Rosja płaci za Krym. Sankcje Zachodu zaczynają działać - zdjęcie
10.07.14, 14:09fot. sxc hu

Rosja płaci za Krym. Sankcje Zachodu zaczynają działać

2

W czerwcu rosyjski rząd obiecywał inwestycje na Krymie warte nawet 200 mld rubli (18 mld zł) każdego roku przez pięć lat. Jednak prywatni przedsiębiorcy nie mają ochoty inwestować na półwyspie. Wiedzą, że nie będą mogli eksportować produktów do UE ze względu na sankcje – chyba, że inaczej zdecyduje Kijów.

Nie mają też sensu inwestycje w turystykę, dotąd najbardziej prężną gałąź krymskiej gospodarki. Liczba turystów znacząco zmalała.

Rosjanie planowali także budowę mostu drogowo-kolejowego łączącego Krym z Krajem Krasnodarskim. Nie mogą jednak znaleźć prywatnego partnera do tej inwestycji. W tym momencie na półwysep można dostać się wyłącznie szosą lub pociągiem od strony Ukrainy – lub dość drogim i trudno dostępnym promem z Rosji.

Duży kłopot jest też z energetyką. Krym w 80 proc. zależy od importu prądu z Ukrainy. To od Kijowa zależy więc decyzja, czy energia będzie docierać na półwysep. By uniezależnić Krym od Ukrainy potrzebna jest inwestycja o wartości 177 mld rubli.

bjad/forsal.pl

Komentarze (2):

anonim2014.07.10 14:16
Za pół roku bedzie nastepny majdan w kijowie(kliczko juz zapowiedział ze moze trzeba silowo rozgonic majdan) to eksperci z frondy juz pogubia sie kto tam walczy o wolnosc. rosji krym był do tego potrzebny aby utrzymac flotę na morzu czarnym, w innym wypadku stacjonowałaby tam juz flota reziumu usa lub chazarska dzicz(zydki). Ruskich obchodzi ludnosc krymu tyle co usa ludnosc ukrainy. Sprywatyzuja im co tam jescze mieli panstwowe a marionteki z kijowa to przyklepia. Prawdziwy boj toczy sie na arenie miedzynarodowej i zwiekszonej roli sojuszu BRICS.
anonim2014.07.10 16:56
Putin to niezła szuja