Przejmująca wizja o. Pio. Agonia Chrystusa wciąż trwa! - zdjęcie
04.12.20, 18:17

Przejmująca wizja o. Pio. Agonia Chrystusa wciąż trwa!

26

Moj drogi Ojcze, w piątek rano, kiedy jeszcze leżałem w łóżku, ukazał mi się Pan Jezus. Był zdruzgotany i załamany. Ukazał mi ogromny tłum księży, pośród których było wielu dygnitarzy z różnych kościołów.

Jedni odprawiali Msze św. bez należnego nabożeństwa, inni ubierali lub zdejmowali szaty liturgiczne bez żadnego szacunku. Widok Pana Jezusa w tak opłakanym stanie wywołał we mnie ogromny ból. Zapytałem dlaczego tak cierpi. Nie odpowiedział, tylko pokazał mi ukaranie tych księży. Za chwile jednak, patrząc na nich z wielkim smutkiem zapłakał i zobaczyłem jak dwie duże łzy spłynęły po Jego twarzy. Odwrócił się i odszedł stamtąd wypowiadając gorzko pod ich adresem - Mordercy!

Zwracając się do mnie powiedział: „Mój synu, nie wierz w to, że moja agonia trwała tylko trzy godziny. Moja agonia nadal trwa i będzie trwała do końca świata ze względu na Dusze, które bardzo umiłowałem. Dlatego wszyscy powinni czuwać, nikomu nie wolno zasnąć. Moja Dusza szuka wciąż choć odrobiny litości w sercu człowieka, ale ludzie nie chcą odwzajemnić Mojej ogromnej miłości. To potęguje Moje cierpienie i przedłuża agonię. A najgorsze jest to, że ludzie są obojętni, nie wierzą we mnie i gardzą Moja miłością. Ileż to razy Moj gniew jak piorun, chciałem obrócić przeciw nim, ale powstrzymali mnie Aniołowie i Duch miłości, który jest we mnie....

Opisz wszystko co widziałeś i co usłyszałeś ode mnie dziś rano swojemu spowiednikowi i powiedz mu, żeby Twój list pokazał Ojcu Prowincjałowi... „Pan Jezus dalej mówił ale nie wolno mi ujawnić już niczego więcej....

List do Ojca Augustyna, 7 kwietnia 1913 r.

Komentarze (26):

Adam Wiśniowiecki2020.12.5 19:59
Trędowaci czekają na uzdrowienie.https://www.youtube.com/watch?v=B7L4QKq6Skg
Grizzly2020.12.5 15:44
Pio był oszustem, zostało to naukowo udowodnione
Katecheta2020.12.5 17:44
Grizzly, stawiam naukową tezę, że nie masz mózgu z racji że nikt łącznie z tobą go nie widział?
Protestant2020.12.5 13:51
"...wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy" (Rz. 6,9).
Katecheta2020.12.5 13:59
„Teraz raduję się, cierpiąc za was, i w moim ciele dopełniam braki cierpień Chrystusa za Jego Ciało, którym jest Kościół.” (Kol 1,24)
Protestant2020.12.5 14:23
Przeprowadź zatem rozbiór logiczny zdania z listu do Kolosan, który przytoczyłeś. Kto jest w nim podmiotem? Podpowiadam: to Paweł "dopełnia braki cierpień Chrystusa". Zatem cierpi i umiera nie Chrystus bezpośrednio, ale Chrystus w swoich uczniach (por. np. Gal. 2,20). Te "braki cierpień Chrystusa" nie oznaczają jakiegoś braku pełni zbawczej Męki Chrystusa, lecz jedynie nieobecności w ziemskim życiu Chrystusa pewnych rodzajów cierpienia, z jakim zmagają się ludzie. Jezusowi nigdy np. nie chorowało (ani nie umarło) dziecko, albo nigdy nie chorował na koronawirusa. Ten "niedostatek" uzupełniają wyznawcy Chrystusa, którzy w życiu polegają na Nim i w Jego Duchu przyjmują trudy życia. Ale nie oznacza to, że agonia Chrystusa trwa przez wieczność - a tak twierdzi tekst, pod którym rozmawiamy. Jezus już nie przebywa na krzyżu, ale zasiada po prawicy Ojca w niebie: "Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. Wprawdzie każdy kapłan staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów.Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani" (Hbr. 10,10-14)
Katecheta2020.12.5 14:51
Ty przebywasz w czasie nie Bóg. Wasz protestancki problem polega na tym że wszystko topicie w doczesności, Boga też a On jest WIECZNY! Nikt z katolików nie twierdzi, że Jego cierpienie trwa wiecznie(ty tak sobie wydedukowałeś)będzie trwało do końca tego świata, do końca cierpienia ostatniego człowieka.
Protestant2020.12.5 16:25
Nie mam problemu z akceptacją współodczuwania Chrystusa z cierpieniem ludzi - bo o tym mówi wiele tekstów biblijnych. Omawiany tekst przypisuje jednak Chrystusowi słowa: "Moja agonia nadal trwa i będzie trwała do końca świata..." A to stoi w sprzeczności z wieloma stwierdzeniami Biblii. Nie pisz więc, na czym rzekomo polega nasz protestancki problem, bo teza o trwającej przez tysiąclecia agonii Chrystusa - chyba nie jest tezą całego katolicyzmu, ale jedynie księdza Pio. Całe chrześcijaństwo twierdzi, że Wydarzenia Paschalne nie ograniczały się do samej Agonii, ale objęły Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. I istotą świadectwa chrześcijańskiego od początku - była historyczność tych wydarzeń. Bo jeśli Agonia jeszcze się nie skończyła, to Śmierć Chrystusa jeszcze nie nastąpiła, a zatem nie było też (jeszcze) Zmartwychwstania Chrystusa. Widzisz więc, że występuję tu nie w obronie jakiejś "protestanckiej" koncepcji, ale w obronie wczesnochrześcijańskiego przekonania, że "Chrystus umarł dla naszego zbawienia" . Jeśli Agonia wciąż twa, to i nasze zbawienie traci swoją podstawę. Teza o ciągłej Agonii przesuwa bowiem Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie w jakąś nie-rzeczywistość, w jakieś czasowe rozmycie, w którym nic nie jest jeszcze dokonane. Biblijna perspektywa jest inna: "Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie" (1 Kor. 15,3-6). Konsekwentna obrona dokonanego trybu kolejnych czasowników: "umarł, został pogrzebany, zmartwychwstał, ukazał się..." , a uwzględniając również inne teksty: "... wstąpił do nieba, zasiadł po prawicy Boga..." - jest centrum chrześcijańskiej wizji dzieła zbawienia. Jeśli Agonia wciąż trwa - to żadne z tych zdarzeń nie dokonało się...
Katecheta2020.12.5 17:41
Jak staniesz przed Bogiem, to zobaczysz jak mogłoby wyglądać twoje życie, gdybyś zaczął żyć zgodnie z Jego Wolą, Przy spotkaniu z Bogiem po tamtej stronie na nic będą twoje intelektualne rozważania. Bóg zapyta "protestancie" a co ja z tych twoich rozważań mam? Człowiek ma tak Jak Maryja, jak O. Pio i miliony świętych odpowiadać Bogu Bądź wola Twoja. Wy protestanci za wszelką cenę chcecie pokazać swoją rację, swoją wolę ale u Boga to nie przejdzie.
Protestant2020.12.6 11:01
„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie.” (2 Kor. 11,3-4) Tak jak adresaci listu apostoła Pawła, tak i wielu czytelników Frondy (tak jak i Ty, Przyjacielu) ma problem z rozpoznaniem prawdy o Jezusie. Propagowane są treści, które nawet zaprzeczają prawdzie Ewangelii, są stwierdzeniami, mówiącymi nieprawdę o Chrystusie – a Ty tych stwierdzeń bronisz. Jeśli Jezus musiałby wciąż cierpieć i umierać – to wbrew Pismu, na krzyżu nic się nie dokonało ostatecznie (por. J. 19,30). A przecież śmierć Jezusa na krzyżu – to również część samego centrum Ewangelii, niezmiennego kerygmatu wiary. I to nie tylko w rozumieniu protestantów – ale całego Kościoła, w tym również Kościoła katolickiego: „Ewangelizacja będzie zawsze zawierać — jako fundament, centrum i szczyt całego swego dynamizmu — także to jasne stwierdzenie: w Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, który stał się człowiekiem, umarł i zmartwychwstał, ofiarowane jest każdemu człowiekowi zbawienie, jako dar łaski i miłosierdzia Bożego” (Paweł VI, Evangelii nuntiandi, 27). Jeśliby Chrystus nie umarł (bo Jego „agonia nadal trwa i będzie trwała do końca świata”) – to Ewangelia byłaby pustym frazesem.
Bogumila2020.12.5 12:36
Trudno dotrzeć do tych którym uszy służą tylko to zaczepienia maseczek. Ale "Kto ma uszy niechaj słucha..."
Ciemny lud2020.12.5 10:47
Co za bzdura. Oj wy, fałszywi prorocy, odpowiecie za swoje łgarstwa i oszustwa.
Katecheta2020.12.5 7:38
W "katolickim " kraju ekspresem przepchnięto zmianę do ustawy o tzw handlowych niedzielach by w najbliższą niedzielę można było robić zakup. "Katolicka" większość i "katolicki " prezydent robią wszystko by "katolicka " większość społeczeństwa mogła w niedzielę dzień poświęcony Bogu spędzić czas w sklepach. Chciałbym zobaczyć taką determinację by zachęcić ludzi do udziału we Mszy Świętej. Nie dajemy Panu Bogu powodu do radości.
Anonim2020.12.4 19:33
Biomasa te bzdety kupuje ?
Anonim2020.12.5 11:55
Nie widzisz , że kupuje ? Trafne określenie " biomasa " . Bardzo trafne . I prawdziwe .
Polonia Semper Fidelis2020.12.4 19:04
Uwaga! Ten "Anonim" oraz tenże pod innymi nickami jest chory z nienawiści do chrześcijaństwa, Kościoła i Polski. Bluźnierstwa są dla niego jak narkotyk lub alkohol dla pijaka - przynoszą mu wrażenie ulgi. Ale potem następuje eskalacja jego choroby i bluźnierczy cykl się nasila. Brak reakcji Frondy na jego bluzgi to skandal, ale na nich nie ma siły. Nie wchodźcie z żadne słowne przepychanki z nim, bo jemu właśnie o to chodzi. A w jego przypadku logika nie działa. Żałosny, nieszczęśliwy typ.
Anonim2020.12.4 19:34
Anonimem może być każdy kto nie wpisze imienia imbecylu
Anonim2020.12.5 10:13
Daj spokój, nie psuj zabawy.
Anonim2020.12.6 6:46
Doopa
Anonim2020.12.4 18:48
Agonia Chrystusa wciąż trwa ? A co ? Wiedział na podstawie własnych doświadczeń ? Był Chrystusem ? A tak . Miał na ciele miazmaty , czy jak to się tam nazywa . No tak , miał na ciele rany takie jak Jezus podczas Swej Męki . Niewątpliwie wie wszystko o Chrystusie . TRWAJCIE ludzie w swej modlitwie do św. o .Pio . Wtedy wreszcie Chrystus będzie mógł skończyć swoją ludzką agonię . Duch ani Bóg agonii nie ma gdyż jest bezcielesny . Czy ten człowiek wiedział co plecie ? A ten kto napisał ten artykuł ? Czy to już agonia KK , czyli ludzkich działaczy tej instytucji ?
Kabaret2020.12.4 18:40
Jest weekend, jest kabaret...
rebeliant2020.12.4 18:36
"Ileż to razy Moj gniew jak piorun, chciałem obrócić przeciw nim, ale powstrzymali mnie Aniołowie i Duch miłości, który jest we mnie...." Buczek to jest dobry oszust... otóż człowiek jest takim g...em, że nawet nie ma takiej możliwości, aby się bronić ciskanymi piorunami gniewu, lecz musi przyjmować na skórę "łolę bożom".
violencja2020.12.4 18:27
Jezus , Maryja i całe Niebo cały czas cierpią.http://www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/catalina-rivas.html
Anonim2020.12.4 18:21
Szok! Bredzenia oszusta na frondzie.
violencja2020.12.4 18:25
Zamknij swój śliczny dziubek, albo zmień dilera , bo to co bierzesz wyrażnie Tobie szkodzi.
Anonim2020.12.4 18:43
Fakt, towar słaby, bo nie jestem się w stanie jarać poje..ymi wizjami starego oszusta, którego nawet Watykan się wstydzi. Wracam do alko.