Proszę, żeby jezuita nie sugerował publicznie, jakoby ksiądz diecezjalny był narzędziem szatana - zdjęcie
09.08.13, 13:06Maria Patynowska (fot. Fronda.pl)

Proszę, żeby jezuita nie sugerował publicznie, jakoby ksiądz diecezjalny był narzędziem szatana

54

Już tytuł artykułu Wojciecha Żmudzińskiego SJ zamieszczonego na portalu deon.pl mocno mnie niepokoi. Jakże na poważnie można tak stawiać kwestię? „Egzorcysta narzędziem Boga czy szatana?” Mogę przyjąć taki styl polemiki, o ile będzie ona jedynie niesmacznym żartem. Dalej jednak czytam, co brzmi poważnie „ksiądz Sawa (...)  stał się bezwiednie narzędziem szatana”. Wypada tu podziękować o. Żmudzińskiemu za słowo „bezwiednie”, niemniej widać ogólny ton oskarżenia. Tekst kończy dobitny akcent „zachęcam księdza egzorcystę do ( ...) spojrzenia na rzeczywistość oczyma Chrystusa a nie szatana.”

Wielki Boże! Zdobyłam nieco wiary w Jezusa niejako cudem, w dojrzałym już wieku i obecnie czuję w sercu potrzebę zasygnalizowania Jezuicie, że takie słowa rzucane przez zakonnika, na innego kapłana, tą wiarą poważnie chwieją. Stąd pierwsza moja uwaga, czy nie mogliby się Ojciec z tym księdzem umówić gdzieś na kawce, nie w obecności wiernych i polemizować, lub nawet pobić o prawdę, lecz zrobić to bez gorszenia mnie, bo już naprawdę trudno jest mi to znosić!

Emocjonalny ton wypowiedzi jezuity, który dzieli się uczuciami, że jest mu „przykro”, moim zdaniem nie jest stosowny. Przykro, czy nie przykro, to nie jest ważne. Ważne jest to, gdzie jest prawda i jak mamy wspólnie jej poszukiwać. Oczy skierowane naprawdę, to nie są oczy szatana. Prawdy szukajmy rozumem, a nie emocjami wyrażając „jest mi przyjemnie/jest mi przykro”.

Czego jednak przykrość ta dotyczy? „Przykro mi, że katolicki ksiądz zniechęca do czerpania z dorobku tak autentycznych świadków miłości jak wybitna pedagog Maria Montessori.”

Racja, racja, pedagog jest „wybitna”, jest to pięknie brzmiące nazwisko badaczki, na którą powołuje się wielu późniejszych „wybitnych” osób, zakładających różne „wybitne instytucje”. Co jednak się stanie, jeżeli głębiej  zainteresuję się z jakiego rodzaju ideologią zawiązana jest owa myśl Marii Montessori? Szkoda, że zanim padły takie słowa z ust Jezuity, nie zrobił on tego co ja, to znaczy krótkiego przeglądu stron internetowych dotyczących tej osoby. Owszem takie wyszukiwanie nie jest jakimś głębokim badaniem sprawy, lecz jedynie chwilowym testem, po którym zorientujemy się, w jaką duchowość zostanie wciągnięty ktoś, kto głębiej zainteresuje się tą postacią.

Już w języku polskim, odnajdujemy od razu pewien sygnał: „Problem pedagogiki Marii Montessori budzi sporo kontrowersji, nawet wśród samych katolików. Z jednej strony mamy nieprzejednanych zwolenników (istnieją przedszkola i szkoły katolickie w oparciu o jej system), z drugiej - krytykowana jest za dosyć mglistą filozofię, która stoi za jej systemem wychowawczym.”. Zatem, sprawa nie jest tak jednoznaczna, jakby się z pozoru wydawało i dla tego warto może pohamować emocje i zbadać. „Druga niepokojąca sprawa wiąże się z bliskimi związkami (w pewnym okresie życia) Montessori z Towarzystwem Teozoficznym. Współpracowała z nim dosyć blisko. Wspomniana organizacja wydawała jej książki, a ona spotykała się na przykład z liderką organizacji A. Besant. Przypomnijmy, iż Towarzystwo Teozoficzne założyła rosyjska propagatorka nauk tajemnych H. Bławatska i dało ono asumpt do odrodzenia się ruchów spirytystycznych, przeciwstawiających się nauce katolickiej.”  (http://www.edukacja-klasyczna.pl )

Obszerny artykuł o Marii Montessori znajdujemy na stronie samych teozofów  http://www.theosophical.org/publications/1409

Już tytuł artykułu coś nam mówi: „Montessori and the Theosophical Society”. Winifred Wylie pisze tam o przyjaźni i głębokiej współpracy Montessori z Annie Besant: Śledząc dalej tę przyjaźń znajdujemy: „ Annie Besant (1847-1933), która po śmierci Bławackiej stawać się poczęła duchową przywódczynią ruchu. Piękna niegdyś kobieta, żona anglikańskiego pastora, odeszła odeń utraciwszy wiarę w boskość Jezusa - choć w wyniku rozwodu straciła syna, a potem córkę (oboje powrócili do matki nawróciwszy się, po osiągnięciu dojrzałości, na teozofię). Znakomita oratorka, pisarka i organizatorka, zaangażowała się w walkę o wolność myśli, prawa kobiet, kontrolę urodzin, działała w powstającym właśnie ruchu związków zawodowych jako blisko związana z Georgem Bernardem Shawem fabianowska socjalistka. Poproszona o zrecenzowanie książki Bławackiej, nawróciła się nagle w 1889 r. na teozofię. Wkrótce zetknęła się z Leadbeaterem i odtąd pozostawała pod jego przemożnym wpływem. Wspólnie prowadzili okultystyczne badania dotyczące kosmosu, fizycznej i chemicznej budowy ciał, początków ludzkości - ogłoszone przez nich wyniki jawią się, z perspektywy współczesnej nauki, jako stek bzdur. Ale przede wszystkim kontaktowali się (w ciałach astralnych) z Mistrzami, otrzymując kolejne Wtajemniczenia. (http://www.jkrishnamurti.republika.pl/zycie.tow.teoz.htm )

Fotografie z instytucji teozoficznych znajdują się na stronie poświęconej Montessori http://www.montessoristores.com/html/ourheritage.asp

Ogólnie – wiele stron poświęconych teozofii, powołuje się na Montessori, jako swojej zwolenniczki. Czy nie jest to nadużywanie jej imienia w celu podpierania żałosnych idei teozoficznych? Trzeba by to na spokojnie zbadać. Moim zdaniem, używając języka jezuity, „bardzo jest mi przykro”, ale trudno jest obronić tezę, że Maria Montessori i jej metoda, to nie jest coś głęboko wrośniętego w teozofię. W jedną minutę zaś można znaleźć wiele dowodów, że zainteresowanie tą osobą dzisiaj wciąga ludzi w myśl teozoficzną, wielokrotnie potępianą przez Kościół, wyrażono to m.inn przez Dokument Papieskiej Rady ds. Kultury i Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego: „Jezus Chrystus Dawcą Wody Życia”; Chrześcijańska refleksja na temat New Age :  „Idea Ery Wodnika jest tak bardzo widoczna w Ruchu New Age w dużej mierze ze względu na wpływ teozofii, spirytua­lizmu i antropozofii, jak również ich ezoterycznych przodków.”

Maria Patynowska 

Komentarze (54):

anonim2013.08.9 13:12
Egzorcyzmy wyglądają bardziej jak nekromancja a nie coś co powinni wykonywać chrześcijańscy kapłani, tym bardziej w wydaniu o. Bashobory.
anonim2013.08.9 13:21
@Juliette Egzorcyzmy mogą pomóc wyrwać się z kłopotów sprowadzonych przez nekromancję a nie ją przypominać.
anonim2013.08.9 13:33
Pani Marto Czy Pani naprawdę nie dostrzega tej atmosfery paranoi, jaka wytworzyła wśród niektorych katolików po opublikowaniu tej listy? Rozumiem intencje ks. Sawy i uważam, że ks. Żmudziński zachował się trochę nieelegancko, ale poruszył ważny temat. Na początku proszę poczytać niektóre komentarze po tym felietonie jakie pojawiły się na portalu Deon. Wielu młodych ludzi, o słabej psychice i przewrażliwionym sumieniu, zaczytujących się w listach zagrożeń i miesięcznikach "Egzorcysta" straciło kontakt z rzeczywistością. Atmosfera strachu, paranoicznego poszukiwania diabła, różne nerwice. Czy to są dobre owoce? Dzięki felietonowi o. Żmudzińskiego, który popełnił mimo wszystko kilka błędów, potrafili się one trochę zdystansować i zrozumieli, że egzorcyści NIE SĄ NIEOMYLNI, a życie nie polega na ciągłym uciekaniu przed szatanem. Co do listy ks. Sawy... Wie Pani, jaki ja i wielu katolików dostrzega największy problem? Obok rzeczywistych zagrożeń, jak m.in. okultyzm, tarot, wróżbiarstwo i innych, które godzą w I przykazanie Boże, są zagrożenia doprawy absurdalne. Nie można pisać, że ks. Sawa tylko "przesadził" wymieniając np. Wojownicze Żółwie Ninja czy Odyseję Kosmiczną, film, który znalazł się na liście 45 najwybitniejszych filmów Papieskiej Rady ds. Środków Przekazu. Chodzi o to, że w wielu mediach po raz kolejny postanowiono skompromitować posługę egzorcystów oraz cały Kościół w Polsce. Po raz kolejny muszę napisać, że doceniam intencje ks. Sawy, ale wielu ludzi, uznaje, że cała lista jest kompromitująca i nie dostrzega tych zagrożeń, które faktycznie są niebezpieczne dla człowieka. I na tym właśnie polega problem.
anonim2013.08.9 13:45
A tak w ogóle co na Frondzie, portalu poświęconym,robi reklama z kusą ubraną dziewczyną? Rozumiem, że jej odkryty, idealnie wyeksponowany brzuch nikogo na Frondzie nie razi, a piękna dziewczyna, której użyto w przedmiotowy sposób do tej reklamy nie jest absloutnie niczym gorszącym, w przeciwieństwie do sesji A. Radwańskiej?
anonim2013.08.9 13:48
Pani Mario. Ojciec Wojciech Żmudziński jest dość ciekawą postacią. Proszę poszperać w Internecie. Pewnie jeszcze można znaleźć tam odcinek programu MIĘDZY ZIEMIĄ A NIEBEM z 9 grudnia 20012 r. W tymże programie o. Wojciech ogłasza światu, że Jezus już przyszedł powtórnie (Paruzja już się dokonała). Ta wypowiedź dotyczyła tematu o końcu świata. Idąc tym tropem dotarłam na oficjalną stronę Jezuitów. Okazało się, że ta wypowiedź nie była przypadkowa i nie po raz pierwszy pojawiła się w odpowiedziach na pytania i komentarzach tego zakonnika. Dodać należy, że zdecydowanie nie pasuje do Ewangelii, a co za tym idzie do nauki Kościoła. Problem, który Pani poruszyła może być o wiele głębszy. Może się też okazać, że kapłan ( bezwiednie) może stać się narzędziem szatana. Ale mam spore wątpliwości, czy tym kapłanem jest ksiądz Sawa?
anonim2013.08.9 13:53
@Trident Poczytaj sobie o egzorcyzmach w Afryce i sposobach w jakich podchodzą do nich tamtejsi wierni. Czyżby bywali częściej i wyraźniej gnębieni przez demony? Wątpię. Czytałam "Egzorcystę" i mam wrażenie, że jakby nie patrzeć wielu ludzi opiera swoją wiarę przede wszystkim na lęku przed Szatanem, w związku z czym zaczyna przypominać to jakiś osobliwy kult Szatana. Jak inaczej bowiem opisać sytuację, gdy staje się on postacią centralną, wokół którego wszystko to się kręci? Zresztą już nie wspominam o całej tej aurze magiczności i niesamowitości, stojącej w sprzeczności z racjonalnym rozumowaniem - św. Tomasz z Akwinu przewraca się w grobie. Egzorcyzmy wyglądają jak nekromancja, mimo, że egzorcyści utrzymują że są czymś odwrotnym - spójrz na to z zewnątrz, obiektywnym okiem.
anonim2013.08.9 13:53
a na Lemańskiego i Bonieckiego to można pluć jak się tylko Frondzie podoba. hipokryzja. jak zwykle.
anonim2013.08.9 13:53
@sempreverita Czy wiesz czym jest HELLO KITTY? Znasz genezę i autora tej postaci. Jest to swoisty hołd oddany szatanowi. Autor stworzył tę postać, gdy prosił szatana o uzdrowienie swego dziecka. (Kotek nie ma ust- bo tam umiejscowił się nowotwór.)
anonim2013.08.9 13:55
@Beta jakby nie patrzeć, to pośrendnio właśnie dzięki Szatanowi i wierze w niego "Egzorcysta" zdobył popularność przypadek? :)
anonim2013.08.9 13:58
@Beta uśmiałam sięz teorii o Hello Kitty to tylko zwykły, komercyjny produkt rodem z kraju, który z chrześcijaństem ma niewiele wspólnego (Japonia) a to, czemu nie ma ust jest tak samo zagadkowe, jak to, że Królik Buggs nie ma spodni
anonim2013.08.9 14:00
@juliette Największą "popularność" szatan zdobył dzięki Biblii. Z niej dowiadujemy się o jego istnieniu i złu jakie nam serwuje.
anonim2013.08.9 14:01
"Historię o tym, że Hello Kitty zostało stworzone jako dar dla złych mocy w zamian za uzdrowienie ciężko chorego dziecka rozpowszechnił bowiem serwis ScaryForKids.com, który sam o sobie pisze, że powstał tylko po to, by zbierać najbardziej mrożące krew w żyłach historie z sieci. Jednak niekoniecznie prawdziwe. Właśnie tam opisana jest legenda, według której postać Hello Kitty została stworzona w latach 70-tych przez pewną chińską matkę, o której wspomina ks. Popielnicki." Beta - na tym polega właśnie twój problem i wielu współczesnych ludzie (także mnie, nie będę się usprawiedliwiał). Bezrefleksyjne przyjmowanie wszystkiego, co przekazują nam mass media. Strony internetowe jako źródło wiedzy i mądrości, strony, które może tworzyć każdy, nawet największy idiota. Ktoś już coś napisał o św. Tomaszu z Akwinu. Ja się dołączam.
anonim2013.08.9 14:03
@Beta nie do końca, koncepcja Szatana istnieje nie tylko w Biblii, ale przede wszystkim różnica między Biblią a "Egzorcystą" polega na tym, że w Biblii posstać Szatana jest zdecydowanie drugorzędna i to nie przedstawianie Szatana jest jej celem w "Egzorcyście" mamy sytuację dokładnie odwrotną, to czasopismo istnieje tylko dzięki Szatanowi i objawom jego działania
anonim2013.08.9 14:08
@sempreverita A jakie są Twoje źródła informacji. Bardziej wiarygodne? Z Internetu na innej planecie? Pewnie tak, skoro są bardziej wiarygodne.
anonim2013.08.9 14:12
Beta Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy (nie odbieraj tego osobiście) chcą wierzyć, że w Hello Kity i Żółwiach Ninja jest szatan. Z prostego powodu. Jeśli jest szatan i mam na to "dowody" to jest i Bóg. Ale to jest krucha wiara. Bardzo krucha. Ja bym jednak ostrzegał przed tą nadmierną fasynacją opętaniami, egzorcyzmami itp. Zostawmy to egzorcystom. Bo szatan jest przebieglejszy od was i może zagrażać nie tylko muzyką, filmami, kartami i zaklęciami, ale także czytaniem Egzorcysty i robieniem z niego numer 1 w naszym życiu.
anonim2013.08.9 14:14
@juliette A może dzięki natchnieniu Ducha Świętego, by przypomnieć ludziom, że szatan istnieje naprawdę i nie jest jasełkową kukiełką. A sądząc choćby po skali ludobójstwa pod nazwą aborcja i eutanazja, ilości samobójstw i prób samobójczych, skali zbrodni na tle seksualnym etc. , to nie tylko istnieje, ale sobie nieźle poczyna. I nigdzie nie piszę, że Biblia to jedyne źródło wiedzy o złym duchu, ale jest ono jego "reklamą". Aha, słowo szatan nie jest imieniem własnym. Dlaczego okazujesz mu szacunek pisząc wielką literą?
anonim2013.08.9 14:15
@Beta Zdecydowanie są bardziej wiarygodne, postać ta jest własnością konkretnej firmy i bez problemów można sprawdzić prawa autorskie. Wyglądasz na osobę zastraszoną przez gazetę "Egzorcysta" i ludzi o podobnym typie myśelnia, przez to tracącą zdolnosć do krytycznego i racjonalnego myślenia; ja mogę powiedzieć tylko tyle - Bóg umysłów nie mąci, więc wnioski wyciągnij sama.
anonim2013.08.9 14:16
@PFX To proste - gdy ludzie będą szukali Szatana w bajkach dla dzieci, nie dostrzegną go tam, gdzie rzeczywiście działa. Taki sprytny myk.
anonim2013.08.9 14:20
PFX Przyznam, że nie czytam tego miesięcznika. Trafiły do mnie dwa numery. Nie zainteresowałam się tym specjalnie, jednak treści w nim zawarte nie wywołały we mnie ani lęku ani specjalnej fascynacji szatanem, egzorcyzmami itp. Myślę, że dla niektórych mogą być sygnałem, że w ich życiu zdarzyło się coś, co uchyliło furtkę złym mocom.
anonim2013.08.9 14:24
@juliette Masz rację. Bóg nie mąci umysłów. Jest źródłem wiary, nadziei i miłości. Daje nam mądrość, abyśmy sami poprzez rozum i serce, odnaleźli drogę do Niego. Tego Ci życzę.
anonim2013.08.9 14:26
@Beta Ty naprawdę nie rozumiesz? "Egzorcysta" pokazuje Szatana właśnie jako jasełkową kukiełkę, diabła z rogami ukrytego w bajkach dla dzieci i magicznych sztuczkach. W jakimś numerze czytałam o objawieniu apokaliptycznym w chmurze po jakimś amerykańskim teście jadrowym i to mnie rozwaliło. Wyobrażanie sobie kształtów w chmurach jako niezbity dowód. Nie dowieram, że Kościół Katolicki to pismo naprawdę wspiera. To totalne zaprzeczenie jakiejkolwiek racjonalności i krytyczności a mimo wszystko, Kościół Katolicki nigdy nie mówił, że prawda może być niezgodna z logicznym i rozsądnym rozumowaniem. "A sądząc choćby po skali ludobójstwa pod nazwą aborcja i eutanazja, ilości samobójstw i prób samobójczych, skali zbrodni na tle seksualnym etc." Otóz to - szukaj Szatana tam gdzie on naprawdę działa i tam z nim walcz, a nie maruj energie i czas na zwalczanie "diabłów z jasełek" jak Hello Kitty. Do tego potrzebny jest sprawny, racjonalny rozum. Lektura "Egzorcysty" tego nie wspiera.
anonim2013.08.9 14:33
Sprawa nie jest tak prosta, jak p. Patynowska stara się ją przedstawić. O ile dobrze wiem: 1. metoda Montessori została szczegółowo opracowana przed tym, zanim jej autorka zaczęła mieć kontakty z teozofistami, 2. Maria Montessori dostrzegała fakt, iż jej metoda znajduje zwolenników wśród ludzi o najróżniejszych i często sprzecznych poglądach, np. zarówno wśród katolików, jak i wśród teozofistów, więc można przypuszczać, iż kontakty z tymi drugimi traktowała jako realpolitik, mając na celu promocję swojej metody, co do której była szczerze przekonana, że przyniesie ludzkości lepsze jutro (np. z mniejszą ilością wojen), 3. pracę Marii Montessori z dziećmi pochwalił papież Benedykt XV; pozytywnie o jej dorobku wypowiadali się także papieże Paweł VI i Jan Paweł II, 4. Watykan zaaprobował katechizację spójną z metodą Montessori (tzw. Katecheza Dobrego Pasterza), 5. Robert Tekieli, który zajmuje się śledzeniem zagrożeń duchowych, stwierdził, że metodę Montessori można ocenić pozytywnie, 6. Pius XI w Divini illius Magistri, krytykując różne metody wychowawcze mógł mieć na myśli także metodę Montessori, chociaż nie wymienił jej z nazwy; ciężko mi stwierdzić, na ile krytykowane przez niego rzeczy faktycznie występują w metodzie Montessori -- musiałby zbadać tę kwestię ktoś dogłębnie ją znający, 7. trzeba pamiętać, że dziś każdy może założyć rzekomo montessoriańskie przedszkole czy szkołę, więc tym bardziej każdy może się w internecie odwoływać do dorobku Marii Montessori -- nie ma żadnego ciała, które by to kontrolowało...
anonim2013.08.9 14:34
@Beta Dziękuję.
anonim2013.08.9 14:35
@juliette A skąd temat "Egzorcysta", który podrzuciłaś ? Przecież to jakoś odbiega od tematu powyższego artykułu. I co z szacunkiem do szatana? Wiesz, bardzo racjonalne wydaje mi się widzenie szatana w grzybie atomowym. Nie czytałam tego artykułu. Na moje oko każda machina zagłady ma oblicze szatana. Ale odpowiedz mi, tylko szczerze: CZYIM DZIEŁEM JEST BOMBA ATOMOWA? CZY TO DZIEŁO BOGA? Bóg, jak sama zauważyłaś, nie mąci umysłów. Nie natchnął człowieka, by budował bomby atomowe.
anonim2013.08.9 14:36
juliette Zgadzam się. Nie chcę generalizować,ale obawiam się, że pismo Egzorcysta doprawdzi do takiej sytuacji, gdzie mnóstwo katolików będzie zakazywać swoim dzieciom oglądać bajki, będzie analizować dogłębnie każdy tekst piosenki, analizowac życiorys każdego reżysera itp. itd. Tak po prostu nie da się żyć bez uszczerbku na psychice. Dla mnie to niestety kpina z ludzkiego umysłu, kpina z naukowego dorobku wpółczesnego świata. Kpina z wielu ojców Kościoła, wśród których byli wielcy filozofowie, myśliciele. Cofamy się o kilkaset lat do tyłu i niestety coraz bliżej niektórym do fundamentalnych odłamów protestantyzmu. Dla mnie zapaliła się czerwona lampka, wtedy kiedy jeden protestancki kaznodzieja tropił szatana w bajkach Disney'a.
anonim2013.08.9 14:43
Nie ma co owijać w bawełnę, ks. Sawa ostro popłynął i kompromituje to wszystkich katolików. Śmieszna jest ta lista... Strasznie jest to przykre...
anonim2013.08.9 14:43
Beta Bomba Atomowa to dzieło człowieka. Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Człowiek tworzy rzeczy, które mogą być dobre i złe. Nóż nie jest dziełem szatana. Muzyka, wbrew temu, co jest ostatnio na Frondzie gloryfikowane, też nie jest dziełem szatana. Muzyka może przynosić dobre,jak i złe owoce. Trudno powiedzieć, żeby bomba atomowa przynosiła dobre owoce. Ale przeróżne środki wybuchowe itp. też mogą służyć człowiekowi w dobrej wierze.
anonim2013.08.9 14:43
A wydawałoby się, ze osoba po seminarium (a więc po wyższych studiach!) powinna być światłym człowiekiem...
anonim2013.08.9 14:45
No to teraz Montessori OK. Trudno nie być złośliwym, kiedy się czyta teksty broniące sensowności publikacji typu "Egzorcysta". Namnożyło się tych zagrożeń, oj namnozylo. Jak powtarzam, trudno nie zauważyć pewnego modelu myśleniowego. "W miarę postępu ludzkości zaostrza się konflikt z wrogami ideologicznymi". Tak, im bliżej tego oczekiwanego kataklizmu, już ogłoszonego w objawieniach nawiedzonej z Irlandii, tym więcej rzeczy staje się 'zagrożeniami'. Ot, walki wschodnie, filmy sci-fi. Niedługo nauka chińskiego, bo to takie ying-yangowate. Maski afrykańskie na ścianach i dziewczyny w bikini na plaży. Zgroza!!! Tomasz z Akwinu próbował uczyć o Prawdzie logicznie, używając największego daru Boga - Rozumu! Ale jak z rozumem problem, to a kysz! lepiej wróżyć z chmurek, liczyć czarne kruki na gałęzi, i tp. Pani Maria, z całym szacunkiem do Autorki, znalazła życiowe zadanie, po późnym (jak rozumiem) odkryciu wiary. Trochę typowe nadrabianie zaległości tropieniem wrogów. Tak to odbieram, przepraszam, nie chcę urazić. Wczytując się jednakże w niektóre komentarze 'zaangażowanych frondowiczów', zacząć proponuję od Kościuszki i hymnu -- masoństwo przebrzydłe, "Mazurek' obraża uczucia religijne. pozdrawiam wytrwałych racjonalistów na tym forum. Niech Was Akwinata ma w opiece :-) PS. Idioci wierzący w czczenie szatana muzyką istnieją. Zachowują s^ę tak, jakby wierzyli, z tymi gestami, zaklęciami, tatuażami i resztą chłamu. Ale to też dowód ich idiotyzmu, bądź (co podejrzewam) chwyt marketingowy. Na Zachodzie doskonale wiedzą, jak z naiwnych kasę doić. A poziom umysłowy tych naćpanych celebrytów i ich wyznawców to Rów Marianśki.
anonim2013.08.9 14:49
Odnośnie "kwiatków" sempreverity ,to wystarczy wpisać w gogle "hello kitty zagrożenia" aby dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat tej "wspaniałej" kreskówki : hell o kitty . Co do Egzorcysty , to nie szatan jest eksponowany w tym czasopiśmie,ale JEZUS jako Pan i Zbawiciel który Jest Bogiem wszechmogącym ponad wszystkim,który przychodzi z uwolnieniem i uzdrowieniem. Przypuszczam ze osoby wypowiadające się nie miały tej gazety w ręce,albo pobieżnie ją przekartkowały.Sam osobiście czytam "od deski do deski" ,bo poziom merytoryczny artykułów jest bardzo wysoki i nie ma tam żadnej atmosfery zastraszania , ani skupiania się na złym. Przedstawione są zagrożenia,których każdy chrześcijanin powinien być świadomy,bo toczymy walkę duchową ,jak mówi Słowo Boże : "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich." Ef 6,12
anonim2013.08.9 14:51
@Beta Nie o tym pisałam. Wspominałam, że w "Egzorcyście" wspominano, o tym, że jakeiś tam ułożenie pary w chmurze wyglądało jak Matka Boska. To jest czasopismo z którego czerpię swoje wyobrażenia na temat egzorcyzmów dzisiaj. Taki sam sposób myślenia prezentuje ks. Przemysław Sawa doszukujac się demonicznych przekazów gdzie popadnie.
anonim2013.08.9 14:57
@koralx Czytam co miesiąc, dostarcza mi dobrej rozrywki. Moim zdaniem skupiają się na Złym i robieniu czarów-marów, poza tym są dosć monotematyczni. Szkoda tylko, że ludzie czytają to na poważnie. I niestety muszę przyznć że jest atmosfera zastraszania, jest myślenie magiczne i rezygnacja z krytycyzmu wobec iluzji. Po lekturze tego skłaniam się ku myśli że nurt egzorcystyczny w Kościele Katolickim powinno się nazywać raczej lucyferiańskim.
anonim2013.08.9 15:01
Osobiście jestem wdzięczny o. Żmudzińskiemu za tekst na "Deonie". Mnie ten tekst najzwyczajniej w świecie uspokoił. Czuję się osaczony tymi wszystkimi tekstami o diable czyhającym za każdym węgłem. Chcę się cieszyć życiem jako katolik, a nie bać się życia jako katolik.
anonim2013.08.9 15:02
koralx No właśnie, to jest problem.... "Odnośnie "kwiatków" sempreverity ,to wystarczy wpisać w gogle "hello kitty zagrożenia" aby dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat tej "wspaniałej" kreskówki : hell o kitty " Wystarczy wpisać w google.... Wystarczy wpisać w google, wyłączyć swój rozum, zdrowy rozsądek, sumienie. I przeczytać i przyjąć bezrefleksyjnie. Tu naprawdę nie chodzi o to Hello Kity czy inny szajs. Tu chodzi o nasze podejście. PRZYJMUJEMY BEZREFLEKSYJNIE WSZYSTKO, co zobaczymy, przeczytamy na Internecie. Wystarczy nam jeden filmik na You Tube, bo dowiedzieć się, że całym światem chcą zawładnąć masoni i illuminaci i żydzi. Ludzie, kiedy zaczniemy samodzielnie myśleć?
anonim2013.08.9 15:04
@koralx Toczymy walkę! Wszystko jasne. Trzeba zacieśnić szeregi na froncie walki ideologicznej. sempravita pokazuje racjonalnie, źródłowo; a koralx i tak wie, z 'licznych' informacji o zagrożeniach, iż to szatańskie dzieło. Spalić kotka!!!! Proponuję dołączyć muzykę Mozarta. Może zamiast tak grzebać w zagrożeniach, zająć się życiem, radośnie na chwałę Boga. A z tekstami Pawła Apostoła to radzę bardzo ostrożnie, bo to wymaga lat studiów. Ot, małżeństwo to dla katolików to sakrament, czyli uświęcone - a Paweł radził, żeby najlepiej żon nie brać, no chyba, że ktoś musi musi, bo nie wytrzyma.
anonim2013.08.9 15:06
frenetyczny Nie tylko Tobie, ale setkom, a może tysiącom innych katolików. Ale o nich się nie mówi. Nie mówi się o zagrożeniach płynących z nadmiernej ekscytacji egzorcyzmami, opętaniami, o zagrożeniach dla osób o słabej psychice i wrażliwym sumieniu. O zagrożeniu płynącym z koncentracji na szatanie.
anonim2013.08.9 15:09
@PFX Cóż, akurat tu się zgadzamy. Trudno podejrzewać, by bomba atomowa przyniosła dobre owoce. Ten rodzaj broni (tylko broni, nie mówię tu o wykorzystywaniu pierwiastków radioaktywnych czy promieniowania do dobrych celów np.: w medycynie, produkcji energii), jest dziełem szatana. Tak, człowiek wybiera dobro lub zło. Źródłem dobra jest Bóg , zła - ojciec kłamstwa. Tak, jak Pan Bóg posługuje się człowiekiem w czynieniu dobra, tak zły duch w czynieniu zła. W tym wypadku wybór jest jasny - zło. Bomba atomowa ma więc (choćby w sensie metaforycznym) oblicze szatana. Być może jest ktoś, kto widział złego w zarysie grzyba atomowego. Nie wiem. Ale nie zamierzam się z tego naśmiewać. Kiedyś jadąc na rowerze, zobaczyłam przed sobą leżącego człowieka. Obok przejeżdżały samochody, ale nikt się nie zatrzymał. Było kilkanaście stopni mrozu i leżał śnieg. Leżący mężczyzna był pijany, miał złamaną nogę, okrwawione ręce. . Wykrzykiwał coś pod moim adresem, gdy się nad nim pochyliłam, jakby chciał mnie odepchnąć. Mamrotał... Stałam oczekując na pomoc medyczną. Może to głupie... ale ja zobaczyłam w tym "oberwańcu", Chrystusa leżącego na Drodze Krzyżowej...Okrwawionego w cierniowej koronie... Widziałam a NIE dopatrywałam się. Może ten ktoś także zobaczył prawdziwe oblicze atomowego grzyba? Może zobaczył, a NIE dopatrywał się. Pozdrawiam
anonim2013.08.9 15:24
@frenetyczny Walczysz z dostrzeganiem szatana w różnych rzeczach, a jednocześnie dziękujesz jezuicie za to, że zarzucił innemu księdzu, że jest "narzędziem szatana" i patrzy jego oczami. Nie dostrzegasz sprzeczności w tym co piszesz?
anonim2013.08.9 15:27
Beta Powtarzam, bomba atomowa nie jest dziełem szatana. Aborcja także. To wszystko dzieło człowieka. Tak jak muzyka, samochód, stół, autostrada, pistolet, podkładka pod myszkę itp. Szatan nie "wyczarowuje" rzeczy. Szatan nie zmusił nikogo do budowy bomby. Szatan nie zmusza lekarza do zamordowania dziecka. Szatan nie stworzył przyrządów do dokynywania aborcji. To wszystko jest skutkiem odrzucenia Boga i wyboru zła. Wyboru. Ludzie, którzy decydowali się na użycie bomby atomowej wybrali świadomie zło. Szatan kusi do czynienia zła, do odrzucania Boga. Ale szatan sam, bez akceptacji człowieka, niczego nie zrobi. Nie skonstruuje także bomby atomowej.
anonim2013.08.9 15:37
Krytycy ks. Sawy (choćby w komentach na Frondzie) mniej skupiają się na merytorycznej analizie treści zespołów z jego listy, a bardziej ogólnymi hasłami o "złych skutkach straszeniu szatanem". Przez to dyskusja jest mniej merytoryczna. Katolickich ortodoksów niezdrowo zainteresowanych szatanem, jest garstka, a ludzi, którzy przeginają w drugą stronę i reagują alergicznie na samo wspomnienie o nim jest cała masa. Jezus też w swoim nauczaniu mówił o szatanie i piekle i to nie raz. Czy niektórzy liberalni katolicy oskarżyliby go o straszenie piekłem i szatanem?
anonim2013.08.9 15:50
Teotym Proszę więc o merytoryczne uzasadnienie obecności następujących pozycji na liśce ks. Sawy: - Kto wrobił królika Rogera - Wojownicze Żółwie Ninja - 2001: Odyseja Kosmiczna - Spiderman - Indiana Jones Ks, Sawa nie uzasadnił dlaczego właśnie takie, a nie inne pozycje znalazły się na tej liście. Dlatego jest taki hałas. Chodzi o podanie konkretnego zagrożenia płynącego z danej bajki/filmu/etc. O muzyce napisano już dużo. Ks. Sawa również nie uzasadnił dlaczego np. muzyka Pink Floyd znalazła się na tej liście. Zrobił to kilka dni później na portalu Fronda pan Kasjeniuk, dla którego wystarczającym argumentem okazała się walka Rogera Watersa o rozdział religii od państwa.
anonim2013.08.9 16:22
jaka paranoja po opublikowaniu listy ...ludzie w jesteście katolikami czy poganami
anonim2013.08.9 16:50
@DKKRO Raczej normalnymi katolikami, którzy nie chcą być ośmieszani.
anonim2013.08.9 16:53
Jestem artystką, więc osobą wrażliwą na języki kultury i przekazy duchowe w dziełach. Od kiedy się nawróciłam z letniego katolicyzmu, widzę, jak wiele duchowości szatana jest w kulturze i oddziaływuje na ludzi. Jest tak, że albo coś jest Boże, albo szatańskie. Nie ma nic po środku. Ktoś powie, że to pokaz mody, tymczasem jest to czyste szataństwo działające na całego człowieka jak magnes. Już oglądając czułam ryzyko i rzeczywiście, chodziło to za mną cały czas, muzyka, obraz-przyczepiło się, dopiero po komunii zniknęło. http://www.youtube.com/watch?v=7CXAJpxK8LI
anonim2013.08.9 17:57
Trudno mi skupić się na tym tekście, gdyż jest w nim masę rozmaitych błędów. Nie teozoficznych, a językowych i stylistycznych. Że nie wspomnę o nielogicznościach. To chyba za wcześnie, żeby dzielić się swoimi opiniami za pośrednictwem poczytnego portalu.
anonim2013.08.9 18:09
@…eee proszę, zaznacz, ze to jest wypowiedź ironiczna. Dzięki. Niektórzy uznają, iż pokazy mody to akt szatański do zguby wiodący.
anonim2013.08.9 18:54
Jezuici wydawali de Mello, jednego z najbardziej toksycznych proroków herezji i związanego z nim NewAge Jezuici w ten sposób przywiedli tysiące ludzi do herezji, poza Kościół, widać jeszcze im tego jest mało teraz jezuita wymądrza się, nawet nie zrozumiawszy tekstu ks. Sawy, w którym pomaga człowiekowi uwikłanemu w złe wpływy odszukać w pamięci EWENTUALNE drogi dostępu złego a te hasła o szatanach - smutne
anonim2013.08.9 19:46
[email protected] Co za nierozsądne pytanie. Przeciwko którym Jezuitom? A to Kolega nie słyszał o spektakularnych odejściach z Kościoła? Nie będę przypominał tych nazwiska, ale może warto by było zrobić badania demoskopijne z którego zakonu najwięcej osób wyświęconych sprzeniewierzyło się Jezusowi.
anonim2013.08.9 20:18
antolek Tak, zróbmy badania, który zakon jest najgorszy. Ogólnie to jezuici to chyba od szatana pochodzą. Ludzie, ogarnijcie się.
anonim2013.08.9 20:40
@antolek Biorąc pod uwagę że Jezuici są największym zakonem w Kościele rzymskokatolickim, to nic w tym dziwnego że w liczbach bezwzględnych może to być całkiem sporo osób...
anonim2013.08.9 23:32
@Sulla Wypowiedź nie jest ironiczna, otwórz link. Albo ten; http://www.youtube.com/watch?v=VSs45kqlFks
anonim2013.08.10 13:30
Jak Pani Autorka chce wiarę zachować, to sugeruję nie sugerować się jezuitami ani deonem. Na wszelki wypadek. Sama Pani sie przekonała, jakie wartości sa propagowane przez jezuitów. Masoneria, Montessori, teozofia... Sorry, fakt, że cos się nazywa "katolickie" nie oznacza, że katolickie jest. Jak chce Pani miec 100% pewności, że to, w co Pani wierzy, jest Prawdą, to proszę to skonfrontować z nauką Koscioła przedsoborowego. Jak wierni przed SV II zbawiali swoje dusze wierząc Tradycji Kościoła, tak i nam dzis to nie zaszkodzi. Bo po SV II w Kościele niestety, namnożyło się dziadostwa śmierdzącego wprost siarką.
anonim2013.08.10 15:19
Pokręć Tak jak zwykle te przebrzydłe, śmierdzące MASONY!!!111
anonim2013.08.10 17:29
sempreverita przecież piszę tu merytorycznie - o de Mello O. Posackie też jest Jezuitą, szkoda że własnym zgromadzeniu ma tak mało do powiedzenie z jezuickim wydawaniem de Mello mam osobiste urazy, czasem może do przesady