Polska w remoncie: Innowacyjność zamiast testów w szkołach  - zdjęcie
15.02.16, 09:20

Polska w remoncie: Innowacyjność zamiast testów w szkołach

4

Minister nauki Jarosław Gowin powiedział, że polska szkoła uczy myślenia schematycznego - system testów oducza myślenia kreatywnego, sprzyja imitacyjności. I słusznie. Dlatego minister nauki zaproponował, że rząd Beaty Szydło chce zerwać z takim podejściem do nauczania i za główny swój cel Gowin wskazuje na innowacyjność.

Minister Gowin mówił, że "na cały proces edukacji trzeba spojrzeć od nowa, jako na całość, niestety w ostatnich wielu latach zupełnie osobno patrzono na oświatę, a osobno na szkolnictwo wyższe". Dlatego trzeba wielu miesięcy prac grup ekspertów by to wszystko zmienić. "Poczyniliśmy już pierwsze kroki - niedawno z minister edukacji Anną Zalewską i minister cyfryzacji Anną Streżyńską ogłosiliśmy plan, który ma przełomowy charakter cywilizacyjny - z jednej strony polega na tym, żeby doprowadzić do każdej szkoły internet szerokopasmowy - minister Streżyńska obiecała tego dokonać w ciągu dwóch lat. A z drugiej strony towarzyszyć temu ma wprowadzenie od I klasy szkoły podstawowej lekcji programowania, które uczą myślenia kreatywnego. W roku szkolnym 2016-2017 będzie pilotaż, a od 2017 roku programowanie ma wejść do wszystkich szkół" - powiedział Gowin.

Czas naprawy państwa polskiego trwa. Miejmy nadzieję, że uda się ministrowi nauki zreformować polską edukację i naukę. 

mko/.media

Komentarze (4):

anonim2016.02.15 9:29
Oby tylko ten internet szerokopasmowy nie stał destrukcyjny dla uczniów dając możliwość grania w gry sieciowe bez ograniczeń
anonim2016.02.15 10:40
Szkoły dziś oferują niestety tylko sieczkę informacyjną, której nikt nie jest w stanie złożyć ani ułożyć z niej żadnej mądrościowej koncepcji życiowej. Obserwuje się też ucieczkę od integralnego rozwijania człowieka poprzez machniecie ręką na wychowanie. W sumie produkowane są często umysłowe skłoty. Ściany są i nic więcej, (do których prędzej czy później coś się przybłąka, wszak natura próżni nie znosi, np. gender albo KOD ;-)). Dyplomy wystawiane w różnych Kozich Wólkach mają taką wartość jak kiedyś różne ozdoby i gadżety na słomiance. Wyuczona bezradność życiowa to cecha prawie powszechna współczesnej młodzieży i dzieci. Szklanka mu się na stole przewróci i coś wyleje, to wrzeszczy na całą chałupę, nie wie co zrobić, bo on tego nie przerabiał...:-) Wychowanie bezstresowe w szkole, zaowocuje później przy pierwszej kłótni i problemach w małżeństwie niebywałym stresem i... rozwodem. Internet, rzecz dobra, dostarcza głównie rozrywki i produkuje homo ludens. Albo się wymieniają wzajemną pustką. O chlastaniu się błotem nie wspominam. Oderwiesz takiego dzieciaka od komputera i posadzisz z dorosłymi przy stole to po godzinie on zacznie wołać : zróbcie coś, bo ja się nudzę! Kosmetyką w stylu internetu szerokopasmowego nic się nie zmieni. Tu trzeba generalnej reorientacji całej koncepcji życiowej opartej nie tylko na wiedzy ale i na mądrości. Bo intelektualizm bez mądrości nie wart funta kłaków. Dopiero potem może pojawić się wynikająca z tych potrzeb, konieczność poszukiwania właściwych środków i programów ku temu, a jednym z nich jest bez wątpienia szkoła.
anonim2016.02.15 15:13
Gość ma zerową koncepcję, jak naprawić polskie szkolnictwo, a rada jest jedna: ODBIUROKRATYZOWAĆ. Ponieważ nic nie wie, nic nie robi i ma nadzieję tak pier... w stołek dalej, więc sprzedaje bzdury w stylu "trzeba wielu miesięcy prac grup ekspertów". Nie, nie trzeba. Wystarczy kilka spotkań z ludźmi, którzy pracują na uczelniach - co ich wkurza, co boli, co przeszkadza zajmować się nauką i dydaktyką. A potem zrobić listę i realizować krok po kroku.
anonim2016.02.15 16:35
Dajcie już spokój z tym programowaniem dla wszystkich. Dziewczynki siedzą na tych lekcjach i (poza jakimiś zupełnymi wyjątkami) dramatycznie się nudzą. Oglądałem te śmiałe programy i podręczniki i jestem zdania, że to się psu na budę nie przydaje. A trochę wiem co mówię, bo komputer jest moim narzędziem pracy od roku Pańskiego 1992-go.