zabieraniem dzieciństwa" ... Na dodatek blokują możliwość działań wychowawczych nauczycielom. Kto choć 3 lata pracował jako nauczyciel, ten wie, co mam na myśli. Reforma edukacji tak, ale nie w oparciu o kryterium "wysokości pisuarów i krzeseł" i "ładności wnętrz", lecz w oparciu o odpowiedź na pytanie podstawowe "czego chcemy nauczyć". I nie chodzi mi o wyszczególnienie, które informacje, lecz jaki ma być wynik (co abiturient powinien wiedzieć i umieć oraz jak to egzekwować). A uczciwa odpowiedź na takie pytanie może zburzyć samozadowolenie zarówno tych, którzy chcą dawnej struktury, jak i tych, którzy wolą nową. Struktura jest tu rzeczą wtórną, a taniej jest skorygować istniejącą, niż (który to już raz) bawić się w rewolucje ...
anonim2013.11.10 16:01
Na uwagi o niegotowości (intelektualnej, psychicznej) większości dzieci na pójście do szkoły rok wcześniej, zwolennicy zmiany argumentują: to złagodzimy program, więcej zabawy, krótsze lekcje, itp. I tak mija pierwszy rok edukacji. Na edukację "pełną parą" pozostaje już 5+3 (zamiast 6+3). Czy kończące rok wcześniej dziecko będzie lepiej "wyedukowane"? Nie. Nie ma na to szans. To znaczy, ma, jeśli użyć intensywniejszych/skuteczniejszych metod uczenia... ... które zastosowane w starym systemie, dałyby jeszcze lepsze wyniki. Bo, jak by nie patrzeć: dłuższa edukacja dziecka, to lepiej wyedukowane dziecko. Przyspieszenie pierwszej klasy to owszem szybszy start - ale gorsze przygotowanie. I nie da się ukryć, że chodzi tu JEDYNIE o szybszy start na rynku pracy. Po co więc mydlenie oczu o dobru edukacyjnym dziecka? Pozdrawiam.
anonim2013.11.10 16:05
"Rodzice piszący o "zabieraniu dzieciństwa" bardzo często posyłają swoje dzieciaki na dodatkowe zajęcia, często tak potrzebne jak karate, taniec nowoczesny/towarzyski, i.t.p.i to nie jest "zabieraniem dzieciństwa" Tu akurat udało Ci się napisać prawdę ... Na dodatek blokują możliwość działań wychowawczych nauczycielom. Kto choć 3 lata pracował jako nauczyciel, ten wie, co mam na myśli." No i bardzo dobrze, bo przeciętny nauczyciel powinien w końcu zrozumieć, że jego rolą nie jest wychowywanie cudzego potomstwa. A ostatnie co można zarzucić rodzicom, to fakt że blokują komuś innemu wychowanie swojego potomstwa, które sami utrzymują, sami urodzili i z którymi są silnie emocjonalnie związani.
anonim2013.11.10 16:13
Kobieta pozbawiona uczuć macierzyńskich, drwi sobie z rodziców pragnących dobra swoich dzieci. Jednak feminizm to jest obłęd, co on robi z kobietami.
anonim2013.11.10 16:14
Usłyszeć słowo "horror" w wykonaniu Kazimiery Szczuki - bezcenne... A tak poważnie, P.T. Redakcja znowu funduje nam pokaz fatalnego warsztatu. Kolejny tekst jakby napisał go zupełny laik, nie znający podstaw dziennikarstwa. Od kiedy cytuje się kogoś tak ni z tego, ni z owego, bez wyjaśnienia, skąd ta wypowiedź, gdzie wygłoszona itd... Czytelnik musi się nieźle namęczyć, żeby z tego niby-artykułu wyłowić podstawowe informacje. Wstyd!
anonim2013.11.10 16:23
"Rouen, a ty chodziłeś do szkoły czy rodzice chowali cię za szafą przez pierwsze 15 lat życia?" Wychowywałem się w kraju gdzie nikt nikogo nie uszczęśliwia na siłę, nie mówiąc już o dyktowaniu czego ma się uczyć i przez ile czasu. Dlatego moi rodzice mieli prawo wybrać konkretną ofertę edukacyjną łącznie z edukacją domową. "Demagogia na maksa." Napisała osoba, która domaga się merytorycznej dyskusji, a nie rzucania hasłami. Nawet nie będę liczyć ile razy użyto tego słowa, przez osoby które widocznie mają niezbywalne prawo decydowania o tym, co tą demagogią jest, a co nie. "Nikt nikomu nie każe wrzucać dziecka w żadne towarzystwo. Szkołę można sobie wybrać. Nie odpowiada ci to całe "lewactwo" w publicznej szkole," Nie mogę dopóki nie zostaną wprowadzone przynajmniej bony edukacyjne, które lewactwo w latach 90-tych ostro dissowało. "to możesz posłać dziecko do porządnej, wolnej od gender i lemingów, katolickiej szkoły. Droga wolna." Prywatne szkoły też zobowiązane są realizować podstawy programowe MEN. Natomiast cieszy mnie że choroba lewactwa ominęła mnie szerokim łukiem, w przeciwnym razie moje społeczeństwo dzieliłoby się na katolicyzm i resztę świata, a ten kto się ze mną nie zgadza, to z automatu oznacza że jest katolikiem. Dalekie to od rzeczywistości. "Nikt nie zadaje sobie pytania jak i czego uczyć dzieciaków w szkołach. Łatwiej jest zrobić z kwestii edukacji dzieci maczugę, którą można tego wrednego Tuska okładać po głowie." Każdy niech wybiera ofertę edukacyjną według własnych potrzeb i oczekiwań. Dobre społeczeństwo, to takie które nie będzie składać się z wiernej kopii jednego - idealnego dla władzy człowieka. Dlatego nie można uczyć "dzieciaków", bo one są różne, a jedno z drugim, trzecim i czwartym może kompletnie nic nie łączyć.
anonim2013.11.10 16:29
"Znowu demagogia. Kiedyś szkoła uczyła i wychowywała. I robiła to dobrze. Dzisiaj szkoła nie ma już takiego autorytetu, a efekty widzimy na ulicach." DEMAGOGIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111111one No tak kiedyś jasne i oczywiste było to, że każdy kto radzieckich "przyjaciół" oskarżał o zbrodnię katyńską, zostanie zmieszany z błotem przez "porządnych" obywateli. A teraz karły reakcji wychodzą na ulicę i domagają się wyczyszczenia przestrzeni publicznej z radzieckich symboli. To wszystko przez szkołę która straciła "autorytet". No dobra w takim razie niech dalej szkoła wychowuje,wierząca Pani wychowawczyni niech organizuje wigilia i poczęstunek wielkanocny. Ktoś musi w końcu pokazać, że ten ateizm rodziców wcale nie jest dobry i co najważniejsze NIE JEST JEDYNYM Z MOŻLIWYCH WYBORÓW! (to akurat już demagogia jest :D)
anonim2013.11.10 16:29
airwolf: No nie wiem... Problemem bezrobocia absolwentów nie jest znów taki dla państwa najdokuczliwszy . Im nie przysługują zasiłki. Natomiast miejsce w szkole (czy przedszkolu) to wymierny koszt. A absolwenci znajdą pracę, bo muszą - i oszczędność dla budżetu, a jak praca będzie legalna, to i wpływ będzie. (Problem z miejscami przedszkolnymi to też bardziej problem rodziców niż samorządów - większy popyt na miejsca, to mniejsze wydatki na te miejsca. A co bardziej niecierpliwi, to wykupią miejsce w przedszkolu prywatnym, które gminę kosztuje połowę taniej). No i pytanie, jak będzie wyglądała sprawa bezrobocia w perspektywie ujemnego przyrostu demograficznego? Tak, czy inaczej, wydajemy się być zgodni, że powodem zmiany nie jest troska o jakość edukacji. Pozdrawiam.
anonim2013.11.10 16:31
A co tam dziecko - zaraz po urodzenia do całodobowego żłobka, niech się dziecię dobrze rozwija wśród rówieśników ,a najlepiej opiekunka żłobka w zamian za czułość i miłość rodzicielską niech do noworodka przemawia po angielsku, niemiecku ,by w przyszłości mogło być wspaniałym bytem Unii Europejskiej.
anonim2013.11.10 16:31
A co tam dziecko - zaraz po urodzenia do całodobowego żłobka, niech się dziecię dobrze rozwija wśród rówieśników ,a najlepiej opiekunka żłobka w zamian za czułość i miłość rodzicielską niech do noworodka przemawia po angielsku, niemiecku ,by w przyszłości mogło być wspaniałym bytem Unii Europejskiej.
anonim2013.11.10 16:38
"Już teraz bezrobocie wśród ludzi świeżo po szkole jest poważnym problemem. " Walcz o dłuższy przymus szkolny, więcej regulacji dla pracodawców, dodatkowe przymusowe ubezpieczenia, podwyższenie płacy minimalnej, a na koniec jeszcze podyktuj jak mają wyglądać ogłoszenia. Problem na pewno szybko się rozwiązane. "dzieci trzeba do nich zapisywać już w momencie poczęcia," Co to za "ciemnogrodzkie" teksty?
anonim2013.11.10 16:47
@RoUEN "...jego rolą nie jest wychowywanie cudzego potomstwa..."??? To co jest rolą nauczyciela? Przekazanie zestawu informacji tylko? Taka namiastka wikipedii??? Skoro uważasz, że rodzice powinni być w tym zakresie "samowystarczalni", to po co szkoła? A może uważasz, że każdy rodzic ma układać zestaw wiadomości=program nauczania, które ma przekazywać nauczyciel? Poza tym to jakaś sprzeczność logiczna. "... ostatnie co można zarzucić rodzicom, to fakt że blokują komuś innemu wychowanie swojego potomstwa ..." To jak to się ma do pierwszego zacytowanego fragmentu? Kto to mają być ci "ktosie inni", skoro nauczycielom od tego wara? Koledzy z podwórka? Ciotka rencistka?
anonim2013.11.10 16:57
"To co jest rolą nauczyciela? Przekazanie zestawu informacji tylko? Taka namiastka wikipedii???" No a co? Jakoś w szkolnictwie wyższym od zawsze to działa i jeżeli akademicki belfer tak by się zszokował, że aż wstawił trzy znaki zapytania, to jeśli napisałbyś że nauczyciel ma kogokolwiek wychowywać. "Skoro uważasz, że rodzice powinni być w tym zakresie "samowystarczalni", to po co szkoła?" Yyyyyy... po to żeby przekazywać wiedzę? :) "A może uważasz, że każdy rodzic ma układać zestaw wiadomości=program nauczania, które ma przekazywać nauczyciel?" W USA wszystkie prywatne szkoły są tak skonstruowane. Owszem szkoła może pomagać tak jak napisałeś, ale nie przeszkadzać i w ten proces wychowywania ingerować, do czego się współcześnie dąży. Zapytam tak samo. Po co w takim razie rodzic? Państwowy frajer do podtrzymywania przyszłych obywateli przy życiu? A jak choć trochę odbiegnie od państwowego ideału, to mu się dzieci odbierze i umieści w rodzinie zastępczej? W Anglii tak potraktowano kilku członków partii UKiP.
anonim2013.11.10 17:11
@AirWolf A tak z ciekawości, słowo "demagogia" piszesz za każdym razem, czy masz już na zapas skopiowane? "Polecam sprawdzić jaki jest stosunek ilości miejsc przedszkolnych do ilości chętnych." Polecam sprawdzić co "postęp" myśli o tego typu uwagach. Bo tak się składa stwierdzenia, że stwierdzenia iż życie zaczyna się od poczęcia, obraża kobiety i jest przejawem mizoginii. "OK. Jak tak bardzo cię denerwuje słowo demagogia, to zamienię je na stwierdzenie, że piszesz pierdoły." Oskarżyć innych o pisanie pierdół, to można każdego. Trzeba jeszcze się merytorycznie do tego odnieść. Jeżeli to rzeczywiście pierdoły, ich wypunktowanie nie stanowi problemu. "Dawniej jak coś się działo, to dorosły nie bał się zwrócić gówniarzom uwagi, bo albo poskutkowało albo w najgorszym razie go zbluzgali. Dzisiaj każdy odwraca wzrok, bo mogą go skatować na śmierć. To jest właśnie skutek (oczywiście nie tylko) spadku autorytetu szkoły." Nie! To efekt działania wszechwładnego państwa, zgodnie z którym nie dostaniesz broni palnej, a jak Cie napadną to przecież możesz zadzwonić na policje. Ale zakłady pracy obowiązkowo muszą mieć kilka gaśnic, bo straż pożarna nie zawsze dojeżdża na czas. "Ten z kolei spada, przez sam spadek poziomu szkoły, ale także przez takich Elbanowskich, którzy przedstawiają szkołę w złym świetle." Tak znaleźć winnego powyższej sytuacji i jeszcze go wymienić z nazwiska:) Jak mówić o szkole to albo dobrze albo wcale. Mam nadzieje tylko, że nigdy nie znajdzie się to w kodeksie karnym.
anonim2013.11.10 19:47
Znamiona obłędu nosi bycie Kazimierą Szczuką
anonim2013.11.10 19:49
Nareszcie raz zgadzam się z Piogalem Nic dodać nic ująć. Zrozumiano. Szkoda tylko, że mimo iż JKM trąbi o tym od lat, nikt tego nie rozumie
anonim2013.11.10 20:45
to ta szczuka jeszcze żyje...?
anonim2013.11.10 20:56
Szczeka to Sztuka - mimo, ze jej nazwisko nie ma nic wspolnego ze sztuka:) GLUPIA baba i najslabsze ogniwo!!!!
anonim2013.11.10 21:04
Aliot napisał(a): "Polskie dzieci idąc w 6 roku życia do szkoły i tak sa już o rok do tylu w stosunku do angielskich rówieśników. Elbanowscy nie maja racji chcąc polskie dzieciaki postawić już na starcie w gorszej sytuacji niż dzieci w innych europejskich państwach." *** Jakiej gorszej sytuacji? To, że część społeczeństwa zostanie wcześniej wprzęgnięta w niewolnictwo tyrania do usranej śmierci - nazywasz lepszą sytuacją? Warto również podkreślić, że system szkolnictwa w UK - poza szkołami prywatnymi, w tym katolickimi - jest na żenująco niskim poziomie. Oni tam kształcą mentalnych analfabetów. Poza tym, prawda jest taka, że zdecydowana mniejszość sześciolatków jest emocjonalnie dojrzała do podjęcia nauki w szkole. Efekt będzie taki, iż dzieciaki znienawidzą szkołę, co wyrażą bandyckim zachowaniem na terenie placówki. Wzrośnie też liczba samobójstw wśród sfrustrowanej młodzieży.
anonim2013.11.10 21:10
Domingo_de_Silos napisał(a): Pozostawienie całkowitej swobody w wychowywaniu dziecka rodzicom prowadzi do patologii. *** Oczywizda. Lewactwo najcxhętniej rolę rodziców ograniczyło by do wydania potomstwa na świat. Resztą już by się zajęli "specjaliści". Na szczęście w Polsce jest możliwość prowadzenia Edukacji Domowej, coraz większa ilość rodzin za taką edukację się bierze. Bolszewi mówimy - TO SA NASZE DZIECI i nasza sprawa jak je wykształcimy i wychowamy. ŁAPY PRECZ OD POLSKIEJ RODZINY!!!
anonim2013.11.10 22:01
A jakie prawo ma jakaś Szczuka do wypowiadania się na temat edukacji dzieci, praw rodziców itp. Niech zajmie się swoimi feministycznymi frustracjami.
anonim2013.11.11 0:55
AirWolf napisał(a): "..i formuje swoje dzieci w wyalienowanych egoistów. Jednak ludzie bardziej rozwijają się w grupie. Człowiek jest stworzeniem stadnym. Do tego dochodzi jeszcze motywująca rywalizacja, możliwość wymiany poglądów, spojrzenia na różne sprawy z różnych perspektyw itp itd." *** 1. Edukację Domową prowadzą rodziny wielodzietne - małodzietni zazwyczaj woleli by swoje rodzicielskie obowiązki przerzucić na państwo. 2. Dzieci z rodzin wielodzietnych nie trzeba uspołeczniać, one mają to we krwi. :) 3. Możliwość wymiany poglądów, itd. lepiej jest zostawić do czasu, gdy już ukształtujemy w dzieciach te wartości, które uważamy za cenne w dorosłym życiu.