Seksistowska Wikipedia i dyskryminowana prostytutka - zdjęcie
02.03.12, 15:42

Seksistowska Wikipedia i dyskryminowana prostytutka

13

Do odmaskulinizowania nazw zawodów wezwała Fundacja Feministyczna Feminoteka. Nie ma co ukrywać, że trend zapoczątkowała minister Mucha, która w jednym z programów publicystycznych poprosiła prowadzącego, by zwracał się do niej per „ministra”.

 

- Jestem czynną wikipedystką. Wiele razy tworzyłam nowe hasła i wypadały z nich zawody i funkcje, które pisałam w formie żeńskiej. W ten sposób inni wikipedyści zmieniali mi np. "premierkę" na "premier", co skutkowało wojnami edycyjnymi. Również inne osoby z przekonaniami równościowymi, tworzące hasła na Wikipedii, mają ten problem – żaliła się w rozmowie z „Rz” Anna Dryjańska z Fundacji Feminoteka. 

 

Radykalne feministki oskarżyły polską Wikipedię o... seksizm,bo jedynymi zawodami, które mają w niej żeńską formę są te, które według nich, kojarzą się z niskim statusem społecznym, jak na przykład „prostytutka”, „pielęgniarka” czy „salowa”. "Prostytutka – jedyna nazwa zawodu, która w biogramach polskiej Wikipedii może być użyta w formie żeńskiej. Wykluczanie kobiet z języka to dyskryminacja. Nie dyskryminuj" – takim hasłem Feminoteka próbuje przekonać innych do konieczności używania żeńskich form zawodów.

 

Czy poprawne gramatycznie są wszelkie „socjolożki”, „psycholożki” i „prezydentki”? - Tworzenie nazw żeńskich od nazw męskich jest użyteczne z punktu widzenia języka, ponieważ ułatwia życie. Dużo jaśniejsze jest przecież zdanie "fizyk kocha chemiczkę" niż "fizyk kocha chemik". Jeżeli jednak tworzymy formy żeńskie, to róbmy to poprawnie – ministerka, a nie ministra. To ostatnie słowo jest potworkiem językowym i nie ma prawa istnieć  – wyjaśniała w rozmowie z „Rz” dr Katarzyna Kłosińska, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Zdaniem prof. Bralczyka, tego typu formy, choć poprawne, nie mają szans, żeby się przyjąć. - Nikt tak nie będzie mówił, a język nie będzie się też w tę stronę zmieniał. To była manifestacja pewnej postawy ideologicznej. Można walczyć, tak jak robią to feministki, ale nie gwałcić języka - ocenia językoznawca. I dodaje, że jeśli forma "pani ministro" będzie się dalej upowszechniać, to tym konkretnym przypadkiem mogłaby się zająć Rada Języka Polskiego.

 

A tak na marginesie, to za koronny przykład męskiego imperializmu językowego feministki uznały określenie „prostytutka”. W kontekście tego przykładu, dość żałośnie wygląda zachwyt, z jakim jeszcze dwa tygodnie temu te same feministki rozcmokiwały się nad dziełkiem Małgośki Szumowskiej „Sponoring”, którego bohaterki krótko mówiąc – prostytuowały się. Wtedy to były bohaterki, odważne, wyzwolone kobiety, które chcą „zrobić sobie dobrze”, wiedzą jak i śmiało do tego zmierzają. A dziś? A dziś to wikipedia jest seksistowska... .

 

Marta Brzezińska 

Komentarze (13):

anonim2012.03.2 20:08
<p>Żadam stanowczo, by słowo \"mężczyzna\" przestało mieć fonetycznie żeńskie brzmienie!</p> <p>Aż się prosi o - <strong>ta mężczyzna</strong>.</p> <p>Mam nadzieję, że znajdzie sie jakieś godne słowo na okreslenie mojej płci!</p>
anonim2012.03.2 20:32
<p>Wikipedia jest seksistowska! Dlaczego nie ma męskiej formy od sł&oacute;w \'prostytutka\' i \'przedszkolanka\'? Żądam, aby od tej pory na Wikipedii pojawiły się słowa \"prostytut\" i \"przedszkolanek\" :)</p>
anonim2012.03.2 20:44
<p>Potworkiem językowym jest nie tylko Mucha ale też tusk</p>
anonim2012.03.2 20:54
<p>Akurat w tej kwestii popieram feministki. Brawo dziewczyny. Trzeba w końcu zrobić porządek z dominacją męzczyzn w społeczeństwach</p>
anonim2012.03.2 21:03
<p>Można na metce pisać zwis męski a i tak wszyscy będa widzieli krawat a metka...tylko smieszyła.&nbsp;</p>
anonim2012.03.2 21:58
<p>Ze słowem ksiądz nie ma kłopotu tak długo, jak długo nie ma żeńskich księży :)&nbsp; Ciekawe, że w Polsce feministki dążą do feminizacji nazw zawod&oacute;w, podczas gdy w Szwecji (gdzie akutalnie mieszkam) dąży się raczej do aseksualizacji nazw zawod&oacute;w. Coś się panie nie mogą zdecydować :P&nbsp;</p>
anonim2012.03.2 22:49
<p>Ze spisu zawod&oacute;w wzięte - formę żeńską dobierzcie sobie sami ;]</p> <p>&nbsp;</p> <p>* Betoniarz * Brukarz * Blacharz samochodowy * Bednarz * Cukiernik</p> <p>* Ciągacz rur * Drukarz * Inżynier * Kapitan * Kierowca * Marynarz * Nurek * Oficer * Pilot * Sędzia * Taks&oacute;wkarz * Zegarmistrz ...</p>
anonim2012.03.2 23:19
<p>@Krzysztowski</p> <p>Nie mogę :), świetny komentarz. Aż się sama nasuwa betoniarka czy cukiernica:)</p>
anonim2012.03.2 23:32
<p>A na poważnie: wojowniczki piszą, że na Wikipedii żeńskie formy mają tylko te zawody, kt&oacute;re kojarzą się z niskim statusem, jak salowa/pielęgniarka/przedszkolanka... A wyobraźcie sobie świat bez tych dzielnych kobiet! Poza tym mamy nade wszystko MATKĘ BOŻĄ. Od słowa matka nie ma formy męskiej, nie będę nigdy niczyim matkiem. A nad Matkę Bożą nie istnieje wyższa godność wśr&oacute;d ludzi, a dostąpiła jej Kobieta - Maria z Nazaretu. Skończcie z tym niskim statusem!</p>
anonim2012.03.2 23:59
<p>@Mateusz Klaja: Owszem, istnieje wyższa godność nad Matkę Bożą wśr&oacute;d ludzi. Bycie samym Bogiem Wcielonym. A ta godność akurat przypada, jak by nie patrzeć, facetowi.&nbsp;</p>
anonim2012.03.3 1:31
<p>Feministek to strzał w stopę. Bo czy poważnie brzmi np. zawołanie \"pani dyrektorko\"? :-)</p>
anonim2012.03.3 13:26
<p>Częstochowski Poeto możesz mi wytłumaczyć co lewica ma wsp&oacute;lnego z liberalizmem opr&oacute;cz tego, że te dwa słowa zaczynają się na literę \"L\"? Chyba jedyny związek istnieję w Twojej głowie. Nauczcie się ludzie, że liberalizm nie ma nic wsp&oacute;lnego z lewicą czy prawicą, jest to pojęcie z zupełnie innej płaszczyzny. Można być lewicowym jak i prawicowym liberałem.</p>
anonim2012.03.3 15:59
<p>@AV</p> <p>Nie tylko w głowie Częstochowskiego Poety. Taki pogląd podzielają zwolennicy jedynie słusznej prawicowej partii. Według nich liberalizm to największe zło, a więc utożsamiają go z lewicą.</p>