Porozumienie Bractwa św. Piusa X i Watykanu nazwane „teologicznym samobójstwem” - zdjęcie
11.07.13, 18:15Fot. MorgueFIle

Porozumienie Bractwa św. Piusa X i Watykanu nazwane „teologicznym samobójstwem”

38

„To, co reprezentuje Bractwo oraz to, co jest nauką Soboru, a co papiestwo akceptuje jednogłośnie, jest kompletnie sprzeczne” – powiedział Beinert. Do porozumienia mogłoby dojść jedynie wówczas, gdyby jedna ze stron ustąpiła. A „to oznaczałaoby dla obu stron teologiczne samobójstwo, do tego zaś nie może dopuścić ani papież, ani Bractwo, bo w przeciwnim razie Bractwo musiałoby się poddać” – dodał profesor.

W opinii Beinerta Benedykt XVI wyszedł Piusowcom naprzeciw, gdy zdjął ekskomunikę z czterech ich biskupów. Była to próba zabezpieczenia zgody w Kościele.

Gdyby w przyszłości doszło do trwałego ostatecznego zerwania z Bractwem, z pewnością by to je osłabiło, ale nie usunęło.

„To nie jest jeszcze żadna specjalna grupa, istotnie wplątana w historię Kościoła. Bractwo odgrywa całkowicie marginalną rolę. Znajduje się w położeniu, w którym nie może już wpływać na bieg wydarzeń i stać się – w sensie kościelnym – „ grupą „efektywną” – ocenił teolog.

Przypomnijmy, że Bractwo św. Piusa zostało założone w 1969 roku przez abp Marcela Lefebvre’a. Odrzuca część reform II Soboru Watykańskiego, zwłaszcza w dziedizenie liturgii, wolności religijnej i ekumenizmu. W 1975 Bractwo straciło prawne podstawy egzystencji. W 1988 abp Lefebvre wyświęcił bez zgody papieża czterech biskupów, co ściągnęło na całą piątkę ekskomunikę, zdjętą przez papieża Benedykta XVI w 2009 roku. Mimo licznych starań Watykanu, Bractwo nie zaakceptowało warunków proponowanego porozumienia. Pod koniec czerwca b.r. najwyższe szczeble Bractwa, z okazji 25. rocznicy ekskomuniki abp Lefebvre’a, wydali deklarację, w której potępili współczesne działania papiestwa.

PCh/katholisch.de

Komentarze (38):

anonim2013.07.11 22:16
Bractwo powinno się ukorzyć przed Papieżem i powrócić na łono kościoła. Inaczej czeka ich szybki zanik.
anonim2013.07.11 22:42
"reform II Soboru Watykańskiego, zwłaszcza w dziedzinie liturgii" "co ściągnęło na całą piątkę ekskomunikę" że nie doczepie się insynuacji, suche fakty, Frondo szanuj sie
anonim2013.07.11 22:46
„To, co reprezentuje Bractwo oraz to, co jest nauką Soboru, a co papiestwo akceptuje jednogłośnie, jest kompletnie sprzeczne” – powiedział Beinert." Bractwo nie naucza niczego innego niż Kościół zawsze nauczał. Tu nie ma innego wyjścia - albo myli się Bractwo albo mylą się posoborowi hierarchowie. Jeśli chodzi o mnie to wolę pozostać przy odwiecznej nauce Kościoła. Dobrze, że Beinert jest szczery - on nie widzi tu ciągłości jak niektórzy próbujący godzić "tak" z "nie" tylko wali prosto z mostu - jest zerwanie!
anonim2013.07.11 23:07
To samo można powiedzieć o działaniach ekumenicznych prowadzonych przez Kościół katolicki. Nie nastąpi porozumienie z protestantami, prawosławnymi itp. dopóki jedna ze stron nie ustąpi. A wtedy będzie to "teologiczne samobójstwo". Tylko że Kościół katolicki już 50 lat temu, na soborze watykańskim II popełnił to samobójstwo czyniąc ustępstwa i doprowadzając do sprotestantyzowania liturgii. Czy to doprowadziło do powrotu heretyków na łono KK? NIE! "Cnotę stracili, rubla nie zyskali", można by rzec. Jedyną drogą do jedności jest doprowadzenie do dobrowolnego przejścia odłamów chrześcijaństwa z powrotem do Rzymu, tak jak to uczynił Benedykt XVI tworząc ordynariat dla byłych anglikanów. I to jest jedyna właściwa droga do ekumenizmu,
anonim2013.07.11 23:08
„To, co reprezentuje Bractwo oraz to, co jest nauką Soboru, a co papiestwo akceptuje jednogłośnie, jest kompletnie sprzeczne” Wniosek posoborowie to heretycka hołota ... według tego człowieka!
anonim2013.07.11 23:08
Cezar - Bractwo jest skazane na zagładę. To jest więcej niż pewne. Zwłaszcza jeśli kościół katolicki straci cierpliwość i oficjalnie i nieodwołalnie się od bractwa odetnie. Za powiedzmy 100-150 lat kościół katolicki będzie istniał dalej a o sekciarskim bractwie będą pamiętać tylko historycy.
anonim2013.07.11 23:09
Pan "teolog" twierdzi że po SVII powstał nowy Kościół reformowany ... niezłe!!!
anonim2013.07.11 23:12
Bractwo jest solą w oku takich heretyckich teologów ... BPX jest esencją katolicyzmu ... ten poglądy tego gościa są esencją zerwania z katolicyzmem. Stąd takie napaści. Potępiony modernizm wije się w bólach, jak widać, gdy słyszy o nauczaniu katolickim. Piękne potwierdzenie racji BPX.
anonim2013.07.11 23:15
Teologiczne samobójstwo odbyło się po SVII, a dokonane zostało za pomocą mętnych dokumentów SVII ... z których wynika wszystko i dobro i zło.
anonim2013.07.11 23:16
Samobójstwo teologiczne zawdzięczamy też takim teologom heretykom.
anonim2013.07.11 23:28
@Matthiola longipetala Kościół katolicki istnieje już chyba tylko w bractwie. To jest ten zaczyn z którego urośnie na chleb.
anonim2013.07.11 23:39
Skoro współczesny KK neguje nauczanie soborów wcześniejszych niż SVII to dlaczego bractwo nie może negować SVII? Może za kilka lub kilkadziesiąt lat odbędzie się Sobór Trydencki II który oficjalnie nazwie lata po SVII "okresem błędów i wypaczeń"? Czy będzie rehablitacja abpa Lefebvre'a?
anonim2013.07.11 23:45
@Piw: nie ma przeszkód teologicznych, żeby była jedność z prawosławnymi! To dlatego Benoedykt XVI rozwiał wątpliwości i potwierdził dokumenty SVII, że Kościół to rzymsko-katolicki i prawosławny. Reszta to "wspólnoty chrześcijańskie". różnicy chyba nie muszę tłumaczyć? Nie ma jedności, bez uznania Sakramentów! Bractwo buduje na fali "rzymsko-katolicki jest fuj
anonim2013.07.11 23:47
@Piw: co neguje KK? może w ogóle uznajmy tylko tzw. Sobór Jerozolimski???
anonim2013.07.11 23:48
@Piw: Krew mnie zalewa, jak ktoś wrzuci ogólnik!
anonim2013.07.11 23:50
Piw - albo i nie urośnie to się okaże....Tradycyjny katolicyzm okazał się być w realiach XX wieku bardzo przestarzały. Dlatego kościół musiał trochę w doktrynie pokombinować. Co prawda i tak nie zatrzymało to fali laicyzacji. Jednak spowolniło ją. Rację tutaj ma Polipid3, że doktryna straciła czystość. Jednak z punktu widzenia taktyki to jest zrozumiałe. Wraca tutaj jak bumerang stary dylemat co lepsze ? Czy doktryna ma się dostosować do wiernych czy może wierni do doktryny. Pierwsze rozwiązanie grozi jej zanieczyszczeniem a drugie tym, że ludziom się ona nie spodoba i zostanie tylko garstka....
anonim2013.07.12 0:16
Bractwo Św. Piusa X reprezentuje odwieczny Kościół Chrystusa Pana, a Kościół SWII to pomysły biskupów na kościół. A co najgorsze: 1/ Tradycji księża diecezjalni boją się. "jak diabeł święconej wody"; 2/ opowiadają bzdury o SWII (nie znają jego postanowień, a wszelkie modernistyczne "wynalazki" uzasadniają decyzjami SWII). Którego nie bronię. Dziś odmówiono mi na NOM Komunii na klęcząco, a kiedy po Mszy poszliśmy uzasadnić nasze potrzeby (na ogół nie odmawiają) odprawiono nas, jako wichrzycieli, a na prośbę o powody odmowy młody ksiądz diecezjalny uzasadnił "decyzjami SWII". Ale już na pytanie o związek SWII z komunią "na ręce" ksiądz był zakłopotany. Ktoś powiedział o "kanonizacji SWII" i zaczynam przyznawać temu rację.
anonim2013.07.12 0:19
@Matthiola longipetala nie wiem czy urośnie czy nie, jasnowidzem nie jestem i Bóg jeden wie co dalej z tego będzie. Ale już nie raz w historii niewielkie wspólnoty odmieniały oblicze Kościoła.Doktryna musi pozostać niezmienna! Z dopasowywaniem doktryny do wiernych mamy do czynienia we wspólnotach protestanckich, gdzie ciągle następują "postępowe" zmiany, a to wyświęcanie kobiet, potem gejów, dopuszczenie antykoncepcji, aborcji etc. I jakoś nie prowadzi to do bujnego rozkwitu takiego "chrześcijaństwa" w tym wydaniu. Cenne jest to to co jest trwałe, Religia musi wymagać od człowieka, inaczej traci swój sens. Islam rozwija się dynamicznie a jak teraz pojedziesz do kraju arabskiego to zobaczysz jak wygląda ramadan. Nic nie jedzą w ciągu dnia, sklepy i instytucje otwarte 2-3 godziny dziennie bo ludzie zmęczeni, głodni ale ich religia tego wymaga i nikt nie zmienia sur w Koranie idąc z duchem postępu. Spójrz na Francję, gdzie kościół posoborowy wymiera, puste kościoły i seminaria, utrata wiary. A u lefebvrystów są i kapłani, i seminarzyści i rzesze wiernych. I gdzie tu zostanie garstka?
anonim2013.07.12 0:32
@Matthiola longipetala Pamiętaj, że jest napisane ...a bramy piekielne go nie przemogą...
anonim2013.07.12 1:05
Watykan czeka na oficjalną odpowiedź bractwa na proponowaną przez papieża Preambułę. . Odpowiedź odmowna będzie jednocześnie wypowiedzeniem posłuszeństwa głowie Kościoła, co oznacza schizmę.
anonim2013.07.12 1:16
Piw i CaminoCanis - dlaczego Islam jest taki a nie inny to już sprawa trochę inna. Wrócimy jeszcze do tego islamu. Dla was oczywiście doktryna musi być niezmienna ponieważ jest boska. Jednak coś musi być w tej doktrynie nie tak skoro niezmienna doktryna okazała się przestarzała i w celu zahamowania odpływu wiernych trzeba było robić różne sztuczki. Jak się porównuje chociażby nauczania papieży przed soborem i po nim to widać istotne różnice. Przykłady na pewno poda chętnie Polipid3. Dobranoc.
anonim2013.07.12 1:30
PS: a co do siły bractwa we Francji w porównaniu z kościołem posoborowym. Mnie się wydaje, że ten sukces jest chwilowy i lokalny a jego przyczyny wymagają przemyśleń. Nie chciałbym forsować tu i teraz pochopnych wyjaśnień.
anonim2013.07.12 1:40
korek jak zwykle plecie ...jaką schizmę? Czy zastanowiłeś się co oznacza schizma? Raczej głąbie herezje ... oczywiście byłoby to głupotą ... ale posoborowie do mądrych nie należy.
anonim2013.07.12 1:42
SVII to przygotowana starannie akcja modernistów i V kolumn w KK ...
anonim2013.07.12 9:33
Nie wiem co myslec, do tego trzeba teologow. Opowiem tylko moje swiadectwo. Mam 28 lat, a jestem czlowiekiem wierzacym od... lat 2. Po Pierwszej Komunii byla rownia pochyla, potem dlugo nic i powrot. Musze powiedziec jedno bardzo wyraznie. Do Kosciola wrocilem, bo ktos uswiadomil mi ze bylo cos takiego jak SVII, o czym nie mialem pojecia. Zaczalem badac temat i dotarlem do Lefebrystow. Musze powiedziec, ze to u nich znalazlem potwierdzenie i to ich postawa pociagnela mnie najbardziej. Nie wiem co myslec o wspolczesnym kosciele glownego nurtu. Czuje jakis lekki dystans do tej calej nowosci. Charyzmatycy, Oaza, Infantylne spotkania i spiewy doroslych ludzi, lajtowe podejscie, cool ksieza... Ostatnio bylismy z zona w Barcelonie w Montserrat. Ksieza prowadzili tam chyba nowa ewangelizacje. Gangham Style na caly glosnik slychac bylo z 2km, a na dziedzincu tanczyly do tego dzieci. I tyle. Weszlismy glebiej - w mury klasztorne. W kaplicy (!) zaparkowany podnosnik choc remontu nie bylo, w srodku syf i brud, glosno, tlumy ludzi. Zero szacunku dla swietego miejsca... Modle sie o to, zeby lefebrysci nie odeszli z Kosciola, ale zeby go uzdrowili. Moze racji nie mam, czas pokaze.
anonim2013.07.12 9:48
@Sniddy +++
anonim2013.07.12 9:57
@Piw protestanci też twierdzili że kościół już istnieje tylko u nich. I w pewnym momencie byli teoretycznie bardziej ortodoksyjni od Katolików i zobacz czym się to skończyło - homomałżeństwa, homokapłaństwa itp Kościół Katolicki borykał się z większymi problemami niż obecnie i wyszedł z nich obrotną ręką dzierżąc depozyt wiary. Jak patrzysz na to jako na ludzką instytucje to wtedy oznacza, żeś małej wiary bo nie wierzysz w Ducha Świętego, który działa w kościele, oraz nie wierzysz w obietnice Jezusa, iż do końca czasów jego bram nie przemogą.
anonim2013.07.12 10:25
@ Templariusz wierzę w Ducha Świętego a nie w "ducha soboru". Skąd wiesz czy FSSPX nie działa z inspiracji Ducha Świętego? Ja nie wiem, nie jestem ryzykantem i słucham papieża, stosuję się do aktualnego nauczania KK choć oceniam je krtytycznie. Owszem, wspólnoty protestanckie były na początku bardziej ortodoksyjne (pomimo błędów doktrynalnych) dopóki nie doszli tam do głosu wszelkiej maści postępowcy. I do czego to doprpowadziło?
anonim2013.07.12 10:31
Polipid -człowiek, który wierzy iż Kościół założony na fundamencie apostołów może nauczać herezji nie powinien nikogo pouczać na temat katolicyzmu. Bo nie masz o nim zielonego pojęcia. . Ciekaw jestem, czym dla Ciebie jest schizma. Czekam z niecierpliwoscią przemieszaną z fascynacją. ;)
anonim2013.07.12 11:29
Econo (FSSPX) zwyciezy!!! Wystarczy wyciagnac wnioski z tego co sie dzieje na swiecie. Sekta (nie boje sie uzyc tego okreslenia na slepo zapatrzonych w nauczanie JP II i ignorujacych spuscizne 2000 lat) SWII zmierza do samozaglady!! W Polsce procesy gnilne dzialaja wolniej, niz na Zachodzie, poniewaz u nas zawsze silne bylo przywiazanie do Tradycji. Ale ta sila pędowa maleje i wystarczy spojrzec na dzisiejsza mlodziez - praktycznie 95% ludzi to poganie. Sekciarze z SWII swoimi jałowymi kazaniami i wypranym nauczaniem nie sa w stanie juz nikogo nawrócić. Dlatego niech zyje FSSPX!! Trzeba powrocic do nauki o tym, iż tylko Kosciol Jezusa jest prawdziwy, a kto się nie nawróci, trafi do Piekla, gdzie miejsca sporo, a kary przygotowane niewiernym wrecz niewyobrażalne. Z Panem Bogiem!!
anonim2013.07.12 12:30
Prawdą jest że "zostanie nas tylko garstka". Myślę że bractwo jest zaczątkiem i ostoją prawdziwego Kościoła, tego który przetrwa czasy antychrysta, a ten już nadchodzi.
anonim2013.07.12 12:30
Prawdą jest że "zostanie nas tylko garstka". Myślę że bractwo jest zaczątkiem i ostoją prawdziwego Kościoła, tego który przetrwa czasy antychrysta, a ten już nadchodzi.
anonim2013.07.12 13:03
Ale niedorzeczności tam piszą, Ignorancja zawiniona?, nie zawiniona? - nie wiem. To jest tłumaczenie z pewnego blogu. "Profesor dogmatyki z Regensburga", w którym oprócz niego samego pozostało dwóch świeckich katolików i jeden nadzwyczajny szafarz.
anonim2013.07.12 13:41
@ Korek i podobni - Schizma jest wtedy, gdy ktoś przyjmuje za swoje pewne prawdy i twierdzenia sprzeczne z doktryną katolicką i odchodzi od Kościoła Katolickiego. Niech będzie przeklęty ten kto głosi inna ewangelię od tej przekazywanej przez nas - jak powiedział Apostoł Kościoła. Jeśli ktoś przyjmuje obce depozytowi wiary katolickiej i doktrynie Kościoła treści staje się heretykiem i wchodzi na drogę schizmy. Krytyka działań i wypowiedzi sprzecznych z doktryną, ewangelią, depozytem wiary, lub odmowa przyjęcia ich za swoje nie jest odejściem od Kościoła. Jedność z heretykiem nie jest jednością z Kościołem, trzymanie się czystej katolickiej doktryny (jak czyni Bractwo) nie jest schizmą, ani herezją. Nawet Papież nie ma prawa ani władzy nakłaniać do przyjęcia prawd sprzecznych z nauką Kościoła Katolickiego głoszonej od 2000 lat. Nikt z soborowych zwolenników nie wykazał , że nauka soboru VII jest w całości zgodna z 2000 letnią nauką i doktryną Kościoła. Więc odmowa przyjęcia soboru nie jest schizmą ani herezją. Zastanówcie się dobrze gdzie chcecie być.
anonim2013.07.12 17:02
@Listwa A to coś się zmieniło w Ewangelii po Soborze? Bo nie zauważyłem...
anonim2013.07.12 17:20
Jej interpretacja. Tylko i aż tyle...
anonim2013.07.12 21:27
@Macool1974 Nic się nie zmieniło. A może chcesz wykazać że soborowa wolność religijna jest zgodna z ewangelią i pierwszym przykazaniem ?
anonim2013.07.12 23:11
Nie ma sprzeczności. Chociaż ja osobiście nie popieram wolności religijnej (bo to się zawsze dzieje ze szkodą), to jednak nie ma w Ewangelii nigdzie sytuacji, gdzie Pan Jezus kogoś by na siłę do siebie przyciągał.