Rosyjskie groźby działają? MSZ Finlandii: nie rozważamy wejścia do NATO - zdjęcie
16.01.22, 09:26Putin, fot. Mariajoner; flaga, fot. Santeri Vinamaki; lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia

Rosyjskie groźby działają? MSZ Finlandii: nie rozważamy wejścia do NATO

7

Szef MSZ Finlandii na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich UE stwierdził, że jego kraj nie zamierza przystąpić do NATO. Stoi to w sprzeczności do wcześniejszych deklaracji prezydenta i premiera, ktróre wywołały nerwową reakcję władz rosyjskich.

Fiński MSZ Pekka Haavisto zaprzeczył, aby były prowadzone jakiekolwiek negocjacje dotyczące dołączenia jego kraju do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Haavisto podkreślił, że doktryna obronna Finlandii pozostaje niezmieniona.

Wskazał także, że rozumie sytuację Polski i Ukrainy w związku z potencjalnym konfliktem u ich wschodnich granic, ale ma nadzieję, że Finlandia znajduje się w lepszej pozycji.

Prezydent i premier Finlandii stwierdzili niedawno, że ich kraj zastrzega sobie prawo dołączenia do NATO. Jeden z nich miał nawet wprost zakomunikować to Władimirowi Putinowi. 

Po stronie rosyjskiej wywołało to bardzo nerwową sytuację. Jeden z deputowanych do Dumy Państwowej z ramienia partii Putina (Jedna Rosja) stwierdził, że Finlandia i kraje bałyckie "same doczołgają się do Rosji".

Z kolei szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że "oszuści i kłamcy prowokują Finlandię do wejścia do NATO" - więcej czytaj tutaj.

Po II wojnie światowej Związek Radziecki zachował ograniczony wpływ na Finlandię, co umożliwiło temu krajowi szybkie wzbogacenie się. Józef Stalin obawiał się, że próba zagarnięcia Finlandii wywoła stosownę reakcję ze strony Szwecji. Ponadto miał także na uwadzę rezultaty wojny z Finlandią, w której dysponujący gigantyczną przewagą w każdym aspekcie Związek Radziecki poniósł bardzo bolesne straty.

Finlandia dołączyła do Unii Europejskiej w 1995 r.

jkg/biełsat

Komentarze (7):

ABC2022.01.16 17:35
Nie, to nie! Brońcie się zboki sami!
Anonim2022.01.16 16:53
żebyści nie byli zdziwieni.
man.of.Stagira2022.01.16 11:54
To bardzo dobra wiadomość. Rosja musiała przełknąć info, że jeżeli będzie kontynuować grę Finlandia wstąpi do NATO.// Zostali ostrzeżeni.
Anonim2022.01.16 14:04
Głupstwa człowieczku z megalomańskim nikiem opowiadasz. Zajrzyj do encyklopedii i przeczytaj definicję słowa "finlandyzacja".
Anonim2022.01.16 9:48
to fińskie tchórze , tylko putin brew zmarszczy a te juz rzadkie gówno & mocz po nogach leci
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2022.01.16 9:44
Najbardziej Finlandię kocha abp. Głódź, tą 0,7L
taka analiza2022.01.16 9:37
Sankcje zachodu to pic. To na pewno nie powstrzyma Putina przed uderzeniem na Ukrainę. To co go powstrzymuje to to, że nie wie do końca jaka jest wola walki Narodu Ukraińskiego. Oczywiście ostatecznie ma siły wystarczające żeby zająć Ukrainę z tym , że nie może sobie za bardzo pozwolić na dłuższą wyniszczającą obie strony wojnę i angażującą na dłużej olbrzymie siły rosyjskie. Dlatego stara się jak najbardziej osłabić tą wolę waliki. Czego jednak może obawiać się najbardziej? to Chiny. Przedtem kiedy Chiny były słabe nie stanowiły zagrożenia dla Rosji. Obecnie Chiny stały się mocarstwem skutecznie konkurującymi z USA o prymat w Świecie a żeby Chiny mogły to zrealizować potrzebują zapanować nad Euroazją inaczej to raczej nie możliwe. Dlatego wrastająca potęga Rosji i odbudowa imperium jest dla Chin co najmniej niewygodna. Dwa mocarstwa raczej nie będą obok siebie mogły pokojowo współistnieć tym bardziej, że jedno będzie mogło skutecznie ograniczać drugie i powstrzymać jego ambicje uzyskania prymatu w Świecie.Dtego są jeszcze dawne roszczenia terytorialne. Chiny nie odważą się obecnie na otwarty konflikt z USA w Rejonie Morza Południowochińskiego otoczone przez sojuszników USA między innymi Tajwan są jeszcze na to za słabe. Natomiast słaba dodatkowo wplątana w konflikt wojskowy Rosja może być dla nich stosunkowo łatwym celem tym bardziej, że raczej nikt nie nadciągnie z odsieczą. zwłaszcza jak Putin wywoła wojnę. Kazachstan to była pestka tam nie było regularnej wojny natomiast Ukraina to co innego. Tak więc Putin ma niełatwy orzech do zgryzienia teraz albo nigdy może uderzyć z jednej strony słaby podzielony Zachód, słaba i niezdecydowana administracja USA (to się może zmienić) z drugiej strony Chiny, które nie wie jak się zachowają.