Spór o Jana Pawła II: czy jego nauczanie o małżeństwie uległo przedawnieniu? - zdjęcie
23.03.14, 21:35Bł Jan Paweł II (Fot. Anna Stańczak)

Spór o Jana Pawła II: czy jego nauczanie o małżeństwie uległo przedawnieniu?

20

Kościelna debata przed synodami o rodzinie przeradza się w spór o Jana Pawła II: czy jego nauczanie o małżeństwie uległo przedawnieniu? W ubiegłym tygodniu wielkim echem odbił się wywiad kard. Caffarry. Był to jak dotąd najważniejszy głos, przestrzegający przed zmianą nauczania i dyscypliny Kościoła w odniesieniu do rozwodników żyjących w związkach niesakramentalnych. Wieloletni doradca Jana Pawła II zapewnił też, że główne problemy, z jakimi boryka się dzisiaj rodzina istniały już przed 30 laty, gdy powstawała adhortacja Familiaris consortio. Nie było owszem ideologii gender, nie było związków homoseksualnych, ale były rozwody, wolne związki... Kto twierdzi, że Familiaris consortio się zdezaktualizowała, nie czytał tego dokumentu – oświadczył kard. Caffarra.

Kwestia aktualności Familiaris consortio powróciła wczoraj na zakończenie międzynarodowego sympozjum poświęconego właśnie nauczaniu Papieża Polaka o małżeństwie. Wziął w nim udział kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny Synodu Biskupów. W rozmowie z Radiem Watykańskim przyznał, że Jana Paweł II wniósł wielki wkład w rozwój nauczania o małżeństwie. „Od czasu Familiaris Consortio minęło jednak wiele lat – dodał kard. Baldisseri – i Papież Franciszek uważa, że trzeba podjąć na nowo ten wielki temat w świetle Ewangelii i, w zmienionej sytuacji zaktualizować nauczanie Kościoła. Wiele tematów, wiele problemów, wiele sytuacji uległo zmianie od tego czasu. Kościół musi umieć odpowiadać na wyzwania”. – powiedział włoski purpurat.

„Przede wszystkim musimy poznać te wyzwania, nie tylko za pośrednictwem mediów – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Trzeba sprawić, by ludzie mogli się wypowiedzieć, przedstawić własną historię. Dlatego Synod wysłał kwestionariusz z pytaniami bardzo konkretnymi, aktualnymi. Zrobiło to na ludziach wielkie wrażenie, poczuli, że wreszcie mogą powiedzieć, co myślą, i bez pośredników opowiedzieć o tym, co przeżywają. Dzięki temu kwestionariuszowi otrzymaliśmy świadectwa nie tylko tych osób, które przeżywają swe małżeństwo zgodnie z wiarą, ale również tych, którzy tak go nie przeżywają, doświadczyli różnych tragedii, niepowodzeń. Chcemy poznać również te osoby, ich cierpienia, aby po duszpastersku im pomóc. Przede wszystkim trzeba im towarzyszyć w ich cierpieniu. A następnie, oczywiście, pomóc im znaleźć rozwiązanie, które Kościół uważa za odpowiednie dla konkretnych przypadków, zarazem w prawdzie i w miłości. Dramat polega na tym, że w wielu przypadkach ludzie nie znaleźli rozwiązania, bo nikt im nie pomógł. Można znaleźć jakąś drogę. Najważniejsze, by o tym rozmawiać. Kiedy się o tym rozmawia, od razu poprawia się położenie tych ludzi, już są zadowoleni. To jak z chorym, kiedy jest sam, opuszczony. Wystarczy, że pojawi się obok drugi człowiek, a już można go podnieść na duchu, pocieszyć, dać nadzieję na dalsze życie”.

philo/Radio Watykańskie

Komentarze (20):

anonim2014.03.23 22:33
Kłótnie o Jana Pawła? Co za brednie. Czy papież głosił swoją naukę?, Nie, on głosił naukę Chrystusa.
anonim2014.03.24 4:20
Co za pytanie. Czy nauczanie JP2 uległo przedawnieniu? Oczywiscie, że nie. JP2 mial głęboki wgląd na sprawę kobiety i mężczyzny, małżeństwa, rodziny. Należy jego wypowiedzi studiować. Są w prawdzie długie, ale teologia ciała jest głęboka. To że się świat zmienia i mamy dziś nowego typu rodziny nie przedawnia wypowiedzi JP2. A czy nauczanie Jezusa ulagło przedawnieniu? Dzisiaj rodzina ma nowe formy. Są rodzice, oraz ich nowi małżonkowie, albo kochankowie; są pary homoseksualne, albo różni przebierańcy. W TV nie ma już filmu w którym nie byłoby już geja, gejówki. Jest to rzeczywistść. Po drugie, JP2 miał duże doświadczenie duszpasterskie z rodzinami i z tego czerpał w swojej teologii ciała. Czy kwestionarisusz nam pomoże? To się okaże. Ale jedno jest pewne, aby znać rzeczywistość, obecną sytuację człowieka w świecie nie trzeba kwestinariusza, trzeba mieć kontakt z rzeczywistocią, poprzez pracę duszpasterską,a nie unosić sie 5 metrów nad ziemią. Sytuacja obecna jest bardzo poważna. Wiele rozwodów, rozbitych rodzin pod każdym względem nienormalnych, wiele różnego rodzaju seksu, alkoholu, narkotyków, rozpaczy, agresji, samobójstw, itp. I później dzieci z tych "nowoczesnych" rodzin wychowują się w rozpaczliwych warunkach, nie mają prawdziwych wzorców.W następnym pokoloniu jest jeszcze gorzej, itd itd
anonim2014.03.24 6:28
To że świat się degeneruje nie oznacz że bależy temu przytakiwać. Wręcz przeciwnie. Należy jeszcze wyraźniej przeciwstawiać normalną rodzinę dewiacjom: luźnym związkom i pederastom.
anonim2014.03.24 8:28
@arbiter: To półprawda. Nauka gender istniała i istnieli ludzie, którzy twierdzili, że liczy się tylko ich "płeć kulturowa". Natomiast to, że dziś "gender studies", to nic innego, jak feminizm stosowany, to nie wymysł kościoła. To, że gender mainstreaming, to inżynieria społeczna i ideologia, to także nie wymysł kościoła. Bo nauka gender będąc częścią antropologii badała zależności, a nie kreowała rzeczywistość.
anonim2014.03.24 8:58
@arbiter Czy Ty już od poniedziałku od rana, musisz zanieczyszczać ten portal? Przecież tyle razy kasowano całkowicie Twój "dorobek umysłowy" z całego dnia, dając Ci do zrozumienia, że jesteś tu persona non grata. Normalny człowiek, o miminalnej wrażliwości już dawno by się stąd wyniósł, ale do tego trzeba trochę "zdolności honorowej"... Wiesz co to jest?. Ty "chrześcijaninie Chrystusowego wyznania" (masło maślane)...
anonim2014.03.24 9:24
Niestety, podzielam opinię, że ostatnie wypowiedzi o.Gurzyńskiego są wysoce nieszczęśliwe. Ten inteligentny i błyskotliwy człowiek w ostatnim czasie w dyskusji zachowuje się tak, jakby wiedział, że jeśli powie coś "nie po myśli", to odpowiednie osoby stracą zakładników. "Kreowanie nauki gender na zagrożenie poprzez wyimaginowany twór "ideologię gender" jest na rękę KK pod wieloma względami" UAM: Wykłady i ćwiczenia: Feministyczna krytyka literacka – wykład i ćwiczenia Filozofia feministyczna – wykład i ćwiczenia Historia feminizmu – wykład Historia gender – wykład i ćwiczenia Płeć i rodzaj w edukacji – wykład i ćwiczenia Psychologia – ćwiczenia Socjologia gender – wykład i ćwiczenia Teologia feministyczna – wykład i ćwiczenia Warsztaty: Czytanie i krytyczna analiza genderowa współczesnych popularnych czasopism dla kobiet i mężczyzn Dzieje edukacji kobiet Feministyczne strategie pisarskie. Warsztaty twórczego pisania, czytania i interpretowania. Gender mainstreaming – polityka płci Kobiety i nowe technologie – feministyczna proza science fiction W wielogatunkowym towarzystwie Ponadto oferujemy wykłady otwarte: Prawa człowieka a płeć – ochrona praw reprodukcyjnych Muzykologia feministyczna PAN: I SEMESTR dr Lena Magnone - Powrót do Freuda dr Małgorzata Anna Maciejewska – Filozofia feministyczna dr Maria Pawłowska – Seksualność i gender: biologia a kultura dr Agnieszka Kościańska - Antropologia feministyczna dr Sebastian Duda - Teologia feministyczna dr Katarzyna Sierakowska - Historia ruchów kobiecych i feminizmu na ziemiach polskich, w Europie i świecie dr Karolina Krasuska - Od gender do queer i z powrotem. Podstawowe pojęcia badań nad kategorią płci dr Katarzyna Czeczot - Medycyna i gender II SEMESTR prof. Maria Gołębiewska - Performatyka wizualności prof. Monika Płatek - Prawo dr Ewa Rumińska-Zimny - Ekonomia Kazimiera Szczuka – Literatura i gender mgr Marta Rawłuszko – Polityka równościowa w Polsce – możliwości i ograniczenia dr Agnieszka Mrozik - Oblicza polskiego backlashu dr Katarzyna Nadana-Sokołowska – Męska proza po 1989 wobec kobiet: mizoginia, feminizm, backlash dr Magdalena Grabowska – Polityka płci: Teoria i praktyka „gender” w naukach społecznych, prawie międzynarodowym i praktyce życia społecznego mgr Barbara Smoleń – Psychoanaliza po Freudzie dr Paulina Pilch – Prawo a dyskryminacja UW: http://www.isns.uw.edu.pl/studia_podyplomowe_gender.php (w załącznikach na dole plany zajęć) Czesz mi powiedzieć, że to kościół wymyślił im te przedmioty, żeby ich ośmieszyć? Śmiała teza, arbitrze ;). A oskarżenia, osób antygendermainstreamingowych o to, że chcą się jedynie dorobić, jest żenująco śmieszne w zestawieniu z tym, że "postempowe" studia kosztują od 1000,- do 1800,- za semestr (z tych przytoczonych powyżej). Więc kto tu sobie znalazł koryto? Polityka gender mainstreaming oparta na ideologii feministycznej (dziś zwanej (podszywającej się pod) genderową przez te same feministki, które 2-3 lata temu tego terminu nie używały) jest tak naukowa, jak socjalizm był naukowy. Bo tak się kończy zazwyczaj, gdy badacze stają się kreatorami. Wystarczy spojrzeć, na to, jakie osoby są propagatorami takiej polityki u nas. Albo medyczne przypadki antychrystianizmu, albo komusze dzieci (i same komuchy), albo populiści, którzy zabraniem pieniędzy z katechezy ozłociliby cały świat, albo miernoty intelektualne (przytaczałem Ci cytaty z jednego Pana Doktora, które sam określiłeś, jako idiotyczne).
anonim2014.03.24 9:26
kombinujcie patałachy!!! Rabini się znaleźli ... na butelce z wodą podróżują, gdy jest zakaz podróży lądowych ... równia pochyła.
anonim2014.03.24 9:27
To kolejny głos z wysoka ( kard. Lorenzo Baldisseri jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów, ogłoszony miesiąc temu kardynałem), który przygotowuje grunt pod niezgodną a Ewangelią, zmianę nauki Kościoła o małżeństwie....przy czym kard. Lorenzo Baldisseri nie dwuznacznie powołuje się w swojej wypowiedzi na Franciszka,,,„Od czasu Familiaris Consortio minęło jednak wiele lat – dodał kard. Baldisseri – i Papież Franciszek uważa, że trzeba podjąć na nowo ten wielki temat w świetle Ewangelii i, w zmienionej sytuacji zaktualizować nauczanie Kościoła." Pytanie się ciśnie....no to w świetle Ewangelii, czy w świetle zmienionej sytuacji...trzeba ten temat zaktualizować.....wiadomo przecież że tak fundamentalne zagadnienia jak kwestia grzechu nie poddają sie obróbce zmieniającej się sytuacji. Ci którzy mają jeszcze nadzieję na prawowierności papieża powinni powoli oswajać się z myślą że ich nadzieja okaże się płonna.
anonim2014.03.24 9:35
oczywiste papa może się okazać ojczymem nieznanego pochodzenia.
anonim2014.03.24 9:36
To są wyznawcy nie Boga, a ZEITGEISTA!!! Tak uściślają nauczanie ... aż mu zaprzeczają ... szkoda splunąć jeśli posuną się do naruszenie Depozytu Wiary.
anonim2014.03.24 9:42
@arbiter Ja nie prowadzę dyskusji z Tobą ani żadnego dialogu. Dia-logos zakłada przyjęcie logos-u jako wspólnego punktu odniesienia. To w Twoim przypadku jest niemożliwe. Już Ci to tłumaczyłem przy okładaniu Twoich adwersarzy VIII przykazaniem, które traktujesz infantylnie, nie rozumiejąc, że stoi ono przede wszystkim na straży prawdy i nakazuje AFIRMACJĘ PRAWDY do czego masz jakiś obsesyjny wstręt . Z tego właśnie powodu dialogu z Tobą nie prowadzę bo on jest NIEMOŻLIWY !. To co robię to ostrzeganie innych przed Twoją szkodliwą działalnością na tym portalu. Takie moje postanowienie wielkopostne. Ot i tyle
anonim2014.03.24 9:44
@blumkwist: Ja pokładam jednak nadzieję, że kardynałowi chodzi o zmianę polityki wobec rozwodników, ale poprzez nacisk na ich katechizację, pomoc w poradniach, lepsze przygotowanie na kursach i naukach przedmałżeńskich i ustanowienie np. kanonicznych mediatorów (pomysł z sufitu, ale chodzi mi o kierunek). W końcu z powyższej wypowiedzi nie wynika nic więcej. Mam nadzieję, że nie dojdzie do zmiany doktryny i dewaluacji nauczania Jezusa.
anonim2014.03.24 9:59
@Witt No proszę , arbiter zaraz potwierdził to co o nim powyżej napisałem. Totalna blokada na prawdę. Dla niego pewnie przymusowa kolektywizacja była też "naukowa", bo przecież oparta na "nauce marksizmu" ;-)
anonim2014.03.24 10:02
Po co te brednie o "gender"? Tematem jest nauczanie Kościoła. "Nauka" gender to fenomen o trwałości mniejszej niż "naukowy socjalizm" a nauczanie Kościoła zawiera istotne wartości od ponad 1000 lat kształtujące rozwój naszej cywilizacji i jej trwanie.
anonim2014.03.24 11:11
"Przytoczyłeś program studiów, który potwierdza, że gender jest nauką. Natomiast KK usiłuje ten program przedstawiać jako ideologię (z mizernym skutkiem na szczęscie)" Naprawdę? Arbiter, chcesz mi powiedzieć, że coś jest naukowe, bo ma program? A program TV na najbliższą środę... też jest naukowy? Cytuję za Wiki: "Ideologia jest to powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego (1). Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów – religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych – służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata (2). Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes (wizja rzeczywistości + system wartości + dyrektywy praktycznego działania)(3)." (1) Polityka gender mainstreaming (zwana potocznie Genderem, Gondorem w świecie fantastów i Dżenderem w świecie osób monolangrycznych) świadomie dąży, krok po kroku, do wyznaczonych sobie celów, jako określony interes pewnych grup "dyskryminowanych". (2) Gender mainstreaming zawiera uporządkowany zbiór poglądów zarówno politycznych, jak i społecznych. Stosuje je nie tylko do objaśnienia świata (m.in. obwiniając chrześcijaństwo o utrwalanie "nierówności" na świecie). (3) Polityka gender mainstreaming uzasadnia wyższość swoich priorytetów nad jednostkowy interes, motywując to swoimi założeniami i dążeniami. Posiada i swój system wartości i opis rzeczywistości i wiele dyrektyw praktycznego działania, zapisanych m.in. w dyrektywach UE. A w praktyce to nic innego jak uniwersytecki feminizm, tylko inaczej nazwany i z kilkoma dodatkami (przypomnę także, że Marksizm (także ideologia) jest nadal popularny w kręgach uniwersyteckich, gdzie nie występował realny komunizm). Jak można tego nie dostrzegać? Model działania marketingowego, gdy marka "Ą-bą" się skompromitowała, zmieniamy nazwę na "Że-pą-world" i setki durniów się nabiorą.
anonim2014.03.24 11:27
Tymczasem, nie widzę podstaw, by powiedzieć, że Familiaris consortio jest zdezaktualizowana. Przecież istniały i wolne związki i konkubinaty od zawsze. Nawet schizma Anglikańska była na tym oparta. I rodzina w rozumieniu Mąż+Żona (+dzieci), istniała za Abrahama, za Jezusa, za św. Tomasza, i za bł. Jana Pawła II... i będzie istnieć zawsze, ponieważ jest to model uniwersalny. W przypadku zaniknięcia tego modelu, ludzkość będzie się posiłkować innymi rozwiązaniami, ale to będzie najpierw jak transfuzja, a później jak krążenie pozaustrojowe. Ileś tak można żyć, ale ile? Co uległo zmianie, to pewne akcenty, ale nie są one przeważające, tylko głośniejsze, niż norma. Takie czasy, ale czasy były już różne, a rodzina istnieje.
anonim2014.03.24 12:49
@arbiter: Nie płakuchnaj. Sięgnij po JP II i jego encykliki, jego kazania i dokumenty. Zobaczysz, jak piękny i pełny świat proponuje Ci Bóg i wspólnota Kościoła Katolickiego. Tak, chrześcijaństwo z punktu widzenia encyklopedycznego jest ideologią. Jest też czymś więcej, bo jest również wiarą. Demokracja jest ideologiczna, monarchia jest ideologiczna, prawa człowieka to też pewna ideologia. Nie wiedziałeś o tym? Stary, nie próbuj latać z balkonu po Red Bullu. I gender (polityka gender mainstreaming) idealnie wpisuje się w definicję ideologii. Skoro feminizm jest ideologią, a co drugi przedmiot jest albo "feministyczny", albo "queerowy", albo jeszcze jakiś, to zapewne nie ma NIC WSPÓLNEGO z ideologią. Naiwniak.
anonim2014.03.24 13:35
Bardzo pomocne jest tutaj rozróżnienie anglo-saskie na Science i Art. Tak więc Arts, są z reguły opierane na jakimś systemie, na jakiejś ideologii, nie są w znaczeniu ścisłym. Tymczasem w Science rządzi koncepcja. Wiesz, że fizyczny model prędkości i przyspieszenia opisuje jedynie rzeczywistość w dużym przybliżeniu? Że efekt ten można obliczyć w sposób relatywistyczny i już wynik będzie różny, choć bardzo, bardzo zbliżony, a to i tak jest model niedoskonały? Podwaliny logiczne mają pomagać opisywać rzeczywistość, nie są natomiast objawione. To, że na co dzień nie zajmujesz się różnymi koncepcjami np. osiadania gruntu, wygięcia pręta, albo obciążenia wiatrem, czy też logarytmem naturalnym to nie znaczy, że ich nie ma i się nie różnią. Istnieje co prawda pewien konsensus, co nie znaczy, że pozostanie on zawsze niezmienny. Można powiedzieć, że sama matematyka, czy fizyka, albo biologia nie są ideologią, bo są jedynie koncepcyjne i bez motywu. Ale w historii z upolitycznianiem nauki i ideologizowaniem jej bywało różnie.
anonim2014.03.24 13:50
A ja mam nadzieję, że nauczysz się czytać ze zrozumieniem i rozumieć znaczenie słów. Zapewne, tych, którzy będą się bawić w kreację i inżynierię społeczną, świadomie w konkretnym celu i interesie pewnych grup będę nazywał stosownie, lobbystami lub ideologami. Obawiam się jednak, że Ty nie nadajesz się na recenzenta moich opinii.
anonim2014.03.24 16:18
"Kiedy się o tym rozmawia, od razu poprawia się położenie tych ludzi, już są zadowoleni." Nie mamy dążyć do zadowalania ludzi. Kościół ma ich prowadzić do świętości.