Raś: Przyszedł czas na głębokie zmiany w PO - zdjęcie
28.10.15, 15:53

Raś: Przyszedł czas na głębokie zmiany w PO

2

Ireneusz Raś stwierdził w dzisiejszym wywiadzie dla Polsat News, że w PO potrzebne są poważne zmiany. Wg niego w Platformie do głosu musi dojść młoda generacja polityków.

Zapytany o to, czy oddałby głos na Ewę Kopacz w wyborach przewodniczącego partii odpowiedział:

"Ewa Kopacz na wczorajszym zarządzie zgłosiła swój akces w wyborach wewnątrznych w PO. Niebawem powinny się one u nas rozegrać. Czy bym na nią zagłosował? Poczekajmy, dziś nie czas na takie deklaracje".

Uznał, że ważniejsze od tego, czy szefem Platformy będzie Kopacz, czy może Grzegorz Schetyna, jest to aby w partii doszło do głębszych przemian, przede wszystkim do odmłodzenia personalnego:

"Zmiany personalne, które muszą w PO nastąpić, są bardzo ważne. Musimy się zastanowić, jak dalej kreaować naszą politykę. Bo to nie może być pusta zmiana. Pani pyta o nowe opakowanie PO, a ja mówię: przede wszystkim treść. Pani pyta: Ewa Kopacz czy Grzegorz Schetyna. Ja odpowiadam: czas na głębsze zmiany, niech do głosu dojdzie nowa generacja polityków. To jest wg mnie problem PO, musimy się otworzyć".

Raś dodał, że nie wie, czy PEK chce być szefem klubu PO. Jako osoby z potencjałem Raś wymienił Sławomira Neumanna, Agnieszką Pomaską albo Borysa Budkę. Po chwili jednak krakowski polityk zaznaczył, że nie chce podawać nazwisk, żeby ich nie „spalić”.

emde/300polityka.pl

Komentarze (2):

anonim2015.10.28 17:33
Partia kolesiow.... bez programu i przyszlosci....
anonim2015.10.28 21:56
Tusk, ... nie podobno tylko na pewno, jest to agent Ministerium für Staatssicherheit aus DDR, w skrócie "STASI", o pseudonimie: "Oskar". Dokumentację o nim ma Bundesnachrichtendienst (BND), Federalna Służba Wywiadowcza RFN, która przejęła archiwa STASI na mocy porozumień zjednoczeniowych NRD i RFN w 1990 roku. Kopię dokumentów i raportów Oskara miało KGB na Łubiance w Moskwie. Obecnie dokumentacja ta jest przechowywana przez FSB i GRU (wywiad wojskowy). Dlatego Donald Tusk jest taki miękki w kontaktach z Rosjanami i Niemcami. Wybór tego pajaca na Premiera RP był uzgodniony z WSI, to jest post-komunistyczną Oligarchią, BND, FSB i GRU. Po zamachu smoleńskim Donald Tusk odbył najpierw rozmowę z Merkel, (są na to dowody i stenogram w BND) a następnie poleciał na spotkanie z Putinem. Przybijanie żółwików z Putinem na wrakowisku było potwierdzeniem zawartego kontraktu, potwierdzeniem braku reakcji Niemiec i USA na tę zbrodnię polityczną. Był to również rodzaj gratulacji dla Putina za sprawnie przeprowadzony plan likwidacji trzonu dowódczego Wojska Polskiego (to był pierwszoplanowy cel operacyjny) oraz mord polityczny na Prezydencie Lechu Kaczyńskim i towarzyszącej mu polskiej elicie politycznej. Po likwidacji dowódców Wojska Polskiego, zaraz po zamachu, niejaki Bogdan Klich - Minister Obrony Narodowej przystąpił do ostatecznego demontażu armii polskiej nazywając te działania programem restrukturyzacji armii. Słoń Podwawelski, niezależna.pl