28.01.16, 21:16(fot. flickr)

Rostowski złośliwy wobec Kolendy-Zaleskiej

- Pani z wielkim show oznajmiła, że będę ministrem spraw zagranicznych. (…) A trzy dni przed pani materiałem z panią premier Kopacz uzgodniłem, że ja nie będę szefem MSZ – powiedział Jan Vincent-Rostowski do dziennikarki TVN.

 

Katarzyna Kolenda-Zaleska pytała Rostowskiego, czy będzie on usunięty z zarządu PO. Były minister finansów jest kojarzony z frakcją Donalda Tuska, która według wielu komentatorów może zostać „wycięta” przez nowego szefa partii Grzegorza Schetynę.

- Przypomnę pani, że pani też miała materiał półtora roku temu, gdy pani z wielkim show oznajmiła, że będę ministrem spraw zagranicznych. I że prezydent jest temu przeciwny. A trzy dni przed pani materiałem z panią premier Kopacz uzgodniłem, że ja nie będę szefem MSZ. Może tym razem ma pani tak samo „dobre” źródła – odparował Rostowski.

Wypominał też dziennikarce, iż ta – jego zdaniem – nie skontaktowała się w tej sprawie z Grzegorzem Schetyną. Reporterka „Faktów” nie chciała zdradzić swoich źródeł informacji.

KJ/300polityka.pl

<<< KONIECZNIE PRZECZYTAJ ENCYKLOPEDIĘ KOŃCA ŚWIATA I NOWE DOKUMENTY O OBJAWIENIACH FATIMSKICH !!! >>>

Komentarze

anonim2016.01.28 21:30
A tak co za pamiętliwy złośliwiec! do Kolędy- Zalewskiej! - takiej podłości nie za historia mediów głównego ścieku - tak je wielbił z wzajemnością i z powodu takie drobnostki? Może chciał zaintrygować?
anonim2016.01.28 21:50
gość powinien być w Polsce persona non grata albo przed trybunał stanu za zdradę ścierwo
anonim2016.01.29 9:37
@Justine: nie spinaj się, bo Ci żyłka pęknie! A facet, jak zawsze, mówił z sensem :-D
anonim2016.01.29 23:04
@Walret: ostatnio rzadko mówi z sensem, w większości zakłamuje rzeczywistość polityczną i prezentuje poglądy od strony obcych interesów zdecydowanie antypolskie, czy pracuje dla obcego państwa czy też idei niemieckiego mocarstwa unijnego, dla mnie wszystko jedno bo tak samo niekorzystne ps: nie wiem o co chodzi z tym spinaniem?
anonim2016.01.30 11:16
@Justine: a za co niby ten "trybunał"?