Ks.Sławomir Kostrzewa dla Fronda.pl:Szatan nie zna się na zabawach - zdjęcie
19.09.14, 17:57fot. Wikipedia

Ks.Sławomir Kostrzewa dla Fronda.pl:Szatan nie zna się na zabawach

24

W wydanym przez MEN zeszycie ćwiczeń do języka polskiego dla szóstoklasistów znalazła się opowiastka, w której „dobry diabeł” namawia dziewczynkę, by oddała mu duszę w zamian za uzdrowienie jej brata z ciężkiej choroby. Historia co prawda kończy się pozytywnie – puentą, że nie można oddawać diabłu duszy  za chęć uzyskania od niego jakiejś korzyści. Obok tekstu nie pojawił się jednak żaden komentarz o tym, że samo paktowanie ze złem jest niebezpieczne.

O opinię na ten temat poprosiliśmy ks. Sławomira Kostrzewę, który zajmuje się tematyką zagrożeń duchowych pojawiających się w mediach i przemyśle rozrywkowo-edukacyjnym.

Ks. Sławomir Kostrzewa: Umieszczenie tej przypowiastki w zeszycie do ćwiczeń z języka polskiego dla szóstoklasistów uważam za błąd z trzech powodów. 

Po pierwsze, choć lektura całej historyjki ma pewne cechy przypowiastki moralnej i poucza, zgodnie z prawdą, że nie można sprzedawać diabłu duszy w zamian za jakieś wymierne dobro, niepokoi sposób przedstawienia demonów jako istot, z którymi można wchodzić w pakty, umowy itd. W wielu religiach i kulturze szatan jest uosobieniem całkowitego zła, jest "ojcem kłamstwa". Z totalnym złem w ogóle nie wolno paktować, a tej wiedzy młody czytelnik może nie posiadać. 

Po drugie, niektóre elementy obecne w naszej kulturze nie pomagają dzieciom dojrzewać do prawidłowego rozpoznawania czym są pewne wartości, takie jak dobro czy zło, a wręcz skutecznie im to uniemożliwiają. Używanie wewnętrznie sprzecznych tworów semantycznych typu "dobry diabełek" w komunikatach edukacyjnych kierowanych do dzieci może być niebezpieczne. Zdaję sobie sprawę z tego, że prawem autorów przypowiastek filozoficzno - moralnych może być nadawanie nawet całkowitemu złu pewnych cech dobra. Literatura zna wspaniałe przykłady tego typu działań literackich np. w literaturze romantyzmu czy u klasyków literatury rosyjskiej. Jednak właściwe odczytanie tego rodzaju metafor wymaga od czytelnika dojrzałości i sprawności prawidłowego rozróżniania wartości - szczególnie dotyczących fundamentalnych wartości, takich jak dobro - zło, prawda - kłamstwo. Dzisiejszy młody odbiorca takich treści, wychowany na postmodernistycznej papce, nie posiada umiejętności właściwego rozumienia wielu tropów literackich. Pewne utwory, bez właściwego komentarza, mogą wprowadzać dzieci w jeszcze większy bałagan kulturowy, semantyczny i duchowy. 

Po trzecie, niepokoi mnie ilość bajek, filmów i książek kierowanych do dzieci, w których pojawia się motyw sprzedania diabłu duszy. Wprawdzie znaczna część tych bajek może posiadać pewne walory wychowawcze - zło wygrywa, dobro zwycięża, to jednak część z nich tych walorów nie posiada i stają się swoistymi instruktażami jak "zabawić się" w zjednywanie sobie ciemnych mocy. Księżom egzorcystom znane są przypadki młodych ludzi, którzy w mniej lub bardziej świadomy sposób "oddali diabłu duszę". Niektórzy z nich twierdzili, że "to była tylko zabawa", ale szatan nie zna się ani na zabawach, ani za żartach i wykorzysta każdą okazję, aby doprowadzić człowieka, znienawidzoną przez niego istotę, do ruiny.

Not.ed

Komentarze (24):

anonim2014.09.19 15:15
"niepokoi sposób przedstawienia demonów jako istot, z którymi można wchodzić w pakty, umowy itd." Mnie też niepokoi sposób przedstawiania różnych diabłów, duchów, dżinnów i demonów jako bytów naprawdę istniejących. Ale co zrobić, lud zawsze lubił bajki.
anonim2014.09.19 15:21
A czy nie niepokoją go bajki, które są starsze niż on sam i opowiadane dzieciom od pokoleń? :)
anonim2014.09.19 18:25
Można się śmiać,że to tylko opowiadające o nieistniejących istotach.Zło jednak dotyka namacalnie wielu ludzi.Dlaczego zatem odrzucać z góry pogląd,że ma ono swój początek w sercu człowieka,które ulega przemianie pod wpływem takich czy innych duchów.Dopiero później opętani złem ludzie tworzą systemy opresji aż do łagrów,kacetów i ludobójstwa.Ze złem jest podobnie jak z drzewem.Najpierw musi zapuścić głębokie korzenie.Kiedy zaś urośnie wydaje zatrute owoce.Musi być przecież jakaś jego przyczyna sprawcza,niewidoczna i podstępna.
anonim2014.09.19 18:51
racja...
anonim2014.09.19 19:58
Szatan symbolem kłamstwa? Przecież to on właśnie zaproponował człowiekowi poznanie dobra i zła, prawdy, która w zamyśle Boga miała być przed człowiekiem ukryta.
anonim2014.09.19 20:05
Raz- baśń to nie bajka a bajka to nie baśń.Dwa - legenda też jest czymś innym. Trzy - nie wierzyć w byty nieistniejace to przybliżać ponowne otwarcie Auschwitz.
anonim2014.09.19 22:42
Kenobi; jak nie jesteś w temacie to się nie wymądrzaj!!
anonim2014.09.19 22:44
grzechol : widzę, że was IGNORANTÓW jest tu dużo więcej, gratuluje waszej głupkowatej "mądrości"
anonim2014.09.19 22:57
A co skłania takiego "wielkiego", "mundrego" yntelektualyste Kenobiuszka do komentowania takich "głupstw"...? Dla przygłupiego, zaniepokojonego grzecholka - chcesz, żeby twoje niepokoje się rozwiały? -to nawróć się, czcij Boga, zaufaj Mu i wszelkie niepokoje znikną. No to podsumował grzecholek swoich kompanów jak emeryci resortowi typu (nie)Nowakowska, maria.lu(jek), (de)Fender i paru innych lewych - służą wiernie bytom "nieistniejącym" - bua, ha, ha,ha grzecholek wskazał ich jako idiotów - ha,ha,ha
anonim2014.09.19 23:50
EJ,KENOBI , A CO TY TU ROBISZ? chyba pomylileś portale bo tu jest katolicki
anonim2014.09.20 6:53
"Niektórzy z nich twierdzili, że "to była tylko zabawa", ale szatan nie zna się ani na zabawach, ani za żartach i wykorzysta każdą okazję, aby doprowadzić człowieka, znienawidzoną przez niego istotę, do ruiny." Potwierdzam - przetestowałam: Niebezpieczna zabawa. http://www.fronda.pl/blogi/bog-jest-miloscia/niebezpieczna-zabawa,4040.html
anonim2014.09.20 7:00
CzęstochowskiPoeta napisał: " Przecież motyw diabła jest od zawsze obecny w polskich klechdach i legendach - ba, tam ten diabeł jest często nawet dobry lub sympatyczny. " Mnie zainspirowała właśnie lektura baśni góralskich, ksiądz dał mi to do czytania, żebym przetłumaczyła z góralskiej gwary na język polski. Byłam wtedy osobą niewierzącą, miałam już 31 lat. Bóg z najgorszego wydarzenia potrafi wyprowadzić dobro. Poznawszy diabła i metody jego działania, zaczęłam szukać Boga. Niestety konsekwencje mojej głupoty poniosła moja córeczka.
anonim2014.09.20 8:36
Odrzucenie możliwości istnienie szatana jest sprzeczne z rozumem.Teza:na pewno istnieje tylko jeden rodzaj samoświadomych istot oraz na pewno istnieje tylko jeden rodzaj fizycznej rzeczywistości nie ma nic wspólnego z myśleniem charakterystycznym dla tego co rozumiemy pod pojęciem "podejście naukowe".
anonim2014.09.20 9:09
Odrzucenie możliwości istnienia Latającego Potwora Spaghetti jest sprzeczne z rozumem.Teza:na pewno istnieje tylko jeden rodzaj samoświadomych istot oraz na pewno istnieje tylko jeden rodzaj fizycznej rzeczywistości nie ma nic wspólnego z myśleniem charakterystycznym dla tego co rozumiemy pod pojęciem "podejście naukowe".
anonim2014.09.20 9:44
@Bedunn Czyli już mamy jakąś podstawę co do której nie ma sporu.Zakładamy ,że możliwe jest istnienie innych niż nasza samoświadomości i innych rzeczywistości. Teraz kolejne elementy.Czyli np.: badanie problemu. Istnieją źródła dokumentujące doświadczenie ludzkiego kontaktu z demonami , z szatanem.Polecam zapoznanie się.Bez uprzedzeń.Ja nie twierdzę ,że wszystkie są wiarygodne albo ,że niektórych z tych doświadczeń nie da się zakwalifikować jako np.: choroby psychicznej.Nie zgadzam się tylko z jakimiś twierdzeniami a priori. A jak jest z takim np.:LPS?Ludzie którzy wymyślili i posługują się figurą LPS robią to całkowicie świadomie wiedząc z całą pewnością co jest czym.Sugestia ,że ktokolwiek mógłby traktować brand jakim jest potwór spaghetti jako coś co jest czymś innym niż karykatura religii oraz ,że ktokolwiek mógłby wierzyć w potwora(mając wiedzę czym jest i jak powstał) jest traktowaniem tego kogoś jak idioty. Rozumiesz?Szukanie jakiś analogii między wiarą w szatana a LPS tak jak zrobiłeś jest błędem logicznym.Oczywiście na pierwszy rzut oka można zasugerować się takim chwytem jaki ty wykonałeś czyli zamienieniem dwu pojęć o całkowicie odmiennym statucie w zdaniu prawdziwym dotyczącym jednego z pojęć.Ale osobie ,która choć odrobinę liznęła propedeutyki logiki(ja wiem że państwowa świecka edukacja raczej oducza samodzielnego myślenia) nie powinno sprawić zbytnich trudności zrozumienie gdzie ten błąd tkwi.
anonim2014.09.20 10:22
@Michas Istnieją również źródła dokumentujące reinkarnacje, w którą zapewne nie wierzysz i której istnienie odrzucasz a priori. Zastanawiające jest, że szatan opętuje ludzi bardzo w niego wierzących, jak np. Anneliese Michel, a zupełnie nie przejmuje się wyznawcami np. Hinduizmu. Zupełnie tak, jakby to przekaz kulturowy był tutaj decydującym czynnikiem. Potrzeba wielkiej wiary żeby nie zauważać tego typu zależności.
anonim2014.09.20 10:39
@Bedunn O czym my rozmawiamy?O formie?Tu się zgadzam.Kultura ,memy,pojęcia determinują formę.Stąd możliwe jest ,że opętanie w tej formie jaką my rozumiemy nie zdarza się np.: w hinduizmie.Ale czy w ogóle nie występuje?Czy wyznawcy hinduizmu nie są kuszeni,niewoleni,czy nie cierpią z powodu działania sił od nich niezależnych a działających tak ,że sugeruje to jakąś inteligencję? Ps.: Ja wierzę w czyściec.Jak rozważania o czyśćcu można interpretować w aspekcie reinkarnacji to już zupełnie inna dyskusja.
anonim2014.09.20 12:06
Bua, ha, ha, ha, z "nieświadoma" absolwentka psychologii Mniemanologia-feministka już tak zdurniała od swojego feminazizmu, że nic niepojmując w kółko pod różnymi artykułami jak pijana do nieprzytomności ciągle pyta "kkto? gggdzie? cso? osco chodzi? osczym mowa?" itd
anonim2014.09.20 20:48
Ottavio Michelini 46. KIM JEST SZATAN? 10.6.1976 r. Jezus: Pisz, synu i nie bój się niczego. Zrozumiesz kiedyś, dlaczego żądam dziś od ciebie takiego trudu i ponownie mówię ci: nie martw się z powodu niewiary tych, którzy powinni więcej niż ty wierzyć, lecz nie wierzą. Gdy zaś zechcą wierzyć, nie będą mieli już na to czasu. Są to twarde słowa, ale wiesz o tym, że Moje Słowa są prawdziwe i niezmienne. Chcę teraz jeszcze pogłębić te tematy, o których mówiłem w poprzednich orędziach. Kim więc jest szatan, w którego wielu nie wierzy, a inni tylko niejasno gouznają? Po Bogu był on stworzeniem najpiękniejszym i najbardziej obdarzonym nadprzyrodzonymi darami. Jest to osoba duchowa, żywa, rzeczywista i potężna, przemieniona z anioła w najstraszliwszego potwora, w swej brzydocie i przewrotności, jak też nieugaszonym pragnieniu zła i nienawiści. Jest on złem, bo identyfikuje się ze złem. Odrzucił Boga przez pychę, by stać się władcą i panem królestwa ciemności. Szatan jest tym, który postanowił aktem swej woli wieczną zgubę własną i swych zastępów - aniołów, które zaufały mu i poszły za nim. Zaplanował też podstępem i kłamstwem zgubę ludzkości, zastawiając zasadzki na pierwszych rodziców, doprowadzając ich do buntu przeciw Bogu, by w grzechu byli jemu podobni. Utwierdził się w swoim grzechu, bo wiedział, że nigdy nie będzie miał możliwości aby zmienić swój los - rozpaczliwą nienawiść. Szatan jest złem w ciągłym ruchu, nie zatrzymuje się ani na chwilę. Szatan jest kłamstwem, jest ciemnością. Szatan jest przeciwieństwem Boga, o ile nim może być małe stworzenie wobec Nieskończonego. Bóg jest Światłością, Miłością, Sprawiedliwością i Prawdą. Szatan jest przeciwieństwem tego wszystkiego. Szatan jest zaprzysiężonym nieprzyjacielem Boga, zwłaszcza Słowa, które stało się Ciałem, i Jego Kościoła. Chciałby Ich zniszczyć oboje. Jest utwierdzony w tym szalonym i nikczemnym postanowieniu, z którego nigdy nie zrezygnuje i realizuje ze wszystkich swych sił. To poznanie złego, Mój synu, powinno znaleźć się w pracy duszpasterskiej. Nie jest możliwe skuteczne duszpasterstwo, bez żywego i dokładnego zrozumienia tej podstawowej rzeczywistości. Może on działać na naturę ludzką o wiele więcej, niż człowiek na naturę zwierzęcą. A wiesz przecie, co człowiek może czynić wobec zwierzęcia. Diabeł może doprowadzić was do zupełnej zmiany sposobu życia. Człowiek może zapanować nad zwierzęciem, ale szatan może zapanować nad człowiekiem o wiele, wiele więcej. Mówiłem ci właśnie o tej dziwnej ślepocie. Tak, synu, i oto są następstwa zawinionej bezczynności wielu pasterzy i kapłanów wobec gorączkowego, nieustannego niszczącego działania nieprzyjaciela. Ja, Jezus, podczas mego życia publicznego nie ograniczyłem się do głoszenia prawdy, ale uzdrawiałem chorych, uwalniałem opętanych i uważałem tę pracę za główną część mego duszpasterstwa. Pasterze nie chcą zajmować się tym osobiście i rzadko polecają to innym duchownym. Przekazywałem czynić podobnie Moim apostołom, by oni i ich następcy wypełniali takie same obowiązki. Jeśli czyniłem to Ja, Jezus, to i dzisiejsi pasterze powinni błogosławić i egzorcyzmować. Dziś są nie mniej liczni ci, którzy cierpią z powodu szatana, nawet są liczniejsi niż za Mojego, ziemskiego życia.
anonim2014.09.20 22:37
No to wycofajmy Pana Twardowskiego, Bulandrę , Fausta i kogo jeszcze trzeba.
anonim2014.09.21 21:29
@Michas "Istnieją źródła dokumentujące doświadczenie ludzkiego kontaktu z demonami , z szatanem. (...) A jak jest z takim np.:LPS?Ludzie którzy wymyślili i posługują się figurą LPS robią to całkowicie świadomie wiedząc z całą pewnością co jest czym.Sugestia ,że ktokolwiek mógłby traktować brand jakim jest potwór spaghetti jako coś co jest czymś innym niż karykatura religii oraz ,że ktokolwiek mógłby wierzyć w potwora(mając wiedzę czym jest i jak powstał) jest traktowaniem tego kogoś jak idioty." To że istnieją takie źródła to nie znaczy że są naukowe ani że to co opisują to prawda. LPS tak jak każdego innego boga ktoś mógł wymyślić i wspaniale udokumentować. Więcej: wykoncypować takiego Boga którego istnienie jest niedowodliwe. Bertrand Russel już dawno poczynił taką myśl, zwaną "Czajniczkiem Russel'a". "Sugestia ,że ktokolwiek mógłby traktować brand jakim jest potwór spaghetti jako coś co jest czymś innym niż karykatura religii oraz ,że ktokolwiek mógłby wierzyć w potwora(mając wiedzę czym jest i jak powstał) jest traktowaniem tego kogoś jak idioty." No bo o to chodzi w parodii religijnej. Nie istnieje żadna różnica między takim "Latającym Potworem Spaghetti" a bogami innych religii. Różnica polega tylko na autentycznej bądź nieautentycznej wierze wyznawców. Ta różnica niczego w rzeczywistości nie zmienia. "Rozumiesz?Szukanie jakiś analogii między wiarą w szatana a LPS tak jak zrobiłeś jest błędem logicznym." No to poczyń sobie analogię do dowolnej pseudoreligii / kultu który bardzo serio traktuje swoje credo wiary. Np. do scjentologii, w którą ewidentnie wierzą idioci, a mimo to jest bardzo "poważnym" kultem ze względu na ilości pieniędzy jakie biorą udział w całej tej "religii". Wiara w szatana jest niczym więcej jak wiara w bliżej nieudokumentowaną inteligentną siłę której przypisuje się wszelkie złe odziaływania. Skoro miałeś do czynienia z logiką to powinieneś się domyślić jak żałośnie nienaukowa jest taka definicja. Szatan to taka "finta w fincie" - nawet podważyć sensu jego istnienia nie możesz, bo samo to może być objawem jego działania. Wygodne narzędzie, taki "szatan".
anonim2014.09.21 21:42
PS. do Michasa "Czy wyznawcy hinduizmu nie są kuszeni,niewoleni,czy nie cierpią z powodu działania sił od nich niezależnych a działających tak ,że sugeruje to jakąś inteligencję?" Miałeś może kiedyś do czynienia z problemem tzn. "silnej sztucznej inteligencji"? Jest niemal niemożliwe dowieść naukowo faktycznego wpływu inteligencji jakiegoś bytu takiego jak "szatan", na rzeczywistość. W istocie: w filozofii nawet problem solipsyzmu nie został ostatecznie rozwiązany i tylko dzięki Brzytwie Ockhama zakładamy że w istocie inne "byty" z którymi wchodzimy w interakcje są świadome, że są innymi umysłami. Brzytwa Ockhama podsuwa takie rozwiązanie, gdyż jest w istocie prostsze niż wyjaśnienie i udowodnienie jak w sposób alternatywny wszystkie te "nibyosoby" i cały wszechświat są generowane, czym w istocie są. Na tej samej zasadzie odrzucam istnienie szatana i jest to całkowicie racjonalne wbrew temu co twierdzisz, jakoby to by było "sprzeczne z rozumem". O ile przejawy innych umysłów są boleśnie oczywiste (widzę innych ludzi, doświadczam ich działań w sposób bezbłędny i bezpośredni) o tyle ten szatan o którym prowadzimy dysputę to byt wysoce hipotetyczny, którego istnienie może być rozważane tylko i wyłącznie z tego względu że, jak twierdzą sami wierzący w niego, jego sposób działania jest wysoce subtelny i praktycznie niedostrzegalny. Jak już napisałem, na tej samej zasadzie działa wykoncypowany przez Russel'a Czajniczek albo Niewidzialny Różowy Jednorożec. To satyra na byt "szatana" którego istnienie i działanie są jednakowo dowodliwe. W istocie, na wszystkie te byty możemy powiedzieć z czystym sumieniem (i rozumem) że z dużą dozą prawdopodobieństwa nie istnieją. "Teza:na pewno istnieje tylko jeden rodzaj samoświadomych istot oraz na pewno istnieje tylko jeden rodzaj fizycznej rzeczywistości nie ma nic wspólnego z myśleniem charakterystycznym dla tego co rozumiemy pod pojęciem "podejście naukowe"." Bardzo mi przykro, ale racjonalizm opiera się na trzymaniu się konsekwentnie pewnych założeń dotyczących naszego świata. Te fizyczne założenia są często sprzeczne z hipotezą jakoby takie właśnie "inne rodzaje rzeczywistości" istniały. Nic nie wskazuje też na to, by mógł istnieć jakiś inny rodzaj "samoświadomych istot", cokolwiek rozumiemy przez "rodzaj". Nie oznacza to że nie możemy odkryć czegoś nowego, ale jak do tej pory pewne ustalone zasady fizyki okazują się być trwałe. Sceptyk idealny nawet tym zasadom i ich wieczności niedowierza (vide Hume), ale jest to wysoce niepraktyczne podejście :P
anonim2014.11.9 13:17
Panie Bedunn Anneliese Michel przyjęła to cierpienie bycia opętanej na prośbę MAtki Bożej, ktora jej sie ukazala i zapytała ją czy przyjmuje to cierpienie. Anneliese sie zgodzila dla wyzwolenia dusz. Naiwne i glupkowate jest twierdzenie Pana, ze wyznawców Hinduizmu czy Buddyzmu itp nie atakuje szatan, ponieważ Pan tego nie wie, a tym bardziej Ci wyznawcy tego nie wiedza ponieważ w szatana i moc opetania nie wierza, wiec jak mogliby to stwierdzić. Pisze Pan rowniez, ze szatan atakuje też ludzi poswieconych Bogu jak np księży katolickich. Chcialabym Pana uswiadomic, ze sa to sprawy nadprzyrodzone, ktorych nie da sie do konca objac rozumem i trzeba to poprostu zaakceptować, ponieważ Pan Bog wie co robi i ma swoje plany wobec nkazdego z nas, ktorych my jako smiertelnicy nigdy nie zrozumiemy do konca. Ojciec Pio również był dręczony fizycznie przez szatana i trwał w swojej posłudze nie majac pretensji do Boga przyjmując to cierpienie jako wyróżnienie - trzeba być poprostu czlowiekiem bardzo pobożnym, aby godnie znosic cierpienia ziemskie. Pan najwyrażniej we wszystkim szuka przyczyny, a gdy jej nie znajdzie neguje Pan to czego Pan nie potrafi zrozumiec.
anonim2014.11.9 13:38
Jeszcze chcialabym cos nadmienić a mianowicie, ten kto jest katolikiem a nie wierzy w szatana ten zaprzecza Zmartwychwstaniu Chrystusa... W Nowym Testamencie szatan wspomniany jest minimum 300 razy, wiec nie rozumiem czemu niektorzy katolicy nie chca mimo to uwierzyć w jego istnienie (pomijajac juz to, ze sa i księża niewierzacy w szatana!). Moja wiara w istnienie szatana pogłebiła sie i umocniła po przeczytaniu wszystkich książek (i nie tylko) jakie napisał watykański egzorcysta (jeszcze żyjący zresztą) ks. Gabriel Amorth. Mało kto zapewne wie, że również nasz śp. Jan Paweł II egzorcyzmował ludzi opętanych. Poza tym liczne świadectwa ludzi niegdys uwikłanych w satanizm, okultyzm, magię czy wywoływanie duchów, potwierdzają istnienie bytu nadprzyrodzonego, który krąży wokół nas i czeka, aby kogo pożreć. Po kilkuletnim doświadczeniu z różnego rodzaju literaturą nt szatana, śmiało mogę stwierdzić, że Ci ktorzy twierdza, ze pan klamstwa nie istnieje, to są to ludzie, którzy albo nigdy nie przeczytali ani jednego swiadectwa osób opętanych, ani jednej ksiazki na ten temat, albo nikt z ich otoczenia nie doswiadczyl tego problemu. Oby nikt nie musiał sam na wlasnej skórze dowiedzieć się, że on naprawde istnieje, ale jak wiadomo Pan Bog do kazdego z nas chce znalezc jakas droge, a jaka bedzie najwlasciwsza to sie okaże, oby nie musiala to być droga przez dreczenie szatana, bo to najgorsza i najtrudniejsza droga do Chrystusa, ktora wielu przejsć niestety musiało....