Puszcza Notecka a Białowieża. Prof. Jan Szyszko dla Frondy - zdjęcie
19.07.18, 13:00Zdj. screen Youtube/Telewizja Republika

Puszcza Notecka a Białowieża. Prof. Jan Szyszko dla Frondy

Martyna Ochnik; Dzień dobry. Panie profesorze, chciałabym z Panem porozmawiać o budzącej tyle domysłów budowie w Puszczy Noteckiej. Na pewno sprawa jest już Panu znana.

Prof. Jan Szyszko: Dowiedziałem się o tym w połowie ubiegłego tygodnia

To rzeczywiście dość świeży problem, przynajmniej w mediach, bo budowa trwa już od miesięcy, ale jakoś nikt jej, powiedzmy nie zauważył. Jest to tym bardziej zdumiewające, że Puszcza Notecka zaklasyfikowana została jako obszar Natura 2000-Dyrektywa ptasia, tymczasem wznoszony jest tam pokaźnych rozmiarów obiekt. Rzecznik MOŚ twierdzi, że nie istnieje zakaz budowy na obszarach Natura 2000. Czy Pan to potwierdza?

Ależ oczywiście, że tak! Obszary Natura 2000 są wyznaczane albo pod kątem dyrektywy ptasiej, albo dyrektywy habitatowej, albo pod kątem obu. Nie ma przy tym bezwzględnego zakazu jakiejkolwiek działalności na takim terenie, pod warunkiem że nie zakłóca ona stanu siedlisk i gatunków, które istniały tam w momencie włączenia danego obszaru w obszar Natura 2000. Przepisy mówią bowiem, że o ile nastąpi uszczerbek w gatunkach czy siedliskach ważnych w tym ekosystemie Europy, to należy dokonać kompensacji. To znaczy, że ewentualne straty trzeba zrekompensować w innym miejscu, a najlepiej na tym samym obszarze poszerzając go tak by przywrócić stan siedlisk i gatunków do stanu z momentu zakwalifikowania do Natura 2000.

Zatem przy dyrektywie ptasiej podstawą klasyfikacji są gatunki i siedliska ptaków. Nie wyobrażam sobie, by podczas prowadzenia zakrojonych na tak dużą skalę prac budowlanych, ptaki nie opuściły swoich terenów.

Podczas podejmowania decyzji o pracach na obszarze Natura 2000 stosowane są określone procedury m.in. ocena wpływu planowanego przedsięwzięcia na środowisko. O ile ocena ta jest negatywna, należy zarzucić projekt albo dokonać kompensacji. To zagadnienie z zakresu inżynierii środowiska.

Teraz zatem trzeba po prostu sprawdzić jakie były ekspertyzy dotyczące budowy w Puszczy Noteckiej i ich konkluzje. Przecież Puszcza Białowieska jest również obszarem Natura 2000. Tam zginęło wiele gatunków i zakłócona została integralność obszaru między innymi z tego powodu, że podjęto pewne decyzje, które do tego doprowadziły.

Tym bardziej dziwne, że taka ogromna inwestycja, którą trudno przeoczyć, nie budziła dotąd żadnych emocji, a Puszcza Białowieska budziła je nieprzerwanie.

Trzeba bowiem pamiętać, że w odniesieniu do Puszczy Białowieskiej mocno nadużywane jest i było twierdzenie, że na tamtym terenie nic nie można robić, bo to obszar Natura 2000. Tymczasem Natura 2000 to np. konieczność zachowania bociana, który jest gatunkiem objętym specjalną troską. Jednak gdybyśmy przestali kosić łąki, to one by zarosły, a bociana szlag by trafił. Także, o ile jakaś działalność jest potrzebna z punktu widzenia człowieka, jego bezpieczeństwa czy zdrowia, to trzeba ją podejmować ale kompensując ewentualne straty gdzie indziej.

Minister powołał kontrolę dla sprawdzenia zgodności z prawem procedur, które doprowadziły do uzyskania przez inwestora pozwolenia na budowę w Puszczy Noteckiej.

Ma do tego prawo i obowiązek, bo trzeba sprawdzić czy wszystko przebiegało zgodnie z procedurami. Raport ekspercki może być błędny np. z punktu widzenia tego czy jakieś gatunki zginęły, czy ludzka działalność im zaszkodziła i czy strata została lub zostanie skompensowana .

Niestety, na szczeblu krajowym panuje w tych kwestiach indolencja i brak wiedzy, a emocje nie ułatwiają przestrzegania przepisów prawa. Trzeba więc ustalić czy raportu nie pisał ktoś słabo obeznany przepisami.

Musimy zatem poczekać na wyniki kontroli Ministerstwa. Dziękuję za rozmowę.