26.11.17, 14:00Zdj. Jakub Szymczuk/Prezydent.pl

Prezydent: Władze muszą się nawzajem kontrolować

W dzisiejszym wydaniu "Kawy na ławę" w TVN24 Bogdan Rymanowski rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. 

Głowa państwa odniosła się m.in. do reformy sądownictwa, a także do sporu Pałacu Prezydenckiego z MON. Przypomnijmy, że prezydenckie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym zostały w piątek skierowane do dalszych prac. 

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Andrzej Duda wrócił raz jeszcze do swojej decyzji o zawetowaniu dwóch ustaw sądowych autorstwa PiS w lipcu.

"Mnie tych projektów ustaw nie przedstawiono. Ja zapoznałem się z nimi w momencie, kiedy znalazły się w Sejmie. Ja wtedy powiedziałem, co mi się w tych ustawach nie podoba i dlaczego nie mogę ich jako prezydent podpisać"- powiedział prezydent. Zapytany o swoje projekty, Duda podkreślił, że "nie łamią konstytucji" i wprowadzają bardzo dobre rozwiązania. 

"One odzwierciedlają to, do czego się zobowiązałem. Nie ma usunięcia wszystkich sędziów SN. Nie ma wpływu prokuratora generalnego ministra sprawiedliwości (…) To są kwestie bardzo ważne"-tłumaczyła głowa państwa w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Andrzej Duda odniósł się również do tego, co zrobiła KRS w sprawie asesorów. Takie postępowanie Krajowej Rady Sądownictwa prezydent określił mianem "dziecinady". 

"Oceniam KRS również przez pryzmat tego, co zrobili w przypadku asesorów. Co prawda decyzję zmienili, ale pod jakim naciskiem? To dziecinada. Kompletnie się zdyskwalifikowali, pokazali, że są nieinkompetentnymi ludźmi. Chcieli zrobić na złość ministrowi sprawiedliwości"-ocenił. 

Prezydent, dopytywany o swoje ustawy, podkreślił, że zależy mu na wymianie kadr w Sądzie Najwyższym. 

"Chcę, żeby przyszli młodzi ludzie"-zadeklarował. Mówiąc jeszcze raz o swojej decyzji o zawetowaniu ustaw, Duda zaznaczył, że władze muszą się nawzajem kontrolować- tak właśnie, zdaniem prezydenta, wygląda prawdziwa demokracja. 

"Nie, kiedy jedna z władz jest nietykalna. Nie wyobrażam sobie sytuacji takiej, żeby parlament uchwalił ustawy, w których znajdą się zapisy, które ja wcześniej zawetowałem"- podkreśliła głowa państwa. 

yenn/TVN24, Fronda.pl