Profanacje. Manifestacja diabła - zdjęcie
02.05.14, 10:16fot. sxc hu

Profanacje. Manifestacja diabła

24

Ostatnia profanacja w Łagiewnikach to kolejna już w tym roku manifestacja diabelskiej siły, dążącej do zniszczenia Kościoła katolickiego w Polsce. Rok 2014 jest pod tym względem bez mała wyjątkowy. Praktycznie już zaczął się bezprecedensowym atakiem na Maryję. W Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu wypalono twarz Matki Bożej na obrazie w jednej z tamtejszych kaplic. Niemal dokładnie w miesiąc później miały miejsce kolejne dwa ataki. Do pierwszego z nich doszło w Krynicy – Zdroju, gdzie rozbito dwie porcelanowe figury Maryi. Drugi miał miejsce w Jarocinie, gdzie pijany mężczyzna opluł i słownie znieważył figurę Matki Boskiej Fatimskiej. Niedawno, na kilka dni przed kanonizacją Jana XXIII i Jana Pawła II, wandale zniszczyli w Krakowie Skałę Papieską, wymalowując na niej gwiazdę Dawida.

Co gorsza sprawcy mogą niekiedy czuć się bezkarni. We wrześniu 2013 roku doszło do profanacji sanktuarium maryjnego na Górze Chełmskiej w Koszalinie. Na obiektach sanktuarium wymalowano różne znaki, między innymi odwrócone krzyże, co otwarcie wskazuje na satanistyczny charakter ataku. Niestety, na początku marca tego roku Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu uznała, że profanacja nie zawiera znamion czynu zabronionego.

To oczywiście tylko kilka najbardziej rażących profanacji, o jakich głośno zrobiło się w całej Polsce. Biorąc pod uwagę narastającą falę wrogości wobec Chrystusa, jaka przejawia się w mediach i internecie, można przewidywać, że nasze kościoły są coraz bardziej zagrożone. Duży wpływ może mieć też dalsza integracja europejska połączona z bezrefleksyjnym przyjmowaniem fałszywych wartości zachodu. W takich krajach jak Francja czy Niemcy często ohydne profanacje i ataki na Kościół katolicki są niezwykle częste. Pominę tu działalność muzułmanów, którzy są szczególnie aktywni we Francji. Często pokrywają katolickie świątynie napisami wysławiającymi Allaha, a szkalującymi Chrystusa i Maryję. Nie wspomnę także o rozmaitych profanacjach Femenu, który dopuszcza się nawet zakłócania Mszy świętej. Jest to jednak margines wszystkich ataków; prawdziwą plagą są za to ataki przeprowadzane przez osoby pochodzące z chrześcijańskiego środowiska.

We Francji głośne profanacje zdarzają się regularnie. Wybaczą państwo tę być może trochę nużącą listę. Sądzę jednak, że nic nie będzie tak wymowne, jak zwięzłe przedstawienie najgłośniejszych profanacji z kilku tylko ostatnich miesięcy.

W lutym w Orleanie napastnicy włamali się do tabernakulum i porozrzucali konsekrowane hostie. W tym samym niemal czasie w innym kościele tego miasta skradziono pieniądze z puszek ofiarnych. Kilka dni później na północy Francji mężczyzna przypadkiem uderzył samochodem w drzwi kościoła. Następnie pojazd został podpalony, co stworzyło realne zagrożenie dla świątyni.

[koniec_strony]

W marcu dwa razy zaatakowano paryską bazylikę Sacré-Cœur na wzgórzu Montmartre. Na drzwiach oraz we wnętrzu kościoła wandale wymalowali napisy, w których wzywali między innymi do palenia kościołów. Kilka dni później atak powtórzono, znowu wypisując w bazylice antykatolickie hasła. W tym samym czasie w Paryżu zaatakowano także kościół klasztoru Saint-Germain-des-Prés. Także tam wypisano hasła wzywające do palenia katolickich świątyń. Pod koniec miesiąca w jednym z kościołów Bretanii ktoś poprzewracał świece przy ołtarzu. Zapalił się obrus i część ołtarza; zagrożony był cały kościół.

Na początku kwietnia z jednego z kościołów w Lourdes skradziono konsekrowane hostie. Przy okazji zabrano także pieniądze z wystawionej dla ofiar puszki. W kolejnym tygodniu ponownie zaatakowano jeden z kościołów w Bretanii. Skradziono szaty liturgiczne, komże oraz alby. Złodzieje przy okazji porozrzucali też na ziemię naczynia liturgiczne.

Trzy miesiące, dziewięć profanacji i świętokradztw – a to tylko te, o których głośno zrobiło się w mediach.  Tak wygląda w praktyce francuska tolerancja: poziom nienawiści do Kościoła, połączony z obojętnością społeczeństwa, prowadzi do nieustannego znieważania świątyń Chrystusa, a niekiedy nawet Jego świętego Ciała. Ponadto zdarza się, że przed sądem stają ci, którzy chcieli bronić kościołów przed zniszczeniem. Taki los spotkał ochroniarzy z katedry Notre-Dame, którzy siłą wyprowadzili ze świątyni aktywistki Femenu. Kobiety, samym już skąpym strojem obrażając Pana, uderzały w marcu 2013 roku kijami w dzwony ustawione w nawie katedry. Ochroniarze, którzy z  trudem wyrzucili aktywistki, mogą otrzymać grzywnę, ze względu na drobne obrażenia, jakich doznały kobiety w czasie akcji.

Do licznych profanacji dochodzi także w krajach niemieckojęzycznych. Co gorsza zdarza się, że autorami tych profanacji są… katoliccy duchowni. Media niedawno informowały o planowanej przez austriackich księży Mszy świętej przeznaczonej między innymi dla osób homoseksualnych. W ramach tej Mszy Komunia miała być rozdawana wszystkim obecnym, a więc także tym, którzy żyją w grzechu ciężkim – za pełną zgodą kapłanów.

Rzecz jasna dochodzi tam też do podobnych ataków jak we Francji. Na początku kwietnia ujawniono nagranie jednego z niemieckich niszowych zespołów muzycznych. W kościele, tuż przed ołtarzem, pozowała do zdjęć niemal całkowicie naga modelka. Władze świątyni, w której doszło do profanacji, zrezygnowały jednak z jakiekolwiek formy kary wobec sprawców.

Wcześniej w tym roku doszło też do kilku jawnie satanistycznych ataków na Kościół. W styczniu w bawarskim mieście Neumarkt zniszczono cmentarz: sprawcy, zgodnie z diabelską symboliką, poodwracali krzyże grobów. W lutym we Fryburgu Bryzgowijskim w Niemczech napastnicy rozbili tabernakulum i porozrzucali hostie po posadzce świątyni.

W drugiej połowie 2013 roku do jeszcze obrzydliwszej napaści doszło w niemieckim Niedelelbert. Nie tylko połamano krzyż oraz świecę paschalną, ale oddano nawet mocz tuż obok ołtarza, pozostawiając też w różnych miejscach świątyni ekskrementy.

Miejmy nadzieję, że w Polsce nigdy nie dojdzie do podobnych ataków. Niestety, akceptacja dla aktów obrażających Chrystusa zdaje się wzrastać. Coraz częstsze są takie przypadki jak darcie Biblii, bluźniercze i pseudoartystyczne filmy czy instalacje oraz podnoszenie haseł w rodzaju prohomoseksualnego „Jezus też miał dwóch ojców”. Za wulgarne obrażanie papieża nie ma żadnej kary. W polskich sklepach cały czas można kupić ubrania z napisami wzywającymi do palenia kościołów. Czy możemy dalej się na to zgadzać? Do czego to doprowadzi, widać na Zachodzie. 

Paweł Chmielewski

Komentarze (24):

anonim2014.05.2 10:34
Takie są skutki permisywizmu.
anonim2014.05.2 10:40
A papież Franciszek co na to? Nic, nic, po prostu nic...
anonim2014.05.2 10:43
@BERTO A co ma zrobić, krucjatę wysłać?
anonim2014.05.2 10:44
@BERTO Homilii przecież nie posłuchają.
anonim2014.05.2 10:46
Europa tonie w grzechach, gender zbiera swoje plony, a Franciszek plecie o walce z ubóstwem...
anonim2014.05.2 11:09
Co na to papież Franciszek? Ano mówi, że Europa jest be, bo nie chce więcej imigrantów z krajów muzułmańskich.
anonim2014.05.2 11:34
Stan Kościoła! Gdzie papież! Boże Ratuj nas!
anonim2014.05.2 11:35
www.egzorcyzmy.katolik.pl - wszystko o szatnie, opętaniach, pierwsza pomoc.
anonim2014.05.2 11:42
Szatan zaciera ręce.
anonim2014.05.2 13:44
ich nienawiść obróci się przeciwko nim...
anonim2014.05.2 14:29
@BERTO Franciszek jest Papierzem świata, a nie tylko europy.
anonim2014.05.2 14:56
Owsiak już dawno mówił- ,,róbta co chceta". Teraz mamy tego skutki!
anonim2014.05.2 15:09
Pan Paweł Chmielewski zdaje się nie rozróżnia tu dwóch przestępstw, które sam opisał. Mianowicie profanację oraz świętokradztwo. Świątynie okradano już w wiekach średnich więc świętokradztwo nie jest w dzisiejszych czasach jakimś novum. Ale i profanacje też nie są w naszej historii niczym nowym bo też miały miejsce w wiekach średnich.Jak ktoś mi nie wierzy to niech poczyta sobie o niektórych krucjatach albo taki drobiazg jak rzeź gdańska, gdzie Krzyżacy urządzili masakrę w tamtejszym kościele (nie pamiętam pod jakim wezwaniem) albo o zabiciu św Stanisława ze Szczepanowa podczas Mszy Św. Generalnie artykuł jest bez zarzutu. Bo jak ludzie mają gdzieś Boga to tam zawsze będą jakieś profanacje.
anonim2014.05.2 17:08
Bardziej obawiałabym się islamizacji. Profanacja nie zawsze wynikają z nienawiści do Chrystusa. Najczęściej to wynik bezmyślności, głupoty itd
anonim2014.05.2 17:09
Gdy kupcy ze świątyni czynili jaskinie zbójców profanując dom boży, Pan Jezus nie nadstawiał drugiego policzka tylko wszyscy wiemy co zrobił. Przebaczyć komuś to nie znaczy dać się komuś stłamsić.
anonim2014.05.2 17:30
Gdzie papież? Tam gdzie Benedykt XVI. A co, wtedy profanacji nie było? Muzułmanie w końcu zachód - o ile Bóg cudu nie uczyni - zwyczajnie PRZEGŁOSUJĄ!
anonim2014.05.2 18:10
Czy czeka nas los Zachodu? No właśnie, kiedy w końcu młodzi ludzie przestaną masowo emigrować na Zachód?
anonim2014.05.2 18:30
@BERTO: papież Franciszek utrzymuje, że Kościół nigdy nie miał się tak dobrze, jak dziś..
anonim2014.05.2 21:15
@MichalBoom " A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące!" (Mt 5:39-41) Nie nadstawiał? Nie dawał się stłamsić? To dziwne, w swojej najważniejszej mowie to właśnie zalecał. Czyżby hipokryzja? A może sami autorzy Pismo mieli rozdwojenie jaźni?
anonim2014.05.3 6:03
Eucharystia,różaniec odmawiany sercem,Pismo Św.,Post. Proponuję każdemu proboszczowi,wprowadzenie na koniec mszy św.Egzorcyzmu do Michała Archanioła
anonim2014.05.4 17:35
Co można zrobić ???? Modlitwa i Walka !!!!!
anonim2014.05.4 22:07
@BERTO Może i masz rację, ale czy aby aktywniue działać potrzebujesz rozkazu papieża Franciszka? Róbmy swoje, organizujmy się. Dzięki zorganizowanej straży udało się ochronić grób bł. ks. Jerzego. Należy brać przykład!
anonim2014.05.5 16:41
a co na to Kremówka?
anonim2014.05.5 16:43
pan jezuz zamiast drugiego policzka nadstawiał drugi pośladek