11.10.17, 14:30Fot. Patryk Matyjaszczyk via Wikipedia, CC 3.0

Świadek: Nie było żadnych faktur za zakup złota przez AG

Nie zapowiadało się na to, żeby Danuta Misiewicz, była księgowa Marcina P., zeznała dziś coś godnego uwagi przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Jak się jednak okazało, miała wiele ciekawych informacji do przekazania. Przyznała między innymi, że już w czerwcu 2012 roku miała wątpliwości, czy Amber Gold za pieniądze klientów rzeczywiście kupuje złoto.

Misiewicz zapewniała, że nie miała świadomości, że zatrudniono ją w Amber Gold jako słup. Przyznała, że dziś, z perspektywy czasu czuje się „niefajnie”. Gdy poseł PiS, członek komisji, Jarosław Krajewski zapytał ją o to, czy ma poczucie, że była fikcyjną główną księgową Amber Gold, stwierdziła: „oczywiście”.

Przyznała, że zaczęła nabierać wątpliwości, czy Amber Gold rzeczywiście kupuje złoto za pieniądze klientów. Gdy członkowie komisji dopytywali ją o zakup złota, świadek stwiedziła, że nie było na ten zakup żadnych faktu, jedynie „jakieś próbki”. Dodawała też, że wcześniej musiała uporządkować księgi OLT Express Regional:

Rozmawiałam parę razy na pewno z zarządem, że de facto powinnam być główną księgową OLT Express Regional, ponieważ się tym zajmuje (...). Nie zmieniono mi angażu”.

dam/PAP,Fronda.pl