02.03.17, 19:30Fot. YouTube/WSensietv

Stanisław Pięta dla Frondy: Sędziowie uważają, że stoją ponad prawem

Fronda.pl: Grupa posłów PiS wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności przepisów, na podstawie których została powołana na funkcję prezesa prof. Małgorzata Gersdorf. O jaką niezgodność przepisów tu chodzi?

Stanisław Pięta, poseł PiS: Wybór prezesa Sądu Najwyższego to nie wybór prezesa stowarzyszenia. Nie może się więc odbywać na podstawie wewnętrznego regulaminu. Uważam, że kwestia wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego powinna być uregulowana ustawą. Określenie zasad dokonania tego wyboru nie może opierać się na wewnętrznym regulaminie Sądu Najwyższego. Regulamin jest aktem wewnętrznie wiążącym, nieznanym uczestnikom obrotu prawnego, gdyż nawet nie został podany do publicznej wiadomości. Regulamin ten oddziałuje na stosunki prawne tak jak ustawa. Takie rozwiązanie narusza zasady demokratycznego państwa prawnego, które wyprowadzamy z art. 2 Konstytucji RP. Najwłaściwszym organem do zbadania tego zagadnienia jest Trybunał Konstytucyjny, który może stwierdzić konstytucyjność lub niekonstytucyjność przepisów, na podstawie których pani prof. Gersdorf została wybrana prezesem Sądu Najwyższego.

Ostatnio prof. Gersdorf mówiła, że poprzez działania rządu „skończyła się epoka demokratycznego państwa prawnego”. Czyżby sami sędziowie mieli problem z dostosowywaniem się do tego jak funkcjonuje państwo prawa?

Od pewnego czasu słyszymy różne wypowiedzi, z których wynika, że sędziowie sami uważają się za grupę stojącą ponad prawem. Jeszcze niedawno pani sędzia Gersdorf odmówiła udzielenia odpowiedzi na pytanie o wydatki sędziów Sądu Najwyższego, które wydawane są za pomocą służbowych kart płatniczych. Wydaje mi się, że obywatelom wiedza na ten temat się po prostu należy. Inna pani sędzia na niedawnym kongresie sędziów oświadczyła, że sędziowie są zupełnie nadzwyczajną kastą. Najgorsze było to, że taka wypowiedź została przyjęta z całkowitą akceptacją. Rozumiem, że nawet sędzia może powiedzieć coś głupiego, ale wówczas środowisko powinno właściwie zareagować. Właściwej reakcji w tym przypadku nie odnotowałem. Wydaje mi się, że powinniśmy spokojnie poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który wyjaśni sytuację pani sędzi Gersdorf.

Czy wątpliwości w sprawie wyboru sędzi Gerdorf pokazują, że sędziowie zamknęli się jak kasta i trudno jest zweryfikować zgodność z prawem takiego wyboru?

To, że usytuowanie prawne sędziów w Polsce pozostawia wiele do życzenia nie ulega wątpliwości. Na przykład kwestia sądownictwa dyscyplinarnego szczególnie razi opinię publiczną. Sędziowie nie powinni być sędziami we własnych sprawach. Nie powinno być tak by o odpowiedzialności sędziego orzekał jego kolega z sąsiedniego pokoju. To trzeba zmienić tak, by obywatele odzyskali elementarną kontrolę nad instytucjami państwa polskiego. Wszystko po to, by instytucje mogły wywiązywać się z obowiązków, by służyć obywatelom. Nie dotyczy to tylko sędziów, ale wszystkich urzędników, parlamentarzystów, funkcjonariuszy różnych służb. Wszyscy funkcjonariusze publiczni powinni pamiętać, że powołani zostali do tego, by służyć obywatelom.

Sprawa sędzi Gersdorf pokazuje, że konieczna jest transparentność wyborów w środowisku sędziowskim?

Bez wątpienia obywatele powinni mieć jasność co do procedur, według których wybierani są sędziowie. Nie mogą być to uchwały, które gdzieś zapadają w nie do końca jasnych okolicznościach i nie do końca jasnych podstawach, opartych na wewnętrznych regulaminach.

Dziękujemy za rozmowę.