Prof. Legutko: Prezydent i jego otoczenie nie są zdolni do budowania strategii - zdjęcie
09.05.12, 12:47

Prof. Legutko: Prezydent i jego otoczenie nie są zdolni do budowania strategii

8

 - Rozwijając tą tezę można powiedzieć, że nie ma w Polsce interesu na rodowego, bo obecne władze nie rozróżniają go od interesu Unii Europejskiej, w której jesteśmy. Poprzedni i obecny rząd Donalda Tuska i duża część polskich elit uważali, że Polska powinna płynąć z głównym nurtem i to jest dla niej najlepsze. Uważanie, że wszelkie interesy narodowe to jest partykularyzacja zupełnie niepotrzebna - było i jest stanowiskiem nie tylko błędnym ale i samobójczym.

 

Teraz dopiero przychodzi refleksja u prezydenta, że to nie tak, że niby mamy jakieś interesy, ale nie wiemy jakie. Były przykłady i sytuacje, że może te interesy nie były definiowane, ale były przecież czytelne dla każdego średnio inteligentnego człowieka: np. gazociąg północny nie jest w interesie Polski, ale nikt tego nie podjął jakiś szczególnych działań ze strony głowy państwa, pakt klimatyczny też nie jest w interesie dobra naszego państwa. Nie będę już mówił o katastrofie smoleńskiej.

 

Nagle prezydent się budzi i patrzy, że są jakieś interesy. Szkoda tylko, że zbudził się tak późno, że przegapił kilka okazji, aby się o polski interes narodowy upomnieć kiedy był zagrożony.

 

Prezydent Komorowski przywołuje, że dba się o interes narodowy w innych krajach, ale kiedy prezydent Kaczyński budował związki z innymi krajami to, on go za to w sposób chamski krytykował.

 

Może dziś refleksja obecnego prezydenta sugeruje jakąś zmianę myślenia, jednak znając jego przeszłą działalność i grupy politycznej jaką reprezentuje, bym się do niej specjalnie nie przywiązywał. To jest takie okolicznościowe gadanie bez dalszego ciągu. Uważam, że środowisko polityczne prezydenta Komorowskiego są to ludzie niezdolni ani do to tworzenia strategii która miałaby powstać, ani do jej wypełniania – dodaje prof. Legutko.

 

Not. Jarosław Wróblewski

Komentarze (8):

anonim2012.05.9 15:48
<p>A to gapa...</p>
anonim2012.05.9 16:46
<p>jak mąż ojciec rodziny nie wie co dobre dla wiekszej rodziny jak oczyzna...WSTYD ŻE TAKIE SŁOWA WYPOWIADA GLOWA PANSTWA...ktoś inny nim kręci jakaś szyja?</p>
anonim2012.05.9 21:48
<p>Zima sie skończyła, no to - Bronek misio - sie przebudza.............ale zanim sie przebudzi, to znowu przyjdzie zima i trzeba będzie sie zdrzemnąć.....................i byle do wybor&oacute;w.</p>
anonim2012.05.9 22:02
<p>@Maja - nie martw się, gdy tylko nowy wiaterek od wschodu powieje, BroniWSIowski napewno się przebudzi.</p>
anonim2012.05.9 22:08
<p>Oj tam, tylko dwa lata mu zabrało by się pokapować, że jest Głową Państwa, takim dzisiejszym kr&oacute;lem, szefem całego bałaganu. Kto wie, czy nie będziemy żałować, że on taki błyskotliwy, jak się sam zabierze za wytyczanie tych interes&oacute;w.</p>
anonim2012.05.9 22:37
<p>Nad prezydenturą w Polsce zawisło jakieś fatum. Od Bieruta, co postać, to nieszczęście (wszyscy wiemy że doslownie). Aż dziw, że nie zainteresowali się tym faktem spece od teorii prawdopodobieństwa. Kilku z tych pan&oacute;w ma co prawda bardzo dobre samopoczucie, ale w normalnym, nie postkolonialnym kraju nadawaliby się jedynie do galerii osobliwości. Aż dziw, że prof. Legutko szuka w tym jakiegoś sensu. Wyraźnie widać, że mechanizm wyboru głowy państwa jest kompletnym nieporozumieniem.</p>
anonim2012.05.9 22:38
<p>Przy Mościckim to są zwykłe... Proszę sobie dopowiedzieć.</p>
anonim2012.05.10 0:35
<p>@ArturLeśnodorski - mechanizm wyboru głowy państwa jest kompletną mistyfikacją wyboru. Aby wybierać trzeba mieć <strong>możliwość </strong>świadomego wyboru, dzięki wiedzy o kandydatach. Zamiast dostarczania tej wiedzy,&nbsp; wyborc&oacute;w poddaje się przedwyborczemu oczadzaniu. Pryszcz nabiera takiego samego znaczenia co problem wagi państwowej.</p> <p>P&oacute;źniej wyborcy hmm ... wybierają jak wybierają.</p>